Jump to content
Dogomania

Ania W

Members
  • Posts

    3267
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ania W

  1. Niestety...a wydawało się że cos do niej dotarło...Ale to chyabtylko pozory. Suka z cieczką na Paluchu...ciąg dalszy można sobie dopowidzieć :/
  2. Je chcem:) Nawet dla plakatów fajnie ;)
  3. Ania wrzuciła bo Rysiek narzeka momentami...jak baba, przepraszam suczenia ;) A to, że "dzieczynki" nie takie, a to że ten szczeka a ta warczy , a to że pada. Rysiek! Grzeszysz. Zobacz jak było i pomyśl jak masz teraz! Wiem -własny dom to nie jest, ale nie oszukujmy się i tak jesteś w swoim żywiole - panienki są, żarcie jest i popyszczyć można ile wlezie! Wiem, brakuje ludzkich głasków i miziania... W czasie oczekiwania na kochający dom pomyśl sobie , że jesteś....hmmm...powiedzmy "na koloniach" ;) Olga mi się ostatnio zwierzyła, że ona chętnie pojechałaby na kolonie :) Wczasy w luksusowym ośrodku pod Białymstokiem już jej nie wystarczają ;)
  4. Agata wiozła suki innym samochodem...ale z drugiej strony też liczyłam, że przynajmniej tydzień tam będą. Myślę, że warto je poobserwować niezależnie którym samochodem jechały.
  5. [quote name='Agata69']Jak trzeba będzie je odebrać w poniedziałek...:shake:.[/quote] To trzeba będzie negocjować...:roll: Agata walnij w tytule wielkimi literami "pilne" albo "ratunku"... Trzeba może wątek powrzucać do zaprzyjaźnionych... Tak kombinuję:cool1:
  6. No trochę marudny się ten Ryszard zrobił- strasznie narzeka...Wiek? ;) W Węgrowie nawet na krowim łańcuchu miał kurwiki w oczach ;) [IMG]http://img88.imageshack.us/img88/7118/rysiekqz8.jpg[/IMG] Mam nadzieję, że to przejściowe (np. spadek ciśnienia)
  7. Ona są jeszcze na tyle małe, że i tak mamę będą na razie "okupowały" ;). W takich sytuacjach widać jakim wysiłkiem jest odchowanie miotu dla suki. Jak sobie prześledziłam daty to wynika z tego , że najprawdopodobniej gdyby miało się coś wydarzyć to by się wydarzyło. Jeżeli to dobre, bezpieczne miejsce, w którym mają opiekę to na razie mogę tam poczekać (o ile właściciel się zgadza). Konsultowanie ich chyba na razie nie ma sensu bo 1) będzie wyglądało na podważanie wiarygodności weta, 2) jakby było parvo to nie dałoby się tego nie zauważyć... [B]Trzeba poszukać tymczasu, choćby płatnego...[/B] Optymalnie byłoby gdyby one do 8 tygodnia były z suką. Trochę zasięgnęłam języka i poczytałam i to wygląda tak : w 6 tygodniu powinny być zaszczepione na zakaźne, wytworzenie odporności to ok 10 dni. Najlepiej byłoby więc do 7 tygodnia, żeby były w "stabilnym" otoczeniu. Boję się, że przy ich przeszłości każdy stres może obniżyć odporności i "wywołać wilka z lasu". Na razie wygląda na to, że matka przekazała im solidne przeciwciała.
  8. podniosę bo mała jest urocza a ma dość niepewną przyszłość...:(
  9. A kiedy u pierwszej z suk pojawiły się objawy? Czy one trafił do ciebie tego samego dnia? Myślę że czas wylegania należałoby liczyć od momentu kiedy one znalazły się w jednym miejscu.Obawiam się że konkretnej liczby dni nikt kategorycznie nie jest w stanie podac... Skontaktuj się może z rybon. NIEZALEŻNIE OD WSZYSTKIEGO TYMCZAS PILNIE POSZUKIWANY!!!
  10. Czy było słychać jak huknął kamień, który spadł z mojego serca ;) Ja wiem, że to niczego nie przesądza ale chyba dobrze wróży jeżeli u takich maluchów nie rozwinęła się choroba do tej pory... Nie wiem co się dzieje z tym parvo...Rozmawiałam z Arką i ona też jest "porażona" liczbą przypadków które ostatnio "wyszły". Agata mówi że we Włocławku masa chorych psów...Dramat!
  11. Może zmienić tytuł? Żeby już sygnalizować, że dom tymczasowy będzie pilnie potrzebny dla całej rodziny.
  12. Nie wiem czy nie trzeba małej tytułu aukcji zmienić...Ma słabą oglądalność :( Ustaliliśmy , że kaukaz to nie jest ale rasa w tytule "dobrze robi"
  13. W całej tej sytuacji nadzieję jest to że Bąbel ma tylu przyjaciół... Żeby jeszcze dom się znalazł
  14. no ale dobrze że jest ich kilka- ja nie mogę się dodzownić do dziewczyny ktora też ewentualnie może pomóc. Jak będzie jeszcze potrzebna to podeślę. Jeżeli wystarczy osób -będzie w obwodzie ;)
  15. Dobrze, że Toruń działa :):p [quote name='Agata69'] proszę zakończyć dyskusję i kłótnie na tym wątku. wylałyscie juz morze jadu i złości. Jestescie z siebie dumne?[/quote] Nie bardzo rozumiem do kogo skierowane jest to pytanie ale myślę, że nie ma już po co wracać do tego co było, od paru postów na wątku jest bardzo konstruktywna atmosfera i pozostaje nadzieją, że tak już będzie. Czekam teraz na grafik;) i ewentualnie sugestie co będzie jeszcze potrzebne. Bardzo tez proszę, aby osoby odwiedzające sukę na bieżąco pisały co słychać u całej drużyny.:cool3:
  16. Takinka ma 143 wejść i 1 obserwatora ;)
  17. Suka po nocy czuje się dobrze. Agata na razie jest wykończona i nie siły pisać ale rozmawiałam z nią i jest po telefonie do weta. Suka nie ma żadnych niepokojących objawów, jest żywa, wesoła, ma apetyt. Szczeniaki na razie też ok - dzisiaj mają mieć podaną surowicę. Wet na razie wyraża się z umiarkowanym optymizmem, co jest dobrym znakiem (tfu, tfu, żeby nie zapeszyć).Agata pojedzie tam w sobotę. Potrzebne są koce i ręczniki - wszyscy wiemy jak szczeniaki brudzą i koc jest na jeden raz. Agata kupowala koce w lumpeksie ale wobec jej wydatków (same przejazdy do Torunia) to moim zdaniem bez sensu. Czy ktoś mógłby rozejrzeć się za kocami i recznikami? [COLOR=Red][B] BARDZO PROSZĘ TEŻ O INTENSYWNE SZUKANIE DOMU TYMCZASOWEGO DLA SUNI I SZCZENIAT PO ICH WYJSCIU OD WETA!!![/B][/COLOR]! czy ktoś ma pomysł jak można odkazić samochód?
  18. Nie miałam pewności że pies boi się meżczyzn, ale ponieważ w ogóle jest psem "z dystansem" i niezależnym, założyłam że może być po przejściach...a takie czasami tak mają . Dobrze że jest przyjecielski - duuuży plus dla niego ;)
  19. Tylko , że gdyby mu szukać "firmowego" terenu (nie mówię że znajdę, biorę tylko taką opcję pod uwagę) to pytanie jak on "dogada" się z obcymi mężczyznami (np.ochroniarze)
  20. ja sie trochę boją firm(firma się zwija, pies niepotrzebny) ...ale chociaż na trochę. Ile on może mieć lat? Przeoczyłam?
  21. Suka jest ze szczeniakami pod opieką weta w Toruniu. Droga nie była łatwa - suka zrobiła chyba wszystko co mogła zrobić ze stresu w samochodzie ale Agata powiedziała że nie wyglądało to źle. Szczeniaki żywotne, na razie bez żadnych objawów ...i żeby tak pozostało. Nie zależnie od dalszego przebiegu sytuacji należy się zastanowić co będzie z całą drużyną dalej. Nie mogą w nieskończoność zostać w tej przychodni. Na razie czekamy czy nic się nie rozwinie (oby nie!) ale po okresie, w którym coś może się "wylęgnąć" muszą trafić w bezpieczne miejsce , choćby tymczas...
  22. Żeby chociaż mógł robić za "psa stróżującego"na jakiejś posesji...
  23. Rysiek sorry ...wystawione....Niewiele więcej mogę zrobić. Mogę natomiast nie wystawić jakiejś dziewczynki jak chcesz żeby została Tylko emirowej nie mów! ;)
  24. Mam nadzieję, że suka ze szczeniakami trafiła dobrze. Odezwała sie do mnie Fundacja KOT i słyszała dobre opinie o tym lekarzu, do którego pojechała suka ze szczeniakami, więc mam nadzieję, że może uda się wywalczyć życie pozostałych psów.
×
×
  • Create New...