pidzej
Members-
Posts
4163 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by pidzej
-
Najmojsza właśność najprywatniejsza. mój Karmelek jedynak.
-
no ba:loveu:
-
to jeszcze Zulka i jej kolega w podróży (żeby jej nie było smutno samej;) ) [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v230/ultravioletx/P1010287.jpg[/IMG] w ogóle tych zdjęć to nie ma końca :eviltong:
-
Piękna Madam-wreszcie zaadoptowana:)i są zdjęcia :)
pidzej replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
[QUOTE]Dzisiaj jednak nasza księżniczka rzuciła się na rezydentkę z zębami broniąc (?) kości.[/QUOTE] Kurcze, to naprawdę wymaga troszkę czasu. Ja mam spokojnego psa i mialam 1,5 miesiąca na tymczasie suczkę ze schroniska. Oboje na początku byli zazdrośni o siebie, a już najbardziej o zabawki i jedzenie. Mam jeden pokój więc łatwo było kontrolować sytuacje z zęboczynami. Codziennie było lepiej i po dwóch tygodniach zapanowała hierarchia. Gryźli kość na zmianę- oczywiście, każda zabawka była x2. Trzymam kciuki za Madam. -
Wczoraj po południu w fundacji Pro Equo odeszła Czita. Miejsce i transport dla dwóch psich staruszków znalazło się w jeden dzień. Uratowane przed uśpieniem we wrocławskim schronisku. Czita i Koks miały dołączyć do swojej właścicielki za granicą. Czita nie zdążyła. Oby Koksikowi się udało. Dobranoc, maleńka. http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=47657 Greven, dziękuje.
-
[QUOTE]A ja Wam zazdroszcze ,chciałabym zeby mój pies był takim miłosnikiem ludzi ,bo jak na razie to nikt obcy do niego nie podejdzie :placz: na spacerach niby obojętnie mija ludzi...dopóki nikt nie chce się z nim witac ,a jak np wyciagnie ręke w strone psa to juz się jezy ,niewiem czemu bo wlasnie socjalizowałam go z ludzmi i jak był młodszy bawił sie z dziecmi i był pupilkiem mieszkanców mojej klatki.[/QUOTE] makulka- czemu chciałabyś, by pies był miłośnikiem ludzi? a jak się zgubi i ktoś złapałby go w złych zamiarach... Mój pies, mimo, że wygląda bardzo przyjaźnie, tak że wszyscy wyciągają rękę, jest bardzo nieufny i nie podejdzie do obcej osoby. Na wyciągniętą rękę ucieka, a jak jest na smyczy a ja nie zauważę akurat że ktoś przechodzi i chce go poglaskać, pokazuje zęby. Do znajomych i rodziny jest baaardzo wylewny. 2-3 spotkania z nieznajomą osobą i już może za nią życie oddać;)
-
na zmianę tytułu to sobie jeszcze poczekamy, biorąć pod uwagę jak często eurasierka tu zagląda ;)
-
DWA PSY 12 i 10 lat! Pod opieką Greven!!! Będą żyć :)
pidzej replied to gamoń's topic in Już w nowym domu
buuu...... -
[QUOTE][COLOR=#483d8b]Jeśli nikt po niego się nie zgłosi. Zatrzymam Czarka u siebie.[/COLOR][/QUOTE] o kurcze:) suuuuper. a Twój pies już się przemógł do nowego? bo mój jak coś do domu przynoszę to zbiera wszystkie zabawki na posłanie, udaje że wszystko po kolei gryzie i siedzi obrażony cały dzień.
-
Podejrzenie o złe traktowanie psa ... Prawdopodobnie już go tam nie ma...
pidzej replied to pidzej's topic in Okrucieństwo
[QUOTE]jak szczeniak jest z Palucha to może schronisko zleci kontrolę poadopcyjną?[/QUOTE] tak, ale jak mówiłam, pies jest w jednym kawałku i co ta kontrola wykaże? [QUOTE]Po co w ogóle go brali. [/QUOTE] 'dla dziecka':shake: [QUOTE]A może dobrze byłoby załatwić sprawe polubownie, tzn przyczaić kobiete i zapytać co i jak i może sama powie że nie chce tego psa i wtedy można go odebrać.Dobrze to zrobić zanim zdarzy sie coś...no wiecie...jeśli wyrzuciła go przez okno to już samo to o niej świadczy.Jeśli naślesz na nich schronisko lub straż to nie wiadomo jak to sie skończy, faktycznie pies nie ma wypisane na pyszczku co i jak ,a zrobisz sobie tylko wrogów a ze złości nie wiadomo do czego jeszcze kobieta jest zdolna.Widać że to jakaś terrorystka zastraszająca rodzinę...[/QUOTE] kobiety dawno nie widziałam, tylko ją słychać. wątpie, by chcieli oddać psa. oczywiście jak przypadkiem na nich wpadnę, to się wypytam..hmmm co możnaby powiedzieć, zeby się troszke hmmm przestraszyli... -
jeszcze zdjęcia od Dieguli z rańszego spacerku [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v230/ultravioletx/stycze2007186.jpg[/IMG] [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v230/ultravioletx/stycze2007192.jpg[/IMG] [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v230/ultravioletx/stycze2007188.jpg[/IMG]
-
Maleńki Dyzio jest już szczęśliwy przekroczył TM
pidzej replied to ciapuś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
neris a dzwoniłaś do jo37 w sprawie transportu? -
śliczny FART nadal w schronie, czy ktoś da mu szansę??
pidzej replied to tanitka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mośka czy nie można go zabrać do hotelu? Enia pisala coś o jakimś miejscu. -
DWA PSY 12 i 10 lat! Pod opieką Greven!!! Będą żyć :)
pidzej replied to gamoń's topic in Już w nowym domu
Dobrze, że to 'tylko' infekcja. Tęsknią, biedaki, za panią. Mam nadzieję, że jeszcze będą wszyscy razem. Greven, jesteś super, one pewnie by już nie żyły. -
Podejrzenie o złe traktowanie psa ... Prawdopodobnie już go tam nie ma...
pidzej replied to pidzej's topic in Okrucieństwo
Nic nie próbowałam, bo to tylko moje domysły. -
Figa nazywa się teraz Fila :) wczorajszy sms: Filunia noc spędziła bardzo spokojnie, zdążyła się zadomowić, nabiera apetytu i jest bardzo pojętna, nauczyła się reagować na 'siad' - to na razie tyle. A, i bardzo sobie przypadły do gustu z córką:)
-
Czy Zula i tymczasowy pan dotarli do Zamościa cało?
-
Już jakieś 2,5 msc temu pierwszy raz usłyszałam piszczenie dochodzące z mieszkania na parterze, młodych ludzi z dzieckiem, którzy wprowadzili się niedawno. Pomyślałam- szczeniak. Od czasu do czasu popiskiwanie, szczekanie- mają drzwi, przez które dużo słychać. Czas mi się chyba dłużył, bo wydawało się, że kwarantanna już powinna minąć a ja szczeniaka jeszcze nie widziałam. Któregoś dnia słyszę pisk pod oknem. Szczeniak na trawniku. Jakaś pani przechodząca cmoka do szczeniaka. Krzyknęłam z góry, żeby złapała piesa i poczekała a ja zejdę. Zeszłam, ale był tam już chłopak z tego mieszkania, wziął go na ręce, szczeniak bardzo przestraszony. Pytam się, co pies robi za oknem. A on, że "żonie pogryzł płaszcz, się zdenerwowała i wyrzuciła go przez okno". :crazyeye: . Chłopak do rany przyłóż, miły jak nie wiem co. Strasznie szybko szedł, a ja w te kilkadziesiąt sekund starałam się mu powiedzieć, że jakby co, mieszkam na górze, jestem wolontariuszką 'od psów'. Szczeniaka mają z Palucha, widać że kompletnie nie zna się na psach, pytał się, jaka to rasa (kundelek oczywiście), kiedy szczepienia, dlaczego gryzie- kupił mu OSTATNIO NAWET kość, a on wszystko inne gryzie. Wziął psa dla dziecka, dziecko małe. To był piątek, powiedział, że kwarantanna kończy się w poniedziałek i będą już wychodzić. Od tamtego czasu minęło 1,5 miesiąca. Ja naprawdę bardzo często wychodzę ze swoim psem. Słyszę piszczenie (już staję na klatce i nasłu****ę), raz krzyk kobiety na męża/tego chłopaka coś w związku z opieką nad psem, że się nim nie będzie zajmować itp. Faceta z psem widziałam od tego czasu tylko raz, ja wracałam z psem, a on akurat wychodził, ja nie wiem, czy już sobie uroiłam, ale szczeniak bardzo przestraszony, jakby w ogóle świata nigdy nie widział, wyrwał się chłopakowi z rąk i uciekł do klatki, biegał w kołko, aż chłopak go zlapał. Pytam jak gdyby nigdy nic, że tyle czasu minęło a nie widuję psa. Odp. bardzo wykrętnie coś tam "rano przed pracą" i "wieczorem późno". Nie wiem, czy to możliwe, że ja ich NIGDY nie widuję. Przed chwilą wracałam z psem, oczywiście stanęłam na chwilę przy drzwiach, a tam "zamykaj, zamykaj". To kawalerka, w moim pionie, wiec wiem, że drzwi ma tylko kuchnia i łazienka. Boję się, że pies jest zamykany wiecznie w łazience, nawet w nocy, by np. nie pogryzł i dlatego jest taki wystraszony. Z drugiej strony, możliwe, że sobie uroiłam, po prostu nie trafiam na tych ludzi... nie wiem co robić. Może wizyta poadopcyjna- ale co ona wykaże? Szczeniak nie będzie miał wypisane na pyszczku, że siedzi zamknięty w łazience wiecznie. Już każdy hałas z tego mieszkania źle mi się kojarzy:-(
-
Pikuś-Ardi. Wiejski chłopak po przejściach ma dom!!!!
pidzej replied to Neris's topic in Już w nowym domu
[QUOTE][URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img88.imageshack.us/img88/8727/pict1846maleac9.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] piękny jest cudne uszy i w ogóle -
Prześliczne dziewczątko.....