-
Posts
2987 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Czoko
-
[quote name='Elitesse']Asiaczku bedzie dobrze !!! musi byc ! :thumbs:[/quote] Znowu nie widzę najbaardziej oczekiwanych wiadomości - Felunia sobie stroi żarty ze Swojej Pańci... A jeśli chodzi o tamto maleństwo ze zdjęcia przeraziłam się czy to żyje i natychmiast sprawdzałam gdzie są moje zwierzaki i co robią w dniu przyjazdu nad jezioro podczas urlopu - a jak pamiętacie mój kocurek nornicę też upoluje i zje...
-
Miałam właśnie bunt maszyn - dziś wtorek a to znaczy że Krzyś gra na gitarze a ja mam całe popołudnie i wieczór dla siebie net. Blog już prowadzę na bieżąco a Fotosik się zbuntował i nie udało się wkleić [B]żadnych zdjęć[/B]
-
Posrebrzana Morka i podpalaniec Hasan:) Azuś [*] Negruś [*]
Czoko replied to Dobcia's topic in Foto Blogi
Nagle sama mi się włączyła Wasza galeria i oto jestem z pierwszą wizytą. Pozdrawiamy Ewa&Choco&Mruczek -
My już wróciliśmy i trafiliśmy na Naszą Ulubioną panią Doktor. Panikowałam - nie jest tak źle tylko widać spadek odporności i czerwone gardełko. Przez 5 dni zażywamy środek uodparniający Scanomune i zobaczymy...
-
Dalej widzę sytuację bez zmian... A jeśli chodzi o zagadkę - natychmiast poznałyście kto to - okazuje się że tylko ja nie poznałam że widzę żywe zagubione dziecko czekające na rodziców jak się dużo później okazało...
-
Wróciliśmy od weterynarza - tylko gardełko jest czerwone, temperatura, węzły chłonne, płuca i wszystko innew porządku. Narazie leczymy 5 dni środkiem wzmacniającym odporność Scanomune i zobaczymy...
-
Trudno - nie widzimy naszych upragnionych maleństw ale może ktoś zgadnie kto to taki? [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images14.fotosik.pl/11/26f0988bbb107e50.jpg[/IMG][/URL]
-
Luiza pamiętasz co kiedyś powiedziałam o swoim zaproszeniu Cię w podróż sentymentalną - dziś widzę że jest Ci smutno a właśnie miałam na CD obiecane zdjęcia...ale to jes u nas tzn. u Chocuni. Całuję bardzo mocno Ewa
-
Jeśli pamiętacie akcję Molosów - zwyciężyliśmy a teraz głosujemy kto dostanie karmę!!!
-
Zapraszam Was w swoją obiecaną sentymentalną podróż w miejsca, które wspominam gdy jestem w różnym nastroju, a czasem bywa bardzo trudno.... Wtedy wracam myślami w przeszłość....To Moje rodzinne Miasto, z którego wyjechałam 16,5 roku temu tuż po ślubie. Jeżdżę tam już tylko raz w roku na groby Moich Najbliższych i wtedy spotykam też Brata z rodziną przyjeżdżającego też z innej części kraju. Zdjęcia wiem że są byle jakie ale dla mnie stanowią pamiątkę – w tamtym dniu byłam razem z Mężem i Synem po raz ostatni w mieszkaniu Moich Rodziców. Mieszkaliśmy tam od urodzenia Mojego Brata. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images14.fotosik.pl/11/c11dbf8c32bee2b7.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images4.fotosik.pl/284/ec343078f547c02f.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images14.fotosik.pl/11/affe795a9fe452b1.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images14.fotosik.pl/11/bf480f31af799aea.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images12.fotosik.pl/11/d3252d2f55e468c2.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images11.fotosik.pl/17/a68c1ce0f762c1d6.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images14.fotosik.pl/11/7e3ec5d1f1c466d5.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images11.fotosik.pl/17/9f3cc41c52690256.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images14.fotosik.pl/11/b68b4cb5a9562603.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images12.fotosik.pl/11/84a1a90d936074e5.jpg[/IMG][/URL]Oglądając widok z okna w lewą stronę wspominam podziwianą podczas dobrej widoczności panoramę Tatr odległych o100 km. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images11.fotosik.pl/17/242517dde1ed9054.jpg[/IMG][/URL] Na wprost widać sylwetkę wieżowca na Rondzie Mogilskim, który nigdy nie został ukończony, [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images14.fotosik.pl/11/c11420d674b7b633.jpg[/IMG][/URL] na prawo Las Wolski. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images14.fotosik.pl/11/c05865e93e06ef97.jpg[/IMG][/URL] [SIZE=2]Patrząc na zdjęcia z Centrum miasta wspominam szczęśliwe lata tam spędzone, osoby, które kiedyś kochałam i często chodziły tymi ulicami wraz ze mną[/SIZE]
-
[FONT=Times New Roman]Jeszcze coś innego: pokażę Wam w jakim stylu czasem piszemy na Miau.pl[/FONT] [FONT=Arial]Już od miesiąca moi Duzi i Średni dziwnie się zachowywali – wychodzili z domu o 5:30 nazywało się to że idą na Roraty. Cały czas za oknem na pierwszym piętrze mam specjalnie dla siebie wybudowany chodnik żebym spokojnie mógł spacerować gdy ktoś mi zrujnował podwórko i jest straszny hałas, jakieś rusztowanie mam koło okna swojej sypialni i jakąś bardzo hałasującą i dającą dużo kurzu grubą rurę – słyszę o nadbudowie kamienicy, windzie i usuwaniu gruzu. Później było jakieś wielkie zamieszanie, w domu pojawiły się jakieś paczki, Duży zaczął się pakować a potem była jakaś głośna dyskusja – nigdy nie słyszałem żeby Moja Duża tak dużo mówiła. Nie wiem co to znaczyło – wyprowadzam się, beze mnie będzie Wam lepiej....Potem spakowała się też i Duża i Średni. Zniknęło moje jedzenie i kuwetka a pojawił się transporterek – już ja wiem co to znaczy i idę na spacer...Udało mi się uciec z domu – drzwi na podwórko były otwarte a przed Dużą szukającą mnie dobrze się schowałem...Sąsiadka mnie później wpuściła do mojego mieszkania – odnalazło się wszystko moje i nakarmiła mnie, jutro znowu odwiedzę swoje koleżanki i kolegów, mieszkające właśnie z tą moja ulubioną sąsiadką. Za kilka dni wrócił Średni i przyszło dużo ludzi było długo bardzo głośno i jakiś straszny huk i światła za oknem ale w spaniu wcale mi to nie przeszkadzało. Wieczór wrócili Duża i Duży i Choco – znowu mogę wybierać do kogo kiedy się przytulę...[/FONT] [FONT=Arial]Znowu zadowolony Mruczek[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT]
-
[FONT=Times New Roman]Ale mieliśmy atrakcje w Drugi Dzień Świąt - po powrocie ze spaceru stwierdziliśmy że do naszego pensjonatu nagle przyszedł tłum ludzi ciągle biegających po korytarzu, nawołujących się pod naszymi drzwiami....[/FONT] [FONT=Times New Roman]Zapytałam wlaścicielkę co to takiego i czy na długo – to byli goście na ślub w Sanktuarium w Gietrzwaldzie i wesele ....[/FONT] [FONT=Times New Roman]Miałam zabawę do chyba 4 nad ranem...wytrenowane powtarzanie co chwilę „pies dość..’ bo smarkata oczywiście miala zamiar zaczynać szczekać... Próba położenia się na innym łóżku dalej od drzwi wraz z małą mnie zawiodla – po pierwsze nie śpi z nami w łóżku i miała już wybrane legowisko pod naszymi łóżkami bardzo blisko do drzwi i tylko mialam kolejną nocną przeprowadzkę...[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT]
-
Właśnie przeczytałam informację o chorobie pieska Furciaczka i wkleję też swój inny fragment posta: [COLOR=black]Nigdy nie pisałam i nikt o tym do tej pory nie wie ale wtedy w sierpniu na ściernisku myślałam że obserwuję jak tracę Chocunię- już nie było czasu na reakcję - za daleko jakikolwiek weterynarz - spotkała ropuchę i przeraziłam się że ją zjadła ale na szczęście dawka była mniejsza!!![/COLOR] W Blogu widzicie tylko zapowiedź że coś napiszę - notka pt. "Przygoda na ściernisku"
-
Dopiero teraz znalazłam wiadomość - mocno trzymam kciuki. Nigdy nie pisałam i nikt o tym do tej pory nie wie ale wtedy w sierpniu na ściernisku myślałam że obserwuję jak tracę Chocunię- już nie było czasu na reakcję - za daleko jakikolwiek weterynarz - spotkała ropuchę i przeraziłam się że ją zjadła ale na szczęście dawka była mniejsza!!!
-
Też dołączam do trzymania kciuków za szybkie wyzdrowienie Mamy. Już stopniowo wrócę na Dogo.
-
[quote name='Asiaczek'][B]Czoko[/B] - wstawiłam kilka zdjęć ciężarnej Felki. Złamałam się... Pzdr.[/quote] Dziękuję - właśnie już podziwiałam!!! Myślałam że jest znacznie większa!!! [B]Aniu[/B] kantarek działa idealnie tylko trudno go zakładać za każdym razem tak żywiołowej psince... [B]Milena[/B] - nie doczytałam skąd jest Diana i kiedy to było ale to nadrobię... Tylko raz widzialam pieska podobnego do Choculki - niedaleko nas na targowisku a już kilka razy słyszalam że ktoś ma albo widział kogoś podobnego. [COLOR=black][FONT=Verdana]Inwentaryzacja prawie skończona za to na biurku i w komputerze pojawiła się sterta zamówień baardzo pilnych...ale już jestem przy swoim biurku.[/FONT][/COLOR]
-
I tak jest zgrabniutka - wyobrażałam sobie że jest znacznie grubsza!!! Wczoraj popołudniu poszłyśmy na spacer na inna łączkę a gdy w coś wdepnęłam pomyślałam o Feluni: że to może nareszcie się zaczyna... Inwentaryzacja prawie skończona za to na biurku i w komputerze pojawiła się sterta zamówień baardzo pilnych...ale już jestem przy swoim biurku.
-
Mruczuś też kocha kapiącą wodę obojetne czy do wanny czy do zlewu - taka jest chłodniejsza niż z miski. A czy Wy czasem nie macie ochoty na chłodny napój? O Maliźnie pamiętam i też trzymam kciuki... Popołudniu idziemy do weterynarza - Mruczus kaszle raz dziennie ale brzydko i znowu ma chrypkę a niedługo powinien być zaszczepiony ale czuję że będziemy się leczyć...
-
[quote name='an3czka'][I][B]Hehe, ale historia!![/B][/I] [I][B]Z facetami tak jest, że najpierw jest kategoryczne "nie", potem marudzą, a potem są zakochani po uszy:lol: [/B][/I][/quote] Aniu tak jest nie tylko z facetami - po rozstaniu z pierwszym kotkiem, który nie chciał być z nami w mieszkaniu i pojechał do innego domu z ogrodem długo nie mogłam patrzeć na żadnego kotka i przez tydzień kategorycznie się sprzeciwiałam a od 6,5 roku Mruczuś z Puszczy Białowieskiej jest moim ukochanym kocurkiem...
-
Oczywiście dla Was robię wyjątek - juz oprócz przerwy śniadaniowej i baardzo mocno trzymam kciuki za Felusię!!!
-
Praca pracą - ale podczas przerwy na herbatkę przyszłam zobaczyć prześliczną Królewnę!!! - Subskrypcja mi się chwilowo odblokowała...
-
Właśnie odkryłam że masz świetnego Bloga i wracam z odwiedzin - czasem spotykamy się w innych wątkach a nigdy go nie zauważyłam. W Galerii też już zacznę częściej bywać skoro już tutaj trafiłam - pozdrawiam Ewa
-
Nareszcie Was znalazłam - zawsze mam ten sam problem - dopiero na 5 stronie Galerii ....i oglądam sobie Fajne Rude....A Felunia droczy się dalej z nami wszystkimi... Też myślałam ze to panienka bo całej Galerii nigdy nie zdążyłam przeczytać. Asiu czy u Was w okolicy pieski chorują na jakieś biegunki? Właśnie trafiłam na galerię Soni - Behemot i trochę się przetraszyłam - obustonnymi problemami piesków gdzieś z naszych okolic - pacjentów ELWETU w Al. Niepodległości i jednak z moimi zwierzakami zaczekam z wizytą u weta żeby mi się czymś nie zaraziły... Pozdrawiam Wszystkich Ewa
-
To się zrobiła galeria z moimi monologami... Zaglądam tylko do Was...subskrypcja mi chyba padła - od piątku w ....wątkach mam tylko 40 postów. Wczoraj na cały dzień zniknął mi komputer z netem a popołudniu mąż nas porwał i wróciliśmy późno wieczór.
-
Czy Wam też głupieje subskrypcja? - dzisiaj nawet Ten Najważniejszy wątek mi się wcale nie pokazuje a od rana ylko zostało napisanych we wszystkich moich wątkach słownie 10 postów!!! Teraz wreszcie widzę jaką niespodziankę odkryłaś w skrzynce pocztowej - [B]Gratuluję!!![/B] A Felunia dalej nie pracuje...