Jump to content
Dogomania

konfirm31

Members
  • Posts

    12534
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by konfirm31

  1. Zbieractwo, czyli zespół Diogenesa, czyli syllogomania, a w odniesieniu do zbierania zwierząt - animal hoarding, bo najlepiej opracowane w USA i Anglii. Z radością stwierdziłyśmy z Mazowszanka, że nie jesteśmy i chyba nie będziemy zbieraczkami, chociaż pewne inklinacje po temu mamy ;)). Na serio, było bardzo ciekawe. Irenas nie pojechała i niech teraz żałuje . Podróże kształcą.
  2. Jestem. Też myślę, że to ON, a nie malina. Wątek zapisuję.
  3. Byłam dwukrotnie w Turcji i bardzo mi się podobał stosunek tubylców do zwierząt - mam na myśli duże miasta, bo jak na wsi - nie wiem . Koty - wiadomo, bo ocaliły Mahometa, ale i w stosunku do psów bezdomnych=pod opieką miasta , widziałam dużo ciepła i życzliwości. Gorzej, że taki Turek (z różnych powodów), może chcieć wrócić do siebie i co wtedy z psem? Tego bym się obawiała.
  4. He, he Właśnie wracam ze Stolicy, ze szkolenia z animal hoarding, czyli z syllogomanii. Byłyśmy z Mazowszanką i było bardzo ciekawie
  5. Dzięki :*) Dla mnie miodownik, to piernik na miodzie. Żółte pierwszowiosenne kwiatki, jak jeszcze niczego nie ma, to podbiał. Może być? Tyle, że póki co, też nie rośne(szczególnie w lesie, bo to roślina ruderalna, synantropijna)
  6. Żadnych kobierców :(. Tylko suche, zeszłoroczne liście..... Kobierce będą w końcu kwietnia lub na początku maja. Białozielone, zawilcowe.
  7. Jestem u Tinka. Pierwsza!
  8. Mogą sobie pogadać przez kraty :(. Dobrze, że chociaż razem, to osobno i że każdy ma swoja budę. Sunia pięknościowa i mocno w typie. Konieczna kastracja przed adopcją, bo może trafić do pseudo :((((, ale o tym, to Wy wiecie najlepiej, po latach opieki nad bezdomniakami.......
  9. Ja na kotach się zupełnie nie znam( w przeciwieństwie do Kasi :) ), chociaż czasami to i owo o nich podczytuję, no, bo lubię wszystkie zwierzaki i są zupełnie inne(w zdecydowanej większości) od psów. Nigdy nie miałam kota ( z wyjątkiem kota na punkcie psów) i raczej mieć nie będę, jako klasyczna psiara, ale podziwiam kocią elegancję i niezależność. Podobno choroby nerek u dzisiejszych kotów domowych, to łączny wynik kastracji i karmienia karmą przemysłową, a nie naturalnego. Ciekawa jestem, jak to wygląda u kotów barfiarzy, którzy karmią swoje koty np mysimi oseskami itp, bo tu nie chodzi o samo mięso, tylko o "komletność" ofiary. Czy też maja kłopoty z nerkami?
  10. Taka smutna wiadomość :(. Przytulam.
  11. Ma na sobie kubraczek? Lerka, jak była w kubraczku, straciła apetyt i chęć do życia. W momencie zdejmowania kubraczka, pies się ożywiał, a po ponownym jego nałożeniu, znowu zapadał w letarg. No, to zdejmowałam kubraczek do jedzenia i na spacer. a tak, to leżała w stresie i nic przy nim nie dłubała.
  12. Cześć, Ineczko :) . Dzięki, że wpadłaś i odkopałaś wątek :) Ptaszynka żyje wesoła i szczęśliwa. Wczoraj i dzisiaj, wreszcie byliśmy na spacerze w lesie, ale ani wiosny, ani śpiewajacych ptaszków nie było. Lerka wreszcie schudła i to w sumie, o całe 800g. Chyba podziałało to, że główny posiłek, to mokra karma mięsna, bez żadnych dodatków. Rano i wieczorem, jak dawniej, trochę chrupek. Lerka nadal kocha Bliss najgorętszą miłością, o czym się przekonaliśmy, kiedy zostawiliśmy w domu na jakieś 6 godzin samą Lerkę, bo z Bliss pojechaliśmy do psiego okulisty do Warszawy. Po powrocie, Lerka nas zupełnie zlekceważyła, długo i z ogromną radością, witając się z Bliss. To utwierdziło nas w przekonaniu, że dobrze zrobiliśmy, zostawiając u nas Lerkę. No, bo może by znalazła lepszych opiekunów, niż my, ale drugiej Bliss, z pewnością - NIE.
  13. Nie mogłam znaleźć wątku Tinka, to wrzucę do Tosi. Tinek ma teraz ogłoszenie na Warszawa Żoliborz, zmieniony tekst, dodane zdjecia https://www.olx.pl/oferta/maly-tinek-szuka-domu-CID103-IDs1mmP.html Ogłosiłam go dzisiaj tez na fb w grupie PSY, bo dzisiaj jest dzień psa w potrzebie i wyjątkowo można u nich ogłosić psa do adopcji. Oczywiście, Czara i Tosia(marne ma zdjecia), też są ogłoszone, ale na Płock. Jak bedzie więcej zdjęć Tosi to podmienie i może wysmaruje jakis bardziej wzruszający tekst, niz obecnie. Wszystkie ogłoszenia na OLX, wyróżnione do 4 kwietnia.
  14. Waletowanie superowe :). Widać, że Karusek od razu poczuł się jak u siebie w domu, a co ważniejsze przez Pikusia i Laskę chyba też (?) błyskawicznie został uznany za swojaka :)
  15. Wspaniała inicjatywa i oby zmieniła podejście ludzi do zwierząt.
  16. Oby tak się stało. Agrest odzyskuje formę i byle czego już jeść nie będzie, ale może jakimś podstępem, uda mu się podać antybiotyk? My wczoraj po raz pierwszy od dłuższego czasu, byliśmy w lesie. Psy zachwycone, ale wiosny, nie widać. Chcemy i dziś pojechać, ale póki co mocno chmurzasto :(.
  17. Ale super relacja :). I w dodatku, z obrazkami :). Nie miałam przyjemności poznać Karusia, ale bardzo mu kibicowałam i cieszę się przeogromnie, że jest już u siebie. Dodam tylko, że opis zapoznawania się psiaków - wzorcowy, zgodnie z zasadami psiej etykiety :). Dużo szczęścia, na nowej drodze życia Lodku - Karusku :). Teraz już zawsze będzie ci ciepło. Masz wspaniały, dogomaniacki domek :)))) Malagosku, kolejna bezdomna bieda w kojcu gminnym :((( ?
×
×
  • Create New...