marerka
Members-
Posts
170 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by marerka
-
[B][U]anita_happy[/U] " w parwo u molosów nie uwierze - dlaczego...bo miały to samo co wszystkie szczyle - KRWOTOCZNE Zapalenie Jelit miały robione testy na parwo? to mnie zabij wynikiem choćby wypis z karty???SCAN"[/B] Rozważałam cały dzień Twoją propozycję, i wiesz? Zrobię to :):):) A nóż widelec ....;) [B]"i sama sprawdzę czy molosowate mają podane umowy DS przez DT marerka"[/B] A to masz takie kompetencje? No no...Jeśli pracownicy schroniska udzielają informacji o adresach osobom trzecim.....to....A rozmawiałam dziś z p. dyr Błędowską, i wszystko przebiegło tak sprawnie.....Mam nadzieję, że mogę liczyć na ochronę danych osobowych (Dz.U. z 2002 r. nr 101, poz. 926 z późn. zm) LOCA NA FOTELU PREZESA:) [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/689/24402317712000480721481.jpg/][IMG]http://img689.imageshack.us/img689/1793/24402317712000480721481.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] I Winnie:) [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/43/p7180202s.jpg/][IMG]http://img43.imageshack.us/img43/7047/p7180202s.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/827/p7180209.jpg/][IMG]http://img827.imageshack.us/img827/9320/p7180209.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/853/p7180213.jpg/][IMG]http://img853.imageshack.us/img853/2862/p7180213.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
-
[B]”TAK - akurat byłam przy TWOJEJ rozmowie[/B][B] i słyszałam jak "miło" rozmawiałaś z Kasia, która sobie flaki wypruwa przy tych psach... Twoje zachowanie było poniżej normy jaką wyznacza KULTURA”[/B] Hahahahhahaha. Teraz mnie rozbawiłaś. Ani razu nie dzwoniłam do schroniska. Tylko schronisko kontaktowało się ze mną. Miałam dwa telefony, jeden od dyrektor schroniska, drugą z Panią Katarzyną, która zapytała czy „zwiozę psy” i obiecała, że dołoży się do leczenia, i tak też było. Pani dyr. natomiast powiedziała, żebym psy zwróciła, więc powiedziałam, że psów nie oddam, i wycofam posty jakie pisałam. Tak też zrobiłam. A co do tego, że słyszałaś…macie zestaw głośnomówiący? Uważam się za osobę kulturalną, ktoś inny wykropkowuje przekleństwa w wypowiedziach do innych... „[B] [B]marerka [/B][/B] [B]- wkurza mnie niemiłosiernie Twój TON..KRZYK typu "schronisko powinno...".."zajmijcie się lepiej innymi..." i pisanie CAPSEM i BOLDEM /to co ty przechodziłas z 3 pieskami ONI przechodzą z dziesiątkami. JAK szalało parwo to psy schodziły hurtowo - nawet dorosłe.”[/B] „CAPSEM i BOLDEM „ heheheh, dla mnie to tylko podkreślenie ważnej treści. Oni przechodzą z dziesiątkami, bo są pracownikami schroniska, więc to naturalne. A ja, jako podatnik, który blisko 15 lat płacę podatki na schroniska, mam prawo wymagać!!! I nigdy nie przestanę. [B]„myslę, że to Twoje pierwsze szczyle ze schroniska na DT”[/B] Jesteś w błędzie. Przez mój dom od najmłodszych lat przewinęło się mnóstwo psiaków w potrzebie. Odkąd ze swoją rodziną mieszkamy oddzielnie kontynuujemy rodzinną tradycję. [B]„drugie primo...dla wetów w Wawie każda biegunka z lekką krwią u psa ze schroniska to PARWO = kasa ponadto są kiepscy w leczeniu parwo - mało któremu psu pomogą, a na Książęcej to jjuz – masakra”[/B] Testy na parwo zostały wykonane. Jeśli chcesz je podważyć, napisz do producenta. Ja mam z nimi (Książęcą) inne doświadczenia. Bardzo pozytywne. Z Lady i Locą też się udało, z pomocą vetów, moją a także całego gron ludzi o wielkich sercach. Udało się sprowadzić surowicę z Czech, gdzie jest dostępna. Wystarczy TYLKO CHCIEĆ. [B]„WYMAGASZ CZEGOŚĆ od innych, a sama jesteś nie fer.”[/B] Poproszę o argumentację wypowiedzi, która mnie obraża. [COLOR=red][U][B]NUDZI MNIE TA DYSKUSJA. DOKUMENTY TO SPRAWA POMIĘDZY MNĄ A SCHRONISKIEM. JEŚLI BĘDĘ POTRZEBOWAŁA PRAWNIKA, TO NA PEWNO NIE BĘDZIESZ NIM TY ANITA. [/B][/U][/COLOR] [COLOR=red][U][B]NIE BĘDĘ SIĘ WIĘCEJ WYPOWIADAĆ, BO NIE CZUJĘ SIĘ W OBOWIĄZKU TŁUMACZYĆ OSOBIE KTÓREJ NIE ZNAM. NA PRIVIE I PRZEZ TEL. UTRZYMUJĘ KONTAKT Z SYMPATYCZNYMI OSOBAMI, KTÓRE ZNAJĄ MOJĄ SPRAWĘ OD PODSZEWKI.[/B][/U][/COLOR] [COLOR=red][U][B]BUZIAKI DLA WSZYSTKICH :)[/B][/U][/COLOR] [COLOR=black]ale dałam czady z "capsem", "boldem" "podkreślkiem" i "czerwkiem" sorry ;)[/COLOR]
-
[quote name='anita_happy']aby schronisko pokryło koszty w DT - trzeba sie z tym schroniskiem na wstępie umówić na takie warunki... zadzwoniłaś do schroniska i "naskoczyłaś" na rozmówcę... powiedziano Ci, że mozesz psy odwieźć i będą one leczone w schronisku nie oddałaś psów masz umowę ze SCH. - jak przekazujesz psy dalej musisz skontaktować się ze schroniskiem i podać im adresy psów /co prawda nie masz nawet prawa ich sama przekazać...ale to juz inna sprawa/ Mozesz to zaąłtwić tak - jak posłuchasz...a jak nie...to nie Mozesz zadzwonic do schroniska - powiedzieć,ze ty to ta i ta... ze masz ze schroniska 3 moloskowate psy /podajesz numery kart adopcyjnych/ i informujesz o zmianie adresu - ze psy wyadoptowujesz - mozesz zapytac jak to zrobic i pewnie bedzie tak - ze po prostu podasz nowe adresy i numery tel. a przy oddaniu psów - na umowie ze schronu - napiszesz umowa na dom stały z... potem kopiujesz umowy i wysyłasz oryginał do schroniska / ty masz kopie[/QUOTE] Czy rozmawiałyśmy wtedy, że masz takie wieści? Mogę wiedzieć, jaką funkcję sprawujesz w schronisku w Radomiu? Nie mam zamiaru się z Tobą kłócić, weszłam na forum, by wrzucić nowe wieści i zdjęcia psiaków, ale trochę mi się odechciewa, bo traktujesz mnie jak jak przestępcę...Czy czasem nie zapominasz dlaczego powstał ten wątek? Dlaczego gromadzimy na nim swoje słowa, wysiłki.....Nie pouczaj mnie porszę, bo nawet się nie znamy, i nie życzę sobie tego. Nie jestem podlotkiem, który ma gdzieś prawo. Moja przyjaciółka jest prawniczką, i zawsze mi wszystko tłumaczy na spokojnie, z obu stron. Nie chcę również zaśmiecać wątku. Dla mnie rachunek jest prosty [B]TRZY SZCZENIAKI OCALONE, CO Z RESZTĄ?[/B] P.S. DLA ZAINTERESOWANYCH: Laska to psycholka :) hEH Łazi za mną krok w krok, myślałam, że nie ma bardziej namolnego psa, niż mój Lamer, ale Laska bije rekordy. Dziś sprzątałam generalnie chałupę, to chodziła za mną od 9:00 do 15:30 NON STOP, nastukała kilometrów....Nadal jest kłapouszkiem, dziś nas wystrachała, bo rano balasek, a później bigunka....i brak apetytu, pomijając fakt, że jej dogodzić...w weekend przyłapałam ją jak z oczka wodnego mojego brata glony jadła i korę drzew(!), a dziś ani gotowane, ani puszki, ani chrupki NIC> Więc znów wet. Badanie kupki, kroplówka. teraz znowu balasek, i śpi 3,5 kg nieszczęścia ;) Ale po poludniu już się "odbraziła na jedzenie":) i zdecydowanie lepiej. Loca ma się śietnie, jest "nowym grafikiem" w pewnym wydawnictwie :) Chodzi codziennie do biura heh :) Lady ma "mamę" Sabę, i ogromny ogród do dyspozycji, w weekend zjadła moje baletki z Paryża :((( Winnie (wilczsta) najwspanialej. Jedno ucho jej stanęło, jest już grubsza o wiele, i większa. Kocha koty, ale niestety non stop zjada kupy, a najczęściej kupy małego Wojtusia heheheh. (syna mojej przyjaciółki). Jutro wrzucę fotki. Buuuuuuuuuuuuuuziaki wszystkim :)
-
Adresy wyślę do schroniska....choć jeszcze się zastanowię.......... po tym co przeszłam, nie czuję się zobowiązana...oni też powinni pokrywać koszty leczenia w DT,a tego nie robią, tylko żądają zwrotu psów...na pewną śmierć....czego DOWODEM JEST TEN TEMAT!!! Dla mnie najważniejsze jest dobro psiaków. I zawsze dopinam wszystko do końca. Znajduję najlepsze domki. Najlepsze. I nigdy nie przestane tego robić :)
-
Loca już w nowym domku :):):) Anita, sądząc po ilości postów, jesteś mocno zaangażowana w psie sprawy NA FORUM, co nie znaczy, że osoba, która ma ich mniej, nie jest równie zaangażowana, niekoniecznie na forum. Przykre doświadczenia też uczą, ale nie można się w życiu kierować jedynie czarną wizją przyszłości...Pies to Pies, ale dla mnie również Brat to Brat, a Przyjaciel to Przyjaciel. Unikam pisania na forach, ponieważ z reguły, każdy się tylko kłóci. Jestem osobą odpowiedzialną. Zebrałam już kwotę, która pokryła koszty leczenia. Bieżące wizyty pokrywam już z własnej kieszeni, gdyż nie są to już odstraszające stawki. Gdybym miała nadwyżkę, podzieliłabym się nią z innymi. Proszę się o to nie martwić. Wkleję scan faktury na łączne koszty weterynaryjne. JESZCZE RAZ DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM, KTÓRZY MI POMOGLI!!! JESTEŚCIE WIELCY. JUTRO LADY JEDZIE DO MOJEGO BRATA, A LASKA ZOSTAJE Z NAMI NA ZAWSZE :):):)))))))))))))))))))))))))
-
Hejka Laska w sumie.....bez zmian. dziś byłam u weta. Wydałam kolejne 45 zł. Dostała 4 rożne zastrzyki, oraz jakiś specyfik do dosypywania do wody, odbudowujący florę bakteryjną jelit. Laska waży......3,3 kg. Lady 6,4 !!! Jest różnica. Jutro Loca ma spotkanko w sprawie adopcji z bardzo miłym Panem, który będzie ją zabierał nawet do biura :) Mam nadzieje, że to będzie miłość od pierwszego wejrzenia. Lady w sobotę jedzie do mojego brata. Na 99% tam zostaje:) Brat ma dom z ogrodem. Laska zostaje u nas...Przynajmniej do momentu aż się caaaaaaaaaaaaaaaaaaaaałkowicie wykuruje, ale to taka przylepa, że nie wiem, czy nie zostanie u nas :) na zawsze....
-
[B]Kasumi[/B] ja ogłaszam sunie we własnym zakresie. Chcę miec kontrolę nad treścią ogłoszeń :) sama rozumiesz:) Ale dziękuję za pomoc. Za FB sa już ogłoszone, ale zrobię nowe wydarzenie, bo mam mase nowych, ślicznych zdjęć. Laska głodówki miała 10 dni, w tym czasie była żywiona tylko dożylnie, więc chyba starczy. dziś zrobił lepszą kupę. już nie taką wodnistą, bardziej papkowatą. (temat kupek w tym wątku jest tematem przewodnim hehehhe). [B]Anita_happy[/B] Laska tez najmniejsza i pewnie ostatnia z miotu. [B]Ammounie [/B] właśnie, gdzie chodzisz do weta ?
-
[B]anita_happy[/B] Laska choruje na parwowirozę. test miała wykonany 10.05. Już nie robi kupy z krwią, ale cały czas ma biegunkę wodnistą. Po prostu nie może dojść do siebie. [B]kasiek[/B] podawałam jej karmy weterynaryjne, ale ona...ich nie lubi ... ewidentnie lubi te z galaretką. Tzn. lubi to za duże słowo. Wykazuje zainteresowanie...ech ta moja Laska....głodzi się anorektyczka jedna, takie czasy ;P
-
hejka KOCHANE, CZY KTOŚ MA POMYSŁ JAK zwalczyć biegunkę u Laski? Mój cudowny przytulaczek walczy już 2 tyg!!!!! Wygląda jak charcik miniaturka, i ciągle ma minę smutnego kłapouszka. Ma niby apetyt, ale z PRZERÓŻNIASTYCH karm wylizuje np. galaretkę. Ugotowanego nie je...Je za to chrupki, ale też symbolicznie. Dałam jej dziś smectę. I tak....ciąąąąąąąąąągle biegunka i smutek i chudość...:( Biegunka już bez krwi, ale co z tego, jak z tyłka się jej leje..... Kochana moja...już jej linomagiem smaruję odbycik jak dziecku. Jutro wracamy do Wawy, (mieliśmy zastrzyki + kroplówkę na wynos:)) a szkoda, bo dziewczyny mają tu prawdziwą frajdę :):):) Ma ktoś na zbyciu kawałek ziemii? Chętnie przygarnę, wtedy suńki zatrzymam :)
-
Frida...super i:))) A my na Mazurach :) Ja, mój mąż, mój syn i 4 psy :))) Dla Laski mamy zastrzyki + kroplówkę na wynos :) Je symbolicznie, ale je...a tak to moja największa przylepka. Śpi z głową wtuloną w moją szyję, i tak całą noc. Mam nadzieję, że mąż się zgodzi, i ją zostawimy :) Ona już jest ze mną tak związana przez te przejścia, że nie wyobrażam sobie ją oddać!!! Pozdrowionka.
-
Dziewczyny, trzeba reagować jak najszybciej. Locę surowica postawiła na nogi. Laskę niestety nie.Nadal słaba, ma biegunkę bez krwi i dziś zwymiotowała. Próbuje jeść, ale symbolicznie, w ogóle tak jakby zapomniała jak to się robi...liże tylko, i okruszki do pyszczka bierze...No nic, trzymam kciuki za resztę !!!
-
Matko, co za plaga!!! To się musi skończyć!!! Musimy załatwić surowicę wszystkim szczeniakom z radomskiego schroniska, bo inaczej nie będzie dobrze...Ja załatwiłam surowicę od Emilii Hanley, znajdziecie ją w moich znajomych na FB. Jednak, ja trafiłam na nią dzięki Kasi! Nie znam jej osobiście, ale to złoty człowiek. Za surowicę płaciłam 12 euro/szt. ale z nowej dostawy z Czech ma być po 8 euro.
-
Lady (ta piaskowa) ma się świetnie, Loca (ciemka pręgowana) też super, ale Laska ciągle walczy. Już myślałam, że jest suuuper, to jak zwykle za szybko się cieszyłam. Przeziębiona + coś nagle na łapę zaczeła kuleć, a piszczy przy tym....BIdula, no 7 nieszczęść, jak Zojka. Chuda, ledwo na 4 łapach stała, to teraz tylko 3 ma do dyspozycji...ech...Cały czas ma biegunkę, i ciągle drży. Miała dziś kroplówkę podskórną(bo już szkoda łapek na welflon), i zastrzyki. Śpi sobie na foteliku bidul mój ukochany. Lady już jest od niej wyższa na tyle, że jak chce ją ominąć, to po prostu ją...przeskakuje, jak koń przeszkodę. Rachunek u weta wreszcie mały...30zł:) DOSTAŁAM WPŁATY OD NASTĘPUJĄCYCH OSÓB (PONIEWAŻ są to różne osoby, również z fb, zostawiam inicjały, wykropkuję resztę: P.... S...... 25 zł J..... C.......... 50 zł A........ K..... 150 zł M......... L..... – B....... 50 zł A.... A... M.... 20 zł A......... N.... 100 zł K.... W....... J.... 100 zł + 160 zł molosowate R...... P..... 40 zł M.... Ś........ KUNDELKOWA SKARBONKA 200 zł [B]Razem 895 zł [/B] [B] Za wszystkie wpłaty serdecznie dziękuję! Każdy z Was jest dawcą życia suniek. Bez Was wszystkich nie byłoby tych słodkich mordek z nami!!! Trzymajcie kciuki za sierotkę Laskę.[/B] [B]MOJE WYDATKI CZYSTO ZWIĄZANE Z LECZENIEM TO ŁĄCZNIE: 172+105+146+100+450+30+30(TRANSPORT SUROWICY)+100(SUROWICA) RAZEM 1133 zł ( no pomijając benzynę, ręczniki, papiery, żarcie itp itd...to i równieZ leczenie, chciałabym im zapewnić sama, ale niestety nie jestem bogata :(............ [/B]
-
U nas ok. Lady jak zawsze świetnie. Loca też ma się bardzo dobrze. Laska ciągle słaba, ma biegunkę, ale pije wodę i znowu zjadła symbolicznie, ale jak na jej zaciśnięty żołądek, to pewnie dużo! Cały czas drży. Całą noc spała ze mną pod kołderką :) Dziś jedziemy do weta...pewnie dostanie jeszcze kroplówkę, bo przez tą biegunkę odwodniona znowu...ech....Lady jest już gotowa do adopcji, tak więc możecie polecać znajomym :)
-
Kochani!!!!!!! Wszystkie sunie są znowu w komplecie u mnie w domu :) Loca po podaniu surowicy przeszła metamorfozę :) Żywa, zwariowana jak dawniej, a co najważniejsze wrócił jej apetyt, i juz nie ma biegunki ani nie wymiotuje!!! Laska za to słabiej, ale ona choruje najdłużej...Jednak na widok nas i sióstr, wyraźnie się ożywiła:))) Jakieś 20 min. temu usłyszałam jak ktoś JE, patrzę: Loca, Lady, Lamer przy mnie....wow Laska zjadła :) Symbolicznie, ale zjadła,!!!! Kupka biegunka, ale bez krwi. SERCE SIĘ RADUJE, a ja mam w domu znowu sajgon ;PPP Dziś zapłaciłam 450 zł. Jutro kolejna wizyta u weta, mam nadzieję, że jedna z ostatnich. DZIĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘKUJĘ WSZYSTKIM ZA WSPARCIE I TROSKĘ !!! BEZ WAS BY IM SIĘ NIE UDAŁO, ale tfu tfu, nie chcę zapeszać:)))