-
Posts
889 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Angel_
-
[QUOTE]Natomiast w wielu innych postach włascicieli pitów widze ciągle przekonanie ze cecha uzyskana w walkach własnie ten poped do walki z innym psem, jest moze uciazliwy, ale potrzebny do uprawiania sportów przez pita i nalezy go dalej pielegnowac bo bez tego pit nie bedzie pitem[/QUOTE] Nie wiem ale mocno mi się wydaję, że nikt z tutaj obecnych nie powiedział, że jest uciążliwy ale potrzebny, raczej padały stwierdzenia, że nie jest ani potrzebny ani też uciążliwy.. :roll: Jednak wśród hodowców taki opinie są - nie mnie to komentować, możliwe, że wiedzą lepiej od nas wszystkich jak silnie związana jest ze sobą przebojowość pita i agresja do psów. Oficjalnie nikt nie jest tego w stanie stwierdzić. Troche chyba się wszyscy pogubilismy w tym temacie.. Do jedynego do czego zmierzamy to to, że Po 1) Pit ma taką a nie inną przeszłość. Został stworzony do walki z innym psem, i nie można na dzien dzisiejszy potepiać rasy ze względu na tę cechę. Poprostu z całą swiadomością znamy i rozumiemy historię rasy. po 2) TTB według nas mimowszystko są świetne w sportach, można z nimi robić naprawde wiele rzeczy mimo tejże agresji. Rewelacyjnie sprawdzają się zarówno na torach jak i placu do PT czy IPO. po 3) Geny są genami- jednak najwięcej zależy od człowieka. Tego typu pies w rękach dresa staje się "gwiazdą" na pierwszej stronie faktu. Nie pit czy ast miłośnika rasy. To nie problem tkwi w rasach tylko w ludziach któzy sobie nabywają takiego pieska. Odpowiedzialny właściciel psa który jest agresywny czy to do psów czy do ludzi zabezpiecza i z pełną świadomością żyje z takim czworonogiem ( kaganiec, smycz, szkolenia, opanowanie pełnej kontroli nad psem). Natomiast jezeli taki piesek trafi do małolata ktory kij wie o rasie, wręcz jego agresja go rajcuje- wiemy jaki jest tego finał. Mówiąc o opanowaniu na łup suki, mowie, że nie nie popadam w panike jak widze psa na horyzoncie bo wiem, że napewno nie poleci do niego. Nie znaczy to, że za kazdym razem na wszelki wypadek zapinam ją na smycz czy poporstu chwytam za obrożę, bo przypadków kiedy jamniczki starszych pań podlatywały jej pod tyłek była masa ( a jak suka jest nakręcona na zabawkę i pod tylek podejdzie jej inny pies to nie byłoby kolorowo ;) ). Dlatego też tak bardzo walczymy na naszych forach z pseudohodowcami i rozmnażaczami kundli bo mamy świadomość, że to oni są przyczyną złej sławy amstaffów czy pit bulli. Ja sama mam suke w typie blizej nieokreslonym ;) Miala byc w typie asta bardziej poszla w pita i mozna powiedziec, ze reprezentuje obie cechy TTB, chociaz w wiekszosci są to cechy jednak pit. Druga suka Arisa zostala przezemnie adoptowana rok temu nie spełna, i mieszka z moimi rodzicami. Jest psem rodowodowym i ma 10 lat ;) Powiem tak ideał amstaffa- ukochana przytulanka, bez cienia agresji do psow czy czegokolwiek ( chodzi o koty i inne zwierzatka ;) ). I miedzy nimi dwiema widze ogromna roznice - i ich obu cechy są tym co i u asta i pita tak bardzo mi się podoba. Nie umiałabym powiedziec ktora rase bardziej preferuje ;)
-
[quote name='Mrzewinska']Owszem, ubierano psy przy różnej pracy w rozmaite zabezpieczenia, wiem o tym. Czy te wspolczesne ćwieki sa takie tępe - moze niekoniecznie. Akurat nie bylam najszczęśliwsza, gdy bokser przechodząc tuz obok zahaczyl mnie tymi ćwiekami. Ale rozumiem w takim razie, ze ta ozdobka ma podkreślic bojowy charakter i waleczną historyczną przeszlość zwierzątka? Tak jak imiona w rodzjau Killer, Satan, Demon, Sauron itp ujawniac mogą nielicho osobowosc wlaściciela. Tylko proszę uzywających tych ozdóbek - nie w ciasnych przejsciach na dworcach, dobrze? Zofia[/QUOTE] Trochę nie rozumiem tej złośliwości. Nikt tutaj z obecnych zaręczam pani nie posiada takich obroży więc nie wiem dlaczego taka mowa. A znam osobę która posiada psa amstaffa, wielkiego jak traktor, o imieniu Demon który jest psim aniołem, najlepszym przyjacielem dzieci-a o właścicielce nie można powiedzieć nic złego.Moim zdaniem trochę nie na miejscu takie uogólnienia.
-
[quote name='Mrzewinska']Mnie intryguje jedno jeszcze - nie w psach, ale w ludziach. Czemu tak czesto widuje sie bardzo potezne psy w obrozach najezonych kolcami na zewnatrz? Takze na ulicy. Czemu to ma sluzyc? Czy wlasciciele boja sie, ze inny pies pogryzie ich psa? Nie widzialam w takiej obrozy cavaliera ani goldena. Zofia[/QUOTE] Mnie bardziej rażą w oczy wielkie kolczatki na szyjach potężnych i ciągnących na smyczy psów. Takie obroże są czysto ozdobne- jeden zawiesi swojemu labkowi obroże z bandanką, drugi swojemu Yorkowi różową obróżkę z kryształkami Swarovskiego inny swojemu astowi obroże skórzaną z ćwiekami. Kwestia gustu. Pewnie pit nie wyglądałby za ciekawie w opcji nr dwa tak jak York w ćwiekach ;)
-
[quote name='Apbt_sól']to ja jeszcze zapytam o ped owej pitki Sangria Genetic - mozna takowy zobaczyc? Interesuje mnie jej pochodznie.[/QUOTE] W rzeczy samej :roll:
-
[quote name='asher']Laluna zwróciła w wypowiedzi Angel_ uwagę na coś, czego ja nie zauważyłam. [I]"Jak też pisałam,szkolenie dało nam tyle, [B]że ta cecha wcale nie jest uciążliwa w życiu codziennym. I to dzięki niej[/B] mogę przejsć obok rzucającego się ONka na ulicy- ktory to według Ciebie ce****e się takim opanowaniem. Szkoda, że tych opanowanych i wyszkolonych onków ze swiecą szukać na ulicy "[/I] "Ta cecha", czyli agresja. Też nie rozumiem, czemu dzięki agresji swojego psa można przejśc z tym psem spokojnie obok innego agresywnego psa ;) Ale myślę, że Angel po porstu się niezręcznie wyraziła i chyba chodziło jej o coś innego.[/QUOTE] Nie łap mnie za słówka bo dobrze wiesz, że chodziło o szkolenie miało być dzięki "niemu" ale najwyrazniej mysli wybiegły mi do przodu ;)
-
[quote name='LALUNA']A w jakim wieku jest Twoja suka? Kiedys miałam ON miał moze z 9 lat, ignorował inne psy. Kiedys biegł sobie luzem. Napadł na niego inny ON który akurat pilnował posesji ale sie za bardzo oddalił od tej poseseji. Mój ON rozpoczał walke kiedy miał go na grzbiecie. Powalił i czekał nad nim. Kiedy pies znieruchomiał, chcial odejsc. W tym momencie sytuacja sie powtórzyła i tamten znowu zaatakował. Ponownie mój powalił go i czekał. Kiedy odszedł tamten podniósł sie poszedł w swoja stronę. Obydwa psy były to dorosłe nieznajace się samce. Miałam 3 owczarki niemieckie i wszystkie prezentowały ta sama cechę. Były mocne, odwazne i nie atakowały nawet jazgoczącego psa. Stawały do walki tylko w takich sytuacjach kiedy inny pies poszedł na pelną konfrontację. I jezeli nie miałam szansy odgonić tego drugiego to kończyły zawsze w chwili pokazania uległosci innego psa. [/QUOTE] 18 miesięcy. Zaraz mi powiesz, że to szczeniak i nic nie powinna jeszcze robić- jednak przewiały się tu wielokrotnie twierdzenia, że ok 9 miesiaca pies juz staje się agresywny, dlatego podkreśliłam, że w dalszym ciągu nad nią panuję. Pozatym to kundel więc w ramy wkładać jej nie trzeba ;) Cóż no gratuluje, ale na ulicy takich ONków się nie spotka, zazwyczaj to one są prowodyrami a jak zetną się z ttb to nie skonczy się na powaleniu do ziemi. [quote name='LALUNA'] Ja miałam trzy i pare innych swietnie opanowanych też znałam. Natomiast nie rozumiem tego zdania. Co to znaczy ze mozesz przejsc spokojnie z suka obok psa który sie rzuca? NA widok Twojego psa przestaje sie rzucac? Czy rzuca sie na Ciebie a suka Cie broni? Mysle ze nikt nie moze przejsc spokojnie jezeli jakis pies sie rzuca, bez wzgledu z iloma psami by nie szedł. Bo ten pies rzucajacy sie, nie rzuca sie na człwoieka, ale na psa którego prowadzisz. I tym bardziej nie jest to komfortowa sytuacja dla własciciela kiedy mzoe dosjc do przypadkowej walki i i ma sie nastawienie aby psy rozdzielić. Moja kolezanka tak straciła kiedys kawałek palca. Nawet nie wiedziała który pies jej odgryzł. Jej czy ten cudzy.[/QUOTE] To znaczy, że daje jej komede żeby wyrównała do mnie (jak idzie przedemną) biorę ją do drugiej nogi ( jak pies idzie po tej samej stronie co miałam ją) i mówię ZOSTAW. Nie jest aż tak opanowana, żeby to jednorazowo poskutkowało,więc narazie trzeba przez cały czas kiedy tamten pies przechodzi i "ryje" powtarzac "zostaw, zostaw". jak przejdziemy chwalę.
-
[quote name='asher']A jak nie masz w ręku patyka, ani piłki? ;) [/QUOTE] Jak na stosunkowo krótki okres szkolenia jej uwazam, że jest to wystarczający powód do dumy ;) Narazie pewnie gdybym ja zostawiła "samopas" i przyleciałby jakis pies to pewnie by się wolała z nim pobawić ;) Jednak myślę, że jak dojrzeje i zmieniłaby się w psa bardzo ciętego do innych psów, to poziom naszego szkolenia już będzie tak zaawansowany, że nie będe musiała polegac tylko na zabawce w ręku ;)
-
[quote]Różnica między ON (i pokrewnymi psychicznie rasami), a pitem polega jednak m. in. na tym, że ON jest psem o wiele bardziej kontrolowalnym, niż pit. ON to rasa stworzona do współpracy z człowiekiem. Da się nad ich agresją zapanować "mentalnie", "dobry ON" będący pod taką mentalną kontrolą przewodnika może iść w tłoczne, pełne obcych psów i ludzi miejsce i nie musi mieć smyczy i kagańca, żeby nie być niebezpiecznym dla otoczenia. [B]Puścisz swojego APBT w takim miejscu luzem?[/B][/quote] Tak. Bo jak napisałam, na szkoleniu na łup potrafimy tak zmotywować psa, że dla niego istnieje tylko przewodnik i łup w rece nic wiecej. Bez problemu w parkach czy na jakichs placam puszczam sukę. Mam patyka czy zabawke w ręku i nie ma najmniejszej mowy zeby poszła na psa. Zresztą PÓKI CO kontroluję jej agresję tj. nie jest agresywna do psów. Nigdy sama nie wystartuje- ale zaczepiona napewno by odpowiedziała. Jak też pisałam,szkolenie dało nam tyle, że ta cecha wcale nie jest uciążliwa w życiu codziennym. I to dzięki NIEMU mogę przejsć obok rzucającego się ONka na ulicy- ktory to według Ciebie ce****e się takim opanowaniem. Szkoda, że tych opanowanych i wyszkolonych onków ze swiecą szukać na ulicy.
-
Przeciez nie o to chodzi :roll: Tak jak husky jest przedewszystkim idealny do sportow zaprzęgowych to oczywiscie MOŻNA tez probowac go w innych sprotach. Tak samo z PITem, sa sporty dla ktorych jest wręcz "stworzony" ( jak to się mówi, nie w dosłownym sensie :roll: ) a są inne sporty w ktorych owszem może tez sie sprobować i super mu to wychodzi jak np. PT czy IPO. Sport zaprzęgowy ze względu na tę CECHĘ CHARAKTERU o której tak namiętnie mówimy zapene odpada. Ale chyba na tym świat się nie kończy. Ktoś chce sie bawic w zaprzęgi to wybiera idealnego do tego sportu psa, kogos fascynuje WP, HJ, SP, CHP itd + pt, IPO wybierze sobie bulla. Co do PT z ttb jak kogos to interesuje i ma wystarczajaco duzo zaparcia zeby zajac się pracą z psem to jak najbardziej. Ja z moja suka cwicze zarwono PT (kiedys mam zamiar wybrac sie na egzamin ) jak i WP czy HJ. Jedno drugiego nie wyklucza. Tu juz nie chodzi o pita, z kazdym psem mozna porobic to czy tamto, ale kazdy tez ma predyspozycje do czegos konkretnego. Jak powiedziala Dona agresja nie jest ani przydatna w szkoleniu ani też nie jest na tyle problematyczna żeby z psem nie móc nic zrobić. Jezeli ma sie psa ciętego na inne psy to niestety takie sporty jak agility mozna sobie darować, za to świetnie sprawdzic sie w innych. Też fakt faktem jak ktoś chce tylko spełniać się w obedience czy agility to wybierze inna rase. Ja np., jak i wiele osób preferuje charakter TTB uwielbiam z takim psem pracowac na placu. Kolejnego spa wybiore napewno wśród pitów ale takiego ktory pozowli mi robic to co teraz robie ( może na tym "polu" coś Dona zdziała ze swoim rudzielcem ;) ) , i nie wazne czy bedzie agresywny do psow czy nie. Szkolac się tak jak się szkolimy na wyjazdach umiemy nad tym zapanowac i nie przeszkadza nam to w życiu codziennym.
-
Sęk w tym, że my mówimy tu o dyscyplinach sportowych które są organizowane dla TTB 8) Kilka razy do roku odbywaja się krajowe czy też międzynarodowe zawody dla TTB z podanymi wczesniej konkurencjami. I to o tych sportach mówi się w użytkowości pit bulla nie w frisbee 8)
-
[quote name='Mraulina']Laluna, Mokka, Berek - czy nie szkoda waszej wiedzy i doświadczenia na tę dyskusję? Moim zdaniem ta dyskusja straciła sens. Cytat: [I][B]Dla was agresja pita do drugiego psa to coś złego, anormalnego, pierwszorzednego do wytępienia. Dla wielu hodowców jest to porpostu cecha tych psów która mniej,lub bardziej pomaga im w osiągnięciu sukcesów na torach.[/B][/I] Tu jest pies pogrzebany. Agresja jest czymś pozytywnym! Teraz wiemy, dlaczego hodowlę pita prowadzi się w kierunku podtrzymania agresji, inbredując na egzemplarze szczególnie agresywne. Bo agresja to zjawisko poszukiwane! Laluna, Mokka, Berek - przyjmijcie wyrazy uznania. Szkoda was na tę dyskusję. A ja, jak widzę amstafa czy pita, skracam moim psom smycze i spadam. Bo a nuż jest on nosicielem pozytywnej cechy agresji, pielęgnowanej przez hodowców?[/QUOTE] No własnie można tłuc, tłuc i dalej swoje.. Nie znasz jak widać rasy zupełnie. Nie miałaś zapewne styczności ani z hodowcami, ani tak naprawde z miłośnikami. Więc uważam, że tego typu wypowiedzi nic nie wnoszą do tematu. A jak ja widze Onka albo jamnika to ide z psem w drugą stronę bo więcej one posiadaja tejże znienawidzonej przez Ciebie cechy jak mój pies ;) [quote name='PATIszon']Tak sobie czytam i sie nie odzywam, bo to nie moja dzialka, az tu widze takie cos:o No przepraszam Cie bardzo, ale mam gdzies co sadza o agresii pita hodowcy! Jak se wyhoduja pita co sie bedzie rzucal tylko na drugiego pita to OK, poki co te psy maja gdzies podzialy rasowe i z taka sama determinacja zaatakuja jamnika jak i psa swoich gabarytow, wiec jesli hodowcow rajcuje taki wlasnie pies to ich w takim razie tez trzeba wytepic! Jestem teraz na maksa wkurzona i agresywna, ide se powisiec na oponce.....[/QUOTE] Wiesz co, ręce opadają.. Kolejna co o danej rasie nic nie wie ale jakież to mądre teorie wygłasza. Ja nic nie wiem o jamnikach i mam gdzies dlaczego rzucaja sie na psy, czemu sa agresywne do ludzi, czemu niszczą. Ktos sobie takiego psa bierze to jego sprawa i nie mi do tego- zapewne posiada cechy charakteru ktore urzekły właściciela. Ja mam psa NIE DLA JEGO AGRESJI tylko dla tych cech charaketru które sprawiaja, że tak chetnie pracuje, tyle rzeczy mozna z nim robić.. A te cechy niestety /bądź dla niektorych stety/ są związane z agresją. Powtarzam, ten pies po to został stworzony. Dziwnym zbiegiem okoliczosci na czołówkach w Polskich zawodach sportowych w WP, HJ itd są psy ktore są cięte do psów. Zresztą mowa woda , gdyby tylko pity były tak agresywne do psow, jak to uważacie, to swiat bylby naprawde łatwiejszy ;) Ale chyba tego typu dyskusja nigdy nie znajdzie rozwiazania. Jak widac nawet wśród społecznosci dogomaniaków są osoby które popierając sie mitami nie chcą bądź nie moga zrozumiec specyfiki rasy jaką jest pit.
-
[quote name='Dona_Paweł']Nie no... ja czegoś nie rozumiem. Berek - jeżeli usiłujesz powiedzieć, że nie są idealne do szkolenia - to ja się absolutnie zgadzam, bo rasy idealnej w 100% do szkolenia nie ma. Nawet belga nie jest tak łatwo perfekcyjnie wyszkolić. A wiadomo terrier to terrier i jest specyficzny. Co nie znaczy, że nie da się tu i pewnych cech terriera wykorzystać. Nawet ich ruchliwość, pobudliwość może być po trochę i jako zaleta i jako wada. Bo z jednej strony są szybkie w pracy, z drugiej strony trzeba sporo pracy włożyć w koncentrację psa na treningu. I moim zdaniem też cięzko jest porównywać ze sobą pod tym względem rasy w których mamy linie psów od wielu pokoleń szkolonych, z rasami w których takich linii nie ma lub jest niewiele i jeżeli są to raczkujące. Mnie osobiście marzy się zapoczątkowanie tego typu linii pita w PL. Dlatego m. in. próbuję tego gnojka po Rumble ściągnąć - bo jakby nie było oboje rodziców startuje w obedience czy obronie. [B]I chciałabym z tym gnojkiem coś na zawodach pokazać. No i może pokryć nim sukę (suki?) która również będzie miała osiągnięcia w szkoleniu. [/B]Ale tak czy inaczej - to jest nie do porównania z rasami, które pracują od wielu, wielu lat i ich hodowla jest tak ukierunkowana. Czy mogą być równie dobre - myślę, że gdyby ukierunkować hodowlę w tym kierunku tak - za ileś tam lat mogłoby to być możliwe. Są specyficzne napewno i napewno metodą "na owczarka" z nimi nie popracujesz. Ale czy to źle, ja bym była ostrożna w takich ocenach... p.s. Dokładnie o takie szkolenie mi chodziło, kiedy pisałam "tradycyjne". A pod to o którym piszesz dalej mogę metodę łupową podpiąć.[/QUOTE] To by mógł być początek czegoś naprawdę dobrego. Wydaje mi się, że zarówno jak w innych tematach dotyczących TTB tak i tu zbyt wiele mitów przeważa w sposobem myślenia pewnych osób. Dla was agresja pita do drugiego psa to coś złego, anormalnego, pierwszorzednego do wytępienia. Dla wielu hodowców jest to porpostu cecha tych psów która mniej,lub bardziej pomaga im w osiągnięciu sukcesów na torach. Tak jak dla Was bezsensowne moze się wydawać wiszenie psa na gryzaku, tak dla mnie nie pojęte jest polowanie dla sportu( z psem oczywiście ). Jedno i drugie JEST poprosty sportem, a pasjonowanie się taką czy inną aktywnością psa jest sprawą indywidualną o której nie powinno się dyskutować. ( Nie mówiąc oczywiście o walkach które w pojęciu normalnego człowieka uznane za sport być nie powinny) Dziewczynom chodzi o to, że ta rasa stworzona do walk, nabyła pewnych cech które teraz świetnie wypadają na torach. Są ta cechy takie jak, wytrzymałość, odporność na ból, determinacja.. Nikt nie jest zwolennikiem tego do czego te psy zostały stworzone! Zaznacza się jednak, że to "DZIĘKI" temu okrutnemu sportowi te psy są takiejakie są. Nie byłoby rasy gdyby nie te nieszczęsne walki.. Co do szkoleń TTB miałam przyjemność w nich uczestniczyć. Indywidualne podejscie szkoleniowca na nich daje efekty u tych psów jakich wielu by się nawet nie śniły. Psy agresywne, samce, suki na jednym placu 1,5 metra od siebie siedzące i wpatrujące się w swojego właścicela. Jezeli to nie motywacja to co? Wyuczenie? Wiele z tych psów bylo po raz pierwszy na szkoleniu i juz "takie cuda" się działy. Ale tematy zbaczają ciagle z drogi. Wątki mieszają się w takim tępie, że trzeba mięc niezły twardy dysk w głowie żeby to wszystko ogarnąc i wypowiedź w jakąś logiczną całość złożyć ;) Cięzko już się w sumie połapać o co właściwie toczycie te boje..? O to jaki to ttb jest marny do pt i ipo? O to jaki ON, czy inny do tego stworzony? Nie ma rasy idealnej, ale tez uwazam, ze z kazdym psem mozna cos robić i pracowac- nawet z najbardziej opornym. Nie sztuka wziac onka z najlepszych hodowli, po sportowych i policyjnych przodkach i "wojować". Dla mnie sztuka jest zebrać grupę ttb rasowych i w typie ktore mimo naturalnego popędu do walki potrafią obok siebie siedzieć i skupiać się na pracy z przewodnikiem. Takie jest moje zdanie, do ktorego oczywiscie mam prawo ;) edit- Ktoś gdzies napisał, że WOW są dwa, trzy bulteriery w agility i są bez agresji. No i...? Ile takich się znajdzie w populacji? ;) Troche napewno, ale to na tej samej zasadzie co znalesc nie agresywnego onka dla mnie 8) Na tyle TTB i onków które znam 99% onków jest agresywnych a) do ludzi, b) do psów. Za to u TTB moze z 50 %(tylko do psów) ? Powiecie, ze to przypadek, ze akurat na takie onki trafiłam.. No cóż.. Z tego "przypadku" mojego wynikałoby, że to onki są bardziej nie tolerancyjne wobec psów, a jakos w sportach, w policji, w ratownictwie itp się spełniają niby lepiej ;) Chociaż psychę niestabilną mają wg bardzo. To co powoduje, że TTB są zepchnięte na taki margines w zakresie szkoleń itd?
-
[quote name='jamor']napisz jaki to piesek, rozmiar klaty, podaj adres ośrodka, dostaniecie prezent od jamora [IMG]http://img341.imageshack.us/img341/1004/img0047gx5.jpg[/IMG] dla pozostałych zainteresowanych [URL]http://aukcja.onet.pl/show_item.php?item=327010196[/URL][/QUOTE] Dziekuję bardzo!! maila podałam osobie która opiekuje się sunią :multi: Rzeczywiscie wyadałoby napisać jak wpaniale potoczyły się sprawy dzięki temu wątkowi ;) Tongue- dzięki raz jeszcze za tak wielki gest przekazania suni na tak szczytny cel! Miesiacami trwaloby szukanie, szkolenie psiaka a tak dzieci moga się cieszyc juz wspaniałą sunią pointerką Mią ;) Oto ona z dziećmi: [IMG]http://poczta10.o2.pl/?cmd=getpart&link=hnKGg8k6vJlrEy8bQAkqxrekGAWNAAkkWab72ZVLnalBwZkkGAJLmbBHSalFEIbFSYkNDNAKnalDAA[/IMG] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/177/6ceabdf47b1b713c.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images23.fotosik.pl/175/dc186a0a7f49d307.jpg[/IMG][/URL] Dziewczynka z ostatniego zdjęcia dotychczas była bardzo zamknieta w sobie i plakala i uciekala od psa ;) teraz sama ciąnie do niego, zreszta pies rewelacyjnie wplywa na wszystkie dzieci ;) Ale to chyba kazdy pies pracujacy z dziecmi ;) raz jeszcze ogromne podziekowania za pomoc!
-
Abi zamieszkała w DT ;)) Wciąż leczona, ale wkońcu szczęśliwa ;)
Angel_ replied to Angel_'s topic in Już w nowym domu
Jak Tam kochany Abiszonek sie miewa?? :) Dzisiaj mi sie przypoimniala slodka morduchna jak bylismy w odwiedzinach.. Cud psiutek :loveu: Ogromne usciski :* Iczekamy na jakies foty kurna ;> :D -
Abi zamieszkała w DT ;)) Wciąż leczona, ale wkońcu szczęśliwa ;)
Angel_ replied to Angel_'s topic in Już w nowym domu
No ja czekam na nowe zdjecia kochanej Abiszkoni :loveu: Ale jakies takie gdzie ja cala widac, bo super ma figure baba :razz: -
ejj ja tez chce jeszcze!!! Limona jak gremliniastego ustawia :D A jak baby górą nie dac się facetom :razz: I co tam? Marzec juz nas dopadl, kiedy się z Waldkiem widzisz wkoncu kobito? :>
-
[quote name='Pit-R6']A ja właśnie zapytałem się ich, czy są skłonni udostępnić bazę danych z zawartością...[/quote] Dostalam od Ciebie PW na niebieskim. Niestety Bonnie jest tylko "pod adminem" i ona sama nic nie wie. Za wszystko odpowiada Miniu, ktory zadecydowal o zakonczeniu działalnosci forum. Ale bedziemy walczyc.. czy sa jakies konkretne propozycje? Pokic o zobaczymy co bedzie.. moze to tylko przejsciowe, moze zmieni zdanie.. Zobaczymy
-
Abi zamieszkała w DT ;)) Wciąż leczona, ale wkońcu szczęśliwa ;)
Angel_ replied to Angel_'s topic in Już w nowym domu
Oh paulina ty co ty za witaminy bierzesz, ze masz na to wszystko siły ;) :loveu: -
A więc to cudenko ma do Ciebie trafić :loveu: Hop ludziska potrzeba pomocy dla Rudej ślicznoty :(
-
Abi zamieszkała w DT ;)) Wciąż leczona, ale wkońcu szczęśliwa ;)
Angel_ replied to Angel_'s topic in Już w nowym domu
A ja wogole chyba powinnam zmienic tytuł co? :diabloti: -
Abi zamieszkała w DT ;)) Wciąż leczona, ale wkońcu szczęśliwa ;)
Angel_ replied to Angel_'s topic in Już w nowym domu
No tak myslalam, ze ABiszon ma ta 8 ;) :) :loveu: A z opona to :angryy: Taka fajna byla, a frajde mial co nie miara ;) -
Abi zamieszkała w DT ;)) Wciąż leczona, ale wkońcu szczęśliwa ;)
Angel_ replied to Angel_'s topic in Już w nowym domu
Wiesz co.. tobie wogole sie jakis medal czy cuś należy :roll: :evil_lol: Kurna uratowane trzy psy, jez, fretki wogole opieka nad tyloma zwierzetami, calym domem i do tego nauka.. Naprawde wielkie ukłony za to co robisz! :modla: A Kastor takie ADHD mojej Dharmy tylko.. jakies 7 krotnie potężniejsze :diabloti: Z dojazdem luzik ;) Wystarczylo z googli spisac ulice po kolei i gdzie skrecac :evil_lol: Z karma super, naprawde cena ta sama a jakosciowo bez porównania :loveu: Wkoncu nasza Abula to juz seniorka ;) :loveu: