Jump to content
Dogomania

pidzej

Members
  • Posts

    4163
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pidzej

  1. Najmojsza właśność najprywatniejsza. mój Karmelek jedynak.
  2. [QUOTE]Nowe info : Cyganek stwierdzil ze w domu siusia sie lepiej ...[/QUOTE] phi, każdy to wie:eviltong:
  3. to jeszcze Zulka i jej kolega w podróży (żeby jej nie było smutno samej;) ) [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v230/ultravioletx/P1010287.jpg[/IMG] w ogóle tych zdjęć to nie ma końca :eviltong:
  4. [QUOTE]Dzisiaj jednak nasza księżniczka rzuciła się na rezydentkę z zębami broniąc (?) kości.[/QUOTE] Kurcze, to naprawdę wymaga troszkę czasu. Ja mam spokojnego psa i mialam 1,5 miesiąca na tymczasie suczkę ze schroniska. Oboje na początku byli zazdrośni o siebie, a już najbardziej o zabawki i jedzenie. Mam jeden pokój więc łatwo było kontrolować sytuacje z zęboczynami. Codziennie było lepiej i po dwóch tygodniach zapanowała hierarchia. Gryźli kość na zmianę- oczywiście, każda zabawka była x2. Trzymam kciuki za Madam.
  5. Wczoraj po południu w fundacji Pro Equo odeszła Czita. Miejsce i transport dla dwóch psich staruszków znalazło się w jeden dzień. Uratowane przed uśpieniem we wrocławskim schronisku. Czita i Koks miały dołączyć do swojej właścicielki za granicą. Czita nie zdążyła. Oby Koksikowi się udało. Dobranoc, maleńka. http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=47657 Greven, dziękuje.
  6. [QUOTE]A ja Wam zazdroszcze ,chciałabym zeby mój pies był takim miłosnikiem ludzi ,bo jak na razie to nikt obcy do niego nie podejdzie :placz: na spacerach niby obojętnie mija ludzi...dopóki nikt nie chce się z nim witac ,a jak np wyciagnie ręke w strone psa to juz się jezy ,niewiem czemu bo wlasnie socjalizowałam go z ludzmi i jak był młodszy bawił sie z dziecmi i był pupilkiem mieszkanców mojej klatki.[/QUOTE] makulka- czemu chciałabyś, by pies był miłośnikiem ludzi? a jak się zgubi i ktoś złapałby go w złych zamiarach... Mój pies, mimo, że wygląda bardzo przyjaźnie, tak że wszyscy wyciągają rękę, jest bardzo nieufny i nie podejdzie do obcej osoby. Na wyciągniętą rękę ucieka, a jak jest na smyczy a ja nie zauważę akurat że ktoś przechodzi i chce go poglaskać, pokazuje zęby. Do znajomych i rodziny jest baaardzo wylewny. 2-3 spotkania z nieznajomą osobą i już może za nią życie oddać;)
  7. na zmianę tytułu to sobie jeszcze poczekamy, biorąć pod uwagę jak często eurasierka tu zagląda ;)
  8. ojejku:loveu: mam na oku kogoś kto mógłby pomoc w transportcie..wrocław-wawa, ale za zwrotem kosztów paliwa... zapytam jak podejmiecie decyzję:loveu:
  9. [QUOTE][COLOR=#483d8b]Jeśli nikt po niego się nie zgłosi. Zatrzymam Czarka u siebie.[/COLOR][/QUOTE] o kurcze:) suuuuper. a Twój pies już się przemógł do nowego? bo mój jak coś do domu przynoszę to zbiera wszystkie zabawki na posłanie, udaje że wszystko po kolei gryzie i siedzi obrażony cały dzień.
  10. [QUOTE]jak szczeniak jest z Palucha to może schronisko zleci kontrolę poadopcyjną?[/QUOTE] tak, ale jak mówiłam, pies jest w jednym kawałku i co ta kontrola wykaże? [QUOTE]Po co w ogóle go brali. [/QUOTE] 'dla dziecka':shake: [QUOTE]A może dobrze byłoby załatwić sprawe polubownie, tzn przyczaić kobiete i zapytać co i jak i może sama powie że nie chce tego psa i wtedy można go odebrać.Dobrze to zrobić zanim zdarzy sie coś...no wiecie...jeśli wyrzuciła go przez okno to już samo to o niej świadczy.Jeśli naślesz na nich schronisko lub straż to nie wiadomo jak to sie skończy, faktycznie pies nie ma wypisane na pyszczku co i jak ,a zrobisz sobie tylko wrogów a ze złości nie wiadomo do czego jeszcze kobieta jest zdolna.Widać że to jakaś terrorystka zastraszająca rodzinę...[/QUOTE] kobiety dawno nie widziałam, tylko ją słychać. wątpie, by chcieli oddać psa. oczywiście jak przypadkiem na nich wpadnę, to się wypytam..hmmm co możnaby powiedzieć, zeby się troszke hmmm przestraszyli...
  11. o kurcze.. ten płochocin pod wawą? a Luna jest w Lubaniu czy gdzie? kiedy będzie wiadomo jaka decyzja?:)
  12. jeszcze zdjęcia od Dieguli z rańszego spacerku [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v230/ultravioletx/stycze2007186.jpg[/IMG] [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v230/ultravioletx/stycze2007192.jpg[/IMG] [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v230/ultravioletx/stycze2007188.jpg[/IMG]
  13. neris a dzwoniłaś do jo37 w sprawie transportu?
  14. Mośka czy nie można go zabrać do hotelu? Enia pisala coś o jakimś miejscu.
  15. Dobrze, że to 'tylko' infekcja. Tęsknią, biedaki, za panią. Mam nadzieję, że jeszcze będą wszyscy razem. Greven, jesteś super, one pewnie by już nie żyły.
  16. Nic nie próbowałam, bo to tylko moje domysły.
  17. Figa nazywa się teraz Fila :) wczorajszy sms: Filunia noc spędziła bardzo spokojnie, zdążyła się zadomowić, nabiera apetytu i jest bardzo pojętna, nauczyła się reagować na 'siad' - to na razie tyle. A, i bardzo sobie przypadły do gustu z córką:)
  18. Czy Zula i tymczasowy pan dotarli do Zamościa cało?
  19. Już jakieś 2,5 msc temu pierwszy raz usłyszałam piszczenie dochodzące z mieszkania na parterze, młodych ludzi z dzieckiem, którzy wprowadzili się niedawno. Pomyślałam- szczeniak. Od czasu do czasu popiskiwanie, szczekanie- mają drzwi, przez które dużo słychać. Czas mi się chyba dłużył, bo wydawało się, że kwarantanna już powinna minąć a ja szczeniaka jeszcze nie widziałam. Któregoś dnia słyszę pisk pod oknem. Szczeniak na trawniku. Jakaś pani przechodząca cmoka do szczeniaka. Krzyknęłam z góry, żeby złapała piesa i poczekała a ja zejdę. Zeszłam, ale był tam już chłopak z tego mieszkania, wziął go na ręce, szczeniak bardzo przestraszony. Pytam się, co pies robi za oknem. A on, że "żonie pogryzł płaszcz, się zdenerwowała i wyrzuciła go przez okno". :crazyeye: . Chłopak do rany przyłóż, miły jak nie wiem co. Strasznie szybko szedł, a ja w te kilkadziesiąt sekund starałam się mu powiedzieć, że jakby co, mieszkam na górze, jestem wolontariuszką 'od psów'. Szczeniaka mają z Palucha, widać że kompletnie nie zna się na psach, pytał się, jaka to rasa (kundelek oczywiście), kiedy szczepienia, dlaczego gryzie- kupił mu OSTATNIO NAWET kość, a on wszystko inne gryzie. Wziął psa dla dziecka, dziecko małe. To był piątek, powiedział, że kwarantanna kończy się w poniedziałek i będą już wychodzić. Od tamtego czasu minęło 1,5 miesiąca. Ja naprawdę bardzo często wychodzę ze swoim psem. Słyszę piszczenie (już staję na klatce i nasłu****ę), raz krzyk kobiety na męża/tego chłopaka coś w związku z opieką nad psem, że się nim nie będzie zajmować itp. Faceta z psem widziałam od tego czasu tylko raz, ja wracałam z psem, a on akurat wychodził, ja nie wiem, czy już sobie uroiłam, ale szczeniak bardzo przestraszony, jakby w ogóle świata nigdy nie widział, wyrwał się chłopakowi z rąk i uciekł do klatki, biegał w kołko, aż chłopak go zlapał. Pytam jak gdyby nigdy nic, że tyle czasu minęło a nie widuję psa. Odp. bardzo wykrętnie coś tam "rano przed pracą" i "wieczorem późno". Nie wiem, czy to możliwe, że ja ich NIGDY nie widuję. Przed chwilą wracałam z psem, oczywiście stanęłam na chwilę przy drzwiach, a tam "zamykaj, zamykaj". To kawalerka, w moim pionie, wiec wiem, że drzwi ma tylko kuchnia i łazienka. Boję się, że pies jest zamykany wiecznie w łazience, nawet w nocy, by np. nie pogryzł i dlatego jest taki wystraszony. Z drugiej strony, możliwe, że sobie uroiłam, po prostu nie trafiam na tych ludzi... nie wiem co robić. Może wizyta poadopcyjna- ale co ona wykaże? Szczeniak nie będzie miał wypisane na pyszczku, że siedzi zamknięty w łazience wiecznie. Już każdy hałas z tego mieszkania źle mi się kojarzy:-(
  20. [QUOTE][URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img88.imageshack.us/img88/8727/pict1846maleac9.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] piękny jest cudne uszy i w ogóle
  21. Prześliczne dziewczątko.....
×
×
  • Create New...