Jump to content
Dogomania

Tweety

Members
  • Posts

    5658
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tweety

  1. [quote name='BIANKA1']Beatko , jak wyniki po sekcji ? Masz już ?[/quote] nic z nich nie wynika. Beatka, Rzucidło powiedział, że FIP-a to trzeba zrobić na żywych kotach, bo na zmarłym nie wyjdzie raczej nic. Dla niego z tych wyników też nic nie wynika ale tutaj ponoc robią najdokładniej. Co do łapek Nalusi polecił Bakowskiego
  2. idiotyczna sytuacja:shake:
  3. no właśnie ćwiczę tę łapkę wg zaleceń Jamnikowych a ten bark mi się nie podoba. Jest on też laserowany więc pobudzany do pracy. Jadę jutro na kotnrolę więc będę mądrzejsza w tym temacie
  4. nie mogę sobie poradzić z mięśniami w barku Bacika. O ile na łapce zanik nie postępuje (tak na oko) to wydaje mi się, że w barku jest gorzej:shake:
  5. Irysek, z pieniędzmi na razie jest ok, mam ich na 4 lasery naprzód a trwają jeszcze bazarki i cegiełkowe allegro. Beatka, na wszystko co mówisz odpowiedź brzmi "tak" poza tym, że nie widziałam doktora Pawła więc tutaj tylko nie wiem;)
  6. to nie wet, to technik:shake:
  7. Natomiast Bacik jak dzisiaj zakopywał w kuwetce to wyglądało, że ta końcówka łapki jakaś taka usztywniona, nie taka bezwładna i jakby się bardziej uparł to by chyba zakopał:crazyeye: No nic, idziemy się masować.
  8. ja się nie przytulam, bo przez Bacika nie idzie się już dopchać chociaż wet przystojny;) Króciutko, bo trafia mi kompa i pewnie zaraz się zresetuje. Dzisiaj był taki cymbał, który nie umie robić zastrzyków, nie wie, które są bolesne i Bacik mało sie nie wściekł z bólu i ze strachu:angryy:. Skończyło się na tym, że się posiusiał:shake: Jutro ostatnie zastrzyki, chyba, zależy od sobotniej kontroli, a laserów jeszcze z 5 przynajmniej
  9. Beatka, mam schrzaniony komp domowy, który działa tylko parę minut dziennie zanim się nie nagrzeje zasilacz:angryy: Będzie dobrze, uściski dla wszystkich. Nie było Rzucidły tylko ta cała reszta co nie umie nawet zastrzyków robić i Bacik posiusiał się ze strachu i bólu:angryy:
  10. logistykę mam opanowaną już do perfekcji:evil_lol: Najpierw laser i przytulanki z doktorem, potem steryd, bo bezbolesny a potem reszta więc kotek jest trzymany przez weta a ja mam nadstawiony otwarty koszyk przed kocim nosem więc po zastrzyku on wykonuje od razu skok do koszyka, znaczy daje nogę tam gdzie czuje się bezpiecznie;) pięknie nam to dzisiaj wyszło, ale byliśmy wszyscy dumni:evil_lol: A Bacik nawet nie zapłakał. Ja też czekam na podrapanie TĄ łapką. Na razie świetnie mu idzie tymi pozostałymi:diabloti: Tez opanował tę sztukę do perfekcji:evil_lol:
  11. podejrzewam, że to kwestia problemów z wątrobą, może jeszcze jakichś innych narządów. A co to, ciotek, robisz porządki świąteczne z kocimi futrami również?;)
  12. powiem tak, mogłoby być lepiej, postęp został oceniony na +2, czyli coś tam minimalnie drgnęło, nadal jest szansa na zachowanie łapki tylko na pewno nie będzie to krótkotrwały proces. Od jutra przywracamy steryd na trzy dni, pozostałe leki bez zmian. Laser co drugi dzień, w sobotę kontrol u Jamnika. Dzisiaj zastrzyk był mocno oprotestowany:shake:, Bacik rzucił się na doktora z zębami i pazurami chociaż wcześniej rzucił mu sie w ramiona i został wychwalony na każdą stronę, że taki cudowny, wdzięczny, poddający się wszystkim uciążliwościom. Nie spotkałam sie z taka reakcją dotychczas, bo to nie był odruch tylko chwilkę później, jakby celowy atak: zrobiłeś mi krzywdę teraz ja ci pokażę, które pół dnia dłuższe:diabloti:
  13. z dobrych wieści to to, że w skarpeteczce Bacika na dzień dzisiejszy znajduje się 500 zł. Wszystkim serdecznie dziękujemy za finansowe wsparcie walki o malutką, kocią łapkę [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/1luvu.gif[/IMG] Do uzupełnienia długu już nie brakuje dużo, zwłaszcza, że na razie zwiększył się jedynie o 30 zł
  14. [quote name='BeataSabra']Ciociu Tweety doszedł wczoraj wieczorem SMS?? Zbieramy się do weta.[/quote] tak, kasa w drodze
  15. Bacik - narzędzie służace do poganiania, np. dla tych co nie mogą wcześnie wstać:evil_lol:
  16. ona teraz nie ma czasu, bo bierze czynny udział w rehabilitacji Bacika. Właśnie czekam kiedy oberwie w końcu TĄ łapką od niego po pycholu, bo walki odbywają się wręcz turniejowe;) . Bacik lezy i ją obserwuje, Nika przechadza się tak jakby była jedynym kotem na świecie i nagle dziki okrzyk i skok na Bacika, który wcale nie pozostaje dłużny:evil_lol:
  17. kocie maluchy potrafią zwalczyć draństwo zanim dorosną. Także u dorosłych juz często wynik jest negatywny. Przynajmniej taki wyczytałam na różnych mądrych stronach dotyczących białaczki. Migosia, odpuśc Joli_K, i tak ma z Wami ciągle mnóstwo zmartwień.
  18. Ogłaszam pełną mobilizację, wszyscy fani Bacika trzymają bardzo mocno zacisnięte kciuki, dziś kontrola pod kątem postępów w rehabilitacji. Mam nadzieję, że kolega Jamnik zobaczy w tej łapce więcej niż ja widzę. Ja wiem, że to dopiero 10 dni minęło a potrwać może i ze dwa razy tyle zanim coś będzie widac gołym okiem ale dobrze by było wiedzieć, że wszystko idzie w dobrym kierunku.
  19. BIANKA1 ma rację, gdzie by się podziewały? Tam, na śmietniku skąd odłowione? :shake: Niech brykają, maluchy są od brykania:loveu:. U mnie Nika cała szczęśliwa, że jest Bacik, bo jest na kogo polować i z kim się turlać po dywanach. Ciotki nieruchawe a Bacik chętny do ganiania
  20. [quote name='fona']Pralinka to miala... Silna anemia.[/quote] ta "anemiczna" Sońka zbliża się do 6 kg wagi, a nie tuczę jej ziemniakami tylko opycha się Puriną, mocno mięsnym Hiltonem i kozim mlekiem;)
  21. [quote name='fona']W Warszawie jest szansa nie spotkac, idac na poczte, bo tu wszytsko betonowe i malo zycie przypomina, ale ja wszytskie koty mialam z zyrardofa...[/quote] to Ty na zła pocztę musisz chodzić:evil_lol: Myślisz, że Bytom to taka oaza pełna pnączy i innej roślinności?;)
  22. [quote name='fona']Jak to Sonia gubi zeby???? [/quote] no nie wiem co wymyśliła znowu (w końcu święta się zbliżają, ucieczkę już przerabiała, umieranie też to aż się boję co w te wymyśli). Pomiędzy dolnymi kłami został jej jeden ząb:crazyeye:
  23. a wiesz jak ja na to czekam? Dziś to jakoś wszystko pod górkę. Pojechałam dzisiaj na zastrzyk, a tu niedaleka lecznica dzisiaj do 18-stej. No to HutaCity a tam rozjechałby nas jakiś durnowaty palant ciężarówką, bo uznał, że jak jemu się pas zwęża i kończy to należy mnie staranować, bo mu się spieszy a w ogóle to ma pierwszeństwo. Jeszcze kretyn na mnie trąbił jakby mu było mało, że chciał mnie zepchnąć z drogi:angryy: wzięłam jeszcze ze sobą Sońkę, bo coś gubi zęby ale nie było naszego weta a i tłum straszny więc się pannica tylko przejechała na wycieczkę no i miałam przyjemność targać gruba dynię z czwartego piętra i z powrotem na darmo:mad: U weta okazało się, że Carboxylazę wzięłam, owszem ale jako puste opakowanie:mad: Dobrze, że miał własną. idę wymasować kocią gliździunię,słodko śpiącą, oczywiście w wózeczku lalusiowym. Nie ma tak dobrze, jak ja nie śpię to kociuch też powinien tutaj być już w postawie zasadniczej, z ręczniczkiem pod pachą i szczotką pod drugą. Buziaki dla fanów Bacika
  24. [quote name='fona'] PS Tweety, tak wlasnie bede robic. Sluchawki w uszy, ciemne okulary, grzywka na oczy i tylko metro, ruchome schody, autobusy, tramwaje i centra handlowe. Zadnych zaulkow, krzaczkow i podworek i nic mi sie nie przytrafi. o![/quote] jakie zaułki? Patsi jak tylko idzie na pocztę albo do sklepu to zaraz potem targa jakiegoś kociucha pod pachą:evil_lol:
×
×
  • Create New...