Jump to content
Dogomania

daga_27

Members
  • Posts

    2254
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by daga_27

  1. [quote name='agusiazet']Kasa poszła!!![/quote]dziekujemy! u nas wszystko w najlepszym porzadku. Czarusie to glowny dowodzacy kanapowiec i calusnik. zacalowac potrafi na smierc. wczoraj na dworzu tak szalelismy, ze mam az kciuk wybity:evil_lol: no i zaczyna mi kolezanka Adele ustawiac po katach:mad: :evil_lol: aaaa i przechodzi pod Adela jak pod mostem hihhiih
  2. [quote name='BeataJ']Wydaje mi sie, ze bardzo milym gestem byloby wyslanie do firmy, ktora nam zrobila plakaty jakiejs malej widokowki z podziekowaniami od calego zespolu Nadziei Dobermana. Co Wy na to? Beata[/quote] bardzo dobry pomysl!!
  3. daga_27 odpowiada: watek utknal bo rozliczen na afn nie bylo. jak wszystko wroci do normy, to beda rozliczenia
  4. [quote name='BeataJ']PLAKATY -wlasnie dostalam info, ze dzis mi je przywioza! Beata[/quote]superancko!! dzieki Ci Ciotka:lol:
  5. nasz wet twierdzi, ze ludzkie jedzenie nie jest dla psow. nie mam go o co pytac w ogole.
  6. piekna przemiana!! :multi: brawo Bira!!!!:loveu: i najlepsze zyczenia dla wszystkich domownikow:lol:
  7. to nic kochana nie da, ja probowalam jemu dawac w tym samym czasie jego porcje polana naszym sosem, ale gdzie tam....skubnie 2 - 3 razy i to wszystko.
  8. [quote name='agusiazet']Same dobre wieści i jak fajnie się je czyta - Daga, może Ty sie rozminęłaś z powołaniem pisarskim?[/quote]:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
  9. dzisiaj prawie cala noc sprzatalam wymiociny. on sie zaglodzi. on wybrzydza z jedzeniem jak nikt inny. ja juz cuduje jak moge, gotuje mu ryz co raz z innym mieem, dodaje mu tunczyka albo inna rybe, zeby zapach wydobyc, puchy podgrzewam, zeby lepiej pachnialy, a on tylko nosem kreci. a postaw na stole sniadanie, obiad, kolacje, to pierwszy siedzi i sie modli. Julce czasami cos z talerza ukradnie. co robic? karmic go tym, co my jemy?? przeciez tak nie mozna. druga sprawa, to taka, ze przy jego chorobie jest normalnym brak apetytu. i lekarz mowil mi, ze moze byc tak, ze zjedzie na wadze :-(
  10. z kotem to sie tylko mijaja bez ekscesow zadnych z obu stron. Lukrecha teraz prawie caly dzien spedza rozlozona w wozku na balkonie hihi. mam tam stary wozek dla dzieci i sie nie moge doblagac by go wyrzucil moj TZ bo Lukrecha sobie z niego lezak balkonowy zrobila. Czarusia tylko kota goni jak ten biegnie ale bez zadnej agresji. jak kot sie zatrzyma to ta stoi, merda ogonem jak szalona i czeka az pobiegnie dalej hihih
  11. 5:22 obudzilo mnie piszczenie. steknelam ze dwa razy, zapytałam "Czarunia no co ty mozesz chciec?". bylam ledwo zywa, bo w nocy co pol godziny sprzatalam wymiociny Cyrana. Piszczenie nie ustawalo, a wrecz sie nasilalo tuz obok mnie. No i stalo sie - otworzylam oczy. patrze a tutaj nagle ukazaly sie moim oczom 3 rozne tance ze spiewem polaczone. wszystkie laczyl jeden element - konczyl sie na plecach hihi nie moglam przestac sie smiac. nagle za plecami slysze "Laski czy wy nie przesadzacie?? Najpierw Cyran spac nie daje a teraz te dwie wariatki. ech..." (i ten kto to mowil zniknal pod poduszka):evil_lol: wtedy Czarusia wskoczyla na łózko i zaczela mnie odkrywac. pomyslalam "aha....panna chce na dwor i to szybko". ale sie mylilam ona po prostu stwierdzila, ze przyda mi sie poranna kapiel i tak o to zostalam wyczyszczona od stop, po sam czubek glowy z włosami wlacznie./9nie przestawalam sie smiac, z takiego hihih moj smiech przerodzil sie w histeryczne wycie, ktore moglo obudzic pol wiezowca), kiedy skonczyla swoje dzielo usiadla przede mna i spojrzala mi w oczy, pisnela, zamerdala ogonem i siuuup na moja twarz - widocznie okazala sie niedomyta:diabloti: bo szorowanko od poczatku, lacznie z nosem, uszami i zebami:evil_lol: w koncu zdjelam ja jakos z siebie i zaczelam sie ubierac, by wyjsc z Trojca na dwor (myc sie juz nie musialam hihi:diabloti: ). Dziewczynka bardzo grzecznie chodzi na smyczy. moze ja prowadzic 2-letnie dziecko. Na dworzu zrobila pisku, rozejrzala sie dookola i stwierdzila, ze czas juz do domu i smigusiem pod drzwi klatki:loveu: jak przyszlysmy, to sie polozylysmy, zeby troche dospac a tu nagle "mamo moge wyjsc juz z Czarusia na dwor??" (Kuba) mowie "Kuba mysmy dopiero wrocily, daj nam pospac plisss". no i pospalysmy z godzinke. dluzej Kuba nam nie pozwolil i teraz wlasnie sa na kolejnym pisianku.:lol: teraz koncze, bo musze przygotowac sniadanie dla dzieci i piesow:lol:
  12. od przedwczoraj przesladuja nas wymioty. teraz nie spie, bo co pol godziny trzeba sprzatac. jak nie urok, to ......zawsze cos. co temu chlopakowi jeszcze bedzie dolegalo. czesto wymiotuje zolcia, ale to chyba z glodu, bo apetyt marny ostatnio :-(
  13. ona buziaki dostaje co minute wiec ktorego zadedykuje od Ciebie hihh
  14. [quote name='agusiazet']Istny cud. Daga, ja nie przelalam kasy dzisiaj, bo nie wyrobiłam się ze sprzedażą funtów, a złotówek u mnie niet. Zrobię to jutro, bo pracuję krócej - nie martw się, na 1000 % przeleję!!![/quote]nie martwie sie;)
  15. apetyt to ona ma :-) zjadla sucha i zaraz jeszcze puche dostanie. no i prawie kurze cycki mi z blatu zwinela:mad: przyjechal z pracy pan, ładnie sie przywitali, wymiziali i teraz pan sobie gada do niej a ona patrzy jak na wariata:evil_lol:
×
×
  • Create New...