-
Posts
3830 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by masienka
-
Dimek kochający dzieci !!! Wreszcie w nowym kochającym domku!!!
masienka replied to Ania_i_Kropka's topic in Już w nowym domu
chcialam przekleic jakies zdjecia ale watek Dimka sie nie otwiera:shake: -
Kadus slicznosci Ty moje....
-
Ta wetka, ktora badala Pigulca sama mowila, ze ten hormon mozna podac tylko pod warunkiem, ze bedzie przeprowadzona sterylka. Bo w innym przypadku moze sie pojawic ropomacicze albo inne swinstwo. Podalam go tylko i wylacznie ze wzgledu na tego mojego dziadka:shake: nie wiedzialam wtedy, ze na pewno pojedzie do Ciebie i do tego tak szybko. To jej dziwne wchodzenie na kanape tez zauwazylam choc z poczatku myslalam, ze sie tylko tak przeciaga. Ciesze sie, ze dziewczyny sie dogaduja:loveu: choc troche dziwi mnie, takie olewatorstwo Pigi. we mnie byla wpatrzona jak w obrazek ale pewnie tylko dlatego, ze nie miala pod reka innych przedstwicieli czworonogow:evil_lol: a ja sobie myslalam, ze mnie tak kocha ;) . Az mnie dziwilo, ze tak blyskawicznie reaguje na kazdy gest. Wszystko na pewno sie unormuje. Ona teraz poczula sie pewnie, "u siebie" i czuje, ze i tak jej juz nie oddasz. A co do sikania: wiem, ze pies to pies ale to jej zachowanie kojarzy mi sie z tym co robil moj kot po wzieciu ze schroniska. Trzy miesiace sikal wszedzie. NAjchetniej na lozko, posciel, buty itp. wszystko przesiakniete naszym zapachem musial zaznaczyc swoim. Moze jakis behawiorysta moglby tu pomoc?
-
Ja juz prawie mialam pedzic z Pigi do weta bo tez ani razu nie widzialam zeby sikala. Po ponad dobie sie zalatwila ale za to ile:crazyeye: I znowu dluuuga przerwa itd. Tylko u niej poza steresem zwiazanym ze zmiana miejsca chodzilo jeszcze chyba troszke o "kojcowy" tryb zycia. "Siku sie robi tylko wtedy jak juz kompletnie nie mozna wytrzymac". Moze ona tez byla wczesniej trzymana w kojcu?
-
[quote name='Dag'][B][COLOR=red]Melduję uroczyście, że Chruma nauczyła Pigi sępić[/COLOR][/B].:razz: Pigula oczywiście jeszcze nie jest tak wytrzymała jak cioteczka Chruma, po 15tu minutach się poddaje, ale coś czuję, że niedugo uczeń przegoni mistrza.[quote] Pojetna dziewczynka:loveu: :loveu: :loveu: A tak z innej beczki: czy ona zalatwia sie w domu (tak dluuuugo jak wczesniej) pod Twoja nieobecnosc czy tylko posikuje prowadzac wojne podjazdowa?:cool1:
-
Az mi sie sama paszcza usmiecha jak czytam, ze bedzie dobrze:lol: Ale popatrzcie jaka spryciula! Niby taka ulegla i sie tak podklada a jednak probuje dominowac:razz: jeszcze kilka tygodni i diabelek z niej wylezie:evil_lol: Dag, a moze poszukamy koledze jakiegos przytulasnego przyjaciela?:evil_lol: Wszedzie tych bulowatych pelno... Mialby w czym wybierac:cool3:
-
Sliczna jest! Ona w piatek juz chyba byla tylko w klatce przy samym wejsciu, kolo tej agresywnej astki. Wetem nie jestem ale z tego co sie orientuje to szczepienie na nosowke trzeba odnawiac co trzy lata wiec na pewno nie bedzie zarazona. A wirus ginie w temp. czterdziestu stopni wiec to co moglaby ewentualnie przeniesc na sobie to chyba i tak juz by juz padlo przy takiej pogodzie. Choc kilka dni spokoju w garazu z pewnoscia jej nie zaszkodzi. No i zdaje sie, ze pierwsze objawy sa po 7-10 dniach ale niech mnie ktos kompetentny poprawi jesli sie myle. A Pigulec tez pochlania zatrwazajace ilosci wody;)
-
no wlasnie nie dopytalam czy jest stamtad:oops: trzeba by do missieek uderzac. Ale slodka bardzo i niewielkiego wzrostu raczej bedzie, gdzies pod kolano na moje oko. Zorbe sobie na mamke wybrala:loveu:
-
Dag! Wazna i juz pewna informacja: Tym swistkiem ze szczepienia na wscieklizne mozna sobie jedynie tylek podetrzec:mad: Po sobotniej kontroli TOZu w schronie i zabezpieczeniu przez policje tych zaswiadczen "in blanko" wyszlo , ze i Pigi trzeba by jednak dla pewnosci zaszczepic. Do wypelnienia byly tez gotowe, podpisane przez weta akty zgonow... Belgomaniacy zabierajac wczoraj dwie belgijki musieli podpisywac oswiadczenie, ze zaszczepia przeciwko wsciekliznie wiec wychodzi na to, ze wogole psow sie tam nie szczepi...:angryy: I jeszcze jedno. Twoje pieniazki przekazalam do missieek. Ona ma obecnie na utrzymaniu prawie trzydziestke kotow z tego schronu. Ostatnie trzynascie zabranych w sobote. Mam nadzieje, ze nie masz nic przeciwko:oops: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=26968&highlight=trzynastka"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=26968&highlight=trzynastka[/URL] No i taka sliczna kluske ma "na zbyciu". Ktos chetny?:evil_lol: Mysle, ze "swinskie" dziewczynki mi wybacza, ze reklamuje pysiora:evil_lol: [img]http://katarzynkakot.w.interia.pl/tn_IMG%206740.JPG[/img] [img]http://katarzynkakot.w.interia.pl/tn_IMG%206741.JPG[/img]
-
:Cool!: :Cool!: :Cool!: dadza sobie rade panienki!!! Jak juz poczatek przelecial i obie zyja (albo wszystkie trzy lacznie z Dag) to bedzie ok:evil_lol:
-
:thumbs: :thumbs: :thumbs: :mdleje: co za cytaty:mdleje: Bedzie dobrze, przeciez musi:diabloti:
-
A mowilam, ze to cudo nie pies:evil_lol: Juz sie nawet zastanawialam czy nie lepiej by bylo "opchnac" czasem Tobie mojego mamuta:cool3: tak na wymiane:evil_lol:
-
No i bomba!!!! :laugh2_2: :laugh2_2: :laugh2_2: :laugh2_2:
-
Jezu, jakie cudne wiesci:loveu: Elu i Krzysiu! Takie psiaki odwdzieczaja sie kazdym spojrzeniem.:loveu:
-
Dziewczyny, surowica w krakowie powinna jeszcze byc, doktor mowil, ze maja wiecej. Tylko kosztuje 55zl za 5 ml. Onek powinien dostac chyba co najmniej dziesiec, jak Pigi. I to tylko w przypadku gdy nie bedzie mial zadnych jeszcze objawow chorobowych. Inaczej to nie wiem czy surowica pomoze. Po 48godzinach pies nabiera odpornosci. Jesli moglabym jakos pomoc to do wtorku przed poludniem jestem jeszcze w olkuszu. Niestety bez kasy i domu tymczasowego :oops:
-
Wyglada na to, ze jego juz nie ma...