-
Posts
2987 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Czoko
-
[FONT='Times New Roman'][SIZE=3]Wtedy na wiosnę co kilka dni byliśmy w naszej lecznicy, trafialiśmy na różne osoby ale najczęściej u naszego ulubionego weterynarza – internisty-kardiologa, groziło nam męczenie małej bronchoskopią ale były problemy ze znalezieniem lecznicy, która ma taką małą końcówkę. [/SIZE][/FONT] [FONT='Times New Roman'][SIZE=3]Ostatecznie trafiliśmy do lecznicy na drugim końcu Warszawy – do koleżanki Wojtka, która jest weterynarze i przeżywa to samo ze swoja suczką – też okresowo u niej występuje kaszel i kichanie wsteczne ale najważniejszym leczeniem jest uspokajanie psa.[/SIZE][/FONT] [FONT='Times New Roman'][/FONT] [FONT='Times New Roman'][SIZE=3]Przedwczoraj nad ranem właśnie podobnie jak wtedy kichnęła nad ranem chyba 5 razy. Nie tak głęboko jak wtedy, wczoraj i dziś w nocy był całkowity spokój – obserwujemy dalej. Później do wieczora szalała jak zwykle, głos też był normalny.[/SIZE][/FONT] [FONT='Times New Roman'][SIZE=3]Zobaczę co będzie dziś.[/SIZE][/FONT]
-
Podziwiałam wszystkie maluszki i kotki - zdecydowanie najbardziej urzekające są Shibek i rude śliczności, ktoś inny był bardzo niezadowolony z ostrzyżenia - biedny kot będzie marzł!
-
[quote name='Atena'][COLOR=DarkOrange] U nas 3 klasa gimnazjum się przygotowuje i bierzmowanie jest w kwietniu.[/COLOR] [COLOR=DarkRed]Hm, pewnie tak.[/COLOR] [B]Toller[/B]- Gratulacje! Wygłaskaj Fajerka:multi:[/quote] Ale zagmatwałam pisząc o wieku Krzysia – u nas uczniowie też zaczynali przygotowanie w III klasie gimnazjum tylko wyjątkowo wszystko się opóźniło bo to jest pierwsza i najstarsza parafia na Mokotowie…. Jestem zdenerwowana bo z małą w okresie przed kolejna cieczką zaczynają się dziać dziwne rzeczy, wyleczyliśmy po dwu miesiącach uszka (przynajmniej mam taką nadzieję) i znowu u nas na wątku od kilku dni opisuję same problemy częściowo podobne do wiosennych…. [B] Blanka[/B] - Jak tak dalej pójdzie i zanim obydwoje nasi rekonwalescenci się uodpornią to poznamy Bonusia dopiero na wiosnę…i Bono już będzie duuży. Dołączam do gratulacji dla Fajerka! Bardzo się cieszę że Bono i Dancerek czują sie lepiej i poprocszę o wygłaskanie w naszym imieniu wszystkich piesków, suczek i innych zwierzaków.
-
Obserwowałam małą przez te dwa dni i próbowałam wypytywać męża jak się zachowuje podczas ich wspólnych spacerów i co on wtedy robi. Czy zawsze suczki w okresie poprzedzającym cieczkę są mniej odporne? W marcu chorowała nam ponad miesiąc (8 różnych diagnoz), teraz znowu się zaczyna – najpierw uszka a od kilku dni piszę o kolejnych rodzajach niedyspozycji. Hania napisała, że ślinka to jak katar u psa a w nosku rzeczywiście wydawało mi się że coś znowu widzę. Spacery ze mną: Idziemy na luźnej smyczy, zobaczyła psa: [FONT=Symbol]·[/FONT]Zawarczała, zrobiła siu… i dalej poszła w swoją stroną dalej węszyć, [FONT=Symbol]·[/FONT]Zaczyna się szarpać i oszczekiwać „źle, dość, siad” – pomogło i było lepiej Spacer z męzem: Zaczyna się rzucać obydwoje się szamoczą , maź coraz bardziej zły określił ze szarpnął tak ze prawie ją podniósł do góry na szelkach. Idziemy razem – Przeważnie staram się przechodzić przez jezdnię gdy nie idzie żaden pies co teraz jest znacznie trudniejsze bo na zmianę światła czeka się bardzo długo. Mąż się spieszył zniecierpliwiony czekaniem, zza rogu pojawiła się para z bardzo załadowanym wózkiem bagażowym i suką idącą luzem, która co chwilę bardzo blisko do mnie podchodziła, właściciele jej wcale nie odwoływali a nasza urządziła cyrk nieposłuszeństwa – cały czas się szamotałyśmy i trochę ją ciągnęłam, nie pomagały żadne komendy, nic. Z drugiej strony jedni przechodziły równocześnie dwa kolejne psy i mała oszczekiwała wszystko co się rusza. Mąż podsumował, że mała jest wyjątkowo pobudzona. Też zauważył w dalszej spaceru ze nie jest taka żywiołowa jak zwykle, częściej odpoczywa
-
Pytałam Wojtka czy mała go ciągnie i się rzuca – szarpnąć potrafi jednakowo mocno każde z nas jeśli zauważy np.kota – on trzyma smycz troszke dłuższą a mała i tak bez powodu nagle zaczyna kogoś oszczekiwać. Znowu czasem jest na etapie „komendę wykonam jak będę miała ochotę – zaczekajcie!” i mam powtórkę z rozrywki przypominanie przywoływania, posłuszeństwa… Znowu mamy problemy ze zdrowiem. Nareszcie skończyliśmy po 2 miesiacach leczenie uszek i…. Zaczynają się krztuszenia, duszności – kichanie wsteczne. Wrócimy do zażywania szyszki chmielu, może uda się zaczekać z wizytą u weta ale musimy ją bacznie obserwować. Mała zrobiła się jeszcze bardziej przytulasta i zlizująca nas niż zwykle. Wczoraj myliśmy ciepłą wodą górną pupkę i rządziła histeryczny pisk ale dziś lizała się zdecydowanie rzadziej. Na powitanie zamiast szczeknięcia były jakieś dziwne chrapliwe dźwięki, podczas spaceru szybko się meczyła, po kilku rzutach piłeczki pobiegła się położyć, co chwilę się kładła albo siadała, z pysia raz pociekło jej duzo ślinki – dziś to nie była nasza zawsze niezmordowana sunia! Odpoczęła i zachowuje się normalnie ale zobaczymy jak będzie wyglądała noc… Jedyną obcą osobą oprócz weterynarzy, której kiedykolwiek udało się dotknąć przez moment Chocunie jest koleżanka – właśnie ta studiująca psychologię zwierząt i jest właścicielką przyjaciółki Choco. Właśnie kolejny raz czytam o TTouch ale i tak nie wiem jak to się robi… Chocula podczas zabawy bardzo się oddala a większość okrążeń kończy się między moimi nogami – to oznaczał mój bojowy okrzyk „tylko nie we mnie”. Znowu przegrałam z youtube...
-
[quote name='Atena'] [B]Czoko-[/B] już pojutrze bierzmowanie? Kurcze, to Tylko nas tak meczą :/ połowa zaliczonych różańców, każdą niedzielę, piątek, roraty, droga krzyżowa, gorzkie żale i jeszcze do tego podpisy. Moje psy już protestują:roll:A i tak do bierzmowania idą osoby która nie chodzą na ogół do kościoła, nie spowiadają się i czasem idą do komunii bez spowiedzi nawet tej raz na rok. [/quote] W naszej parafii uczniowie I klasy liceum przygotowują sie już od roku - wypełniają indeks przypuszczam że taki jak Wasz, jego rówieśnicy Krzysia mieli Bierzmowanie na wiosnę a my mamy wielkie uroczystości 90-lecia Parafii, które rozpoczęły sie jeszcze przed wakacjami a jutro rozpoczyna się wizytacja Biskupa i stąd jest taki termin.
-
[quote name='Gucio'][B]Czoko[/B] - musisz sie zarejestrować na YouTube (to taka serwerownia na filmy, nie program ;) ), u góry po prawo pod flagą Polski masz napisz "Prześlij Film", klikasz, wypełniasz wszystkie pola, dajesz na prześlij film wideo, wybierasz "Browse", znajdujesz plik na kompie i klikasz OK. Zaczyna się proces ładowania. Natomiast żeby film był na komputerze, trzeba zgrać go z karty pamięci aparatu - najczęściej kabelkiem. Ale to chyba wiesz :) A tu link do pomocy serwisu YouTube [URL]http://www.google.com/support/youtube/bin/answer.py?answer=57924&topic=10525[/URL] pozdrawiam[/quote] Dziękuję bardzo - jestem na youtube już od 2 miesięcy, teraz już drugi tydzień robię wszystko dokładnie tak jak opisujesz - cały czas jest komunikat niepowodzenie. Z biura pomocy serwisu już otrzymałam odpowiedź, Krzyś zrobił wszystko wg ich instrukcjii i.... dalej nic się nie udało... Jeśli chodzi o mężczyzn i piwko, swoją przyłapałam kiedyś na wylizaniu łyżeczki i kieliszka już pustego po Advocacie.
-
Choco od wczoraj ma jakieś problemy ze sobą - nie chce jeść, miała jakiś problem z brzuszkiem, wylizuje sobie co chwilę wszystkie otworki, chodzi z podkulonym ogonem... może coś nam się wreszcie szykuje - ostatecznie mija już 8 miesięcy...
-
[quote name='Katerinas']Czoko Nadrobiłam trochę zaległości. Przede wszystkim wygłaskaj czekoladowy brzuszek :-) Filmiki super :multi: Alez z tej Twojej niuni torpeda :-o[/quote] Dziękujemy bardzo! Chocla już wygłaskana. Filmiki wgraly się tylko najgorsze... [quote name='Asiaczek']A kiedys juz tak miała, ze w nocy ja przypiliło? Bo jeżeli nie, tno to witaj w Klubie! Kazdy z nas to kiedyś przezył...:lol: pzdr.[/quote] Nigdy w nocy i dlatego nie dotarło do nas ze trzeba natychmiast wyskakiwać z łóżka, podobno bywało czasem w ciągu dnia.... Julix to właściwie pytanie skierowane do Ciebie bo nie wiem kto jeszcze mógłby mi w tym pomóc: [B]Dziewczyny Ratunku![/B] Właśnie zwątpiłam w swoją znajomość komputera. Czy Któraś z Was zna program Youtube.pl? Już drugi tydzień usiłuję wgrać filmy zrobione w aparacie fotograficznym i nic nie działa.... Jak po kolei to należy zrobić? Mam zdjęcie w pliku mov. na karcie aparatu cyfrowego i.... co dalej? Co to jest witryna - pojawia się napis - "przekopiuj ten link do swojej witryny" - którą częśc linka i gdzie i po co? Działają tylko dwa najgorsze filmy...
-
Dziewczyny Ratunku! Właśnie zwątpiłam w swoją znajomość komputera. Czy Któraś z Was zna program Youtube.pl? Już drugi tydzień usiłuję wgrać filmy zrobione w aparacie fotograficznym i nic nie działa.... Jak po kolei to należy zrobić? Mam zdjęcie w pliku mov. na karcie aparatu cyfrowego i.... co dalej? Działają tylko dwa najgorsze filmy... Krzyś ma pojutrze Bierzmowanie i.... jest średnio zainteresowany pomocą informatyczną mamie... Tego programu też nie zna. Gosiu! Zdjęcia do kalendarza wybrałaś śliczne! Czy u swoich suczek obserwowałyście coś podobnego: Choco od wczoraj ma jakieś problemy ze sobą - nie chce jeść, miała jakiś problem z brzuszkiem, wylizuje sobie co chwilę wszystkie otworki, chodzi z podkulonym ogonem... może coś nam się wreszcie szykuje - ostatecznie mija już 8 miesięcy...
-
[quote name='Toller']Ewuniu, ja jeszcze mam męża, a po takiej smrodliwej dość kuracji, może przestać nim być :evil_lol: :eviltong:[/quote] Tak ta metoda może jest skuteczna ale [B]baardzo rzadko[/B] nadaje się do zastosowania ze względu w pierwszej kolejności na Męża i na [U]wszystkich domowników[/U] - nadaje się i właściwie tylko wtedy gdy ktoś lubiący czosnek siedzi sam w domu albo domowy szpital obejmowałby wszystkie osoby lubiące czosnek i nikt później nie przebywałby w towarzystwie ludzi - czyli warunki nierealne!
-
[quote name='Toller']Biedny brzuszek - musiało ją nieźle przypilić :shake: Wygłaskaj brzuszek też od nas![/quote] Dziękuję bardzo - wygłaskam, wydrapię i przytulę po powrocie do domu. Oooo! równocześnie byłyśmy na swoich wątkach.
-
[FONT=Arial Unicode MS][SIZE=3]Dziękuję - dopiero później zauważyłam daty.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial Unicode MS][/FONT] [FONT=Arial Unicode MS][SIZE=3]Wiecie do czego prowadzi Tolleromania – nie dość że z trudem czasem nadążam za śledzeniem watka to wczorajszej nocy śniło mi się że byłam na Rynku i gdy chciałam zapytać Gosię czy przypadkowo gdzieś nie jest na spacerku okazało się ze nie mam telefonu a z nim numeru do Gosi... i obudziłam się... Taka to podświadomość – mniej wtajemniczonym wyjaśnię o co chodziło – mniej więcej o tej porze roku regularnie przyjeżdżam na bardzo krótko do Krakowa a teraz czekam na wypłatę z zakupem biletu na pociąg.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial Unicode MS][SIZE=3]Na leczenie jeśli wiem ze nie spotkam ludzi i nie pójdę w następnym dniu do pracy znam jeszcze metodę - mleko z czosnkiem i miodem[/SIZE][/FONT]
-
[quote name='Asiaczek']Prosże ucałowac i wygłaskać Czoko w jej Dzień od Asiaczków!:loveu: Pzdr.[/quote] [quote name='Julix']Jak dlugo masz juz Czoko? Ja z Daisy tez mam/mialam pare przygod. Daisy jest rowniez ze schroniska i ma troche brakow socjalizacyjnych. Tez czasem wystraszy czegos np. jakiegos wielkiego worka. Teraz dzieki skupianiu uwagi na sobie, cieglym cwiczeniom komendy "do mnie" i "stoj" tylko czasami, rzadko jej sie tak zdaza. Poza tym rzadko dopuszczam do takiej systuacji bo wczesniej np. jak juz widze, ze Daisy zwrocila uwage na np. dziwnie idacego mezczyzne to ja przywoluje, skupiam na sobie i jest ok. Co do Czoko to zrobilyscie i tak juz duze postepy :):)[/quote] Chocunia jest z nami już długo bo od 14 stycznia 2006. [quote name='Rudzia-Bianca']Choko prosze wygłaskać zdrowouchą już :multi::multi:panienke z okazji jej święta i powrotu do zdrowia ( pamiętam jak się cieszyłam jak Biana przestała miec w końcyu tłuste uszy od maści więc rozumiem Twoją rodosć :) Przeczytałam o problemach jakie masz z Choko, no więc Biana właściwie na wiele rzeczy reaguje podobnie jak Choko - strachem ale na szczęście nie agresją tylko wycofuje się ( czasem wycofuje znaczy paniczna ucieczka bez żadnej kontroli , jazda po bandzie jak to młodzież mówi ) Choko cierpliwości Ci życzę a dla psicy głaski za zdrowymi uszkami posyłam :)[/quote] Dziękujemy bardzo - Chocunia już jest wydrapana, wygłaskana i wyściska a problemy widzę ze miewamy podobne! [FONT=Arial Unicode MS][SIZE=4]Dziś przeżyliśmy nocny dramat suczki. Mała nagle w nocy obudziła nas wskakiwaniem do łóżka, przytulaniem się i piskiem i stało się nieszczęście zanim ktokolwiek się ubrał okazało się ze to była baardzo pilna potrzeba i pańcia miała w nocy sprzątanie i pranie dywanu. Problem z brzuszkiem okazał się jednorazowy i do rana spała spokojnie.[/SIZE][/FONT]
-
Asiu! Jest wieczór więc na sekundkę mogę się pojawić! Oczywiście bardzo mocno trzymam kciuki za Asiaczki w Nitrze! Serdecznie Wszystkich pozdrawiam Ewa
-
Też bardzo proszę o wygłaskanie w naszym imieniu ślicznej Bianki z okazji Dnia Kundelka. Temat naszych aktualnych problemów już opisałam w wersji znacznie rozszerzonej niż popołudniu w galerii Chocuni. Serdecznie Wszystkich pozdrawiam i życzę miłego wieczoru - zaraz do domu wraca Krzyś i będę miała rodzinne obowiązki - Ewa
-
[SIZE=3][FONT="]Świetnie rozumie „szukaj panią”; i „szukaj mięso”ale żadnych innych poszukiwań na razie nie dałam rady jej nauczyć.[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT="]W domu potrafi się przestraszyć nagle podniesionej ręki chociaż nikt z nas nigdy jej nie tknął. Jeśli ja mogę pochylić się nad nią – w przedszkolu odskakiwała, to od męża się odsuwa. Podczas zabawy najchętniej bo najbezpieczniej zaczepia od tyłu tak jak zdarzało się jej skubnięcie w nogawki.[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT="]Każdego wchodzącego do mieszkania oszczekuje i albo zamienia się to w paniczną ucieczkę jeśli wchodzi ktoś obcy a my stoimy obok albo jeśli to któreś z nas zaczyna się żywiołowy taniec powitalny z piskiem, skomleniem i taką gamą dźwięków prawie do utraty tchu, której nawet nie potrafię określić . Krzysia wita jednak z pewnym dystansem i znacznie krócej ale do niego na pieszczoty przychodzi też rzadziej.[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT="]Na ulicy w dalszym ciągu potrafi się przestraszyć chwiejnego czy niepewnego kroku, nietypowego wózka bagażowego, nietypowej torby, osoby o zapachu alkoholu (taką osobę zapamiętuje nawet jeśli to sąsiad i będzie oszczekiwała), osoby starszej, jeśli ktoś ją zajdzie od tyłu obojętne czy człowiek czy pies, ręki trzymanej w kieszeni, ruszającej się ręki z papierosem, nagłego ruchu ręką, raczej mężczyzn.[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT="]………[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT="]Choco jeśli się kogoś przestraszy robi się agresywna, zaczyna się rzucać, zajadle oszczekiwać i wręcz przez kaganiec atakuje.[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT="]Boi się osób spotkanych na korytarzu a szczególnie jeśli się zdarzy że kogoś spotkamy wchodząc albo wychodząc z bramy albo drzwi.[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT="]Zawsze na korytarzu się oszczekuje z 7 letnią suczką sąsiadów z naszego piętra.[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT="]Pamięta kto z sąsiadów albo osób znajomych kiedykolwiek szedł z psem i się go przestraszyła i na tą osobę zawsze szczeka.[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT="]Jakie lęki już oswoiłyśmy dopiszę gdy uda mi się odnaleźć tą notatkę na Blogu na Onet albo wkleję linka. [/FONT][/SIZE]
-
Więc zaczynam seriał: Dawno temu opisywałam socjalizację z chłopcem z 5 klasy – skończyła się na skubaniu go w nogawki, na spacerze mógł trzymać smycz a po wakacjach urośli i chłopiec i suczka i już go nie poznawała. Przez miesiąc mieszkała w jednym domu z trojgiem dzieci 3,4 6 lat. Wydawało się że jest spokojna a tuż przed wyjazdem rzucała się na wszystkich. Rok temu po powrocie z wakacji próbowała rzucić się na mnie z zębami gdy chciałam zabrać kość - przegrałam bo odeszłam i zawołałam męża. W następnym dniu już mi kość normalnie oddawała – ale suka tuż po pierwszej w życiu cieczce próbowała walczyć o lepszą pozycje w tym domu... Nie udało się nauczyć „witaj”, już nie ma nikogo odważnego kto na jej terenie odważyłby się ponawiać próby socjalizacji z gośćmi – przerażona suczka na dźwięk dzwonka czy domofonu z podkulonym ogonem biegnie na swoje legowisko w oddzielnym pokoju gdzie jest zamknięta i po kilku szczeknięciach siedzi cichutko. [FONT="]Podczas spacerów w bezpieczne miejsce znacznie lepiej zachowuje się gdy jest spuszczona ze smyczy niż na uwięzi. Najlepiej gdy nosi swój skarb – piszczącą piłeczkę.[/FONT][FONT="]Psinka mi głuchnie podczas szczekania albo pogoni i udaje że nie zna żadnej komendy - mogłabym sobie do znudzenia wydawać komendy gestem!!! Nam na terenie miasta na wspólny psi spacerek pozostaje jedynie jakiś park ewentualnie Pole Mokotowskie. Towarzystwo często przypadkowe i bardzo mieszane. Ukochana piszcząca piłeczka to nasze obowiązkowe wyposażenie - służy do zabawy, skupiania uwagi albo odwoływania podczas niepożądanego zachowania. Wyrosła z wieku szczenięcego i możemy stosować dźwięk pisku w innych sytuacjach - nie tylko jako uczucie odczucia bólu - dla niej teraz pozostało warknięcie! [/FONT]
-
[quote name='Julix']Gratulacje co do uszek :) w takim razie dzisiaj Dasiaczek tez ma swieto :loveu: zyczonka dla Czoko prosze zlozyc :)[/quote] Dziękujemy bardzo, Chocula już zjadła ogromne ucho a w naszym imieniu poprosiy o wygłaskanie wszystkich znajomych kundelków! Od kilku dni czytam porady dotyczące rozwiązania problemów z suczką mojej koleżanki i zaczęłam się zastanawiać na jakim etapie patrząc z pewnej perspektywy jesteśmy my i Choco Jakiś czas temu spotkałam znajomą, która ze słyszenia zna już od dłuższego czasu i chciałam jej pokazać Choculę w całej okazałości na żywo i bez kagańca. Było to możliwe jedynie po przywiązaniu małej do drzewa i wytworzyła się sytuacja, przed którą ostrzegali nas zawsze szkoleniowcy – pod żadnym pozorem nikt ani człowiek ani pies nie może zbliżać się do psa przywiązanego do czegokolwiek – wtedy pies pilnuje drzewka i pogryzie każdego! Choco oczywiście rzucała się na nas i szczekała i mogłam sobie do znudzenia wydawać gestem komendy – mała całkiem ogluchła…. Właśnie od tej znajomej dostałam adres do jej znajomej, która o mnie w zyciu nie słyszała że udziela porad przez Internet ale do tej pory nie wymyśliłam jak mogłabym opisać nasze obecne problemy. Zmobilizowałam się do przemyślenia tego tematu teraz gdy ponownie zapytała mnie o to Znajoma z naszego forum a równocześnie na Blogu naszych zwierzaków dawno nic o nich nie napisałam
-
Ale się ściągnęłyśmy myślami - właśnie napisałam o dzisiejszym dniu u Chocuni w galerii.
-
[quote name='aneczka0106']No i tak mnie ta Chocunia oczarowała, że jeszcze przejrzałam galeryjkę...oczywiście nie całą:lol:. Jest cudaczna:loveu: Pozdrawiam serdecznie:lol:[/quote] Dziękujemy bardzo Aniu za złozoną wizytę! [FONT=Tahoma][COLOR=blue]Pierwszą wiadomościa jaką dziś rano usłyszałam przez radio było:[/COLOR][/FONT] [FONT=Tahoma][COLOR=blue]„Dziś przypada "święto" psów wielorasowych[/COLOR][/FONT] [FONT=Tahoma][COLOR=blue]25 października to "Dzień Kundelka". Z tej okazji wszystkim mieszańcom życzę miski pełnej miłości, ciepłego domu, przyjaznych i dobrych ludzi na drodze możliwości wybiegania się podczas spacerów oraz wielu innych powodów do merdania ogonem.”[/COLOR][/FONT] [FONT=Arial Unicode MS][SIZE=3]Chocunia melduje zakończenie smarowania uszek maścią i od dzisiejszego wieczora będzie znowu naszą najpiękniejszą księżniczką z czyściutkim już nie tłustymi uszkami![/SIZE][/FONT]
-
Problemy Choco proponuję przenieść na jej wątek ten w podpisie z lewej strony - Bianka też jest Naszym częstym Gościem ale tam mamy sytuację innego rodzaju i dłuższą walkę o suczkę starszą prawie o rok. Głównie chodzi o zapobieganie niepożądanym zachowaniom. Były problemy ze zdrowiem - duszenie się suczki. Uspokojeniu się nie sprzyja remont ciągnący się od ponad roku a końca nie widać. U nas najważniejszy jest jej starszy pan a cała reszta zależy od tego o jaką sprawę i o jakiej porze coś ma się odbywać. Pozdrawiam Ewa
-
Aniu! Cały czas trzymam kciuki za Was a szczególnie mocno w piątek! Pozdrawiam serdecznie Ewa
-
[FONT=Arial Unicode MS][SIZE=3]Postanowiłam nie przetrzymywać już dłużej Oleńki w niepewności jeśli chodzi o Jej znajomość przepisu ruchu drogowego.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial Unicode MS][SIZE=3]Moje zdjęcia to najlepszy przykład – ostrzeżenie dla starszych kierowców, którzy mogą mieć tendencje do jazdy na pamięć.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial Unicode MS][SIZE=3]Zdjęcia zrobiłam obok swojego domu gdzie jak pamiętacie od sierpnia trwa remont ulicy i tam są dwa szerokie pasy dla samochodów i podwójna linia tramwajowa. W piątek właśnie ukończono remont jednego pasa jezdni i zostały zamontowane docelowe znaki drogowe a od soboty wprowadzono objazd między dwoma skrzyżowaniami ruch skierowano pod prąd i stad się wziął podwójny znak nakazu ruchu – normalnie z tej ulicy wyjeżdżamy w prawo a teraz podczas objazdu w lewo.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial Unicode MS][SIZE=3]Oby znowu nie było nieszczęścia gdyby jakaś staruszka się pomyliła przechodząc przez jezdnię... jeszcze są ślady pod moim oknem po wypadku tramwajowo-samochodowym sprzed tygodnia.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial Unicode MS][SIZE=3]Tak więc mam fajnie podczas spacerku – popatrz w prawo (samochody jadą pod prąd), podwójna linia tramwajowa ( patrz w lewo a za dwa metry w prawo), drugi pas dla samochodów – tutaj jest trudniej bo samochody budowy i mieszkańcy jeżdżą w obydwu kierunkach. [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial Unicode MS][SIZE=3]Tuż przed następnym skrzyżowaniem jest stacja benzynowa, do której wjazd jest obecnie od tyłu... i w każdej chwili można wejść pod jeszcze pędzący samochód.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial Unicode MS][SIZE=3]Przez środek skrzyżowania samochody wracają na właściwy kierunek ruchu![/SIZE][/FONT] [SIZE=3][/SIZE]