Jump to content
Dogomania

konfirm31

Members
  • Posts

    12534
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by konfirm31

  1. Biedulka :(. I ja teraz nie mam jak jej pomóc :(
  2. Ja wierzę(szereg własnych psich doświadczeń) w Pigmentum Castellani, http://www.doz.pl/leki/p710-Pigmentum_Castellani - aplikowane punktowo na zmiany skórne za pomocą patyczka z watą. Oczywiście, miejsca dookoła, należy wystrzyc. I tak - do skutku(do zagojenia) - 1-2 razy na dobę. Moja pierwsza i trzecia psica miała często hot-spoty, a Max miał ropne zmiany na pysku. W każdym przypadku - pomogło. Oczywiście, zawsze lepiej skonsultować z wetem. Zdrowia dla psiaka :)
  3. Nie da rady :(. W mieście, wszystkie moje psy spacerują na smyczy - nawet Lerka, bo puszczona luzem, lata nie zwracając uwagi na dzieci, samochody, zaczepia psy itp. Można dwupsowo (każdy na swojej smyczy) przejść tylko niedaleki kawałek, ale żeby dojść do miejsca, w którym można je spuścić(np nad Orzyc), trzeba trochę powędrować przez miasto. No i jest to zdecydowanie dalszy spacer - ponad godzinny. Z dwoma psami jest to możliwe, ale dwa razy dwa psy? W dodatku Lerka, idąc np z Bliss, "podpuszcza" ją, żeby zaczepiała inne psy, czego idąc sama ze mną - nie robi -jest grzeczna i pokorna w stosunku do wszystkich napotkanych piesków :). Ona jest mała, ale charakterna ;). Bliss jest spokojniejsza, ale jej się ludzie boją(duża, groźnie wygląda), no i za życie napotkanego kota - nie ręczę(a jest ich na trasie naszego spaceru sporo). Max - też duży(ludzie się boją), no i prawdziwy samiec. Nie zaczepi(?) innego psa, ale swoją siłę zna...... No właśnie. To jest ta dobra wiadomość :)
  4. Uprzejmie donaszam, że nie jest źle i oby tak dalej. Bliss czasem szczeknie/warknie na Maxa, ale nie ws Lerki, tylko - głaskania, posłania itd. Czyli - strzeże wszystkich zasobów. Jej zapędy do obrony stanu posiadania, natychmiast stopuję, chociaż ogólnie wspieram jej pozycję alfy - pierwsza dostaje miskę, pierwsza idzie na spacer (jeden z 12;)). Lepiej, niech będzie już ustalona hierarchia, a nie - walka o to, kto ważniejszy. Za to Lerka(pomimo obecności w domu TZta), postanowiła urządzić lament - "Pani wyszła!! z Bliss - ojejejej!!!!!." Do tej lamentacji, przyłączył się aktywnie Max. Na szczęście, był to (mam nadzieję) sporadyczny przypadek. Normalnie, Lerka czasem krótko popłacze, jak wychodzę z Bliss, ale to jak nie ma TZta w domu(słyszę przez otwarte okna). Teraz, urządziła lamentację, pomimo Jego obecności, połączoną w dodatku ze wskakiwaniem na tapczan Pana. Jak potem wyszłam z Maxem(mała wychodzi ostatnia), Lerka znowu próbowała lamentować(!), ale na skutek zerowego wsparcia ze strony Bliss(info od TZta), szybko ucichła.
  5. Przywyknie :). Najważniejsi są właśni ludzie, a Oni wydają się być OK :) .
  6. Strasznie skomplikowane są zagadnienia etymologii ;). A psiwo ;) kozicowe - przepyszne, choć ogromnie "wybuchowe" :)
  7. Oj, trzymam kciuki z całej siły, kochany Rudasku :)
  8. Takim warczeniem i Lerka zaprasza do zabawy - i ludzi i psy. Im bardziej rozbawiona, tym głośniej warczy :)
  9. Dzięki, Nutusiu za wszystko co robisz dla Lupusa. To Bliss go nie lubi. Ja - bardzo :). Mam nadzieję, że chłopak wkrótce będzie zdrów i wszystkie jego problemy znikną :). Jak zwykle - pełen podziw dla Złotego Doktora :)
  10. Dzięki za pozdrowienia i akukanie ;). Ares pięknościowy jak zwykle :)
  11. To kciukam jeszcze dziś i jutro rano :)
  12. I ja odświeżam "swoje" ogłoszenia Froda. Kraków zamieniłam na Poznań. Może pomoże?
  13. Brzmi fantastycznie i wspaniale świadczy o ludziach :). Bardzo się cieszę :)
  14. Oby to się spełniło, Nutusiu :). Póki co - nikt nie dzwoni, nie mailuje, chociaż "wejścia" są i telefony (słabiej) pobierane....
  15. Fajnie z tymi pestkochrupkami ;). Karmy Fitmin - nie znam. My od jakiegoś czasu Dużą i Małą, karmimy Joserą Optiness i Miniwell - odpowiednio. Jest (odpukać) - Ok
  16. Wspaniała wiadomość :). Niech to będzie TEN domek :)
  17. Niedawno Ich widziałam na spacerze całą rodziną. Strasznie smutna wiadomość o Lupusie :( . Mijamy się z nim z daleka, bo Bliss go nie toleruje od samego początku, a to z nią przeważnie się z Nimi spotykam. Z całej siły trzymam kciuki za Lupusa i jego Ludzi.
  18. Niestety, wszędzie śmieci, śmieci, śmieci.........:(. Nad wodą, w lasach......:(. Zawsze mnie zadziwia, że ludzie przychodzą odpocząć nad wodę,śmiecą potwornie i....za dzień dwa, ponownie jadą w to samo miejsce, siadają wśród śmieci i.....dośmiecają plażę po sobie i innych. Może ludzie(?)nie potrafią korzystać z plaży na której nie ma śmieci? Kąpielisko na Brzóze jest sprzątane po sezonie(czasem w trakcie), ale brudzących jest zbyt wielu......
  19. My nie mamy ogródka ;) . Od czasów zemerycenia, chodzimy z psem 4 razy. O 6, 12, 18, 22. Ostatni spacer - symboliczny. Jak jest "normalna' temperatura, to najdłuższy ten południowy, jak upały - wydłużam poranny i o 18.
  20. Bardzo mi smutno :(. Ja niestety, ostatnio jestem fatalistką :(, ale pomimo wszystko, z całej siły trzymam kciuki za Wierę i Pana Macieja.
  21. Dziękuję :). Max przyjedzie w najbliższy czwartek i będę się prowadzać na 12 spacerków dziennie(no, bo 4x3 psy ;)). Bęðę najlepiej wyspacerowaną makowianką :D
×
×
  • Create New...