-
Posts
1393 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Szira/Gosia
-
[quote name='asher']No to po co ten bejsbol? :nerwy:[/QUOTE] Bo ja tak w imieniu innych:evil_lol: sama bić nie będę:evil_lol:
-
[quote name='asher']Uprzejmię donoszę, iz nabyłam piszczałkę :cool1: Ostrzegam, że będe jej używać na szkoleniu :cool1: Jeszcze ten mój sucz pokaże, na co go stać, ot co! [IMG]http://fool.exler.ru/sm/box2.gif[/IMG] :evil_lol: [/QUOTE] Nam też za bardzo piszczące przedmioty nie przeszkadzają:lol: a więc do publicznego linczu sie nie dołączę:mad:
-
Ja też nie twierdzę że ta babka to potwór, bo pamiętam,że chciała jak najlepiej dla psiaka, choćby szukając pomocy u Beaty:lol: no, ale brak czasu powoduje,że nie potrafi Ona złapać takiego kontaktu z psem jaki jest potrzebny, aby w spokoju móc żyć:-( poprostu Figa nie jest dla niej:-(
-
[quote name='Ewa-Jo']Sorki ale nie jestem zorientowana w temacie a ciekawość mnie je. Powiedziałby mi ktos kto to Figa i jakie są jej koleje losu. Bo z waszych wypowiedzi wynika tylko że sucz boi się odrzucenia . Jak możecie napiszcie o co biega.[/QUOTE] Figa to ten ONek co był dzisiaj z Agnieszką i Pyrosem. Nie za dobrze znam jej dzieje, ale pamiętam jak była kiedyś u Beaty no i jak zwykle zazdrościłam tak super nakręconego psiaka:evil_lol: Figa to przemiłe stworzonko, (chociaż dla mnie każdy Onek to cudo:loveu: :loveu: :loveu: )ale właścicielka wogóle nie daje sobie z nią rady. Pies rzuca się na wszystko i wszystkich. Babka nie ma czasu na nią.(przynajmniej tak było kiedyś teraz to ja nie wiem):-( Ja nie wiem, ale jeżeli jest jak mówisz Aga to chyba trzeba jak najszybciej ją zabrać:-(
-
[quote name='Pyros-Aga'] Nie wiem co mam zrobić żeby ona sie odstresowała- w tym sensie ze nawet jak śpi to czuwa. Caly czas jest napięta. Czeka tylko az sie podniose i idzie za mną. Nie potrafi zostać w pomieszczeniu gdzie mnie nie ma. A jak jej każe iść do innego pokoju to waruje tam z miną " jestem grzeczna- tylko nie bij":crazyeye: Jak podchodze to kładzie uszy po sobie. Nie rozumiem. Przecież tylko kazalam jej wyjść i zająć sie sobą:shake: Jej sen to takie czuwanie jednym okiem. Ja sie nie dziwie ze ona taka nerwowa:cool3:[/QUOTE] No niestety dziewczyna bardzo dużo przeszła:-( , a ja niestety nie potrafię powiedzieć nic więcej, ale napewno nasz sadystyczny treser:eviltong: się odezwie. Ten sadystyczny treser to po dzisiejszej tresurze:diabloti: (tak po cichu może nikt nie zauważy, mnie się podobało:loveu: Ja cię rozumiem, chciałabyś dla niej jak najlepiej, ale jeżeli czujesz, że nie dasz rady to może lepiej nie próbować:shake: wiesz sama nie wiem. Pyros to i tak duże wyzwanie, podziwiam:lol:
-
No wiesz ja tam nigdy z Figą nie pracowałam, ale z tego co pamiętam jak była u Beaty to fajny z niej pies.:evil_lol: Wydaje mi się, że powinnaś byc cierpliwa, no i przydałoby się już zdecydować czy ją bierzecie, pamiętaj, że Ona też musi sie przestawić, zresztą byłabyś pewna czy już możesz z nią pracowac tak na 100%:lol: Co do warowania to proste nie schylaj się do niej:eviltong: Zresztą napewno praca Z Pyrosem i z Figą to zupełnie inna bajka, ale musisz sobie dać czas na poznanie tego psa.:lol: Na pocieszenie powiem, że jak brałam od Beaty Szirę po dwóch tygodniach niewidzenia jej (tak samo było jak brałam ją od Glonków), to musiałam conajmniej tydzień do niej docierać, aby znowu zaczęła się mnie słuchać Trzymam kciuki, chociaż wiem, że będzie dobrze:kciuki: A tak na marginesie to nawet jak nie masz ONka to możesz czasem coś napisać w tym temacie, będzie raźniej:evil_lol:
-
[quote name='ayshe']diagnoza::cool3: zamiencie sie psami:razz: :lol: :lol:[/QUOTE] Trzeba będzie o tym pomyśleć:evil_lol: :evil_lol:
-
[quote name='Alix']wszystko bym dala zeby ktos nazwal Barosza klucha:cool1: a jeszcze wiecej zeby nia faktycznie byl:diabloti:[/QUOTE] A ja bym się nie zgodziła z tym myśleniem:shake: owszem nie widziałam jeszcze Barosza, ale mówią, że jest podobny do mojej psiuni sprzed bodajże dwóch lat:diabloti: , która kiedyś narwana była, a teraz to jest właśnie taka chodząca klucha. Wg. mnie łatwiej jest hamować psa, niż go nakręcać. Oddałabym dużo, aby Szira znowu była taka kopnieta na tresurach jak kiedyś, aby była żywsza:lol:
-
[quote name='marmara_19']heh dzieki :)) wlasnie o to mi chodzilo.. czyli tylko glupeigo jasia pies dostaje??bo ja sie boje niepotrzebnej narkozy;/... a przeswietlenie msuze w koncu zrobic!!pies ma rok juz!ehh po swietach wymusze to na matce:))dziekuje za odpowiedz:)) wiem , ze z dysplazja da sie zyc.. :)[/QUOTE] Nie zamaco:evil_lol: jakbyś jeszcze miała jakieś pytania to w miare moich możliwości i wiedzy odpowiem:lol: pamiętaj tylko, że naprawde narkoza nie jest potrzebna i nie daj sobie wmówić, że jest inaczej.Żądaj głupiego jasia i już:lol:
-
[quote name='ayshe']nie no wyobrazam sobie wlascicielki stojace na rydwanie w stroju z epoki i brytany biegnace dostojnie obok:razz: :lol:[/QUOTE] :grin: :grin: :grin: też to sobie wyobraziłam
-
[quote name='ayshe']rydwanem:roflt: czerwonym z girlandami:megagrin: :megagrin:[/QUOTE] Widać jakie treser ma marzenia:eviltong: :evil_lol:
-
Współczuję i płaczę razem z wszystkimi:-( :placz:
-
[quote name='Pafka']Jeśli jedna osoba na forum okaże serce i zlituje się nad Lamią to i jeden piesek więcej pozna co to piłki gapaya.[/QUOTE] Błagaj Beatę:modla: :modla: :modla: :evil_lol: podejrzewam ,że i tak się nad Tobą zlituje:evil_lol:
-
[quote name='ayshe']asher no wlasnie inne pilki nie daja sie tak zglamac jak gappaye:loveu: .te pilki sa super no i sa dlugowieczne co wazne w sumie.my je glownie gubimy niestety:cool1: .gappay forever:cool3: :lol: :lol:[/QUOTE] Chita to chyba uwielbia sznurek od tych piłek:diabloti:
-
[quote name='asher'] Te zwykłe sa twarde, a moje psy wolą takie piłki, które mogą sobie podziamgolić ;) , a czemu z Gappaya? Jakies specjalne są te piłki?[/QUOTE] Piłki te są najnajnajfajniejsze pod słońcem:sweetCyb: właśnie takie mięciutkie do podziamiania :razz: a przede wszystkim bardzo trwałe :evil_lol:
-
[quote name='marmara_19']Witam!moze szukalam zbyt nie uwaznei ale nei znalazlam lub przegapilam taki temat...jak mozna samemu rozpoznac dysplazje??moj roczny onek juz 2 razy siadl na boczku... nie normalnie;/ zdziwilo mnie to troche.. biega biegac itp.. jak wyglada dokladnie przeswietlenie??i w ogole prosze o wszelkie inf i wasze doswiadczenia w tym temacie.. bo aj ejstem zielona;p[/QUOTE] Mój psiak też biegał i skakał aż do momentu kiedy dostał ostrego zapalenia i przestał skakać i poszliśmy zrobić prześwietlenie, niestety dysplazja :-( ale nie należy tak sie martwić, bo teraz nadal biega i skacze, tylko musze bardziej na nią uważać. Samo prześwietlenie nie było straszne. Dostała zastrzyk, głupiego jasia a później zrobili jej zdjęcie i po krzyku. Ja radziłabym już zrobić zdjęcie i nie zastanawiac sie dłużej. Mimo, że masz bardzo młodego pieska i jednoznacznie może jeszcze nie zostanie stwierdzona dysplazja, ale już na zdjęciu bedzie widoczne czy stawy nie są luźne (tak mi kiedyś to tłumaczono) ja znam ONki, które były prześwietlane w wieku 8 miesięcy, a nawet wcześniej. Im wcześniej to zrobisz tym wcześniej bedziesz mogła działaś. Dysplazji i tak nie unikniesz, jeżeli Twój pies ma ją mieć, ale bedziesz mogła podawać jakieś preparaty profilaktycznie, no i bedziesz wiedziała, że psa trzeba bardziej oszczędzać:evil_lol: głowa do góry z dysplazją da się żyć:lol:
-
[quote name='asher']Chodzi o brzmienie? [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=24231[/url] ;)[/QUOTE] Dziękuję bardzo:lol:
-
[quote name='Ewa-Jo']Dzięki Gosiu za wsparcie:loveu:[/QUOTE] Nie ma za co:lol: sama wiem jakie to trudne wychować ONka, nawet dla osoby które już kiedyś miała takiego psa:razz: ale trzeba przyznać, że jak już się uda dotrzeć do niego to :loveu: :loveu: :loveu: na pocieszenie powiem że po wczorajszej tresurce widzę, że przede mną jeszcze dużo pracy:painting: , złości:angryy: i radości:lol:
-
[quote name='Ewa-Jo'][COLOR=Blue]postaram się[/COLOR] do piątkowych zajęć doprowadzić coby Joshua sam z siebie siadał przy zatrzymaniu -POSTARAM SIĘ nie znaczy że to osiągnę ale licze że nam się uda.Pozdrowienia[/QUOTE] A ja trzymam kciuki:kciuki: i wierzę,że się uda. PS. Kochany treserze przypominam o komendach po niemiecku :mad: :hand:
-
[quote name='Pafka'][COLOR=black]Dlatego też myślałem ze to szczęście dla szczeniora ze się wyhasa z innymi psami jak jesteśmy na szkoleniu. [/COLOR][/QUOTE] Szczęście to napewno jest:lol: niech dziewczyna wybiega dopóki młoda jest i jeszcze ulgi u Beaty ma bo póżniej :mad:
-
[quote name='Pafka'][COLOR=black][FONT=Verdana]Kurcze to ja się poddaje! Jestem zielony to fakt na układaniu psa znam się tyle, co usłyszę na zajęciach i poczytam w książkach lub na forum, dręczy mnie strasznie jedno pytanie tzn. aktualny temat. Co z tymi zabawami? Ja myślałem ze to frajda spuścić pieska i niech gania z innymi byle by przybiegł na zawołanie i tym samym wołać, co jakiś czas do siebie. Nie chciałbym czegoś sknocić. Więc proszę o rozwinięcie tematu i odpowiedź "czy puszczać burka niech się bawi z innymi czy też nie?" Nie chcę mieć agresora a czytam, że chyba spuszczanie młodego z innymi powoduje agresywne zachowania na starość, czy też wiek młodzieńczy?[/FONT][/COLOR][/QUOTE] Wiesz co ja też nie bardzo się na tym znam:shake: mogę Ci tylko powiedzieć jaki był mój psiak. Jak tylko kupiłam ją u hodowcy, to powiedział mi abym pod żadnym pozorem nie dawała, aby ludzie ja przesadnie głaskali,a więc to robiłam (duuuży błąd):shake: tak do 8-9 miesiąca to Szirka była istnym aniołkiem:lilangel: wspomnę, że od 6 misiąca ją szkolę w grupie. Tam też poznawała dużo fajowych psiaków, z którymi uwielbiała biegać, na co jej oczywiście pozwalałam. Ale jak zaczęła doratać to zaczęło sie ustawianie tych fajowych psiaków, a więc przestałam ja praktycznie puszczać na grupie, aby nie zrobiła tym wszystkim labkom i goldenkom krzywdy. A więc przestała praktycznie spotykać się z innymi psami (owszem podchodziła do nich ale tylko na smyczy). W tym momencie ja zaczęłam się z nią bawić (piłeczki, patyczki itp.), dlatego po pewnym czasie nawet jak na plac przychodził jakis pies to ona wolała mnie. Miałam jeszcze inny problem, koło mnie nie mieszkaja ludzie z ONkami, a tak naprawdę zabawę ONka rozumie tylko ONek i tak samo z właścicielami jest, więc jak tylko widziano mojego psa to zabierano swoje pociechy, jak widać gdybym nawet chciała aby Szira pobiegała z innym psiakami to było to technicznie niemożliwe.:-( Dopiero jak trafiłam do Beaty to zobaczyła, że Szira może bawić się z innymi psami bez ustawiania ich. Jak tylko spróbuje to dostaje odemnie taki łomot :angryy: Wydaje mi sie że ONek, jak najbardziej może bawić się z innymi psami, ale musi znać granice tych zabaw. A w momencie kiedy Ty bedziesz chciał się z nim pobawić to powinien w każdej chwili rzucić wszystko i przybiec do Ciebie (nie twierdzę że zawsze tak jest w przypadku mojego psa, ale do tego dążę i chyba coraz lepiej mi to wychodzi:lol: ) Oczywiście to jest tylko moje prywatne zdanie wynikające z obserwacji tego jednego ONka:lol:
-
[quote name='Ewa-Jo'] Dla Josha od 4 miesiąca życia najważniejszy stał się aport. I przyznam że płakac mi się chciało jak reszta bachorów się bawiła ,a on przynosił patyk i wywalał go pod nogi komu się dało aby mu rzucać. Nie chciał sie bawić z kumplami tylo patyki i patyki. Miałam już 2 aporterów i chciałam bardzo żeby ten był inny. Na początku chwilę bawi się z kumplami i potem tamci szaleją ,a jemu wpadnie w oko jakiś patyk i koniec.Wiem - powiesz że powinanam sama cały czas bawić się aportem albo wynajdywać psu jakieś zajęcia . Pozdrowienia[/QUOTE] Jeżeli mogę się wtrącić, to ja uważam, że taki ONek to skarb:loveu: Kiedyś myślałam tak jak Ty (mam nadzieję że możemy byc na Ty:lol: ), ale odkąd Szira dorosła i zobaczyłam, że nie jest już taka grzeczna to cieszę się, że nadal jestem dla niej najważniejsza (98/100 przypadków, nie zaliczam do tego psów, których ona nienawidzi:angryy: ) i że jak tylko gwizdnę to już jest przy mnie:lol: za to ja kocham:loveu:
-
[quote name='Alix']fajowo nawet lubie marchweki -Barosz tez, poza tym dobre na karnacje:cool1: Faktycznie czasem chwali nam sie chyba raz zdarzylo:p Jak na 4 spotkania z naszym uczestnictwem to chyba niezla srednia:evil_lol:[/QUOTE] No to ja na 2 lata chyba też z 6 razy usłyszałam, że jest OK:eviltong: :evil_lol: :diabloti:
-
[quote name='ayshe']jesooo wam to nie dogodzi.CZASAMI chwale.:mad: :eviltong: .no nie powiem zebym wylewna byla-obawiam ze na ciumkanie sie to ja nie wyrobie-nie dam rady nerwowo:diabloti: .ewentualnie przyniose wam po marchewce.moge nawet umyc.:roll:[/QUOTE] :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
-
[quote name='ayshe']gosia-ja widze nawet jak nie patrze:razz: :diabloti: .nie boj zaby.[/QUOTE] Ale swoją drogą mogłabyś czasem pochwalić. Wiesz istnieje tak zasada w zarządzaniu i nie tylko, "zasada kija i marchewki", kijem już każdy dostał:diabloti: teraz przydałaby sie marchewka:mad: :eviltong: