Jump to content
Dogomania

Ania W

Members
  • Posts

    3267
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ania W

  1. [B]Monia ma w ogródku bardzo przyzwoitą budę w kolorze srebrny metalik. Wprawdzie buda ma [/B] [B]już 11 lat, ale nie była jeszcze używana w takim stopniu przez żadnego psa.[/B] [B]Monia ją zasiedliła w momencie, kiedy nastały chłodniejsze dni, a moja mama zajęta w ogródku[/B] [B]zostawiła na chwilę otwarte drzwi swojego auta. Zostawiła na chwilę i teraz już MUSI zostawiać, bo[/B] [B]buda stoi przed domem i Monia ma z niej bardzo dobry widok na drogę.[/B] [B]Monia grzecznie jeździ samochodem, ale woli tego nie robić i wsiadać do samochodu nie lubi.[/B] [B]Bardzo często trzeba ją długo przekonywać albo zwabiać jedzonkiem.[/B] [B]Jak zobaczyłyśmy pierwszy raz, że sama weszła na tylne siedzenie auta naiwnie myślałyśmy, że tak już zostanie. Niestety, Monia wsiada sama kiedy chce odpocząć ale jak tylko wyczuje, że zanosi się na jazdę - nie wsiądzie bez łapówki za nic na świecie.[/B] [B]Monia jest psem w zasadzie płochliwym. [/B] [B]Kiedy przed domem dzieje się coś czego nie rozumie lub czego się boi pędzi do drzwi wejściowych, wpada do kuchni, wskakuje na stół kuchenny stojący przy oknie, podnosi głową firankę i tak z za szyby bardzo dzielnie szczeka. [/B] [B]Niestety, nadal boi się obcych w domu. Nie pomagają żadne przekupstwa. Smakołyki porywa [/B] [B]z ręki, ucieka i albo zjada w bezpiecznej odległości, albo zanosi do ogródka i zakopuje.[/B] [B]Boję się, że to jej nie przejdzie choć inne nawyki często się zmieniają.[/B] [B] Ale za to nie boi się już kur !!![/B] [B]Indyków tu nie widziała, ale po drugiej stronie potoku na łące pasą się czasem kozy. Monia przez wodę robi krótkie wypady, obszczekuje kozy i szybko ucieka na nasz brzeg. Jest bardzo dzielna, bo drogę do tych kóz ma bardzo wyboistą i w obie strony pod górę.[/B] [B]Jeszcze jedno.[/B] [B]Z obawą czekałyśmy na pierwszy wioskowy „odpust” i reakcję Moni na wystrzały petard.[/B] [B]Tymczasem wcześniej przydarzyła nam się burza jako zjawisko atmosferyczne. Burza nadeszła nagle[/B] [B]i pierwszy grzmot zastał Monię w ogródku samą bez „obstawy”. Huknęło strasznie i zaraz potem[/B] [B]rozległo się z ogródka potworne ujadanie Moni. [/B] [B]Moja mama wybiegła z domu i zastała Monię wściekle szczekającą na olbrzymią chmurę, która pojawiła się nad lasem.[/B] [B]„No to teraz nie wiadomo kto się kogo będzie bał” – skomentowała moja mama.[/B] [B]Proszę sobie wyobrazić, że następny raz zagrzmiało dopiero po bardzo, bardzo długiej ... przerwie.[/B] [B]Panna nam w maju niewiele urosła, ale zdecydowanie spoważniała.[/B] [B]Już nie tupta krok w krok za którąś z nas. Jest bardziej samodzielna i sama wyszukuje sobie zajęcia dla siebie. Skutki tego są różne, ale łatwiej posprzątać „po niej” niż sprzątać „z nią” uwieszoną u rękawa lub nogawki spodni. [/B] [B]Kraków 22.05.2007 r.[/B]
  2. Rodezjan (rhodesian ridgeback) i thai ridgeback to dwie różne rasy. Rodezjan jest z Afryki , thai chyba z Azji. Obydwa myśliwskie i obydwa mają charakterystyczną pręgę na grzbiecie włosów rosnących w druga stronę ("pod włos"). Thai jest chyba bardziej pierwotny od rodezjana i bardziej nieufny. Kiedyś czytałam chyba że nie bardzo zależy mu na względach człowieka...Czyli faktycznie koci pies ;-)
  3. Jeżeli mogę coś doradzić... Z Węgrowa do ludzi poszła owczarkowata suka - Mona. Po miesiącu zaczęły się ataki. Przy wydawaniu suki nikt nam nie powiedział o chorobie.Pośredniczyłam w adopcji więc czułam się odpowiedzialna... Od początku stycznia dostaje luminal (po 1/2 tabletki rano i wieczorem) i do teraz miała tylko jeden atak (w styczniu więc przez 5 miesięcy spokój). Funkcjonuje zupełnie normalnie. Ja wiem , że są leki nowszej generacji ale w tym przypadku luminal podziałał. Myślę że nie tylko powinno się coś podać ale nawet trzeba- szkoda psa i ludzi,,którzy widząc ataki na pewno też cierpią. Tylko mimo wszystko trzeba skontaktować się chociaż telefonicznie z wetem, opisać objawy i żeby dawkę podał. Wiem , że po jakimś czasie istnieje nawet szansa że dawkę można zmniejszyć.
  4. Mój osobisty pies mieszkający u rodziców, kiedy przyjeżdżam z kotem robi jeszcze inne akcje. Wie , że mu nie wolno jeść z kociej miski więc nie je jak jesteśmy. Wyjątek jest jeden - kiedy przychodzi ktoś spoza rodziny. Wtedy rzuca się do powitania a zaraz potem leci do kociej miski i natychmiast zjada wszystko...chyba co by obcy nie wyprzedził go ;-) Natychmiast też opróżnia kocią miskę jak wszyscy wychodzą. Szybko nas żegna a jak tylko zamykają się drzwi leci do kuchni. Byłam świadkiem takiej akcji bo nie zauważył, że ja zostałam ;-) Wiecie, wyjadania kotu z miski to pół biedy ale dlaczego one tak namietnie wyżerają to co w kociej kuwecie ??? Potem całe mordy są w panierce :-)
  5. A propos diety! Postanowiałam szczeniakom zostawiać karmę na stałę w misce....Tak, żeby sobie pojadały w ciągu dnia, bo chociaż nie mają już niedowagi to coś im się od życia należy i...one niezbyt chętnie (to znaczy od czasu do czasu po kilka ;-))ale kotu bardzo smakuje karma od cioci mychy :-) A niech tam, niech Bolek tez ma coś od życia!
  6. Nie są na jakiejś specjalnej diecie...Tradycyjnie jedzą to co szczeniaki - wiklinowy koszyk, japonki i sznurówki . Dieta urozmaicona ziemią z kwiatków i ..zawartością kociej kuwety ;-) A na poważnie! Nie mają specjalnej diety. Na początku problemy z układem pokarmowym (biegunki). Pepsi jest już ok. Fanta jeszcza miewa problemy . Na początku dostawały Eukanubę Intestinal. potem Royala, dostają też gotowanego kurczaka z marchewką i kleikiem ryzowym ( szybszy i wygodniejszy do wykonania niż ryż ;-)) To tyle! :-)
  7. Jeden telefon wczoraj ale to dziwna sprawa i ja jestem bardzo scepyczna. Na razie bez szczegołów, bo czekam na rozwój wypadków... W każdym razie poza tym cisza... Niestety w związku ze zbliżającymi się wakacjami nadzieję mam umiarkowną.
  8. Wiem ale wpadam tylko na przerwach a wtedy jest za głośno żeby dzwonić. Postaram się zadzwonić ok 13
  9. Zmysł dzięki ale jeszcze skromność mojego sprzętu nie pozwala mi rozwinąć skrzydeł ;-) Zbieram się w sobie i do skarpety na zakup lustrzanki cyfrowej...No i czekam aż trochę stanieją :-) Ja bardzo lubię robić zwierzęce zdjęcia i cały czas się uczę! Duuuża żaba przez [U]chwilę[/U] tak spała ...Podkreślam słowo "chwilę". Zapomniałam też wspomnieć , że sukom wypadły pierwsze mleczaki :-) Zrobiły im się przerwy na przodzie ;-)
  10. Na moje oko Smok jest już starym psem, co z resztą i tak ma niewielkie znaczenie obecnie, nie ma wątku, w domu mogę poszukać zdjęć... Z relacji kierowniczki na jedno oko nie widzi wogóle na drugie trochę. Dla mnie to że żyje oznacza , że wyrok został odroczony a to daję szansę na ułaskawienie...A jeżeli nawet nie, to przynajmniej nie zastanawiam się czy ktoś zakończył jego życie w sposób humanitarny (choć dziwnie to brzmi) czy "załatwił sprawę" łopatą.
  11. Dla przypomnienia jak dziweczyny wyglądają ;-) Myślałby kto, że to takie aniołki... [IMG]http://img488.imageshack.us/img488/5875/okruszkipd2.jpg[/IMG] Duuuża żaba!!! [IMG]http://img501.imageshack.us/img501/9530/okruszki1hv4.jpg[/IMG] Słynne owieczki ;-) [IMG]http://img362.imageshack.us/img362/9473/okruszki2ko8.jpg[/IMG] Dla każdego coś miłego ! ;-) [IMG]http://img70.imageshack.us/img70/1/okruszki3bq2.jpg[/IMG] [IMG]http://img70.imageshack.us/img70/9772/okruszki4me9.jpg[/IMG]
  12. Paulina bardzo mnie zmarwtił twój post... Co to znaczy , że psy są w złym stanie? Mogłabyś opisać bardziej tego szczeniaka? Dziwny był bo zalękniony czy wyglądał na chorego? Ten niewidomy pies to pewnie Smok, dobrze , że chociaż żyje. Dobrze też , że chory psiak zarasta. I to chyba tyle dobrego.. A tak poza tym - zawzięta z ciebie dziewczyna, nie ma co ! ;-) Dzięki, za wieści!
  13. No tak...Tylko fajnie byłoby gdyby one faktycznie w tym łóżku spały a nie biegały po nim i po reszcie pokoju też...Poprzednie szczeniki szybko zrozumiały na czym dowcip polega ;-) A te! Głupawka o 3 w nocy! Wylądowały z powrotem w kuchni i do rana był spokój .
  14. Ja myślę, że z loterią mychy dami radę sami... DObry byłby jakiś alarmujący tytuł poruszający problem samego schroniska... Został miesiąc i tak naprawdę nie wiadomo co dalej..
  15. Jako wieloletni wychowawca, mam wyłącznie wychowawcze podjeście do wychowania...A najlepsze jest to, że moje psy w łóżku nie spały i nie śpią ;-)
  16. a co ja mam powiedzieć??? To nie o to chodzi że mi dają w kość...chociaż dają;-) Tylko nie chcę ich odwozić. Co do kości - wczoraj kwiatek z balkonu na łóżku - ziemia w pościeli. Dzisiaj Fanta w nocy dwa razy wyszła po klatce z kuchni i wpadła do mnie do łóżka w takim szale radości jakby dwumetrową kość znalazła! Po drugim razie stwierdziłam że może jak pozwolę sukom spać na łóżku to się wyśpię...Gdzie tam! Miałyśmy zupełnie inne priorytety! Pobudka - 5.20 i nie ma przebacz!
  17. Oczywiście jeżeli mama da radę , to ja chętnie pomogę! Ja mam jeszcze mnóstwo fantów, no i te gadżety , które nie poszły na Pikniku.
  18. Dobrze!Od czasu gdy bierze lek miała tylko jeden atak w styczniu. Bierze dwa razy dziennie Luminal. Mnie też wydaje się , że Bezie potrzeba jasnych zasad i po prostu wychowania a stanie się świetnym towarzyszem.
  19. Udało się z "Moim psem?" Może jej plakacik trzeba zrobić do rozwieszenia u weterynarzy i np. w sklepach zoologicznych? Samo podnoszenie wątku niestety zazwyczaj nie przynosi żadnych rezultatów...
  20. To jeszcze wam dziewczyny dorzucę, że Mona chodzi na szkolenie, ładnie reaguje na polecenia. Jest już spuszczana i słucha się. Z innymi psami dogaduje się dobrze, zaczyna się bawić. Tylko kotów znieść nie może i tu nie ma przebacz... Ładnie jeździ samochodem. W domu jest spokojna i cicha (jak powiedziała jej pani - Mona nie umie szczekać) No i Mona była u psiego fryzjera! Wprawdzie na kosmetycznym podcięciu sierści na uszach i łapach ale dba o siebie dziewczyna!
  21. Piękna Mona godnie reprezentowała węgrowawiaków na Pikniku na Polach Mokotowskich. Piękna czarna , lśniąca sierść, wesołe spojrzenie wzbudziły nie tylko nasz zachwyt...Zainteresowali się nią także kwestujący aktorzy i...pani sędzina , która wybrała ją jako najpiękniejszego psa Pikniku :-) To nie ten sam pies! I jaka wpatrzona w swoją młoda panią! Aż się człowiekowi serce cieszy! [IMG]http://img66.imageshack.us/img66/7741/monady9.jpg[/IMG] [IMG]http://img413.imageshack.us/img413/368/mona1xe8.jpg[/IMG] [IMG]http://img47.imageshack.us/img47/6342/mona2hl7.jpg[/IMG] [IMG]http://img47.imageshack.us/img47/7614/mona3ya1.jpg[/IMG] [IMG]http://img340.imageshack.us/img340/6536/mona4vg9.jpg[/IMG] [IMG]http://img340.imageshack.us/img340/1341/mona5yb8.jpg[/IMG]
  22. ja już jestem zdesperowana na maxa... Ja wśród znajomych rozsyłałam takiego maila z prośbą o pomoc (ich zdjęcia w załączniku)...Z resztą często tak robię ;-) Chyba że wy spróbujecie. Można pograć na uczuciach i napisac, że mają czas do 5 czerwca...Co z reszta jest zgodne z prawdą. Dzisiaj wydrukowałam kolejną partię plakatów. Chętnych zapraszam: [URL]http://upload.miau.pl/3/10336.pdf[/URL] Plakacik do pobrania jest po tym adresem
  23. no wsparcie z góry baaardzo potrzebne... Był tylko jeden mail z zapytaniem czy aktualne, odpisałam, że tak i proszę o kontakt telefoniczny i cisza... Oj, mam o czym myśleć.... A czas tak szybko ucieka
  24. [quote name='Goshaczek'][B][SIZE=4]Co tam u [COLOR=Red]Niki[/COLOR]?? dawno Nikt Nic nie pisał więc nie wiem co tam słychać u Suni........[/SIZE][/B][/QUOTE] Ano , słychać to, że teraz nalezy czekać na wieści z nowego domu!:multi: :multi: :multi: [COLOR="DarkGreen"][SIZE="5"][B]W niedzielę rano Nika pojechała do nowego domu!!!![/B][/SIZE][/COLOR] :laola: :laola:
  25. No i co? Ani słowa o klubówce??? Ani jednego ????
×
×
  • Create New...