Dobrych domów jak na lekarstwo. Wyszłam wcześniej niż planowałam ze świątecznej wizyty u znajomych, bo jeden z gości szeroko opowiadał o kupieniu psów na giełdzie. Nie chciałam kłótni, ale trafiło mnie, gdy mówił, jakie miał z nimi problemy (robaki, pchły itp). Na pytanie, dlaczego nie wziął psów np. ze schroniska, inteligentnie odpowiedział: "A bo to jakieś takie"...