pidzej
Members-
Posts
4163 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by pidzej
-
Zakrwawiony, mały pies już po operacji. WŁAŚCICIEL SIĘ ODNALAZŁ!!!!!!
pidzej replied to asiaf1's topic in Już w nowym domu
podnoszę... tymczas potrzebny... -
Skoro tymczas u olesi tylko kilka dni, to chyba taki awaryjny, tytuł troszkę myli. A parę dni szybko zleci...:-(
-
[QUOTE]Zdążysz z tą adopcją. Niestety biedaków przez kilka lat nie ubędzie, niestety. Weź jednak pod uwagę fakt, że kupując psa rasowego z rodowodem po rodzicach z prawidłową dla danej rasy psychiką masz o wiele większą szansę trafić na psa, który charakterem bedzie Ci odpowiadał. Oczywiście, różnie to bywa. Jednak adoptując pieska ze schronu to jedna wielka niewiadoma i ryzyko nietrafienia z oczekiwaniami dużo większe. Sama idea adopcji jest bardzo słuszna i szlachetna, ale do domu z dzieckiem raczej polecałabym psa, którego wzorzec określa pozytywny stosunek do ludzi, w tym oczywiście do dzieci też;-) Proszę nie traktować mojej wypowiedzi jako próby zniechęcania do brania nieszczęśników ze schronów, ale w przypadku posiadania dziecka moim zdaniem trzeba traktować sytuację jako szczególnie wymagającą. Pozdrawiam serdecznie[/QUOTE] Są psy np. w domach tymczasowych sprawdzone pod kątem dzieci, a nawet je uwielbiające.
-
Zakrwawiony, mały pies już po operacji. WŁAŚCICIEL SIĘ ODNALAZŁ!!!!!!
pidzej replied to asiaf1's topic in Już w nowym domu
Nie wiem, pewnie Chrupek napisze, usłyszałam coś że amputowany ogon... -
Zakrwawiony, mały pies już po operacji. WŁAŚCICIEL SIĘ ODNALAZŁ!!!!!!
pidzej replied to asiaf1's topic in Już w nowym domu
Pies już jest w klinice, pomoc na razie nie jest potrzebna. -
Zakrwawiony, mały pies już po operacji. WŁAŚCICIEL SIĘ ODNALAZŁ!!!!!!
pidzej replied to asiaf1's topic in Już w nowym domu
nie mogę znaleźć tel do Chrupka, ma ktoś? -
Gratuluję zdrowego rozsądku :)
-
ale co, jeśli dziecko będzie miało uczulenie np. na sierść? A żona będzie pracowała na pól etatu chyba przez jakiś czas, dopóki dziecko nie podrośnie? nie wiem jak to jest. Później, na ogól, dziecko idzie do przedszkola a rodzice wracają do "normalnej pracy". Sam piszesz, ze pies różnie reaguje na narodziny dziecka. Dlaczego więc nie poczekać i nie przygarnąć psa sprawdzonego pod kątem dzieci.
-
Rinuś, taki temat najlepiej założyć w dziale "psy w potrzebie", może znajdą się osoby z Torunia i pomogą. Szkoda, ze nie napisałaś gdzie dokładnie leży pies. Napisz koniecznie jak wrócisz ze szkoły.
-
Może póki co jakieś mniej absorbujące zwierzątko;) ale adoptowanie psa w takim okresie, czyli 11h praca+małe dziecko, byłby to egoizm. Może, jeśli dziecko podrośnie i będzie w stanie pomagać w zajmowaniu się psem. Do tego pies przygarnięty ze schroniska wymaga wiele uwagi, musi poczuć się pewnie w swoim nowym miejscu, a tu nagle pojawia się dziecko i wszyscy wokół tylko dziecka "skaczą". Pies może być zazdrosny.
-
szkoda, ale jak wyżej....to za długo...
-
Schroniskowa weteranka Jaga znalazła swój DOM, przenosimy!!!
pidzej replied to Masza4's topic in Już w nowym domu
na pierwszą Jaguś!! -
[EMAIL="pidzej88@tlen.pl"]pidzej88@tlen.pl[/EMAIL]
-
Też się dziwię... jest mała, drobna, młoda, ciekawe umaszczenie, grzeczna, wesoła...czemu nie chcą takiego psa?
-
[QUOTE]Ale sara ma pecha.. chyba totalnego.. rozmawialam wczoraj z wetka na temat sterylki małej na już! . gdyz niewiadimo czy mała miała juz pierwsza cieczkę..wetka powiedziała że najlepiej dac jej dojrzec do konca i wtedy wyciiąc co trzeba.. (czyli poczekc do cieczki..). a ja czytałam w ksiązce p. Suminskiej ,ze mozna to zrobic przed pierwsza cieczka .. ale w zasadzie wskazane jest po...;-)) [/QUOTE] a po cieczce można najprędzej po 3 tygodniach sterylizować... mój pies po kastracji jeszcze z połtora tygodnia zjadał drzwi, tak go ciągnęło do suczek. Kastrowany był w "czasie cieczek" i ani my ani on nie mogliśmy już wytrzymać wycia i lamentowania. Teraz jest ok. Sarciu szukaj domku na pierwszej....
-
tytuł może zmienić osoba która założyła wątek. [QUOTE]Wiedziałam, że nikt się nie odezwie, bo chodzi o zabranie pieska!!! Nie wiem, co z nią zrobię, ale czuję się wykorzystana, a nikt sie nie deklaruje, że Jetulkę weźmie do siebie!!! Smutne to, ale ja nigdy nie mówiłam, że wezmę Jetkę na zawsze, bo nie mam zgody rodziny, ani warunków na trzymanie dwóch psów w mieszkaniu!!! Bardzo proszę Dogomaniacy pomóżcie!!! Nawet nie mogę zmienić tytułu wątku, a wiem, że czas szybko zleci i co wtedy zrobię?:placz:[/QUOTE] Też miałam tylko raz psa na tymczasie, myślałam że w domu nie będzie problemu, zrobiłam tacie niespodziankę i baaardzo sie przeliczyłam, powiedziałam mu, że tylko na 2 tygodnie ale i tak ciągle smęcił, na zmianę z nieodzywaniem się i wpadaniem w szał... dni mijały, telefon milczał, a ja na wątku ([URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=26775[/URL]) wyżywałam się na osobach ze schroniska, z którego była Hopka:shake: teraz mi głupio, bo przecież sama chciałam, tylko nie wiedziałam, że to potrwa tyle czasu. Też pisałam, że nie mogę jej trzymać dłużej u siebie a nikogo to nie obchodzi...ale to nie jest tak, nic nie można zrobić prócz ogłaszania, pytania i czekania. Dopiero po miesiącu zaczął dzwonić telefon, raz nawet umówiłam się z młodą dziewczyną na przekazanie suczki, wydawała sie przez telefon fajna, tata wysprzątał mieszkanie, bo myślał, że koniec czarnych włosów, a tu klops, wróciłam z Hopką, bo pani okazała się zupełnie inna i aż mi ciarki przechodzą jak myślę że mogła do niej trafić... tydzień później zadzwonili wspaniali ludzie, mam z nimi kontakt do dziś, pani pisze maile i wysyła zdjęcia...warto było czekać. Niestety już wiem że póki mieszkam z tatą nie mogę wziąć żadnego psa, tylko DTA max. 3 dni. Czy Jetka już wszędzie jest w internecie? ma zrobiony plakat? mogłabym porozklejać u siebie w Warszawie kilka...