-
Posts
2987 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Czoko
-
[quote name='Poświata']Z tą myślą siadałam do komputera, Asia cztery godziny milczy, to może coś znaczyć :hmmmm:. I znowu nie wiem mam iść spać, czy nie ??? Może jakieś duchowe wsparcie jest potrzebne ??? [/QUOTE] Właśnie też to zauważyłam - pozostaje nam tylko mocne trzymanie kciuków... Dobranoc Wszystkim - muszę wyłączyć Neta bo Krzyś chce iść spać.
-
To nie urząd tylko firma rozliczająca na zlecenie różnych Sp-ni Mieszkaniowych , wspólnot itp. zużycie ciepła przez poszczególnych lokatorów - w związku z czym mam równoczesnie inwentaryzację, końcówkę dostarczania dokumentów dla jednego sezonu grzewczego i przygotowania do kolejnego. A rysujesz rzeczywiście prześlicznie!!! Gratuluję!!!
-
Asiu! Przyszłam i ja podziwiać księżyc - rzeczywiście śliczne zdjęcie Ci wyszło. Mam półautomat ale może kiedyś się dorwę do czegoś z manualem. [COLOR=black][FONT=Times New Roman]N[/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana]arazie po 2 tygodniach nieobecności w biurze muszę walczyć z kolejnymi dokumentami i terminami - w Galeriach nie ujawniam się oprócz swojej - tylko rano przeglądam subskrypcje i muszę znikać...właśnie się dowiedziałam że jestem oddelegowana na inwentaryzację i mam się postarać pogodzić z nią swoją pracę.... argument - wieloletnie doświadczenie kiedyś w pracy w księgowości...[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Jak widzisz podczas przerwy na herbatkę Księżyc mnie pokonał...[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Kiedyś zapytałaś o zachowanie Choculki w stosunku do suk - nigdy nie wiem jak się zachowa - niektóre atakuje a z innymi szaleńczo zgodnie się bawi...[/FONT][/COLOR]
-
Wcale nie boję się o Shojo tylko nieprzewidywalne zachowanie mojej Choco - największa przyjaciółka sprzed kilku miesięcy mieszkająca w mieszkaniu obok nas na piętrze jest jej największym wrogiem a z innymi pieskami i suczkami jest szaleńcza zabawa. Czasem kogoś zobaczy z daleka i zaczyna się pierwsza rzucać - cóż zobaczymy na miejscu.
-
[COLOR=black][FONT=Times New Roman]Wróciłam i znowu jestem z Wami.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Times New Roman]Wtedy w piątek przed Świętami wyszłam z pracy dopiero tuz przed 18:00.. Na Wigilię u Teściowej ledwo zdążyłam. N[/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana]arazie po 2 tygodniach nieobecności w biurze muszę walczyć z kolejnymi dokumentami i terminami - w Galeriach nie ujawniam się oprócz swojej - tylko rano przeglądam subskrypcje i muszę znikać...właśnie się dowiedziałam że jestem oddelegowana na kilka dni na inwentaryzację i mam się postarać pogodzić z nią swoją pracę.... argument - wieloletnie doświadczenie kiedyś w pracy w księgowości...[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Rozbroił mnie całkowicie baardzo skupiony siusiający Zagrajek...[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Wszystkich serdecznie pozdrawiam i w Nowym Roku życzę Wszystkiego Najlepszego[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Ewa[/FONT][/COLOR]
-
Bardzo posłusznie już wypluwam - dziś siedzę przy swoim komputerze - zaczynają inne prace podczas inwentaryzacji mam zająć się swoimi klientami ale dla Was robię wyjątek z nieujawnianiem się i to zbyt Ważne wydarzenie i kibicuję...Dołączam do prośby do Felusi żeby zabrała się do pracy bo skończy Ci się urlop specjalnie dla Niej przeznaczony...
-
Przypominam swój nr 600-474-927 (hi! hi! hi! - 1 listopada zamiast wykręcić nr do brata - Roberta - telefon wykręcił mi Twój nr). Może się okazać że nawet jeśli Was znajdę poruszając się przy pomocy planu miasta muszę szybko znikać - podczas spacerów nigdy nie wiem kiedy kto kogo zaatakuje albo zacznie oszczekiwać i to niezależnie od płci...Chocunia też jest brązowa tylko już więcej nie urosła - 43 cm. I też jest polująco-aportująca...
-
Wieczór net odmówił mi posłuszeństwa ale zanim zajmę się klientami sprawdzam subskrypcję a Was odwiedzam...a najważniejsze wydzarzenie dzisiejszego dnia oczywiście przegapię - może u suczek jest inaczej ale mojemu Krzysiowi nie spieszyło się na świat przez 3 tygodnie... Poświata - zdjęcie maleństw cudowne!!!
-
Czasem mam ochotę sobie zakląć - jak mogę cokolwiek zaplanować - właśnie się dowiedziałam że jestem oddelegowana na inwentaryzację i mam się postarać pogodzić z nią swoją pracę.... argument - wieloletnie doświadczenie kiedyś w pracy w księgowości...
-
Asiu, a czy będziesz miała gdzieś zdjęcie Felusi z takim dużym brzuszkiem?
-
Więc nareszcie się wydało dlaczego mój Mruczuś odmówił wyjazdu z nami na Święta i Sylwestra (oczywiście mówiąc żartem - bo szczegóły opisuję na miau w jego liście do kolegów).
-
Od powrotu ujawniłam się tylko w naszej galerii i bardzo dobrze że działa mi subskrypcja bo niewilee brakuje a przegapiłabym takie wydarzenie - pomylilam termin i myślałam że mamy jeszcze ponad tydzień - mocno Wszystkich całuje i w Taakiej sytuacji znowu za jakiś czas zaglądnę!!!
-
Całkiem zapomniałam Choco dostała na Gwiazdkę miskę metalową z gumowym brzegiem i nareszcie nie nosi jej po całym domu a tyle misek jej i Mruczusia już w tajemniczy sposób zniknęło!!! Biedna mała miała swoje lęki podczas podróży - w jedną stronę tak się rozpłaszczyła że zamiast u mnie na kolanach na kocu lezała obok mnie. W drodze powrotnej było za mało bagaży - spała sobie zwinęta w kłębek a nagle czujemy że wpycha się do nas do przodu - piłka-potwór stoczyła się na nią i tak jeszcze dwa razy mąż musiał ratować misię przed atakiem potwora. Zero reakcji ale woli zachować dystans, piłkę leżącą w pokoju obchodzi z szacunkiem.
-
Kantarki widywałam jż wcześniej w różnych sklepach zoologicznych - dla Choculki zamówiłam w Animalia.pl nr 2 - obwód pyszczka mierzyłam ręką, moje pytania i rozmowy na ten temat może czytałaś zanim zdecydowałam się go zamówić - próbowałam tyle sposobów i to też chciałam wypróbować...Dodman też powołuje się na używanie kanarka. Przejeżdżając przez Szczytno cały czas kręciłam głową ale oczywiście Gangusia przed południem w Wigilię nigdzie nie zauważyłam. W drodze powrotnej mąź zgubił Nidzicę a jeździł tą trasą już tyle razy...
-
Wspominacie coś o spacerku w sobotę do Parku Skaryszewskiego - a gdzie będziecie się umawiać tutaj na Forum?
-
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Bardzo dziękuje Wszystkim za życzenia![/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Zniknęła mi łapka - chyba znikły moje SPAM-owe posty.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Zapytacie jak nam minął wyjazd – wróciliśmy wszyscy bardzo zadowoleni.[/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Książkę Dodmana przeczytałam – i niestety mam psinkę polującą – pasja łowiecka (gonienie biegaczy, rowerzystów, samochodów) i mającą lękową agresję na ludzi (obcych) i zwierzęta (nigdy nie wiem kiedy zacznie się rzucać a kiedy będzie spokojna i to niezależnie czy od płci... [/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Tak więc niczego nowego pozytywnego się nie dowiedziałam!!! Odkąd chodziłyśmy na szkolenie wiem i tak że czeka nas walka z nią przez całe życie...[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Świecąca obróżka jest rewelacyjna – widziałam psinkę biegającą prawie 300 m od nas pod lasem. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Kantarek zadziałał natychmiast – nie spodobało się chodzenie z przekręconym wbok łebkiem. Później wymyśliłam że w razie szarpnięcia nie jestem pewna czy się nie wywinie z jeszcze niedokładnie dopasowanego kantarka i miałam psa pociągowego w uprzeży – tzn drugi koniec smyczy przyczepiłam do obroży i tak sobie codziennie trenowałyśmy – raz trzymałam koniec z kantarkiem, raz z obrożą.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Strzałami w Sylwestra mała się nie przejęła – obserwowałam ją zza okna – leżąc tylko na chwilę podniosła łebek postawiła uszka. Chyba bardziej ja się wzdrygnęłam gdy stałam obok wystrzałów z broni myśliwskiej – znajomy jest myśliwym. Sylwetra spędziliśmy wspólnie ze Znajomymi i Jego Bratem z Żoną.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Nie wiem czy przypadkowo nie odkryłam czegoś z przeszłości małej – obok mnie leżała łyżeczka, którą próbowałam nowootwartego Advocata – zlizała całość zanim zdążyłam zareagować a za chwilę usiłowała dorwać się do butelki....a ja naiwna myślałam że ona nie zna alkoholu nawet piwa....gdy kiedyś widziałam jej reakcję tzn. agresję na pijanych spotkanych w parku i na stadionie....[/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Kocurek odmówił wyjazdu – podczas noszenia bagaży uciekł z domu i było przepakowywanie i załatwianie opieki...[/FONT][/SIZE]
-
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Wróciłam i znowu jestem z Wami.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Wtedy w piątek przed świętami wyszłam z pracy dopiero tuz przed 18:00.. Na Wigilię u Teściowej ledwo zdążyłam. Wyjechaliśmy dopiero w Wigilię po dość burzliwej dyskusji poprzedzonej odwoływaniem wyjazdu włącznie – cóż męskie rozmowy z młodzieżą...Wyjeżdżałam kompletnie psychicznie skacowana. Net już był wyłączony. Do połowy znajomych już nie zdążyłam napisać i wysłać życzeń – ale widzę że większość mimo to odezwała się w naszych obydwu Galeriach.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Aniu – wiesz co nagle zauważyłam – nagle się „ocknęłam” ooo! Szczytno![/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Tak więc nasz wyjazd był to Gietrzwałd i później wizyta u znajomych właśnie tych z wakacji już w okrojonym składzie – . Krzyś organizował w naszym domu młodzieżowego Sylwestra.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Nie było mnie w biurze dwa dni i znowu mailem dostałam mnóstwo następnych zamówień dotyczących innych rodzajów dokumentów... narazie znikam...[/SIZE][/FONT]
-
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Dzięki Asiu! Postaram się zdążyć ze wszystkim – siedzę w biurze od 7:30 do 17 albo do 18, a dziś nie wiadomo do której. Kupiłam sobie Nicholasa Dodmana – „Pies, który kochał zbyt mocno”, dla małej już odebrałam zamówione zabawki i różności – najpierw jej to nie interesowało a rano okazało się ze dobrała się do szafki i próbowała piszczące piłeczki, gryzaczki, z migającej obroży wyjęła zapasowe baterie, kantarek przetrwał chociaż najszybciej go pogryzie. Sianko dołożone w prezencie rozrzuciła po całym dywanie...[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Codziennie wracam do domu koło 22, jeszcze nie zainteresowałam się własną fryzurą a na 18:30 idziemy do Teściowej na wcześniejszą Wigilię wspólną ze znajomą....[/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman] [/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Życzę Wam Wszystkim Zdrowych, Wesołych i Spokojnych Świąt Bożego Narodzenia i Szczęśliwego Nowego Roku.[/SIZE][/FONT]
-
Rozłożyło mnie jedno zamówienie - zamiast dojść w połowie stycznia doszło dziś i dokumenty na 22.12 mają być w innym mieście. Tak więc zamiast w piątek już zaczynać urlop siedzę sobie w biurze a w dodatku jutro informatyk zabierze mi komputer...
-
[quote name='Katerinas'][B]Toller[/B] - ależ my chcemy abyś w obecnej sytuacji zdominowała go ;) Poprosimy zdjęcia z Waszego domku. Jak się mały zaaklimatyzował?[/quote] Widzisz jak ślicznie wszystkie prosimy żebyś właśnie teraz zdominowała ten watek! Wszystkie chcemy podziwiać maleńkiego Fire, a tutaj najłatwiej Go znaleźć...
-
Wpadłam do Was - do Galerii Fire - bo chyba taką się stanie - na herbatkę (mimo szaleństwa w pracy zrobiłam sobie przerwę). Każda z nas porównuje Go do swojego słoneczka - wyobrażam sobie że jest wielkości Misi - poznałam ją gdy miała około 10 tygodni i jak przed chwilą sprawdziłam w blogu też podobnie jak On ważyła. Macie nareszcie znowu prześliczne cudeńko! Jeszcze raz gratuluję i mocno całuję Ewa
-
Łobuzica pogryzła Wojtkowi materac rehabilitacyjny taki powlekany składany - nie zwracał na sunię uwagi, zamknął się w pokoju z komputerem do nocy i odwdzięczyła się!!! Z czego wynika że i ja nie dostałam się do naszego komputera ale net włączyłam w najbardziej odpowiedniej chwili...
-
Zagadka jak dla mnie jest za trudna! A jak się czuje Felusia? Czy już widać zmianę sylwetki? Jak to jest u suczek?