Jump to content
Dogomania

grazyna9915

Members
  • Posts

    5782
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by grazyna9915

  1. Madzia, nauczyłam się wstawiać na alegro!!! To zobaczycie Azę. [URL="http://www.allegro.pl/item104694582_aza_spedzila_12_lat_w_schronisku.html"]http://www.allegro.pl/item104694582_aza_spedzila_12_lat_w_schronisku.html[/URL]
  2. Madziu, nie przejmuj się bankiem. Z Azą mam iść na kontrolę za ok. tydzień. W między czasie muszę jeszcze zrobić jej badania moczu.
  3. Da-nutka dzisiaj byłam zakręcona, miałam doła, nie udało mi się uratować małego kociaka. Na pewno obejrzę się za hurtowniami.
  4. [B]da-nutka[/B] dziękuję wpłata w wysokości [B]50,00[/B] zł dotarła, a ponieważ przesłałaś ją na mój adres domowy, a nie na konto to myślałam, że to pomyłka :crazyeye: i w pierwszej chwili nie chciałam jej przyjąć:shake: . Było to bardzo miłe zaskoczenie [B]DUŻE DZIĘKUJĘ![/B]:multi: Zastanawiam się czy tych pieniążków nie przeznaczyć na zakup ROYALA dla tej naszej chudziny.
  5. Jak ją zostawi to jeden domek tymczasowy mniej. Może to gruboskórne, ale jeszcze tyle psiaków i kociaków czeka. U mnie też było kilka psiaków i kociaków. Gdy wydawałam pierwszego kociaka to ubeczałam się jak bóbr i jeszcze tego samego dnia planowałam tajne odbicie kici. Jednak uspokoiłam się wiem, że mała ma się dobrze. Teraz na kolanach leży mi kolejny psiak, który nie opuszcza mnie na krok, mam ochotę go zostawić, ale wtedy co z psami z nad wody?
  6. Ha, ha, ha ładnie to się tak nabijać ze starej baby?!:evil_lol: Gdybyś mogła to ją wstaw, a ja obiecuję, że się przeszkolę i już następną sunię wprowadzę na alegro. Powiem wam szczerze, że wolontariuszka nie chce się rozstawać z Azą, mówi, że ma u niej dożywocie, ale kiedy jej tłumacze, że nie możemy się "zapychać" i robić z własnych mieszkań schroniska, że jeżeli Aza znajdzie dom to możemy wziąć kolejną biedę i pomóc większej ilości piesków to się znowu przekonuje do tego, że trzeba szukać dla niej domku. Powiem wam szczerze, że po za śmiercią zwierzaka, to oddanie go nawet w najlepsze ręce jest bardzo, bardzo trudne i może to głupie, ale zawsze jest ochrzczone łzami opiekuna. A pod tym wątkiem, kolejny podrzutek, który od niedawna mieszka u mnie. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=25703"][COLOR=navy]Wesoła, bezdomna i kilkumiesięczna sunia szuka kochającego domu.[/COLOR][/URL]
  7. Madzia, a umiesz to robić bo ja jeszcze nigdy tego nie robiłam!
  8. NO TO CHYBA BĘDĘ NAMAWIAĆ AZĘ, ŻEBY JESZCZE TROCHĘ POGŁODOWAŁA, BO PÓŹNIEJ PRZYJEDZIE DO NIEJ FAJNY GOŚĆ.:loveu: :loveu: :loveu:
  9. Jutro ją skarcę również od ciebie Madziu, więc może się zawstydzi i zacznie jeść.
  10. Właśnie przed chwilą miałam telefon od Lodzi, która nie potrafi już podać Azie tabletek, gdyż Aza wyczuwając w jedzeniu tabletki, odmówiła wcinania posiłków.:angryy: Wszelkiego rodzaju mięska, tuńczyki, paszteciki, parówki itp. zostały wykorzystane i już niestety nie przynoszą efektu. :shake: Aza się zbuntowała i jutro rano jadę przetłumaczyć starszej pani, że to nie wypada.:mad:
  11. Lodzię uściskam wg mnie jest to anioł, a nie człowiek, a to nowe fotki [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img346.imageshack.us/img346/101/aza4wo.jpg[/IMG][/URL][URL="http://imageshack.us"][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img179.imageshack.us/img179/3691/aza28az.jpg[/IMG][/URL]
  12. Przepraszam za moje milczenie, ale częstotliwość z jaką nawala mi komputer jest zastraszająca. Zastanawiam się czy moim dwóm panom nie zabronić do niego dostępu, bo obydwaj psują, a ja zarywam kolejne noce i próbuję coś uratować i naprawić.:mad: No, ale przed chwilą uruchomił się necik więc nadrabiam. Aza czuje się chyba dobrze, ale biorąc pod uwagę jej wiek to idealnie raczej nie będzie. Wczoraj nawet nas nastraszyła bo rano nie chciała jeść i nie można było podać jej lekarstw, ale w południu już wcinała więc myślę, że były to poprostu grymasy starszej pani. Jak wam wcześniej pisałam, Aza jest u mojej znajomej, która oprócz tego, że opiekuje się kotami ma pod swoją opieką trzy psy + Azę i pani Aza niepostrzerzenie wysuwa się na przewodnika stada. To tak jak się rozpieszcza schroniskowego pieska, a na dodatek daje się mu pierwszemu jedzenie i to jeszcze lepsze niż innym. Mało tego Lodzia się cieszyła kiedy Aza miała siłę wejść na łóżko i z nią nocować. Wszystko to sprawiło, że Aza wybiera sobie z której miski będzie jeść, a nawet próbuje podnosić głos.:mad: No, ale wkroczyłam do akcji i chciałam ją zdegradować:angryy: jednak Lodzia nie zgodziła się na wyprowadzenie jej z łóżeczka.:evil_lol: Czy próba dominacji i machanie przyciętym ogonkiem jest oznaką powrotu do zdrowia? MAM NADZIEJĘ, ŻE TAK!!!!:razz: A ha, powiem Wam jeszcze coś na dokładkę. Przyszła do Lodzi para młodych ludzi z sunią, która się do nich przyplątał i chcieli ją u niej zostawić mówiąc, że niby ona prowadzi lub pracuje w schronisku. FAJNIE NIE?!:angryy: :placz: :angryy: Uwielbiam metody spychologi, najlepiej nawrzucać wszystkie zwierzaki do jednej osoby i myśleć, że ma się czyste sumienie bo przecież nie zostawili pieska na ulicy. Piesek jako trzeci jest na razie u mnie i czeka na dom, mam nadzieję że szybko go znajdzie bo chyba jeszcze nie ma roku. Ale się rozpisałam, później postaram się wkleić fotki. A ha jeszcze jedno o nazwy lekarst wypytam się Lodzi i jak będę wiedziała to zaraz napiszę. DZIĘKI WAM WSZYSTKIM!!!!:multi:
  13. SPRAWOZDANIE Z WYDATKÓW: pierwsze puszki 23,60zł. pierwsza wizyta u dok. Bojarskiego 20,00zł. jedyne puszki które jadła ok. 50,00zł. druga wizyta u dok. Bojarskiego 25,00zł. witaminy w paście 28,00zł. badanie krwi w Tychach 0,00zł. badanie, usg i trzy lekarstwa w Brynowie 70,00zł. lekarstwa wykupione w aptece 56,00zł. kolejne puszki ok. 30,00zł. [B]RAZEM 302,60zł.[/B] [B]50,00 wpłacia Gosia Sangner - SERDECZNIE DZIĘKUJEMY :loveu: [/B] Gosia zaoferowała też, że zakupi dwa z kilku przepisanych lekarstw, które Aza prawdopodobnie będzie musiała brać do końca życia. Myślę, że mamy szczęście i trafiamy na lekarzy którzy finansowo traktują nas bardzo ulgowo, jednak żywienie Azy musimy trochę zmodyfikować. Jak już pisałam najlepsza z gotowych karm to ROYALA digestive low fat, ale puszka 400 kosztuje 10,90zł, a duży worek suchej karmy to wydatek 236,00 zł. Z powodu tak wysokich cen grupa kobitek ustaliła, że Aza przechodzi na gotowany pokarm. Aza bierze tabletki i widać, że jej pomagają jest bardziej radosna, nie przewraca się i wkońcu zaczęła wcinać gotowane żarełko.
  14. Madziu jutro podliczę funduszę i sprawdzę cenę karmy, więc będę miała większą wiedzę na temat posiadanych funduszy. Z góry dziękuję.
  15. Danuta, chyba nie umiem się do końca obsługiwać komputerem więc wcześniejszy post już poprawiłam i opisałam powyżej jak poszło. W każdym razie nie jest źle, ale trzeba podleczyć wątrobę i serce. Najważniejsze brak zmian nowotworowych organów wewnętrznych. Jeżeli chodzi o karmę to musi mieć dietę niskotłuszczową. Na moje pytanie na temat karmy weterynarz polecił ROYALA digestive low fat z którego można kupić i suchą karmę i puszki. Niestety weterynarz zaznaczył, że to droga karma.
  16. Dzisiaj byłyśmy z Azą na kolejnych badaniach jednak nie u dok. Bojarskiego, ale w Brynowie u dok. Czogały. Aza miała wykonane USG, które nie wykazało zmian nowotworowych organów wewnętrznych. Okazało się niestety, że serce ma nieregularne skurcze i wątroba też jest do leczenia co zresztą pokazały badania krwi. Padło również podejrzenie chorej trzustki, ale to wszystko trzeba jeszcze potwierdzić. Niestety nie udało się pobrać moczu do badania, nawet przez cewnikowanie więc teraz będziemy chodzić za Azą z kubeczkiem i wyłapywać sikuliny. Aza dostała mnóstwo lekarstw na serce, wątrobę na biegunkę i na wzmocnienie. Jednak najważniejsze to brak zmian nowotworowych. Powiem wam szczerze, że jak jechałam to spodziewałam się najgorszego, że usłyszę najgorsze na świecie słowa: TEN PIES UMIERA, TRZEBA GO UŚPIĆ! Więc jak usłyszałam, że Aza będzie żyła to chyba o godzinie 16.00 odnotowano w Brynowie małe trzęsienie ziemi od kamienia, który spadł mi z serca. A dlaczego tak myślałam, bo ostatnio z Azą naprawdę nie było najlepiej, łapki znowu się zaczęły plątać, a jeżeli coś zjadła to zaraz to przez nią przelatywało. Jednak dzisiaj po zaaplikowani końskiej dawki lekarstw powąchał i nawet odrobinę spróbowała suchej karmy.
  17. Madzia?! A wkuwanko?! Z Azą nie jest za wesoło przed wyjazdem nakupiłam jej puszek firmy Animonda. Kupiłam puszeczki specjalnie dla seniora i kilka większych dla dorosłych psów (tej samej firmy). Puszki dla seniora zjadła, natomiast pozostałych nie chciała, nie jadła też gotowanego kurczaka i wogóle nic nie chciała jeść. Lodzia karmiła ją z ręki byle jej tylko coś wcisnąć. Dzisiaj objechałam prawie całe Tychy i udało mi się kupić tylko trzy puszki dla seniora. Aza przy mnie wtryniła całą puszkę i teraz nie wiem czy jest tak wybredna czy jej akurat ta karma tak służy. Teraz na dodatkowy problem nie dość, że mała wybrała sobie drogą dietę to jeszcze trudno kupić te puszki.
  18. No, działa!!!!!! To wam tylko powiem, że Aza miała robione badania krwi które wyszły w miarę OK, jedynie wyniki wątrobowe są nie za specjalne. Jutro będzie miała robione USG i myślę, że to dużo wyjaśni.
  19. Cześć w końcu jestem, ale narazie tylko jedno zdanie, bo sprawdzam czy to działa. Ostatnio jak wypisałam całą litanię nic nie zapisało i moja robota była na nic.
  20. Jeju, ja znowu mam tylko chwileczkę. Aza nie nadaje się narazie do badań, które stwierdziłyby, czy guzy są złośliwe, czy nie. Muszę ją trochę utuczyć. Jaka karma jest najlepsza, bo napewno nie "chapi"? Aza jest słaba, na tych chudziutkich nóżkach się przewraca, ale też potrafi warknąć na natarczywego adoratora. Na razie dostała dużo zaszczyków, lekarstw i w czwartek ma zapaść decyzja, dalej będziemy robić. Lekarz obadał ją podszedł do niej naprawdę z troską i teraz skasował tylko 25,00zł. Proszę Was wytłumaczcie mi jeszcze jedno, dlaczego kiedy idę z Azą ludzie się cofają, natomiast psy nie widzą w Azie kogoś gorszego?
  21. [CENTER][SIZE=6]Niestety pilnie szukam dla Azy nowego domku.[/SIZE] [SIZE=6]I to najpóźniej do jutra.:placz:[/SIZE] [/CENTER]
  22. Mam tylko minutkę, więc: Aza przez jakiś czas jest u mojej znajomej. Okazała się strasznym pieszczochem. Łapką upomina się o głaskanie. Jest bardzo spokojna i kochana. Jeszcze dzisiaj (w nocy) postaram się umieścić zdjęcie z nowego domu (ALE RÓŻNICA). MAM NADZIEJĘ ŻE DLA AZY JEST GDZIEŚ SPOKOJNY, KOCHAJĄCY DOM! REAGUJE DOBRZE NA DZIECI, KOTY I ŚWINKI MORSKIE!!!!!!!
×
×
  • Create New...