-
Posts
2107 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Tiger
-
Barry z Lublina, znalazł bezpieczeństwo i wspaniały dom u boku Zosi!
Tiger replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
a koteczek nadal tylko jeden ? :D -
Barry z Lublina, znalazł bezpieczeństwo i wspaniały dom u boku Zosi!
Tiger replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
[quote name='tomcug']Piękny ogród, piękny pies. [IMG]http://www.yelims.com/IPB/Invision-Board-France-424.gif[/IMG][/quote] nic dodać , nic ująć :) Chociaż chyba jednak pies piękniejszy ......:oops: no rmalnie nie mogę się na niego napatrzeć ........:multi: -
Barry z Lublina, znalazł bezpieczeństwo i wspaniały dom u boku Zosi!
Tiger replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Zosiu , czy Barremu zapodajesz jakiś eliksir młodości ?;) Bo on wygląda coraz młodziej i coraz piękniej :) No i fotek, w tym roku z letniego ogrodu , jak na lekarstwo :(:angryy: -
Zosia, już Isia pojechała do SWOJEGO Domu do ZuziM !!!!
Tiger replied to Tiger's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Fotki rozbrajające :):loveu::loveu::loveu::loveu: Koteczki prześliczne !!!! A firanki ...cóż ........to mój koszmar ............nowy dom , nowy wystrój i firanki i zasłony szyte na zmówienie ......nawet nie będę robić zdjęc co z nich zostało ........:( Włąsnie jestem na etapie wymyślania , co tu pozakładać na okna żeby je pozasałniać , a jednocześnie żeby było to niedosstępne dla kotów ............. lub żeby nie udało i m się tego zniszczyć ......ale coś wymyśleć nie mogę ......:roll: -
Zosia, już Isia pojechała do SWOJEGO Domu do ZuziM !!!!
Tiger replied to Tiger's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ni8e było mnie , bo wyjeżdżałam .... I powoli próbuję ogarnąć moich pupili psich i kocich . Wchodzę na wątek Isiuni i czytam , że miała taki atak :( Wyobrażam sobie co musieliście z TZ , Zuziu przeżyć i naprawdę współczuję .... Ale faktycznie objawy wskazywały na brak potasu we krwi ....tylko , że to też mogła być pdaczka, serce i nie wiadomo co jeszcze ..... Aspargin można podawać co jakiś czas , tam są b. małe dawki , własciciwe nie da się go przedawkować , a potas i magnez wypłukują się z byle powodu ...Isiunia może mieć po prostu tendencję do wypłukiwania elektrolitów .... No i te płuca.... nic nie wiem o rozedmie płuc , ale mam nadzieję , że Isiunia pożyje jeszcze w dobrym zdrowiu z Wami baaardzo długo . Zdjęcia panienek przecudne !!!!!!!:loveu::loveu::loveu::loveu: Isia i reszta towarzystwa takie uśmiechnięte....:):multi: Śliczne !!!!!!!! -
Sara - O-Nka , prześliczna, przekochana, WYJĄTKOWA !!!!ma dom
Tiger replied to Tiger's topic in Już w nowym domu
Witam po powrocie Melduję , że Sara zamieszka w Łomiankach pod Warszawą , z mnijeszym od siebie , bardzo przyjaznym pieskiem :) I tak jak pisał gallegro , Monika zawiezie Sarę po 16.08. do nowego domku . Jutro jednak Sara jedzie do lekarza, bo szew , który sobie niestety rozlizała, brzydko się goi , pojawiła się "gulka" , z któej , po rozmasowaniu wyciekła ropa ..... Być może więc , wyjazd Sary do nowego domku opóźni się o kilka dni !!!!! gallegro serdeczne dzięki !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: -
Sara - O-Nka , prześliczna, przekochana, WYJĄTKOWA !!!!ma dom
Tiger replied to Tiger's topic in Już w nowym domu
[quote name='Neris']A ona to mi w ogóle na mix [B]TERVUERENa [/B]wygląda[B]...[/B] [/quote] Jezuniu ..a co to jest ? bo ja pierwsze słyszę ........ -
Sara - O-Nka , prześliczna, przekochana, WYJĄTKOWA !!!!ma dom
Tiger replied to Tiger's topic in Już w nowym domu
[quote name='epe']Tiger! Napisz do Gallegro,bo na jednym wątku pisał,że ma chętnych kilku na młodą ONkę-pozostałość:evil_lol: po adoptowaniu suni na która było kilku chetnych![/quote] Dzięki epe !!!!!!!!! , już napisłam do gallegro PM .... -
Z góy przepraszam za opis , ale jest z allegro , które Sarze wystawiłam Jutro wyjeżdżam na dwa tygodnie , więc proszę o podbijanie wątku :oops: sara przebywa u mojej koleżanki , któa zgernęła ją jakieś dwa mies . temu z Mazur - błakała się w koszmarnym stanie ....... Zakładam jej wątek , bo marzy mi sie dla niej forumowy domek .. sara bowiem jest przecudowną , przekochaną , bardzo grzeczną , wrażliwą sunią, któa łatwo można skrzywdzic psychicznie ........ Ona jest tak wpatrzona w człowieka ......na spcerach chodzi przy nodze żeby być jak najbliżej ... Jest niesamowita , naprawdę i bardzo piękna !!!!!!!!!!!! A teraz opis z allegro : [FONT=Arial, Helvetica, sans-serif][SIZE=3]Sara .......[/SIZE][/FONT] [SIZE=3][/SIZE] [FONT=Arial, Helvetica, sans-serif][SIZE=3]To młodziutka ok. 1-roczna suczka , która błąkała się porzucona przez kogoś po mazurskich polach .......[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial, Helvetica, sans-serif][SIZE=3]Była koszmarnie chuda , zabiedzona i zaniedbana .....[/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Arial, Helvetica, sans-serif]Obecnie Sara mieszka w Lublinie w tzw. domku tymczasowym , gdzie została otoczona troskliwą opieką , jednak nie może tam pozostać... [FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]L[/FONT][/FONT][/FONT][/SIZE] [SIZE=3][/SIZE] [SIZE=3][/SIZE] [FONT=Arial, Helvetica, sans-serif][SIZE=3]Sara jest bardzo grzeczną , ułożoną , znającą podstawowe komendy suczką .....[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial, Helvetica, sans-serif][SIZE=3]Jest bardzo wrażliwa , oddana człowiekowi , wpatrzona w niego, gotowa służyć na każde skinienie ...[/SIZE][/FONT] [SIZE=3][/SIZE] [FONT=Arial, Helvetica, sans-serif][SIZE=3]To wyjątkowy pies , dlatego potrzebuje odpowiedzialnego opiekuna .....[/SIZE][/FONT] [SIZE=3][/SIZE] [FONT=Arial, Helvetica, sans-serif][SIZE=3][B]Sara jest odrobaczona i dwukrotnie zaszczepiona p/chorobom wirusowym .[/B][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial, Helvetica, sans-serif][SIZE=3][B]Jest już także wysterylizowana .[/B][/SIZE][/FONT] [SIZE=3][/SIZE] [FONT=Arial, Helvetica, sans-serif][SIZE=3]Obecnie Sara jest w bardzo dobrej formie , dochodzi szybciutko do siebie , po niedawno przebytym zabiegu sterylizacji ....[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial, Helvetica, sans-serif][SIZE=3]Jest młodziutka , a już z bardzo masywną sylwetką , która wciąż jeszcze zmienia....[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial, Helvetica, sans-serif][SIZE=3]Szczenięcą sierść już utraciła i obecnie Sara „zarasta” gęstą , półdługą....w przepięknym kolorze dojrzałego miodu .....[/SIZE][/FONT] [SIZE=3][/SIZE] [FONT=Arial, Helvetica, sans-serif][SIZE=3]kontkat do osoby , u której przebywa Sara :[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3]Monika: [EMAIL="m-gradziuk@o2.pl"]m-gradziuk@o2.pl[/EMAIL][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3]tel. 502 032 057[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3]A oto i nasza królewna : (zdjęcia z wczoraj)[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/328/b2dbc0f2574be3b8.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images29.fotosik.pl/257/77a683c658e63cbe.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images29.fotosik.pl/257/efb15ff697f08fd9.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images30.fotosik.pl/257/cf5425e383879c52.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images34.fotosik.pl/329/e353d376e68aa544.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images28.fotosik.pl/257/3abb50dd814da324.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images30.fotosik.pl/257/c2b8bd1d3b7e163f.jpg[/IMG][/URL] no i co ? Ktoś już się zakochał ? :) Dajcie nzać po znajomych (odpowiedzialnych znajomych) , może ktoś właśnie marzy o takim psie .... [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial][/FONT]
-
[quote name='ARKA']:roll: To moze ta stawka dzienna powinna obejmowac i przywiezienie psa. Umowy mają to do siebie, ze zawsze mozna zrobi aneks do umowy. A czy Wy maci w schronisku tez jakas spalarnie zwlok czy zaklad utylizacyjny odbiera zwloki?[/quote] zakład utylizacyjny odbiera zwłoki zwierząt....
-
Barry z Lublina, znalazł bezpieczeństwo i wspaniały dom u boku Zosi!
Tiger replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Hallo !!!!!!!!!!!! Dlaczego tu tak cicho ?:mad: Ja rozumiem , że Zosia zapracowana w ogrodzie , ale to już chyba lekka przesada ......:angryy: Co tam u Was słychać ? Trawka w ogrodzie pewnie już pięknie odrosła po tych suszach , co ? Zwłaszcza , że pogoda do d........ i pada i pada .... U mnie zakwitła lilija co mi ją mama posadziła zaraz za siatką i pachnie na całą okolicę :) A iglaki mi przędziorek żre i pommimo pryskania , panoszy się okropnie :( Może są jakieś domowe sposoby na tego gada ? -
[quote name='ARKA'][B][SIZE=3]Taiger ja Tobie wierze[/SIZE][/B].:shake: A jakim cudem stalo sie tak, ze miasto placi 'od sztuki psa'!!!:mad: Jesli nie leczy to traci kase, z drugiej strony-smiertelnosc. Skoro jak piszesz, nie zalezy jej na adopcjach bo ma placone 'od sztuki psa" stawka dzienna. Czerwiec, lipiec, sierpien to skolei tez i spadek adopcji-wakacje....[/quote] Umowa jest tak skonstruowana , że miasto płaci "z dołu" za sztukę psa stawkę dzienną .......czyli np. do 10-tego sierpnia będzie raport o stanie liczbowym psów w lipcu .....np. 270 sztuk x stawka dzienna i tyle jest wypłacane ..oprócz tego oczywiście płacone jest za każdą eutanazję , za każdego przywiezionego przez schronisko żywego psa , za każdego martwego itd .....Stawak za żywego psa jest dwa razy wyższa , jak za martwego ..i tak np. za psa , który kona po wypadku , bo nie zostałą mu udzielona natychmiastowa pomoc i tak jest wykazane w raporcie , że został "odłowiony" żywy i stawka jest za żywego ...a że pies umiera za kilka godzin , to już nie ma żadnego znaczenia .... Żeby była jeszcze jasna sparawa , dodam tylko , że nie uważam , że tam jest umieralnia , koszmar , jak to było za poprzedniego administratora ... Na pewno jest lepiej ... wtedy to był koszmar ..teraz w schronisku jest zatrudniona na stałe młodzutka pani wet i to ona przynajmniej stara się w miarę swoich możłiwości pomagać i leczyć zwierzaki jak może ... nie jest tak , że np . chory bardzo pies nie otrzymuje żadnej pomocy ...Młoda wetka dwoi się i troi .... Chodzi mi o to , że za pieniądze, które się dostaje od miasta , można by było by w tym schronisku stworzyć naprawdę dobre warunki i bytowe i weterynaryjne dla zwierząt ....Obiekt jest jednym z najnowocześniejszych w Europie ... W Lublinie jest sporo osób , którym los zwierząt schroniskowych nie jest obojętny .... Było ponad 50 wolontariuszy , głównie studentów weterynarii , ale nie tylko ....przez króki czas psy regularnie wychodziły na spacery , był przez to spokojnijesze , przestały sie zagryzać , tylko codziennie czekały na spacer .... Żeby jednak to działało jak trzeba trzeba było dobrej woli i odrobinę zaangażowania ze strony administratora , a to już się okazało nie możliwe ..... Wolontariusze , tak jak pisałam wcześniej , przyprowadzali chore psy do gabinetu .. Zadawali pytania , prosili o maści , opatrunki , sami pewne rzeczy chcieli robić ....Za dużo tego było ....było trochę zamieszania ..ale przecież nie da się tego inaczej zorganizować .... wolontariusze zaczęli znów prowadzić stronę schroniska, psy były ogłaszane w internecie ....adopcji było masę ....pomagali jak mogli ...... Organizowaliśmy zbiórki karmy , akcje adopcyjne itd ...... Ale pani dr to przeszkadzało ....to jest naprawdę osoba ogarnięta ogromną żądzą władzy .....Nie chce się tą włądzą podzielić ..... nie ufa ludziom .....wszystkich pomagających zwierzętom traktuje jak podludzi ....zresztą nawet mówi o tym głośno ..... Pracownicy są szantażowani emocjonalnie ....częśc jest lepiej opłacana , za to by donosili .... To , że pozbyła się wszystkich pracowników , którzy przyszli do tej pracy tylk i wyłącznie żeby być ze zwierzętami .......to też o czymś świadczy ..... Podam tylko jedne przykład jak bezwzględna jest ta kobieta : Zatrudnione były dwie dziewczyny .od lat pomagające zwierzętom....Żeby pracować w schronisku , obie porzuciły swoje dotychczasowe prace .....W schronisku zarabiały grosze , ale zaciskały pasa , żyły bardzo skromnie (bardzo istotne w tym wszystkim jest to , że owe dziewczyny są przyjaciółkami od lat i mieszkają razem - prowadząc jedno gospodarstwo domowe), ale cieszyły się , że pomimo bardzo cięziej jak na kobiety pracy (do ich obowiązków nalezało sprzątanie psich boksów , któych razem z boksami kwarantanny wewnerznej i zewnętrznej jest ponad setka ! ) Miały czas podczas sprzątania , psy pogłaskać , obejrzeć , podczas karmienia zawsze pilnowały , żeby wszystki psy jadły itd ........ Harowały jak woły, ponad swoje siły .....dla zwierząt ..... Z dnia na dzień dostały obie wypowiedzenie ....w trybie natychmiastowym , chociaż ich umowa była podpisana do 2009 roku .... Okzało się , że umowa była tak skonstruowana , że zawierała jakiś dodatkowe punkty drobnym druczkiem , które pozwoliły pani dr zwolnić je z dnia na dzień .......:angryy: PNI DR WIE , ŻE ONE MIESZKAJĄ RAZEM , ŻE JEST IM BARDZO CIĘZKO , BO Z DWÓCH MALEŃKICH PENSJI UTRZYMUJĄ WYNAJMOWANE MIESZKANIE , SIEBIE , 4 PSY , 6 KOTÓW I KILKA GRYZONI ..... I pomimo to wszystko zwolniła je z dnia na dzień ..... One teraz nie mają z czego żyć ........z czego nakarmić zwierząt ....... Najgorsze jest to , że nic nie można zrobić ... Bo z zenątrz wszystko wygląda ok , papiery są w porządku ...itd .... Wiemy wszyscy jak jest z opiniami inspektorów weterynaryjnych , z których większośc to koledzy drogiej pani dr .... Ona pochodzi ze środowiska wetenaryjnego .....oni się trzymają razem.. Tak musi być .....nic nie da się zrobić ....bo z zewnątrz i w papierach wszystko jest pięknie .... Piszę tu tylko o psach ......a na kotach ......na przepięknej kociarni z wybiegami ......głodują koty ..... Karmiące matki z kociętami dostają jeden raz jedzenie.czasem jest to sucha karma , a najczęsciej ugotowany , rozpaciany makaron z resztkami mięsnymi, który często zastyga na twardą masę i pozostaje nietknięty przez koty ..... Jak ktoś z ważnych przyjeżdza do schroniska , to następuje bardzo szybka akcja sypania suchej kamy do misek .... Ja nie mogłam długo przez to wszystko spać ......przypłaciłam zdrowiem ... Nie mogę tak dłużej ....
-
Arko ,jakoś wydaje mi się , że jesteś dobrze zorientowana w temacie ..... tylko chyba nie końca znasz własciwą wersję ..... Czasem trzeba wysłuchać dwóch stron .lub nawet kilku , jak jest w tym przypadku ....... ten wątek nie jest żdną nagonką ..na nikogo ........Ten wątek miał chyba przedstawić sytuację , jak jest w schronisku , jak na zmianie administratora miały skorzystać zwierzęta , a jak jest w rzeczywistości .......:( Ja jest już tak zmęczona i zrozpaczona kilkuletnią walką o dobro zwierząt w schronisku , że postanowiłam sie z tego wyłączyć ...........bo to już jest ponad moje siły ..... Zostaliśmy potwornie oszukani .Osoba , która miałą być doskonałm zarządcą schroniska , któa została tym zarządcą tylko dzięki ludziom od dawna walczącym o dobro zwierząt w schronisku , okazła sie być osobą nie dbającą o zwierzęta W OGÓLE ..... Liczą się tylko pięniądze , któe zarabia się na zwierzakach i dobry wizerunek na zewnątrz .. Osoba ta jest ogranięA RZĄDZĄ WŁĄDZY ........nikogo nie szanuje.....ludzi podległych sobie traktuje jak śmieci .... Zwolniła już całą ekipę pracoeników, - ludzi kochjacych zwierzęta , tylko dlatego , żeby zartudnić swoich ludzi .... Nie ma już teraz - przynajmniej na psiarni, ludzi , którzy naprawdę opiekują się zwierzętami ... dlatego też np. właśnie w biurze schroniska jest zatrudnione dwie osoby , w białych bluzeczkach u marynarkach , żeby wyglądało dobrze ..... Tam zwierzętonm dzieje się krzywda , ale jest to bardzo dobrze ukrywane..... Wolontariatu nie ma bo pani dr sobie nie życzy.....zobaczyła , że wolontartiusze zadają pytania , przyprowadzją chore psy do lecznia , czy opoatrzenia ran itd .... Najgorsze jednak jest to , że pani dr wszysstko robi w białych rękawiczkach ............zapytana - mówi , że wolontariat chce jak najbardziej , a Wydz. Ochrony Środ. mówi , że opór jest właśnie po stronie administratora .......Umowa o wolontariat leży od kwietnia do podpisania ....... Suki i psy po sterylkach nie leżą w żadnych pomieszczeniach szpitalnych .....tylko lądują w brundych boksach ..........wiele psów i suk po zabiegach umiera ......nikt się nimi nie zajmuje ... Ja się załamałam już tym razem ..................czuję się kolejny raz oszukana i zmieszana z błotem ...........tyle lat walki , miało być tak pięknie i tak się pomyliliśmy ........ Schronisko jest przepełnione ..........dlaczego ? dlatego , że nie preferuje się adopcji , bo miasto płaci od sztuki - dzieną stawkę ...... Arko .....spróbuj tam pojechać i zobacz sobie tylko statystyki ......ile było adopcji w lutym , marcu , a ile jest w czerwcu , lipcu .np ....... Nie mam już sił ......mam serdecznie dość ....... Wspaniały obiekt stał sie kolejnym syfem dla zwierząt ..... I sprawa jest o wiele trudniejsza ....bo zarządza nim osoba wykształcona , doświadczona , lek. weterynarii, która potrafi pięknie mówić , ubierać słówka, oszukiwać i obiecywać ..... Mogłabym pisać dużo .podawać przykłądy .........psów leżacych po kilknaście godzin po wypadku , bez udzielenia żadnej pomocy było już kilkanaście .......a kotów ? kotów o wiele więcej ..... Niestety nie mam na to dowodów ........bo a danych sytuacjach starałam się pomóc ........robić coś ,,,,,,nie szukałam aparatu , i nie szukałam śwadków ......Zabierałam np, kota do samochodu i wiozłam go za swoje pieniądze do lecznicy .......i jeszcze na drugi dzień dostawałam za to straszny ochrzan od pani dr . ,że jak śmiałąm UKRAŚĆ kota !!!!!! On miał leżeć i cierpieć całą noc .kot - prawie przepołwiony na pól .to była godz. 20-ta ...a pani dr przyjeżdża ok 10-tej .... Nie leczy zwierząt i nie pozwala komuś leczyć , czy pomóć ...............bo liczy się jej dobry wizerunek i nic więcej ..Pani dr kazała zabrać wszytkie psy w zimie z korytarzy schroniksa (a korytarze są bardzo długie i ogromne ) , bo psy jej śmierdzą . Chore , stare , psy po zabiegać , które leżały właśnie na korytarzach , żeby im było ciepło i można je było obserwować ........wylądowały w boksach na betonie , w zimie ... A proszę zobaczyćjak wygląda gabinet lekarski złożony z 4 pomieszczeń .....Kwaituszki , roletki w oknach , stoliczki , kawusia itp ..... Panią dr nie zobaczy się nigdy z kotem czy psem n ręku .....Natomiast zawsze można ją zobaczyć z kawą i nieodlącznym papierosem w ustach ....oczywiście w gabinecie , gdzie leżą pousypaine do zabiegów psy i koty .... Mogłabym pisać i pisać .podawać setki różnych przykładów .....jak suki i psy wydawae są bez sterylek ....itd .... Jak obecni pracownicy rezerwują sobie rasowe pieski ..... Tylko nie mam na to dowodów ...ludzie , którzy tam pomagali w wolnych chwilach naprawdę nie myśleli o tym żeby dokumentować niedoskonałości , tylko żeby je naprawiać itd .... Mamy słowa , przeciwko słowom .....a pani dr ma jeszcze spreparowane na własną korzyśc papiery i tego też jej nikt nie udowodni ...... Ja odpuszczam ...bo nie mam już sił ....
-
5-letni WYŻEŁ z rodowodem - JUZ W DOWYM DOMKU !!!!! :) :)
Tiger replied to Tiger's topic in Już w nowym domu
Przepraszam za ciszę , ale nie było mnie w kraju , a jak wróciłam okazało się , że interentu w domu brak ...........:angryy: Chwilowo działa , nie wiem jak długo , więc szybciutko piszę , że dostałam maila od właścicielki Hugo , że pies znalazł już swój nowy dom . Żadnych szczegółów , ale dziś jeszcze napiszę maila do P. Hani , żeby napisała coś więcej o nowym domku Hugo . Mam nadzieję , że Hugo w nowym domu będzie już tylko szczęsliwym psem ..... Dziękuję wszystkim za pomoc podnoszeniu wątku i ogłoszeniach !!!!!!!!!!!! -
5-letni WYŻEŁ z rodowodem - JUZ W DOWYM DOMKU !!!!! :) :)
Tiger replied to Tiger's topic in Już w nowym domu
Hugo w górę !!!!!!!!!!!!!!!! -
Barry z Lublina, znalazł bezpieczeństwo i wspaniały dom u boku Zosi!
Tiger replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Jejuniu ....................to już rok ?! Akeż zleciało ....... Pewnie , że powinnam zjawić się z tortem .........:oops: Nawet muszę się przyznać , że będę jechałą przez Gorzów Wlkp. w tę środę , ale będzie to środek nocy - gdzięś pewnie ok. 1-wszej .........poza tym będę jechała czyimś samochodem ......:( Nie dam rady zajechać ..:( A tak bym chciała ........ Zobaczyć się z Wami Zosiu i Barrusiu .........:placz: [B]Życzę Wam Zosiu jeszcze wielu , wielu , wielu takich rocznc i jeszcze raz gorąco dziękuję Ci , że podarowałaś mu siebie :buzi::Rose::buzi::Rose:[/B] :tort: :tort: :tort: :tort: :tort: :tort: -
5-letni WYŻEŁ z rodowodem - JUZ W DOWYM DOMKU !!!!! :) :)
Tiger replied to Tiger's topic in Już w nowym domu
Dziś dostałam maila od właścicielki Hugo . nikt do niej nie napisał i nie zadzwonił i jest bardzo zaniepokojona ..... ma wątpliwości czy do msię znajdzie .............:( Odpisałam , że znajdziemy mu dom ........ Martwię się żeby babka nie podjęłą decyzji .:( -
5-letni WYŻEŁ z rodowodem - JUZ W DOWYM DOMKU !!!!! :) :)
Tiger replied to Tiger's topic in Już w nowym domu
Hugo się przypomina !!!!!!! -
5-letni WYŻEŁ z rodowodem - JUZ W DOWYM DOMKU !!!!! :) :)
Tiger replied to Tiger's topic in Już w nowym domu
Hugo pokazuje się na pierwszej stronie ....... Czy ktoś się już zakochał w tym przystojniaku ? -
5-letni WYŻEŁ z rodowodem - JUZ W DOWYM DOMKU !!!!! :) :)
Tiger replied to Tiger's topic in Już w nowym domu
[quote name='tanitka']ma dwie obserwujace osoby, trzymam kciuki za szybkie efekty ogłoszenia:lol:[/quote] ojejku , ojejku :)Trzymam kciuki za całych sił !!!!!!!!!!!!!! -
5-letni WYŻEŁ z rodowodem - JUZ W DOWYM DOMKU !!!!! :) :)
Tiger replied to Tiger's topic in Już w nowym domu
Hugo oczekuje na nowych właścicieli ...... Kto go pokocha ?! -
5-letni WYŻEŁ z rodowodem - JUZ W DOWYM DOMKU !!!!! :) :)
Tiger replied to Tiger's topic in Już w nowym domu
Hugo się przypomina !!!!!! Szukamy nowego , wspaniałego domku dla tego kochanego psa !!!!!! -
Moskiewska stróżująca z ulicy- już w nowym domu!
Tiger replied to Rybka.'s topic in Już w nowym domu
Wieści i fotki cudne ........:) Rybko , jak ja Ci zazdroszczę tego Cypra .......:oops::roll: -
5-letni WYŻEŁ z rodowodem - JUZ W DOWYM DOMKU !!!!! :) :)
Tiger replied to Tiger's topic in Już w nowym domu
Hugo prosi o dom !!!!!!!!!!!!!!