Jump to content
Dogomania

Tweety

Members
  • Posts

    5658
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tweety

  1. jedzie o 18-stej na kolejną serię zastrzyków (:placz:) gimnastykowany był dzisiaj dwa razy, jeszcze ze dwa zdążymy. Ni i mrrrruczy oczywiście:loveu:
  2. [quote name='irysek']biedny kiciulek, wkrotce przeleje kolejne pieniadze na afn dla niego, zobowiazalam sie zrobic tyle bazarkow ile bedzie potrzeba, zeby dlug zniknal. brakuje jeszcze 340zl (dokladnie nie wiem, bo to nie ja sprawdzalam),a z bazarku jest juz 15zl :) pomoge troszke temu bidusiowi. gem co masz na mysli przez podwojne dokocenie? ;)[/quote] Irysek, wielkie dzięki:loveu:
  3. [quote name='Mraulina']Bo bilans musi wyjść na zero.[/quote] wypluj to, proszę, przez którekolwiek ramię;)
  4. [quote name='BeataSabra']Cioteczko ja umiem ale zrobienia zastrzyku tak małemu kotu się nie podejmę... Witamina jest oleista ciężko przechodzi przez igłę.. Jest to bolesne Nieprawidłowe wkłucie może spowodować uszkodzenie nerwu ... Jak by to był pies lub dorosły kot to tak.... Macie już ten steryd?? Edit : Steryd już macie. Cioteczko coś dla niego jest potrzebne?/ Jakieś jedzonko mleczko??[/quote] Beatka, jeżdżę codziennie na zastrzyki. Jak widzę jego reakcję na cocarboxylazę i wit B1 to nawet nie pozwoliłabym chyba komuś innemu podać zastrzyku. Dla malucha mam wszystko, apetycik to on ma:evil_lol: Niestety, wszystko musi być półpłynne, bo on ma pękniętą żuchwę więc np chrupki w stanie "chrupkowym" odpadają i moje panny razem z Nikusią mają przeniesioną chrupkową stołówkę na parapet okienny, bo młody tam nie wskoczy
  5. i owszem, "samoprzylepne" kociątko, przeurocze:loveu:, które zakwalifikowano do amputacji przedniej łapki (po zderzenie z samochodem:mad:) ale próbuję go rehabilitować aby do tego nie dopuścić. Tutaj jego wątek http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=100992
  6. dlaczego jak jedne zdrowieją to drugie muszą w to miejsce chorować?:shake:
  7. Nikulka ma nowego kolegę, na którego niestety troszkę syczy. Ale mam dziwne wrażenie, że zdążą się jeszcze zaprzyjaźnić;) przy tym tempie adopcji Nikusi:mad:
  8. pewnie, że odwiedzamy. Mamy nadzieję na informacje o kociuszkach w nowych domkach:loveu:
  9. [quote name='Gem']U pani Eli załatwił się poza kuwetą, a mnie obsikał siedzenie w samochodzie :cool3: Ale fakt faktem, że w aucie kuwety nie miał ;) :-o Ekhm, sam nie wiem, o co w tej sytuacji zapytać i jak to skomentować :evil_lol: To może po prostu się zaczerwienię :oops: [/quote] A Ty co, zazdrosny?;) Lepiej mieć kończynę do obcięcia i spać u mnie na szyi czy być zdrowym i spać w swoim łóżku w Kielcach? :evil_lol: Lepiej trzymaj z chłopaka kciuki:) a to relacja z dzisiejszego dnia: nasz kochany wet pomógł mi w zdobyciu tego sterydu i pozostałych leków bez żadnych pytań, zrobił zastrzyki i nie wziął za to pieniędzy :1luvu: maluch był bardzo dzielny do momentu podania cocarboxylazy z wit B1- wówczas zamienił się w stupaszczną bestię, z której zewsząd wyrastały zęby i pazury. Bardzo go to bolało biduszka :cry: Za wszelką cenę chciał zjeść wszystkich wkoło. Ale już jest dobrze, w domu ostatecznie porzucił myśl o zjedzeniu mnie i zajął się swoją miseczką. Masowaliśmy się dzisiaj, wyginali łapkę już ze trzy razy, jeszcze nocne miętoszenie nam zostało. Trzymajcie kciuki za efekty!!! dzisiejsze rozliczenie: solumedrol 1000 g (w całym Krakowie nie było mniejszego, po hurtowaniach nie ma, bo chciano mi zamawiać a w takim opakowaniu tylko w dwóch aptekach) 85 zł cocarboxylaza 2 opakowania po 45 zł, w sumie 90 zł wit B1 i sól fizjologiczna do rozcieńczenia sterydu 19 zł czyli łączne koszty z dzisiaj 195 zł
  10. [quote name='Wilejkaros']Uffff... Teraz musi być już tylko lepiej![/quote] ale dzięki za chęć pomocy:loveu:
  11. oki, receptę będziemy mieć na miejscu
  12. wilejkaros, jeszcze się wstrzymaj, bo próbujemy załatwić na miejscu
  13. Ja się grzecznie pytam kto naopowiadał, że Sheridan nie umie korzystać z kuwetki?:mad:;). juz wszystko zdążył tam narobić. Nawet zakopuje zdrową łapką co go kosztuje trochę wysiłku. przespał noc w łazience (bo tam najbezpieczniej dla jego łapki) ale po szóstej juz się zbuntował i zaprotestował, może nie gromkim głosem, bo ma bardzo cieniutki ale tak intensywnie, że ściągnął mnie z łóżka i ochoczo wspiął się na ręce. Uznałam, że mamy jeszcze gram czasu i poszliśmy spać aczkolwiek wymusił na mnie pozycję na plecach (okropność:mad: ), bo w innym wypadku zlatywał mi z szyi kurczowo trzymając się łapkami czy raczej pazurkami:mad: W ten sposób wywalczyłam sobie jeszcze z półtorej godziny snu z gorącym i mięciutkim okładem na szyi:evil_lol: . On ma super sierść, taką lekko przedłużaną, puchatą, mięciutką i jedwabistą:loveu: Może nie jest jeszcze idealnie czysta ale kociuch myje się ładnie, tę bezwładną łapkę również. No i je na okrągło :crazyeye:. Chyba tylko moja Sońka jest relatywnie grubsza od niego:evil_lol: na razie mu nie ograniczam ale do rehabilitacji nie potrzebny jest mi w formie utuczonego prosionka;)
  14. [quote name='BeataSabra']Cioteczko Tweety dziękuje. Jesteś pierwsza z życzeniami. Rodzinka zapomniała ?? Kociuszkami ?? 100 lat ?? ja tyle nie będę żyć...[/quote] ale jak to nie będziesz tyle żyć?:mad: to kto się będzie opiekował tymi sierotkami?? zajrzysz jutro do nas zobaczyć Sheridanka?
  15. a dla naszej kochanej Beatki od samego rana kwitną kwiatki. Kwitną białe, purpurowe, w sam raz do wręczenia gotowe :Rose::Rose::Rose: Sto lat Beatko (wypełnionych kociuszkami ;) )
  16. Fona, powinnaś teraz wyadoptować Makumbe na metry:evil_lol:
  17. [quote name='Fiona.22']Tweety ciężka praca przed wami. Z całych sił trzymam kciuki, zebyśmy mogli za kilkanaście dni przeczytać tu same dobre wieści...:cool3:[/quote] mam nadzieję, że będziecie nam kibicować, jak również zbierać kaskę na leczenie maluszka
  18. [quote name='BeataSabra']Cioteczko umiem ale bardzo dawno nie robiłam..... Jestem już bardzoooooo stara :oops::oops::evil_lol:[/quote] bardzo stara to ja jestem a Ty jesteś jeszcze smarkata:) i w związku z tym mam prośbę o pomoc w zastrzykach dla tego malucha co dojechał do mnie
  19. [quote name='Wilejkaros']Hmmm... myślę, że dla malucha to będzie taka niewielka dawka, że sama iniekcja potrwa sekundę. Tweety, przecież zrobisz to tak delikatnie i z taką uwagą, że będzie dobrze ;)[/quote] obym ze strachu nie władowała najpierw sobie:evil_lol:
  20. [quote name='Wilejkaros']Oj, szczypie trochę...[/quote] no właśnie i jak on mi będzie po tym skakał to czy ja mu krzywdy nie zrobię?
  21. [quote name='BeataSabra']Hmmmm jutro Cioteczko lepiej się czuje w podskórnych....[/quote] dobrze wiedzieć, bezczelnie zapytam które, bo jak mam Cię adoptować to muszę wiedzieć taki rzeczy;) ale umiesz w ogóle domięśniowe?
  22. [quote name='Wilejkaros']Tweety, szybko się nauczysz. Robiłam swojemu psiakowi przez 2 miesiące prawie. Na początku bardzo się bałam, ale za 3 razem było już dobrze.[/quote] ale on jest taki malusi:shake: na razie się boję ale ... najgorzej, że to tez ma być wit B1 a to chyba boli upiornie
  23. [quote name='BeataSabra']Żadnego kota nie kce :mad::mad:. Inna robota może być..... mafia sie wydziera bo głodna a papu stygnie..... [B][COLOR=PaleGreen][SIZE=1]ja mam tak zawsze dzień przed urodzinami i w urodziny i po urodzinach.[/SIZE][/COLOR][/B][COLOR=Cyan][SIZE=1][B][COLOR=PaleGreen]...[/COLOR].[/B]:oops:[/SIZE][/COLOR][/quote] po pierwsze to kiedy będziesz juz taka okropnie stara?;) a po drugie nie dam Ci kota ale Ty chyba umiesz robić zastrzyki domięśniowe kotu?
  24. jak masz podły dzień to postaram się abyś o nim zapomniała i dołożyła Ci roboty, zgadzasz się?
×
×
  • Create New...