-
Posts
2107 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Tiger
-
LEONEK - pamiętacie? MA JUŻ 2 LATA!!! PIĘKNIE WYRÓSŁ! nowe FOTY!
Tiger replied to anielica's topic in Już w nowym domu
[quote name='anielica']Jaaaj :loveu: Mama to Rybka jest, ja ciocia tylko. Ale jak na niego patrzę, to najchętniej bym go wciągnęła na kanapę i pospała wtulona w futro. Jest słodki i jest w nim coś poważnego, mądrego, nie wiemm... Ciociu tumcug, a zobacz co ja maaaam:) Nie masz ochoty na takie cudo? :cool3: Sama bym Ci zawiozła, niech mnie kule biją :p [URL]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=73877&postdays=0&postorder=asc&start=0[/URL][/quote] Ciszę się , z dobrych wieści o Leonku :)A zdjecia cudniaste , bo i obiekt cudniasty .:loveu::loveu::loveu::loveu: Jak tak patrzę na niego na zdjęciach , to wciąz mam przed oczami pana ze schroniska , z którego Leon "pochodzi", jak mówi do mnie : "Ale po co pani ślepa SUKA:evil_lol: , bedzie pani miała z nią tylko problem" :p A anielica to dziś dostanie chyba w doopkę klapsa ...........:nono: Na miau się biją o te kociaki , mamy problem z wyborem domków , a ciotka jeszcze tu wciska ;) Nooooooooooo.....chyba , że potrafi klonować , tylko trzyma to w tajemnicy.....:cool3: -
Wonder- już w nowym domku !!!!!!!!!!!!!!!!:) :) :)
Tiger replied to Tiger's topic in Już w nowym domu
No tak .... A ja siedzę i ryczę ...:oops: Normalnie się wzruszyłam ....:oops: Cudowne stadko !!!!!!!! Taki kocio-psi raj ......:) [B]Magdo i Przemku , jesteście wielcy !!!!!!!![/B] Serdeczne dzięki za taki wspaniały dom !!!!!!!!!:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: -
Dziewczyny , ja w takiej przyziemnej sprawie - kasy :oops: AmKasia ma wieźć Filipka busem do Warszawy i wraca .... Nie bardzo mamy pieniązki na tę podróż... W dwie strony to 50 zł .... Ktoś wspomoże ?:oops: A Filipek dziś pospacerował i oprócz tej koszmarnej chudości , ma się naprawe dobrze ..... Je niewiele , małymi porcjami ....ale je ... Tylko wciąz chudzieńki jak przecinek .... AmKasia zabiera go jutro do domu , wykąpie i przygotuje do podróży ..... Czyli dziś Filipek spędzi ostanią nocw schronisku :)
-
Wonder- już w nowym domku !!!!!!!!!!!!!!!!:) :) :)
Tiger replied to Tiger's topic in Już w nowym domu
[quote name='Jola_K']melduje, ze dzisiaj poznalam Wondera ;) tak, tak, przy okazji odwiedzin pewnej cudnej kociny Feli :loveu: ktora zamieszkala z Magda i Przemkiem koncem listopada ub. roku obfocilam troche towarzystwo :) wkleje jak tylko troche sie zregeneruje po dlugiej podrozy[/quote] Jola , kochna moja:) , a ile Ci potrzeba na tę regenerację ?:razz::razz::razz: -
[quote name='Fortuna']Mam wrazenie ze nie tylko ciotka Isadorka rozpuszcza pieski, przyszly domek staly tez je niestety rozpuszcza. Juz nawet dalam im specjalne szkolenie, ale czy posluchaja ? Moja lenka nie jest rozpuszczona, [B]tylko szyneczka juz jej nie smakuje. Ale tak wogole to bardzo ulozony jamniorek[/B].[/quote] Umrę z Was , cioteczki , chyba ........:lol: Własnie oplułam monitor.... :roflt::roflt::roflt::roflt::roflt::roflt::roflt::roflt::roflt:
-
Dziś Filipek spędził wiekszośc dnia na dworze - na słoneczku :) Pani Ania mówi , że to żaden bidulek tylko urwis :evil_lol: Wzięła go do biura i ani się obejrzała , jak nie miała na czym usiąść , bo Filipek sobie wskoczył na krzesło z miną : "ale osochoodzi ?" :cool3::cool3::cool3:
-
Zosia, już Isia pojechała do SWOJEGO Domu do ZuziM !!!!
Tiger replied to Tiger's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bardzo się cieszę , źe Bunia czuje się już dobrze :multi: Zuziu , stan taki tragiczny jej ząbków nigdy już nie powróci , bo będzie pod stałą kontrolą troskliwej pańci :) Dieta +czyszczenie ząbków opóźniają powrót choroby... Nawet gdy okresowo będzie musiała dostać steryd , to ma jeszcze przed sobą sporo lat życia bęz cierpienia ... A co tam u psic ? Pewnie Isia , starym zwyczajem , biorąc pod uwagę aurę , utytłana w błocie po pachy ? :evil_lol: -
[B]Danusiu[/B] , strasznie Ci dziękujemy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:loveu::loveu::loveu::loveu: No i oczywiście [B]Fortunie[/B] za szybki odzew i wspaniały domek !!!!!!!!!!:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Błyskawiczna akcja !!!!!!!!:sweetCyb::bigcool::sweetCyb::bigcool::sweetCyb::bigcool::sweetCyb::bigcool::sweetCyb: Danusiu , tak jak rozmaiwałysmy telefonicznie ,w schronie już wiedzą , że filip ma dom i będzie czekał w klatce na transport. Klatka jest mała i spacerki rzadko , więc jakby się udało ten transport na poniedziałek to byłoby super !!!!!!! Nic nie wiem żeby ktoś jechał do Pułtuska z Lublina ( nawet nie wiem o co chodzi:oops:) , więc chyba w grę wchodziłaby opcja zawiezienia Filipka do Warszawy w pon . po południu . Jeżeli AmKasia będzie mogła wtedy jechać to go zawiezie pociągiem , tak jak deklarowała , a jeśli nie będzie mogła to coś wymyślimy ... Teraz pozostaje kwestia kosztów transportu . Musimy nazbierać sporo , bo odległośc jest b. duża .... Niech Erazm ,określi koszt podróży swojej.. Chyba, że znajdzie się jakiś transport w weekend - płatny - ktoś samochodem pokona taką trasę ..... Ale nie wiem czy jest sens kogoś specjalnie gonić taki kawał drogi , jeśli Erazm jedzie do Poznania ... Oczywiście Filip nie będzie kastrowany w schronisku , żeby go już niepotrzebnie stresować i narażać staruszka .... Jeśli AmKasia wyrazi zgodę na dowiezienie Filipa do Warszawy w poniedziałek ,to chyba sprawa byłaby rozwiazana .... Gdzie będziemy wpłacać pieniązki na transport ? Do kogo ? [B]Jeszcze raz OGROMNE DZIĘKI WSZYSTKIM ZAANGAŻOWANYM !!!!!!!![/B] (w imienu lubleskich wolontariuszek , no i oczywiście Filipka ;))
-
[B]Isadora7, danka1234, deer_1987[/B] Dziewczyny , jesteście wielkie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:loveu::loveu::loveu::loveu: Dziękujemy serdecznie za tak wielki odzew i pomoc w ogłoszeniach !!!!!!!! Filipku , nie martw się , dogomaniacy jeszcze nigdy nie zawiedli !!!!!!!:)
-
Filip nie jest kastrowany... O odrobaczeniu , ani o szczepieniach nic nie wiemy , bo pan , który go przyprowadził , tweirdził , że się do niego przybłąkał ....:angryy:
-
Zosia, już Isia pojechała do SWOJEGO Domu do ZuziM !!!!
Tiger replied to Tiger's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ZuziuM , napisz , jak tam Buni ząbki ? Powinna być już jak nowonarodzona :) Mam nadzieję , że tak jest !!!! -
[quote name='Isadora7']Ranyboskie, ja się zaraz zapłaczę. Sama bym go wzięła ale nie dam rady finansowo. Nie mam stałej pracy. A chłopak wymaga leczenia (zęby i nie tylko). A mój jamolek też jest specjalnej troski (epileptyk). Ja się zaraz poryczę. Musze ochłonąć bo trzykrotnie wątek przeleciałam i... normalnie nie mogę. Dopiero wróciłam do domu po wizycie z ciotką Erazm i Krecikiem u dr Garncarza. Jezu jego trzeba jak najszybciej stamtąd wyrwać. To piękny jamnik tylko ... echhh. A poza tym 10 lat dla jamnika to nie jest tak dużo, znam wiele 16-17 letnich. Boże trzeba coś kombinować. Łeb mnie rozbolał, niech ochłonę.[/quote] Isadora7 , a może chociaż na Dt byś go wzięła ? Pozbieramy jakieś pieniązki na niego , żeby wspomóc Cię finansowo .... dogomaniacy jeszcze NIGDY nie zawiedli !!!!!
-
Filipek był na boksach bytowych , ale został zabrany , bo inne psy wyżywały się na nim ..... Na szczęście nie doszło do tragedii i został w porę odizolowany ...... W tej chwili jest w klatce w korytarzu schroniska , ale na pewno nie pozstanie tam długo ,bo klatki są wciąz potrzebne :( Znów trafi gdzies na boksy :( Jest koszmarnie chudy .KOSZMARNIE !!!!!!!!!!:placz::placz: Gdy się na niego patrzy , to przez tę swoją chudość całego wątłego ciałka , ma nienaturalnie dużą głowę .... Niestety Filipek jest staruszkiem ..ma ok. 10 lat ...... Ze swoim charakterem (bardzo uległym) i wątłym ciałkiem nie ma najmnijeszych szans w schronisku :( Kto się ulituje ?! To wspaniały pies .... Bardzo kochany , merda ogonkiem , na każdy najmniejszy gest skierowany do niego ..... Trzeba mu tylko porządnie wyczyścić kamień z ząbków i odkarmić , bo zęby brzydkie bardzo - widać na zdjeciach .... Szukamy mu DT .......i to na cito !!!!!!! bo jak wróci na boksy .......:shake::shake::shake::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz:
-
Wonder- już w nowym domku !!!!!!!!!!!!!!!!:) :) :)
Tiger replied to Tiger's topic in Już w nowym domu
[quote name='malutki']nareszcie samiec pożądny :lol:[/quote] [B]Witamy malutkiego na forum dogomanii !!!!:razz:[/B] On to właśnie jest darczyńcą tak ogromnej kwoty , przekazanej na transport , badania i leczenie Wondera ...:) A teraz wieści ..... Tak , jak pisałam wcześniej , Wonder w dniu adopcji (piątek) czuł sie źle i miał wysoka gorączkę - dostał leki przed samym odjazdem ..... Jeszcze w piątek późnym wieczorem dzwoniłą , że Wonder sika z krwią :( W sobotę po południu , pani Magda dzwoniła , że Wonder nic nie je , ma gorączkę , jest osowiały, ma BARDZO BOLESNY BRZUCH :( Wpadłam w panikę .....bo nowi państwo Wonderka nie mają samochodu , a tu Wielka Sobota , wieczorem ...:shake: Zadzwoniłam w nocy do "mojego" weta , żeby coś doradził . Wet powiedziała , że najlepiej byłoby jakby Wonder miał kontynuowany antybiotyk , ten , któy dostał w schronie , ale było to niemożliwe ......:( W aptece nocnej w Czeladzi Pan Wondera wbłagał sprzedaie mu antybiotyku bez recepty , ze względu na wyjątkowośc sytuacji .... Mój wet poradził kupić Augmentin 625 w tabletkach , pyralgin i no-spę ... Udało się to zdobyć i od soboty Wonder bierze te leki .. Byłam wciąz w kontakcie z Państwem - Wonder czuł sie coraz lepiej , zaczął jeśc i spadła mu gorączka ..........ufffffffffff Dziś przelałam [B]500zł[/B] na konto pani Magdy , jutro mają wizytę u weta ... Trzeba wondera dokładnie przebadać - powtórzyć wszytkie wyniki krwi i moczu, oraz wykonać RTG klatki piersiowej oraz usg jamy brzusznej ... Dzięki [B]malutkiemu[/B] jest to możliwe :):Rose::Rose::Rose::sweetCyb::sweetCyb: W sumie , wszystkich pieniązków na Wonderka uzbieraliśmy: na dogomani : 133 zł - bazarek cioci Rybki 105 zł - bazarek cioci anielicy 100 zł - wpłata od cioci Buni1 Razem 335 zł :loveu::loveu::loveu: Wystawiającym bazarki i kupującym na nich oraz Buni1 serdeczne dzięki !!!!!!!:Rose::Rose::Rose::Rose::Rose: od malutkiego : wpłata 1000zł !!!!! Razem : 1335 zł :multi::multi: Poniesione dotychczasowe koszty : 42 zł - pierwsze badania - krew - morfologia i biochemia 50 zł - wizyta u dr Balickiego 101 zł - leki przepisane przez dr Balickego na oczka; wykupione przeze mnie oraz przekazane wraz z Wonderkiem. 36 zł - nowiutkie szeleczki i smyczka. 210 zł - transport [COLOR=navy](ciociu Selket napisz czy trzeba coś dołożyć za trnasport Wonderka , bo może więcej wyszło km , niż liczyliśmy )[/COLOR] Razem : 439 zł Martwię się o Wondera , bo jak przyszedł do schronu , to był niewidomym , ale zdrowym psem ...... A teraz ....biedny , co chwilę coś się go czepia :( Dlatego wykonanie wszelkich możliwych badań w jego przypadku jest takie ważne ........ [SIZE=5]Prosimy o kciuki !!!!!!!!!![/SIZE] -
Wonder- już w nowym domku !!!!!!!!!!!!!!!!:) :) :)
Tiger replied to Tiger's topic in Już w nowym domu
Dzwoniłam właśnie do p. Magdy... Wonder znaczy wszystkie kąty i meble ....:p Poza tym zwiedza mieszkanie - obijając się ....:roll: Pani Magd mówi , że nie jest zbytnio zestresowany , rećz przeciwnie - zaciekawiony nową sytuacją.... Oby wszystko było ok , oby Wonder nie narozrabiał nic , oby nowa pani pokochała go i oby nigdy już snie wrócił do schroniska ... Wyśle pani Magdzie pieniązki to w przyszłym tyg. - zaraz po świetach porobi Wonderowi wszystkie niezbędene badania .... Wrażenia z podróży pewnie opisze nam Selket jutro , jak odeśpi cieżką podróż ... -
Wonder- już w nowym domku !!!!!!!!!!!!!!!!:) :) :)
Tiger replied to Tiger's topic in Już w nowym domu
Na początek napiszę , że Wonder już w nowym domku :) Umówiłam się dziś z Selket i Krzsiem o 10-tej w schronisku .... Rano wykupiłam wszystkie leki na oczka , przepisane przez dr Balickiego .. W aptece zapłaciłam 101 zł .... Potem pojechałąm do hurtowni i kupiłam Wonderkowi piękne nowe szelki i smycz - 37 zł ... Wonder wczoraj dostał leki , bo nie załatwiał sie i miał tkliwy brzuch ... Wczorajsza porcja jedzenia stałą dzis nietknięta ... Po wyprowadzeniu z boksu poszlismy do pani dr . Gdy dotykało mu się brzuch , Wonder piszczał - ewidentnie brzuszek go bolał ....:( W boksie nie było koo.... Zmierzono mu temperaturę , bo był wyraźnie osowiały ..... - 39,7 :( Nie widziałam co robić ...... Nie chciałam go jednak dłużej tam zostawiać ... Dostał antybiotyk , metoclopramid i inne leki .... Na spacerku przed podróżą zrobił koo, w której nie było ani krwi , ani nic innego podejrzanego ..koo była tylko trochę rozwolniona ..... Grzcznie wsiadł z Selket w tyłu w samochodzie .... Krzyś za kierownicą i POJECHALI .. Dzwoniłam w trakcie podróży , - wszystko było ok . Wonder leżał sobie grzecznie , z łebkiem u Selket na kolanach .... Dojechali szczęsliwie i przekazali Wondera nowej właścicielce - pani Magdzie .... Będę niedługo dzwonić do pani Magdy i zapytam się jak przebiega aklimatyzacja ... Dziś pan Piotr z forum 4x4 przelał na moje konto pieniądze dla Wonderka - [B]1000zł [/B]:loveu::loveu::loveu: Mamy więc pieniązki , alby Wonderka leczyć , a przede wszystkim gruntownie przebadać !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:multi::multi::multi: [B]Proszę o kciuki za Selket i Krzysia , żeby spokojnie i bezpiecznie wrócili , bo droga jest ciężka i długa i ruch na drodze ogromny !!!!!!!![/B] Jak porozmaiwam z Panią Magdą to jeszcze napiszę ... -
[quote name='Masza4']...<ciąża urojona>... :wallbash: :stupid: :grab: :-?[/quote] łomatko .......:eek:
-
Wonder- już w nowym domku !!!!!!!!!!!!!!!!:) :) :)
Tiger replied to Tiger's topic in Już w nowym domu
A Wonderek jutro jedzie do domku !!!!!:multi::multi::multi: Mamy z wpłat i bazarków uzbierane 308 zł !!!!! :multi::multi::multi::multi::multi: Wszystkim darczyńcom serdecznie dziekujemy !!!!!!!! I tym co wpacali i tym co wystawiali bazarki i tym co kupowali na bazarkach !!!!!!:Rose::Rose::Rose: Selket narazie NIE dziękuję za transport , żeby nie zapeszać ;) Mam jeszcze jedną cudowną wiadomość !!!!!!! Znajomy Selket z inego forum , poruszony losem Wonderka postanowił pomóc nam i Wonderowi ....... Dziś z nim rozmaiwałam .Ma wpłacić na moje konto .......UWAGA !!!!!!!! ......700 zł !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Mamy wiec w sumie 1000zł !!!!!!!!!!:multi: Rozmawiałam z nową panią Wondera dziś . Wykupiłam leki , któe przypisał dr Balicki...będzie mu podawać . A potem trzeba na konsultację okulistyczną .... Chcemy też gruntownie przebadać go pod względem tego ostaniego incydentu ..czyli zbadać serduszko i cały układ krązeniowo-oddechowy .... Trzeba go takze porządnie odrobaczyć . podawać witaminki itd ....... Dzięi ogromnemu wsparciu finansowemu będzie to wszystko możliwe !!!!!!!!!!:multi::multi::multi: Selket napisz co to za forum , z którego pan Piotr postanowił tak hojnie wspomóc naszego Wonderka :) -
[quote name='met'][IMG]http://www.nasza-szkapa.idl.pl/gallery/albums/userpics/10001/normal_IMG_3136.jpg[/IMG] Konga z lutego. marcowego zdjecia nie posiadam, wyjechala troche bardziej zarosnieta[/quote] no własnie andziu.....i jeszcze to ....... zobacz jak [SIZE=3]manipulujesz[/SIZE] ludźmi , wstawiając to "łyse" zdjecie Kongi na tamtym wątku ....... Jaka Konga przyjechała do met , a jaka wyjechała ? Przyjechała prawie zupełnie łysa (wiem , bo widziałam na [B]własne oczy[/B] , Kongę dwa dni po przybyciu do met ) a zobacz jaka wyjechała ..... Tak wygląda pies nie leczony na nużycę przez pół roku ? Wstrętna met .....posuneła się nawet do tego , żeby Kondze sierśc poprzyklejać ........:cool3:
-
I jeszcze jedno : Podobno Konga pojechała do domu tymczasowego ....... Ale gdzie ? do kogo ? [B]Dlaczego tego nie piszesz ? Dlaczego to jest tajemnica ?[/B] W związku z tym , że nie piszecie gdzie pojechała Konga, mam prawo sobie domniemywać i podejrzewac , że Konga pojechała na rancho do pajuni .... Bo inaczej tej tajemniczości nie umiem sobie wytłumaczyć ... I jeżeli faktycznie tak jest to gratuluję zamiany domu Kongi ....
-
[quote name='andzia69']Tiger - nie będę tego komentować...nie ma po co. Ja mam swoje zdanie, ty masz swoje - a mnie nie bawią domysły, knucia i spory na wątkach. Konga jest zabrana - i to dla mnie jest ważne. Tak samo jak znalezienie dla niej nowego domu. reszta mnie nie interesuje. Jakoś nikt wcześniej przez pół roku nie zabrał się solidnie za to i nie znalazł ani domu dla psa ani nie wziął sobie do serca jej leczenia.Wątek został zapomnianmy jak wiele innych wątków, gdzie pies zabrany do dt przestał interesować dogomaniaków!!! Cóż - przecież na innych wątkach trzeba robić achy i ochy, płakać, biadolić - ale jak już pies pojedzie, wyrwany czy to z Krzyczek czy z innego schronu to ochy i achy przenoszą się na nowe wątki! [B][SIZE=3]I nigdy nie piszę na kogos, gdy czegos nie jestem pewna i czegoś nie widziałam [/SIZE][/B]- a o tym, ze met jest sama pisze ona sama nieraz i nie dwa na róznych wątkach i że jest jej ciężko - cóż, na pewno - wzięła zbyt wiele na swoje barki i to ją przerosło. A skoro uważasz, że pajunia jest be i jej przytulisko, schronisko czy jak to zwać też jest be to przejedź się tam i sprawdź naocznie i potem wypisuj swoje uwagi i zastrzeżenia, zadzwon do Kariny, od której pajunia wzięła 2 dzikie suki i którym znalazła domy - no chyba, że i Karina jest dla ciebie niewiarygodna osobą. To tyle w tym temacie. ps - wstawiłam na tamten wątek Kongę sądząc, że zamiast przekrzykiwać się nawzajem ktoś psa zauważy i da jej tymczas - jakoś nikogo to nie zainteresowało!!!! Natomiast obrzucanie się błotem - jak najbardziej!!![/quote] Andziu , NIE BYLAS u met ........NIE BYŁAS . a dużo piszesz , jaka jest złą , niedobra , obiecała , że będzie leczyć Kongę , a nie leczyła , pies , był , a nie ma , itd .... Wypisujesz steki bzdur i kłamstw nie będąc tam !!!!!!!!! I jeszcze : Ja nie piszę , że przytulisko pajuni jest złe .....że warunki w przytulisku są złe ........nie piszę tego , bo nie wiem , bo NIE BYŁAM na ranczu ....ja piszę , że pajunia robi źle , handlując psami , przewożac je w złych warunkach .... ta sprawa jest na dogo już od bardzo dawna ..poza tym , kieruję się tym , że pajunia ma zakaz wwożenia psów do Niemiec , a mimo to wciąz te psy zbiera , po to żeby je tam zawozić ... To skomentuj .....Zrób to ...... odpowiedz, dlaczego popierasz działalnośc pajuni , która działa wbrew zakazom , wbrew lekarzowi powiatowemu itp ......
-
poniżej wklejam kilka postów w innego wątku , w któym andzia69 porusza sprawę Kongi ([B]wczoraj, podczas gdy Konga był już prawie w drodze do jakiegoś nowego domku [/B]) i prosi o zaopiekowanie się nią i o podarowanie jej domu ....(posty andzi69 na czerwono) [COLOR=red]"zapomniałam - kto zaoferuje dt dla tego psa?[/COLOR] [IMG]http://www.psy.info.pl/schronisko_wroclaw/dr/dr_20061025_lucy_z_nowymi_opiekunkami_200_300.jpg[/IMG] [COLOR=red]jest na [B]płatnym tymczasie[/B] od pół roku i niestety [SIZE=3][COLOR=red][B]pomimo obietnic[/B][/COLOR][/SIZE] zero leczenia w obecnej chwili "[/COLOR] [COLOR=black]Kto obiecywał, że będzie leczył Kongę ?[/COLOR] [COLOR=black]Bo mnie się wydaje , że to ulv obiecywała , że bedzie wszystko do met wysyłać ...........leki i pieniądze .........i nie POZWOLIŁA wziąc Kongi pod opiekę fundacji , gdy met zaproponowała jej sponsoring !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!![/COLOR] kolejny: [COLOR=red]"Arka - a mozesz zabrac tą suke???? ona naprawdę potrzebuje domu, w którym ktos sie zajmie jej leczeniem - nawet dzisiaj ci ją dowiozę;-) naprawdę suka jest w krytycznej sytuacji!!!"[/COLOR] [COLOR=black]A to odpowiedź Arki na w/w post andzi69: [/COLOR] [COLOR=navy]"Wiem,ze suka jest w krytycznej sytuacji, tzn. dzis sie dowiaduje. Ale przeciez chyba jest u met, met to fundacja dzialajaca na rzecz zwierzat, [B]nie udzielila suce pomocy, nie wolalala, ze trza kasy na leczenie[/B], smutne to wszystko:shake::shake::shake:[/COLOR] [COLOR=navy]Daj mi pare dni czasu.."[/COLOR] [COLOR=black]Andziu , to jest świństwo ..met wiele razy prosiła o leki dla Kongi , o pieniądze na leczenie , gdy nie mogła się doczekać , zdecydowała żeby Konga stałą się własnością fundacji Nasza Szkapa i chciała ją leczyć intensywnie za swoje fundacyjne fundusze .......ULV WTEDY NIE ZGODZILA SIĘ !!!!!!!!![/COLOR] [COLOR=black]i dalej nie słała leków i pieniądzy i dalej nie chciała oddać Kongi pod opiekę fundacji NAsza Szkapa....[/COLOR] Ja nie obwiniam Ulv , ale tu też wychodzi , że Ulv wzięeła na siebie za dużo i nie dawała rady czasowo nad ogarnięcem tego wszystkiego ...... Mimo wszystko , egoistycznie nie chciała oddać Kongi pod opikę Naszej Szkapie. Wysłana poaczka w końcu , po dłuuuuugich oczekiwaniach , w kórej miały być leki , a była tylko karma....... [COLOR=black]A to odpowiedź andzi69 na post ARKI :[/COLOR] [COLOR=red]"pamiętasz wątek na miau o sytuacji łódzkich kotów wywiozionych do niej? o adopcjach niewiadomo gdzie bez porozumienia z osobami płacącymi za utrzymanie 2 psów, które do dzisiaj nie mają wiadomosci o przynajmniej 1 z psów?raz pisze, ze sukę leczy, potem, ze suka nie jest leczona przez pół roku jej pobytu u niej...same niewiadome....dla mnie to "fundacja" niestety - ale, ze nie byłam, nie widziałam to tylko mogę snuc przypuszczenia....i tylko tyle"[/COLOR] [COLOR=black]Andziu69 , zastanów się co piszesz .....jak wyżej , napisałam , że met chciała leczyć Kongę a włąsne pieniądze ,na co Ulv , jak opiekunka psa nie wyraziłą zgody !!!!!!!![/COLOR] [COLOR=black]więc dlaczego met miała łożyć na Kongę i ją leczyć , skoro Ulv nie wyraziła na to zgody ?!!!!!!!!!!!![/COLOR] Poza tym , wiesz , że pomimo tego wszystkiego, met leczyła Kongę za fundacyjne pieniądze i kupowała jej drogą specjalistyczną karmę ....Więc to co wypisujesz .......nie mam słów .... Wydała na Kongę dużo więcej , niż żąda zwrotu pieniędzy .......bo met chce zwrotu kwoty równowartej czasowemu pobytowi Kongi na DT .....ale po tym wszystkim , jak ją tu opluwasz (-wacie) , powina zażadać zwrotu pieniędzy za wszystko co wydałą , łącznie z wizytami weta ..... [COLOR=red]i [/COLOR][COLOR=black]kolejny post andzi69:[/COLOR] [COLOR=red]"niestety ulv nie ma gdzie jej zabrac - u niej jest z 5 psów w tym niepełnosprawna Kraksa i cała masa innych chorych, albo nieadopcyjnych psów:shake:, kotów itd...Kraksa sie nie zgadzała z Kongą, kiedy Konga była oddana z ds.... no i finansów też brak....[/COLOR] [COLOR=red]a co do tego jak można się opiekowac tyloma zwierzakami i brac nowe, gdy się jest samemu - nie wiem - dla mnie to [B]poronione!"[/B][/COLOR] [COLOR=black]Czyli to , że ulv, w małym mieszkaniu, w bloku, w mieście ma tyle zwierząt , w tym BARDZO niepełnospawna AKSA, i również jest SAMA, to jest prawidłowo i ok , ale że met jako fundacja znajdująca się na wsi , na odludziu , w domu jednorodzinnym z wieloma pomieszczeniami gospodarczymi to jest źle..... i to jest poronione ....:-o[/COLOR] [COLOR=black]Dodam jeszcze , że met fakycznie , teoretycznie mieszka sama z małym dzieckiem , ale pomaga jej masa ludzi ....[/COLOR] [COLOR=black]Są wolontariusze, którzy pryjeżdżają jak tylko mogą , są sąsiedzi , którzy pomagają , obecnie od długiego już czasu trwa remont stajni - są panowie , którzy też dużo pomagają...Przyjeżdza TŻ met i jej tato ......Wszyscy pomgają jak mogą ....[/COLOR] [COLOR=black]I jeszcze jedno :[/COLOR] [COLOR=black]Bardzo ważne :[/COLOR] [COLOR=black]Fundacja Nasza Szkapa , jak sama nazwa wskazuje ma za zadanie pomoc koniom.........[/COLOR] [COLOR=black]Na doogmanii i na miau met wyraźnie określiła warunki przyjmowania psów i kotów na DT !!!!![/COLOR] [COLOR=black][B]NA DOM TYMCZASOWY PŁATNY !!!!!!!![/B][/COLOR] [COLOR=black]Nigdy nie pisała , że bierze psy pod swoją opiekę, czy opiekę fundacji ..........oferowała po prostu płatny Dom Tymczasowy !!!!!!!!!!!![/COLOR] To , że szuka tym psom i kotom domów to chyba dobrze , prada ? I to , że znajduje , też chyba dobrze , prawda ? Zwłąszca , że częśc psów , zaraz po znalezieniu się u met , dziwnie traci opiekę wirtualną przez osoby , które ją wcisnęły same na tymczas do met ........ Weźmy chciaż taką boksię ......nagle nikt się nią nie interesuje , nikt nie płąci za DT .....to jest w porządku ? Met nie wyrywa wam tych psów z rąk ....... Same je tam zawozicie , widziecie warunki , jakie są u met i ZOSTAWIACIE te psy ....... Jeśli coś się nie podoba to psa się zabiera spworotem i tyle ...... I jeszcze jedno ........tym razem już ostatnie : Andziu69 , dla mnie to , że popierasz działalnośc pajuni , a opluwasz fundację met , nie da się wytłumaczyć NICZYM ........NICZYM......!!!!!!!! Pajunia handluje psami ..po prostu handluje ...przewozi je hurtowo , w małym busie ......(nie działa Ci na wyobraźnię przewożenie 27 psów , w tym doga , w małym busie w trzech klatkach ?) Zarzucasz też met , że nie wiadomy jest los 1 psa .......ależ jest wiadomy ! pies został wyadoptowany , przebywa niedaleko met ......met będzie wstawiała co jakiś czas jego zdjęcia na wątku ..... A ilu psów u pajuni los NIE JEST ZNANY ??????????!!!!!!!!!!!! Ile sów wyjeżdża z rancza i słuch o nich ginie ? Gdzie jest Perraszek i masę innych psó , które rzekom są w fantastycznych domkch w Niemczech , a nie można się doprosić o jedno zdjęcie chociaż ????????!!!!!! Kończę , bo mogłabym tak w nieskończoność .... Bardzo długo się nie odzywałam , bo uwązałam , że nie należy się wtrącać ..., ale nie wytrzymałam .... Sprawa pajuni na dogo jest od długiego czasu .na pewno ponad rok .......udowodniono jej masę nieprawidłowości , ma zakaz wwożenia psów do Niemiec ....BEZ POWODU ???????? Nikomu bez powodu nie daje się takich sankcji i zakazów..... A pajunia ciąz po kryjomu wozi psy...wbrew prawu .....i częśc dogomaniaków (m.in. włąśnie Ty Andziu) jeszcze uczestniczy i pomaga w tym prcederze ..... Do mnie nie przemiawiają argumenty typu: lepiej u pajuni , niż w schronie , bo to NIEPRAWDA !!!!!!!! Ale Ciebie nawet konkretne fakty napisanie przezpracownika racza pajuni , któy pracował tam ponad rok , nie przekonują .... więc wysyłaj dalej psy do pajuni ....z poczucuiem , że zrobiłaś dobrze i uratowałaś psa .......gratuluję jeszcze raz ..... Ale to met jest zła , bo ma kilka psów , a pajunia wożąca w małym busie 27 psów jest FANTASTYCZNA !!!!!!!! Andziu69 , Ciebie to nie dziwi?
-
Wonder- już w nowym domku !!!!!!!!!!!!!!!!:) :) :)
Tiger replied to Tiger's topic in Już w nowym domu
Dzwoniłam wieczorem do schronu . Wonder był na spacerku , jest troszkę osłabiony , ale oddycha dużo lepiej ...... został umieszczony w dużej kaltce , w korytarzu , żeby pracownicy mieli na niego oko ..... Jutro zostanie osłuchany i zbadany jeszcze raz ..... Jeżeli będzie wysłuchiwalna arytmia , poproszę panią dr , aby pozwoliła zabrać go na EKG ...... -
Wonder- już w nowym domku !!!!!!!!!!!!!!!!:) :) :)
Tiger replied to Tiger's topic in Już w nowym domu
Niestety nie jest tak różówo , jak się zapowiadało .....:( Wczoraj Wonder został wykastrowany .....Prosiłam o tę kastrację , żeby we wtorek można było organizować transport ..... Na noc został u pani dr w gabinecie...gdy rano dziś poani dr eszłą do gabinetu Wonder poderwał się gwałtownie i z merdającym ogonem skoczył pani dr w objęcia .... Wolontariuszka wzięła go od razu na spacer ..... zaraz gdy wyszedł , zaczeły plątać mu się nogi i położył się na trawie ... Nie chciał wstać ......:( Zanieśliśmy go go gabinetu .. .bardzo ciężko oddychał i nie mógł się podnieśc .... Po badaniu słuchawkami , miał słabo wyczuwalne bicie serca ...... i wciąz bardzo cięzko oddychał brzuchem :( Dostał atropinę i coś jeszcze (nie pamiętam co ,bo byłam bardzo zdenerwowana)... Wciąz było źle ..wciąz oddychał bardzo cięzko ....ewidentne objawy niewydolności odechowo - krązeniowej ... W miejscu gdzie spoał przez całą noc, była wielka , śmierdząca koopa , z kilkoma kawałakami tasiemca ...... Wonder został podłączony pod kroplówkę z glukozą .....jego stan się poprawił ..... Jak wychodziłam ze schroniska , wciąż leżał pod kroplówką ...... Nie wiem co mogło spowodować taki stan :( Wczoraj podobno bardzo ładnie i szybko wybudził sie z narkozy ... Martwię się ........ Może on ma chore serduszko ? Do tej pory nic kompletnie na to nie wskazywało ... W związku z zainstniałą sytuacją , na razie nie organizujemy transporu dla niego ..... musimy wyjaśnić co sie z nim dzieje .. Dlaczego to tak jest ?!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:angryy: Gdy pies znalazł dom ...........szlag by to wszystko trafił .....:placz::placz::placz: Zadzwonię do pani , która chciała go adoptować i powiem jak się sprawy mają ..... Może to tylko epizod ? może to tylko przypadek ? może to reakcja na wydalenie tego tasiemca ? Nie wiem , nie wiem .nie wiem .. Jak czegoś się dowiem jeszcze dzis , to napiszę .... -
Boszszszsz...ile się oszukałam tego wątku :diabloti: Aggie , uratowałyście jej życie !!! Kosztowało to tyle pracy , czasu, zachodu, no i kasy ...... Jestem pełna podziwu , naprawdę !!!!!!!!!!!:crazyeye: To wielka akcja !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Oczywiście trzymam bardzo mocno kciuki za sunię , żeby udało się ją uratować i żeby wyszła z tego bez szwanku ... A ludzie , którzy przejeżdżali tamtędy i się nie zatrzymali nawet .........brak słów :angryy::mad::mad::mad::mad::angryy: Coraz częsciej przekonuję sie , że ludzie to jednak gorszy gatunek :(