Marta, inaczej to widzę. Pewnie, ze tej biedy jest co niemiara, ale Brunek trafił na niunię i na Was -jest już sporo pieniędzy na leczenie. Nie jest anonimowym psem, który nikogo nie obchodzi. Zobacz, jaki jest fantastyczny odzew dobrych ludzi na wątku! Ma wierną grupę fanek, które już dostrzegają jego przyszła urodę - w nieszczęściu ma psina szczęście.
Dzięki serdeczne za wsparcie!