-
Posts
12534 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by konfirm31
-
Popytaj, Murko. Ale z tego co czytałam, to najbardziej skuteczne są kąpiele lecznicze i to do skutku, czyli często. A tu pogoda nie taka i Max nieporęczny do kąpania :(. I spytaj weta, ile u niego kosztuje advocate, bo tego przez internet, chyba się nie kupi. Jak będą mu się kończyć odżywki, to daj znać - kupię i wyślę. Suplementy na sierść i skórę, z pewnością mu pomagają. Pogłaszcz go ode mnie po tym tłustym futerku.....
-
I zrobić "przegląd techniczny" u dobrego weta. Ja zawsze u smutnych psów, obawiam się odkleszczówek (tfu, tfu). Dzięki za zabranie go z Radys.
-
Tak cały czas myślę.... Murko, a czy kiedy Max był zakrapiany Advocate? Dobrze zniósł? Może mu to powtórzyć przed tym sterydem? Bo on działa na wszystkie bździągwy pasożytujące na skórze (w tym na wszy i wszoły świerzbowce itp) , więc może warto spróbować? Jak on uczuleniowiec, to wystarczy jedno, dwa ugryzienia i będzie się wygryzał. I co wet sądzi o podaniu mu leku na drożdżaki, które z pewnością na takiej chorej skórze bytują? Oczywiście, najpierw ta nieszczęsna kąpiel w leczniczym szamponie.
-
Dzięki za dokładną odpowiedź Murko :) Jak tak szuka jedzenia, to może mu zwiększyć ilość karmy do 500g. To dużo i drogo, ale co począć. Miejsca, które wygryza, typowe dla uczuleń, ale na karmę Hills, nas nie stać. Może ta Eucanuba Dermatosis wreszcie pomoże? No i chyba trochę sterydu, ale to już niech wet decyduje. Kąpiel lecznicza, jak najbardziej, tylko potem musi dobrze wyschnąć. Może któraś z Cioteczek jeszcze się wypowie?
-
Witam się poświątecznie w nowym, 2019 roku u naszego Maxa :). Mam nadzieję, że u Was w okolicy było w miarę spokojnie i zwierzaki bez nadmiernego stresu przetrwały Sylwestra. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku :)) Mureczko, co u Maxa? Jak mu służy nowa karma i odżywki? Co z drapaniem? Czy bardzo protestuje przeciwko zmniejszeniu porcji? Jak będą się kończyły odżywki i karma, to daj proszę znać na wątku.
-
Męża się pewnie nadal boi. Jak się wpycha między Ciebie a psy i liże, to znaczy, że was rozdziela i Ciebie obłaskawia. Niesależnie od wszystkich porad, usiądź przed nią na podłodze, połóź szelki, a jak sama dotknie je nosem, daj maleńki smaczek. Przyzwyczaja ją, że kontakt z szelkami, "jest smaczny" . Stopniowo nakładają, chwal, dawaj smaczki i zdejmuj. Szelki też mogą budzić lęk
-
Mówiłam, że to wyraz uległości, jak i to posikiwanie, czy rzucanie się na plecy przed człowiekiem. Trzeba wzmacniać w psie poczucie pewności siebie (w zabawie z szarpakiem, pozwolić zabrać), szkolić i nagradzać, i..... nie pozwalać - stanowczo, ale łagodnie. Nie patrzeć na wprost psa, kazać mu usiąść, nagrodzić, dać zabawkę (jaką lubi) do pyska w czasie zakładania szelek itp. Im bardziej będziesz się opędzać i ostrzej protestować, tym bardziej będzie się pchać do lizania, żeby Cię upewnić o swoim poddaństwie. Ten problem miałam z Lerką, ale na szczęście, udało mi się go opanować. Teraz tylko obłaskawia Bliss ;). https://psy-pies.com/artykul/lizanie-wlasciciela-przez-psa,1480.html
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
konfirm31 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Dawno mnie tu nie było. Smutne wiadomości o Puszku i Miłeczce, ale były u Ciebie szczęśliwe i to trzeba wspominać. Los na pociechę, zaraz Ci zesłał kolejne psie biedy, które u Ciebie odżyją i zaznają dobrego, psiego życia. Ktoś odchodzi, ktoś przychodzi... Zaraz zacznie się kolejny rok, bo ten stary już przemija. Wszystkiego najlepszego w tym Nowym Roku dla Ciebie, Twojej Rodziny i Zwierzaków, Mari :) -
To jest tak, jak z ratowaniem psów i kotów. Wszystkich nie uratujemy ale tego jednego - tak. Na skutek zmian przyzwyczajeń jedzeniowych, w ubiegłym roku, zabito o pół miliarda mniej zwierząt lądowych. Ludzie zaczynają inaczej patrzeć na zwierzęta. Przestają w nich widzieć wyłącznie jedzenie. Kiedy byłam dzieckiem, o weganach praktycznie się nie słyszało. Byli nieliczni jarosze traktowani jak dziwacy. Ale i oni chodzili w futrach. Niejedzenie zwierząt, wynikało głównie z powodów zdrowotnych, rzadko z przyczyn etycznych. A dzisiaj? Jak napisała Rozi, kropla drąży skałę.
-
Bo konsumenci- czyli my - chcą dużo i tanio "produktów zwierzęcych" i koło się zamyka. To konsumenci kształtują rynek producentów. Nie ma popytu, nie ma podaży.
-
Wszędzie jest miejsce na głos w sprawach zwierząt. Przypominanie gehenny, jaką funduje im człowiek. Myślę, że wielu z nas, w kórymś momencie, zauważy, że własną osobowość i prawo do życia, mają nie tylko psy i koty, ale i zwierzęta gospodarskie, które widzimy na naszych stołach, w postaci mięsa i nabiału. W którymś momencie, ten obraz zaczyna uwierać, bo trudno w dobie tv i internetu, udawać, że nie wiemy, jak wygląda przemysłowa hodowla, żeby było dużo i tanio. Zmieniając swoją dietę z powodów etycznych, chronimy życie wielu zwierząt, Planetę i...... swoje zdrowie. Świat może być chociaż trochę lepszy, dzięki naszym jednostkowym wyborcom.
-
Wszystkiego najlepszego dla Murki i Jej Rodziny, wszystkich Cioteczek, wspierających Maxa kasą i radą. Alaskan, która tak wspaniale dba o kasę i zdrowie naszego ONeczka i oczywiście jemu, czyli naszemu Maxiulkowi. Fundacji ZEA, która nie opuszcza biedaka w potrzebie, wszystkim psom i kotom Murki, psiakom hotelowym, wszystkiego co im potrzebne i da szczęście :). Niech się spełni.