Jump to content
Dogomania

Czoko

Members
  • Posts

    2987
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Czoko

  1. Oczywiście też przyszłam natychmiast z pierwszą wizytą - ale chyba rzeczywiście będę musiała skorzystać ze spisu treści i zaległości stopniowo nadrobię. Pozdrawiam Ewa
  2. Kiedyś zapytałam Cię o Ozzie ale okazuje się ze nigdy nie odwiedziłam Waszej Galerii - natychmiast naprawiam popełniony błąd i oto jestem!!!
  3. W szelkach było małej za wygodnie - nic nie przeszkadzało i świetnie utrwalała sobie ciągnięcie, o kantarek też wtedy pytałam naszą Panią, miałam nawet chwilę załamania i zapytałam o kolczatkę ale lekarstwo na Choculkę jest jedno - konsekwentne wielokrotne powtarzanie wszystkich metod właśnie z tego linka z "Klikera", który też znałam ale chwilowo zastanawiałam się gdzie to jest... żeby sobie znowu wszystko dokładnie poczytała...dziękuję bardzo za wklejenie. Bo znowu chwilowo się czuję jakbym była na ścieżce tropowej... A w naszej Galerii bardzo serdecznie witam i zaraz też Was odwiedzę a widzę że i kotek tam będzie... Pozdrawiam Ewa
  4. To była rozmowa w watku: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=428&page=27[/URL] strona 21, 22 Pozdrawiam Ewa
  5. Też mnie dowcip rozśmieszył gdy wpadłam się przywitać. Pozdrawiam Ewa
  6. Dzień Dobry! Znowu jestem z Wami!
  7. [INDENT]Aniu i Wiolu w “Retrieverach” zaczęłyście rozmawiać na temat ciągnięcia i chodzenia w szelkach. Kiedyś było mi żal wtedy jeszcze maleńkiej Choculki że ciągnie i się przydusza gdy chodzi w obroży i mała zaczęła chodzić w szelkach...Trochę za późno dla małej chociaż natychmiast po rozpoczęciu nauki w przedszkolu zauważyła to nasza Pani Instruktor i zabroniła jej w ogóle zakładać szelki. Jak widać nie dla każdego pieska chodzenie w szelkach jest dobre. Mam teraz ciągle nawracające problemy z ciągnięciem na smyczy i baaardzo mocną suczkę pociągową – zły nawyk u mojej małej niestety utrwala się błyskawicznie. Kilka dni chodzi idealnie przy nodze na “równaj”, później nagle znowu zaczyna szarpać i ciągnąć i przypominanie zaczyna się od nowa z zastosowaniem wszystkich możliwych metod – od smakołyków, przez “metodę drzewa” – tzn. staję gdy zaczyna ciągnąć i czekam, do marszu w przeciwną od celu stronę i “wróć”.... Moja postrzelona psinka ma baaardzo krótką pamięć zwłaszcza gdy zbliża się do domu albo poczuje znajome koty...[/INDENT][INDENT]Jak Wam się udaje tropienie w domu – szukanie mięska po zapachu szmatki – moja idealnie wszystko znajduje... "Szukaj panią" też idealnie rozumie... [/INDENT]
  8. [quote name='wiq']piekne parkowe foteteczki:loveu: co do wybrzydzania - ja po prostu zabieram miske po kilku minutach i do pory nastepnego karmienia pies jej nie widzi;) teraz Mona je wszystko,a kiedys musialam ja na kolanach z reki karmic:evil_lol: a podtuczaniem bym sie absolutnie nie zajmowala - wyglada cudnie:loveu:[/quote] Dziękuję bardzo nam miło! Właśnie Choculce też zabieram miseczki i narazie jest nieźle.
  9. [quote name='Herspri']kaganiec hmm no tak ale jak włozy nochal razem z kagańcem w qpe :tard: :question:[/QUOTE] Sama przyjemność a jeszcze jak Twój ulubieniec ma tendencję do zalizywania swoich domowników ... w takim kagańcu też...
  10. Widzicie co znaczy jednomyślność - cały czas walczę z uruchomieniem komputera z netem, w Twojej Asiu Galerii zażartowałam sobie nawet na ten temat dosłownie przed chwilą ale jednak powinnam Was na dziś pożegnać i popracować na tym drugim komputerze tym ze zdjęciami... o ile zaraz mąż nie porwie swoje dziewczyny na spacer trwający do nocy...
  11. Jest prześliczny! Nic mi nie działa restart też nie pomógł - ale Twoja Galeria jak widać mnie lubi...Krzyś jest w kinie, mąż jeszcze nie wrócił aale jeśli mnie tutaj widzicie to naczy że nikt nie przygotowuje moich zdjęć do wklejenia wszędzie...
  12. Cieszę się ze już jesteś w lepszym nastroju - niestety jak widać wieczorami net mnie nie lubi - wszystko mi się wyłącza i kasuje a za chwilę prawdopodobnie przyjdzie mąż i zabierze swoje dziewczyny już trzeci raz do serwisu w sprawie samochodu...i ze spaceru wrócę znowu w nocy...
  13. Choculka wysokich zakapturzonych toleruje od chwili gdy taki jeden na nic (czytaj szczekanie, jazgot i próby ataku - zęby kilka cm od łydki) nie reagował a gdy zobaczyła że to jest Jej Krzyś było czołganie się, zwijanie, taniec radości z piskiem skowytem skomleniem i śpiewem każdego rodzaju... Zdecydowanie bardziej boi się jego koleżanki - poczwórnej objętościowo mnie...
  14. Czoko

    Bora i Tora ;-)

    28 października niedługo po operacji męża przyjechałam specjalnie na Rakowice i Batowice i wracałam w tym samym dniu.
  15. Właśnie też podziwiałam Wazhirka! Ktoś mi tutaj baardzo pomaga bo mi wchodzi na klawiaturę - koniecznie w tym momencie muuusi sę przytulić...
  16. Złożyłam Wam też natychmiast wizytę i podziwiałam śliczne zdjecia Twoich pięknych żywiołowych piesków. Pozdrawiam Ewa
  17. Czoko

    Bora i Tora ;-)

    Tak ślicznych oczu w życiu nie widziałam!!! Rzeczywiście dawno Cię nie było - nie zauważyłaś kiedy byłam w Krakowie!
  18. Dzień dobry! Oooo! Chyba dobrze trafiłam do Waszej Galerii, której jeszcze nie znam ale już bedę Was odwiedzała! Zainteresowała mnie Twoja porada w Żywieniu niejadka - pisałaś o kaszy - ale jakiej? Z apetytem Chocuni bez przerwy mam nawracające problemy a chciałabym ją chociaż trochę utuczyć. Gratuluję! Macie śliczne zdjęcia - podziwiam narazie Wektora z tej strony i wiewióra!!! Cuudo!!!
  19. Czoko

    Bora i Tora ;-)

    Śliczne zdjęcia Torci! Moja już tak nie chce pozować. Włączę aparat a jej już nie ma..
  20. Aale już jesteś ekspertem! Serdecznie Gratuluję Aniu(?) Widzę w subskrypcji Twoje wypowiedzi tylko się nie odzywam. Jeszcze nie dostałam potwierdzenia rejestracji..Czy tamtą akcję organizuje ktoś od nas? Nie rozpoznaję albo jeszcze nie znam nicka - zresztą swój też podałam inny.. Pozdrawiam Ewa
  21. [SIZE=2]Luiza – teraz głownie z myślą o Tobie przeglądam zdjęcia do wklejenia - symbol szczęśliwych minionych lat gdy dawno temu byliśmy jeszcze wszyscy razem i wszystkiego Kogo i czego utraciłam. Dla mnie taki symbol stanowią zdjęcia z mojego ukochanego Rodzinnego Miasta, z którego wyjechałam w Dniu Ślubu 16,5 roku temu a wracam co rok by zapalić znicze dla 50-letniej Mamy i 60-letniego Taty. Zdjęcia zrobiliśmy gdy równocześnie z Bratem przyjeżdżamy na Ten Dzień z różnych stron kraju ze Swoimi Rodzinami [/SIZE]
  22. [quote name='_ChiQuiTa_']dzieńdoberek :)[/quote] No tak Galerię masz chwilowo zamkniętą ale jeszcze zdążyłam się dowiedzieć dlaczego znowu nie jesteś w szkole...Mój Krzyś po prostu mnie czasem zaskakuje bo wręcza mi karteczkę z wypisanymi godzinami, które opuścił - a to zaspał, a to chciał się lepiej do czegoś przygotować...wtedy jestem na niego wściekła - niech mniej czasu spędza przy komputerze...
  23. [SIZE=2]Luiza – teraz głownie z myślą o Tobie przeglądam zdjęcia do wklejenia - symbol szczęśliwych minionych lat gdy dawno temu byliśmy jeszcze wszyscy razem i wszystkiego Kogo i co utraciłam. Dla mnie taki symbol stanowią zdjęcia z mojego ukochanego Rodzinnego Miasta, z którego wyjechałam w Dniu Ślubu 16,5 roku temu a wracam co rok by zapalić znicze dla 50-letniej Mamy i 60-letniego Taty. Zdjęcia zrobiliśmy gdy równocześnie z Bratem przyjeżdżamy na Ten Dzień z różnych stron kraju ze Swoimi Rodzinami [/SIZE]
  24. A Hipka i Sonik aktualnie są u kogo? Hipka chyba jest Twoja... Wcale się nie cieszę że Święta są tuż tuż...dalej jestem zawalona dokumentami a jeśli wszystkiego nie opracuję nie dostanę urlopu a chcieliśmy wyjechać...
  25. Taaka świetna Galeria a ja odkryłam ją dopiero dzięki zaproszeniu na bigos, który uwielbiam!!! Teraz będę już Was odwiedzała!!! Pozdrawiam Ewa
×
×
  • Create New...