Jump to content
Dogomania

Angel_

Members
  • Posts

    889
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Angel_

  1. [quote name='roz2'][B]Angel[/B] nie powinnaś mieć pitbulla. Taki pies wymaga zrównoważonego opiekuna :evil_lol: (sorry za offa)[/QUOTE] Bez komentarza :lol: Gdy brak argumentów -najlepszy atak, bądz odzywki na niskim poziomie ;) Osobiście nie życzę sobie takiego typu wycieczek pod moim adresem, bo "niezrównoważonych" to szukaj sobie "u siebie". Żeby chociaż co piąty pit miał takiego właściciela co ja, to napewno rasa przestałaby tak często "gościć" na okładkach brukowców ;)
  2. [quote name='roz2']Ja nie twierdzę, że żaden pies innej rasy nigdy nie zachowa się w ten sposób. Ja zadałam bardzo dokładne pytanie - czy można powiedzieć, że taki atak jest [B]charakterystyczny[/B] dla pita. I zapytałam po to, żeby się dowiedzieć. Od znawców tej rasy.[/QUOTE] Jezu JAKI charakterystyczny?! Że co, że charakterystyczne dla pita jest skakanie z okien zeby dopasc innego psa?! To nie RACZEJ nie. Tu juz chyba o dopilnowanie wlasciciela chodzi. Kazdy inny agreswny pies skoczylby tak z okna na innego, gdyby nie zostal dopilnowany. Wiec co ma byc niby charakterystyczne?! Atak na psa? No tak jak przechodzil obok okna pies na ktorego sie zaczoł sadzic to chcial go dopasc- i nie dopilnowany dopadł. To samo mialoby miejsce gdyby komus sie zerwal ze smyczy atakujac psa. Nie wiem co ma na celu to pytanie :roll:
  3. [quote name='roz2']Ja nie bardzo rozumiem, dlaczego ktoś chce mieć w domu psa bojowego, no ale... wlazł mi ostatnio na kolana pitbull naszej forumowej koleżanki, przesympatyczne psisko, aksamitne w dotyku, potężne i piękne, no dobra. Można powiedzieć, że cieszę się, że go poznałam (buziaki Max!). Natomiast w moim bloku mieszkał sobie taki pit, grzeczny, ładny, nikt nie miał nic przeciwko niemu, aż któregoś dnia wyskoczył oknem (wysoki parter) i w ciągu paru minut rozerwał na strzępy starego jamniczka na oczach oszalałej z rozpaczy właścicielki... I powiedzcie mi, czy taki atak jest jednak charakterystyczny dla psa rasy bojowej, czy może nie jest?[/QUOTE] Krew mnie zalewa na takie wypowiedzi :shake: Ja nie rozumiem jak mozna trzymac w domu ONka ale to juz mój ból i po co wciskac swoje trzy grosze w tej sprawie to nie rozumiem. Gdyby nam wszystkim podobaly sie te same psy, to by bylo na tym świecie nie za ciekawie. Cos Ci sie moze podobac cos nie, twoja obiektywna ocena a to nie temat o " Czy uwazacie, ze danego psa mozna trzymac w domu czy nie?". Po drugie taka sama sytuacja mogla byc z innym psem- ot niedopilnowanie psa przez wlasciciela. Ale to byl pit i odrazu masakra, i nie wiadomo co jeszcze.
  4. Alez ona piękna :loveu: :loveu: :loveu:
  5. [url]http://ulubiency.wp.pl/kat,1010805,title,By-pies-nie-byl-zagrozeniem,wid,9846945,wiadomosc.html?rfbawp=1208073894.056&ticaid=15b42[/url] Warto poczytać, wiele trafnych uwag- artykuł wirtualnej polskie z pierwszej strony dotyczący ttb w kontekscie ostatnich wydarzeń.
  6. [quote name='LALUNA']Czyli ta obrona która cwiczycie z pozorantem to nie miało być do IPO, tylko na zwykły codzienny uzytek? :roll: No fakt Kij Cie mogą obchodzic zawody, takze to jak pracowac z psem sportowo aby znaleźć mu zajcie. No własnie Ci ludziki jak piszesz co chca sie załapac na zawody, robią to aby dac psu zajecie, aby cos robic z nim i chca wiedziec ze robia to dobrze. Mogą sie sprawdzic w dosc róznych warunkach, stresowych, gdzie musza wiele słabosci pokonac swoich i nauczyc się pracowac i współpracowac z psem a pies uczy się pracować z człowiekiem. A czesto przychodza z róznych powodów. Podam Ci dwa przykłady . Tosa Inu młody zaczał pokazywac agresje do dzieci. Pan przyjeżdzał z synami i z psem i razem cała trójka uczestniczyli w szkoleniu. Pies sie nauczył współpracowac, dzieci postepowac z psem i w koncu pierwsza i jak narazie jedyna w Polsce tosa Inu wystartowała w zawodach agility. Był to przede wszystkim sprawdzian dla własicicela ze potrafi zaponowac nad psem i nauczyc się znim współpracować. Był inny przypadek. Bokser z parą. Przyszli bo bokser dominował dziewczynę i zaczynała sie go bac. Po dwóch miesiacach wystartowała w zawodach. Co jej to dało? Ze przestała sie bac psa, ze pies nauczył sie wspołpracowac z przewodnikiem i uznał jego przywództwo a włascicielka przestała się go bac, zaczeła nad nim panować. Potem miała nawet o wiele lepszy kontakt z psem i posłuch niż jej towarzysz. To własnie daja im te zawody. Staja do próby i nie ma tu siły, jest naga prawda, czy pies uznaje Cie za dobrego "przywódce" z którym potrafi współpracować, który jest "głuchy i ślepy" na otoczenie i liczy się tylko to co chce przewodnik i tylko przewodnik.[/QUOTE] [quote name='Katica']A może by tak przestać gdybać?!?! Nie jesteśmy we Francji, nie jesteśmy na zawodach... Nie odwracaj kota ogonem że prawo było po mojej stronie, po na polnej, leśnej drodze w głuszy, pies może sobie latać luzem, a ja zachowałam wszelkie zasady bezpieczeństwa! I mimo że oba psy są posłuszne są zawsze zabezpieczone! Laluna twoje hipotetyczne założenia zaczynają mnie już rozbwaiać do łez... ciągle tylko co by było gdyby.... gdyby babcia była dziadkiem to by miała wąsy! Ja nie proponuję ci szkolenia w grupie innych psów, ale w grupie samych ttb... tak jak ćwiczymy na zjazdach... tylko nie każ mi brać smakołyków ;) Dla mnie efektem dobrego szkolenia, jest posłuszny pies, który z ochotą i pasją ze mną współpracuje... nie rozumiesz że nie każdy lubi się pokazywać wszem i wobec... nie ma takich ambicji, nie lubi stresu... kuźwa jak można tego nie pojmować!?!?!?!? Czy każdą książkę czytasz po to żeby pisać z niej elaborat??? Czy uczysz się gotować po to żeby zostać kucharzem w Sheratonie??? Czy uczysz się jezyka zeby zostać tłumaczem?!?! Ty masz swoje zawody, i tam chcesz się pokazywać to super! yNam do satysfakcji z pracy z psem, wystarczy to co mamy! To po co nasze psy pracują z pozorantem już było omawiane!!!!!!!!!!!!! KILKAKROTNIE! Nie rozumiesz nadal??? To zapytaj się mądrzejszych ode mnie bo ja już nie mam siły tego tłumaczyć po raz enty...[/QUOTE] Ot i Kasia opisala wszystko dosadnie jak tylko się dało ( choć wątpie by pozostało to bez komentarza.. :roll: ) Otóż to poco ćwiczymy elementy IPO było omawiane już przynajmniej kilkanaście razy więc spasuję bo widać, że albi nie chcesz albo nie możesz tego pojąć :roll: Reszte Kaśka opisala. Po raz enty- NAM SATYSFAKCJĘ SPRAWIA SAMA PRACA Z PSEM i to jak posłuszenstwo wspaniale sprawdza się w życiu codziennym. Wśród szalonych onków, nieposłusznych posokowców, agresywnych kundli z mojego bloku to na moją bullowata sukę ludzie zwracają uwagę właśnie POD WZGLĘDEM JEJ POSŁUSZEŃSTWA I WYSZKOLENIA. I to jest dla mnie najlepsze sprawdzenie i satysfakcja. Nie na pokaz, bo mnie kij obchodzi co mi jakis sedzia powie czy mniej lub bardziej suk mi noge dobrze zrobila- tylko ludzie obcy, uprzedzeni do rasy ktory powiedza "Naprawde poslusznego ma Pani psa. Gratuluję!" I po raz kolejny nie wiem do cholery co Ci daje powod do twierdzenia,że po naszych szkoleniach i naszej pracy z psem nie potrafimy z nim pracowac sportowo i znalesc im zajęcie :shake: Bo co ? Bo na zawody nie idziemy? TO znaczy, ze nie pokonujemy problemów z naszymi psami, nie umiemy z nimi współpracowac ?? :lol: To już bez komentarza ;)
  7. [quote name='SZPiLKA23']Wilczór to mieszaniec wilka i psa a ON to nie jest mieszaniec wilka i psa...[/QUOTE] takich wilczurów są śladowe ilosci tak naprawde spotykane na ulicy ;) Moi dziadkowie mieli wilczura kiedys, kawal cholrey z niego byl- tylko faceci [dziadek, wujek, ojciec] mogli do niego podejsc, wypuscic z kojca. Wiekszosc psów okreslanych mianem "Wilczura" to wszelakiego rodzaju ONko podonme stwory :p
  8. Fakt faktem, takze jak widze jakiegos luzem psa to staram sie oddalic. Najczesciej pałe pyrdki lubia podbiec pod tylek suce a ja nie mam pojecia czy jej sie to moze spodobac czy nie wiec wole uniknac ;) Co innego jak oba na smyczy i wlasciciel drugiego idzie pewnie, zaczy,ze psiut ok wiec mozna przejsc a anwet moga sie poniuchac ;) Ale to nie watek o nieupilnowanych luzem latajacych burkach..
  9. [quote name='Ashley']No cóż, odpowiedź jest chyba prosta - sama mam sznaucera olbrzyma, który do psów nie podchodzi i nigdy awantur nie zaczyna. Niestety jest sporo psów, dla których awantura na spacerze to największa atrakcja. Niektóre chodzą na smyczy, inne niestety nie, a i smycz czasem się zerwie... W rezultacie bójki na spacerach czasami się zdarzają. Mój obecny pies i jego poprzednik bronili sie przed psami różnych ras oraz przed mieszańcami. Zwykle walki te kończyły się bezkrwawo, czasem były zadrapania, ale dwa razy zostaliśmy zaatakowani przez psy w typie TTB i te dwa razy skończyły się poważnymi obrażeniami i szyciem. Zawsze mojego psa, który podczas walki z agresorem przytrzymywał go zębami, ale nie szarpał, za to sam był rozszarpywany. I nic dziwnego chyba w tym, że jak mijam się z psem bullowatym, to nie mam miłych myśli. Bo skąd mam wiedzieć, czy akurat ten pies ma mocną smycz i rozsądnego właściciela? Oczywiście zaraz ktoś może przytoczyć historię, jak to [B]pies innej rasy ciężko pogryzł/zagryzł innego psa. Tylko że to jest wyjątek od reguły[/B]. I o ile na właściciela z szarpiącym się na smyczy labkiem czy onkiem patrzę z politowaniem, o tyle na szarpiącego TTB patrzę z niechęcią i strachem. Niestety - życie mnie tego nauczyło.[/QUOTE] Proszę Ciebie nie wyjątki, bo nie znam ONka ktory by piany nie toczył na psy/ludzi idąc po ulicy!! I to na takie psy Ja patrze z niechęcią i strachem, nigdy nie wiem co mnie moze ze strony takiego psa spotkac. Wiec co osboa to inen spostrzezenia- takie uogólnianie, ze kazdy TTB to psychopata ktory zjada co mu sie nawinie jest.. no cóż na etapie FAKTu ;)
  10. Moim najwiekszym marzeniem jest wprowadzenie nie tyle testów ( bo to nie realne w naszym kraju nie ma sie co oszukiwac..) co wprowadzenie obowiazkowego rejestrowania osob posiadajacych wszystkie psy ras bojowych i obronnych/ i psy w typie tych ras. Tyle , ja czy Katica napewno bysmy poszly sie zarejestrowac ( przy tym rozumiemy sie obowiazkowy czip i jego nr zapisany na wlasciciela- pies gryzie/trafia do schronu a po czipie do wlascicela ktory ponosi konsekwencje.) i tyle. A taki beton, prosto mowiac, nie zrobilby tego, nawet jesli to nie kazdy a przynajmniej ponioslby odpowiedzialnosc za swojego psa.
  11. Pani Zofio, z całym szacunkiem ale jest pani już tak uprzedzona do rasy, że myślę, że do niczego konstruktywnego już nie dojdziemy. Jak mnie nikt by nie na mówił na owczarka (ktory jest dla mnie nie przewidywalnym szajbusem) tak jak nikogo nie namawiam na siłę do sympatii do TTB. Jednak wypadałoby uszanować pracę ludzi nad swoimi TTB by były jak najlepsze, by były wspaniałymi sportowcami, świetnymi psami towarzyszącymi. A nie ciagle negowac, negowac i w gruncie rzeczy samemu nie wiedziec o co właściwie się pije. Specyfika rasy jest taka a nie inna. Sami nie zmienimy cech tej rasy, ale uwazam, ze tylko chylic czola, ze jako znawcy i milosnicy dbamy o swoje jak i inne psy np. nosząc ze sobą klepki, a nie jak ktos to fajnie ujął- miec klapki na oczach udawac, ze nic sie nie musi zdarzyc a w razie czego pociągnie się za nogi. LALUNA ciąge i ciągle tylko odsylasz do tych zawodów- ja rozumiem, ze dla Cibie to jest rzecz najwazniejsza i wogole na kolana, ale NAS KIJ OBCHODZĄ TE ZAWODY. Nie porownoj nas do tych ludzikow co przychodza do Ciebie po to zeby na te zawody sie zalapac, bo nam chodzi o prace z psem a nie o popisy na zawodach.
  12. [quote name='LALUNA']No widzisz, a ja sie odniosłam do tego co jest na filmiku. Wiec skoro ja pisze o filmiku i o tej konkretnej sytuacji, to nie pisz ogólnie ustosunkowujac sie do tego co ja pisałam.[/QUOTE] Hmm nie chce mis ie zaczynac sprawy filmiku, ale zaczyna sie on w momencie jak pies juz puszcza jakiegos goscia reke, a jego wlasciciele trzymaja go za tylnie łapy. Nie wiemy co sie dzialo wczesniej, wiec opieranie jakichkolwiek tez na podstawie tej sceny jest wg. mnie bezsensowne.
  13. [quote name='LALUNA']Angela a gdzie Ty na tym filmiku widzisz żrace sie bulowate :crazyeye: Bo ja widze psa który zaatakował człowieka. Na inne psy jakos nie reagował, a platały sie tam takze[/QUOTE] Ja mowie ogolnie a nie odnosze się do filmiku :p Samego filmiku nie komentuje bo szkoda klawiatury ścierać.
  14. [quote name='Azir'][B]Angel[/B], jak wg Ciebie miałam to zrobić? Kurka wodna, daj mi proszę jakąś receptę. Byłam z psami i dzieckiem 24 godziny na dobę. Nie mam sobie nic do zarzucenia. Pies nie czuł się odsunięty, cały czas startował z powodzeniem w zawodach posłuszeństwa, był codziennie szkolony, porządnie wybiegany, odżywiony oraz nigdy nie był odsuwany od dziecka. Co jeszcze miałam zrobić? Jak miałam go jeszcze bardziej zsocjalizować? Odpowiedz, a przyznam Ci Nobla :lol:[/QUOTE] Przeciez nie mowie o Tobie, więc czegoż ty rządasz?? Mówiąc szczerze nie interesuje mnie twój przypadek, wyraziłam tylko swoją opinię iż sytuacja ta mogła być podyktowana brakiem socjalizacji psa z dzieckiem. Wiec gdzie tu sie dopatrujesz powiazania ze sobą? Nie wiemczy czy pies byl wogole socjalizowany, na jakim poziomie opanowal posluszenstwo. Niewiemy nic, więc spekuluję, że samotna matka 7 miesiecznego dziecka, posiadaczka psa w typie bulteriera mogla nie poswiecic mu nalezytej uwagi, odsuwać od dziecka i nie probowac socjalizować. Tyle.
  15. Heh za nogi.. Sek wlasnie w tym ze zrące sie bullowate chcą się nazwajem pozabijac a ingerencja czlowieka nie powoduje u nich proby zamachu na ich rozdzielające ręce ( co swiadczy tez o przeszlosci tych psów, pies ktory walczyl na ringu a nie dal sie rozdzielic czlowiekowi go atakujac szedl w piach tyle.) Azir no dobrze twoja sytuacja, ja mowie jak moglo byc. Pies moglbyc kochanym stworem dla wlascicieli ale nie zostal odpowiednio przygotowany na dziecko i zsocjalizowany z nim, co moglo wywolac atak kiedy dziecko zaczelo robic cos czego wczesniej nie robilo i czego ni znal ( a wlacicielka go z tym odpowiednio nie zaznajomila) czyli raczkować.
  16. Ja bym sobie postawila na 1 miescu pytanie o socjalizacje tego bulla z dzieckiem. To dziecko mialo zaledwie 7 miesiecy. Nie wiemy czy od poczatku nie bylo separowane od psa ( bo tak tez ludzie robia w obawie o dziecko :shake: ) i a jak nie bylo, to jak wygladala ich socjalizacja. Moim zdaniem to wlasnie w tej socjalizacji tkwil problem i pies poprostu nie zostal nauczony, ze dziecko jest takze nowym czlonkiem jego rodziny, takze jego malym wlascicielem.
  17. No i jak się mają sprawy Tilki? Do kiedy jest w Bydgoszczy? Czy są alternatywy na ten DT ktory wczesniej się wspominal..? Jak finansowo?
  18. [quote name='WŁADCZYNI']moje podejście nie wynika z posiadania małego psa, bo wszystkie duże które miałam przyjemność prowadzić chodziły na smyczy bez kagańca, aby w razie czego móc się obronić. Nie pozwolę pogryść mojego psa tylko dlatego ze właściciel podlatywacza nie myśli. Jeśli chodzi o kagańce - straszliwie utrudniają psom czytanie siebie nawzajem, zwłaszcza te wyglądające jak pokrowce na skrzypce. Kagancem też mozna zrobić krzywdę. Więc nie jest to super zabezpieczenie. Podbiegające psy w kagacu porażka, jeszcze właściciel pluje ze jego pies może być bez smyczy bo ma kaganiec. I nie przetłumaczysz takiemu betonowi że nie chodzi o kaganiec jego brak tylko o podbieganie i agresję tamtego psa. Dla mnie wieczna smycz/kaganiec odpada - Su musi biegać, ja biegać nie mogę więc frisbee i aporty rozwiązują nasz problem.[/QUOTE] Ok ok, gdzies na polu, w lesie, na lące w duzym parku, to niech saobie bedzi bez. Ale trawnik w srodku miasta i luzem ganiajacy pies to kategoryzne NIE.
  19. [quote name='bonsai_88'][B]Angel[/B] no w końcu ktoś mnie zrozumiał... Ps. pies, który pogryzł mojego brata też był "kochającym dzieci, maluszkiem, to nie możliwe żeby on coś takiego zrobił"....[/QUOTE] No ja rozumiem i co by nie bylo nie pochwalam psa luzem w miejscu publicznym. Jaki by on nie byl wyszkolony, ja swojej wyszkolonej nie puszczam i tegoż samego sobie nie zyczę.
  20. [quote name='WŁADCZYNI']Po prostu drazni mnie chęć obkagańcowania/obsmyczenia wszystkich psów, każdy pies jest inny i to właściciel o takich rzeczach powinien decydować bo to on zna psa. [/QUOTE] No tak , ale jakby nie patrzec patrząc pod tym kątem to mamy tych 80% właścicieli psów co "tak zna swoje psy",że wiedza, że one "nie gryzą" i mogą latać luzem..
  21. [quote name='an1a']ASTka mojej koleżanki dotkliwie pogryzła jamniora, który do niej podbiegł. Ona miała sucz na smyczy, tamten był luzem. Dowalili jeszcze właścicielce jamniora mandat za nieupilnowanie psa. Poszła właśnie na policję, żeby zwrócili jej koszty leczenia psa :)[/QUOTE] No wlasnie :cool3: Pies na smyczy jaki by nie byl agresywny czy nie - prawo jest zawsze po jego stronie kiedy uszkodzi psa latajacego luzem ;) Gorzej wlasnie jak psy oba sa luzem- ale jezeli ma to miejsce na odludziu to mozna sie klocic ;) Zreszta gdyby mi sie suk spięła z jakims ciapkiem, a ta osoba mimo uprzedzenia jej, ze wina jest po jej stronie itak wzywalaby policję- ja bym Panom Policjantom dala maly pokaz posluszenstwa suki po ktorym nie mieliby watpliwosci, że ze strony mojej suczy nie byloby mowy o ataku ( jako pierwszej) ;)
  22. No i niech wola policje ;) Ja bym jej powiedziala, ze i moj i jej bez smyczy, na rowni jestesmy wiec i siebie by udupila ;)
  23. Noo jakbym byla na polu i podjechalo by auto i wypuscilo psa sredniej wielkosci ktory by sadzil na nas to bym juz gardla nie szczedzila, wygibasow zeby moja utrzymac nie robila, upieprzyla by go porzadnie i moze taki babsztyl sie czegos wkoncu nauczyl.. :/
  24. [quote name='BeataSabra']Niestety w pociągu wystarczy skarga jednego pasażera i wylotka z przedziału.... I nikogo nie obchodzi że z psem gnieciesz się na korytarzu- przerabiałam to.... Psica była na smyczy w kagańcu ładnie leżała na podłodze..[/QUOTE] Ja czesto jezdze pociagami na dluzsze dystanse i pieresze slysze ( a jezdzac z bullowatymi mozna sie spodziewac wielu negatywnych reakcji). Kiedy moj pies ma wazny bilet i jest odpowiednio zabezpieczony MA RÓWNE PRAWA do przejazdu danym środkiem lokomocji. Tym bardziej jak usiadlam pierwsza w przedziale ( co sie zazwyczaj dzieje ;) ). Nie podoba sie to idz sie gniesc gdzie indziej- proste. Jak ja mam do kogos usiasc a tak chyba bylo otylko raz, to oczywiscie pytalam czy przeszkadza.
  25. Powiedzialam to tak w przenosni, w sensie, ze jak jest kaganiec, smyczi bilet to moga Ci naskoczyc ;)
×
×
  • Create New...