Jump to content
Dogomania

konfirm31

Members
  • Posts

    12534
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by konfirm31

  1. Popytaj, Murko. Ale z tego co czytałam, to najbardziej skuteczne są kąpiele lecznicze i to do skutku, czyli często. A tu pogoda nie taka i Max nieporęczny do kąpania :(. I spytaj weta, ile u niego kosztuje advocate, bo tego przez internet, chyba się nie kupi. Jak będą mu się kończyć odżywki, to daj znać - kupię i wyślę. Suplementy na sierść i skórę, z pewnością mu pomagają. Pogłaszcz go ode mnie po tym tłustym futerku.....
  2. I zrobić "przegląd techniczny" u dobrego weta. Ja zawsze u smutnych psów, obawiam się odkleszczówek (tfu, tfu). Dzięki za zabranie go z Radys.
  3. Tak cały czas myślę.... Murko, a czy kiedy Max był zakrapiany Advocate? Dobrze zniósł? Może mu to powtórzyć przed tym sterydem? Bo on działa na wszystkie bździągwy pasożytujące na skórze (w tym na wszy i wszoły świerzbowce itp) , więc może warto spróbować? Jak on uczuleniowiec, to wystarczy jedno, dwa ugryzienia i będzie się wygryzał. I co wet sądzi o podaniu mu leku na drożdżaki, które z pewnością na takiej chorej skórze bytują? Oczywiście, najpierw ta nieszczęsna kąpiel w leczniczym szamponie.
  4. Dzięki za dokładną odpowiedź Murko :) Jak tak szuka jedzenia, to może mu zwiększyć ilość karmy do 500g. To dużo i drogo, ale co począć. Miejsca, które wygryza, typowe dla uczuleń, ale na karmę Hills, nas nie stać. Może ta Eucanuba Dermatosis wreszcie pomoże? No i chyba trochę sterydu, ale to już niech wet decyduje. Kąpiel lecznicza, jak najbardziej, tylko potem musi dobrze wyschnąć. Może któraś z Cioteczek jeszcze się wypowie?
  5. Malagos, zmierz może Oriona w kłębie? Mnie się Diana wydaje mała przy Bliss, która ma 61w kłębie, no i jest bardziej od niej masywna. Śp Max miał 71......
  6. No, kurczę! I urok i przemarsz wojsk naraz..... :((( Jak głodny, to chyba trochę zwiększyć ilość? Ile teraz dostaje? Może on już źle trawi? A czy chudnie ( tak na macanie, bo wiem, że nie był ważony). Co Cioteczki myślicie? Murko, gdzie się wygryza? Zawsze w tym samym miejscu?
  7. Jestem u maluszka. Wątek zapisuję :) . Surowe mięso jest zdrowsze dla psów, ale bardziej nęci gotowane. Psy wiejskie, o ile nie były karmione korpusami (obecnie dosyć częste), nie znają smaku surowego i nie chcą go jeść.
  8. Zdjęcia Marzeny widziałam na fb i pieska mało co widać. Lecę na wątek, poczytać i kibicować :)
  9. Lepsza ciepła budka z jedzonkiem od bezdomności. Oby tylko nie nawiał z tego kojca, jak to taki spryciarz....
  10. O, rany! Niesamowici jesteście oboje z Tomkiem :). Brawo, Wy :*)
  11. Witam się poświątecznie w nowym, 2019 roku u naszego Maxa :). Mam nadzieję, że u Was w okolicy było w miarę spokojnie i zwierzaki bez nadmiernego stresu przetrwały Sylwestra. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku :)) Mureczko, co u Maxa? Jak mu służy nowa karma i odżywki? Co z drapaniem? Czy bardzo protestuje przeciwko zmniejszeniu porcji? Jak będą się kończyły odżywki i karma, to daj proszę znać na wątku.
  12. Dużo go nie widać, ale sądząc po tym, co widać, może to jest wiejski/mazowiecki..... flat coated retriever ;), czyli flatek :)
  13. Cieszę się, że znalazł u Was schronienie przed bezdomnością, głodem i..... Sylwestrem. To chyba taki wiejski flatek ;). Wszystkiego najlepszego z okazji Nowego Roku dla Was i Waszych Zwierzaków :)
  14. Pokerku, nadmierna uległość, nie musi się wiązać z lękiem. Może to wynikać z charakteru psa. Ale ja się mądrzę, a Ty, jesteś praktykiem :)
  15. Męża się pewnie nadal boi. Jak się wpycha między Ciebie a psy i liże, to znaczy, że was rozdziela i Ciebie obłaskawia. Niesależnie od wszystkich porad, usiądź przed nią na podłodze, połóź szelki, a jak sama dotknie je nosem, daj maleńki smaczek. Przyzwyczaja ją, że kontakt z szelkami, "jest smaczny" . Stopniowo nakładają, chwal, dawaj smaczki i zdejmuj. Szelki też mogą budzić lęk
  16. Mówiłam, że to wyraz uległości, jak i to posikiwanie, czy rzucanie się na plecy przed człowiekiem. Trzeba wzmacniać w psie poczucie pewności siebie (w zabawie z szarpakiem, pozwolić zabrać), szkolić i nagradzać, i..... nie pozwalać - stanowczo, ale łagodnie. Nie patrzeć na wprost psa, kazać mu usiąść, nagrodzić, dać zabawkę (jaką lubi) do pyska w czasie zakładania szelek itp. Im bardziej będziesz się opędzać i ostrzej protestować, tym bardziej będzie się pchać do lizania, żeby Cię upewnić o swoim poddaństwie. Ten problem miałam z Lerką, ale na szczęście, udało mi się go opanować. Teraz tylko obłaskawia Bliss ;). https://psy-pies.com/artykul/lizanie-wlasciciela-przez-psa,1480.html
  17. Dawno mnie tu nie było. Smutne wiadomości o Puszku i Miłeczce, ale były u Ciebie szczęśliwe i to trzeba wspominać. Los na pociechę, zaraz Ci zesłał kolejne psie biedy, które u Ciebie odżyją i zaznają dobrego, psiego życia. Ktoś odchodzi, ktoś przychodzi... Zaraz zacznie się kolejny rok, bo ten stary już przemija. Wszystkiego najlepszego w tym Nowym Roku dla Ciebie, Twojej Rodziny i Zwierzaków, Mari :)
  18. To jest tak, jak z ratowaniem psów i kotów. Wszystkich nie uratujemy ale tego jednego - tak. Na skutek zmian przyzwyczajeń jedzeniowych, w ubiegłym roku, zabito o pół miliarda mniej zwierząt lądowych. Ludzie zaczynają inaczej patrzeć na zwierzęta. Przestają w nich widzieć wyłącznie jedzenie. Kiedy byłam dzieckiem, o weganach praktycznie się nie słyszało. Byli nieliczni jarosze traktowani jak dziwacy. Ale i oni chodzili w futrach. Niejedzenie zwierząt, wynikało głównie z powodów zdrowotnych, rzadko z przyczyn etycznych. A dzisiaj? Jak napisała Rozi, kropla drąży skałę.
  19. Bo konsumenci- czyli my - chcą dużo i tanio "produktów zwierzęcych" i koło się zamyka. To konsumenci kształtują rynek producentów. Nie ma popytu, nie ma podaży.
  20. Wszędzie jest miejsce na głos w sprawach zwierząt. Przypominanie gehenny, jaką funduje im człowiek. Myślę, że wielu z nas, w kórymś momencie, zauważy, że własną osobowość i prawo do życia, mają nie tylko psy i koty, ale i zwierzęta gospodarskie, które widzimy na naszych stołach, w postaci mięsa i nabiału. W którymś momencie, ten obraz zaczyna uwierać, bo trudno w dobie tv i internetu, udawać, że nie wiemy, jak wygląda przemysłowa hodowla, żeby było dużo i tanio. Zmieniając swoją dietę z powodów etycznych, chronimy życie wielu zwierząt, Planetę i...... swoje zdrowie. Świat może być chociaż trochę lepszy, dzięki naszym jednostkowym wyborcom.
  21. Wszystkiego najlepszego dla Murki i Jej Rodziny, wszystkich Cioteczek, wspierających Maxa kasą i radą. Alaskan, która tak wspaniale dba o kasę i zdrowie naszego ONeczka i oczywiście jemu, czyli naszemu Maxiulkowi. Fundacji ZEA, która nie opuszcza biedaka w potrzebie, wszystkim psom i kotom Murki, psiakom hotelowym, wszystkiego co im potrzebne i da szczęście :). Niech się spełni.
  22. Pokerku, wszystkiego najlepszego dla Ciebie i Twojej Rodziny, psiaków i kota domowego, byłych, obecnych i wszystkich tymczasów :)
×
×
  • Create New...