-
Posts
2517 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by anula1959
-
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
anula1959 replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dorotko , mów mi tu zaraz ile potrzebujesz na te badania:mad: . Poproszę numer konta i po sprawie! A opowieść o Twoim życiu nostalgiczno - romantycza z gorzkawym zabarwieniem momentami ........ale jednego Ci zazdroszczę , tego , że masz odwagę żyć po "swojemu" nie bacząc na innych . A ja , jak to mówią : chciałabym a boję się.................. -
Dzieńdoberek:lol: ! Jak Wy tu już nadajecie od rana , o matko:crazyeye: , spać nie możecie czy jak;) ? U mnie też pogoda taka sobie , ok.20 st. i chłodnawo, zachmurzone a mnie się chce spać . Hala, wolne masz? A ja myślałam , że jednak idziesz do pracy:cool3: . No to myj te okna , myj........ Bianeczko , a fotki dziś będą ze spacerku jak zwykle?
-
[quote name='amelka0']Po prostu super Anulka Ci się udało:loveu::loveu:Naprawdę bardzo ładnie. Nie mam na razie niestety fotek nowych Koksika,a czy te dwie pierwsze nie mogą być,bo mi się wydają dość wyraźne,może je powiększyć??[/quote] No to powiększ je trochę , żeby go było lepiej widać ;) . A jak będziesz miała nowe zdjęcia to po prostu dodam je w aukcji i już!
-
jamniki i mixy juz szczesliwe, cudowne domki znalezione/ szczecin
anula1959 replied to justine.'s topic in Już w nowym domu
Czyli co , na razie mam czekać z allegro , tak? -
Zrezygnowana,smutna KIKA-JUŻ W NOWYM DOMU W POZNANIU!
anula1959 replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Allegro Kikusi się skończyło wczoraj , chyba nie trzeba jej już wystawiać , co? -
Po prostu powiedz jak jest , tak jest najprościej i najlepiej . Powinni być Ci wdzięczni , że ją odchudziłaś :evil_lol: ;) . A może sobie to wezmą do serca i zapewnią jej więcej ruchu i już nie będą mieli problemu nadwagi u niej:lol: Teraz ja w sprawie pogody : WYPOGODZIŁO SIĘ ŚWIECI SŁOŃCE:eviltong: !
-
Amelko , powtórzę to co pisałam na wątku Koksika , jedno dobre zdjęcie potrafi zdziałać cuda! Ale jeżeli nie będzie innych fotek , to wstawię te z wątku. A taki tekst wymyśliłam: [LEFT]Na tej aukcji chciałabym przedstawić Państwu suczkę , która przebywa w schronisku w Szczecinie. Właściwie nie będę się zbytnio rozpisywać , zrobi to za mnie osoba odwiedzająca pieski w schronisku a pisze o niej tak: „Bursztynka to średniej wielkości suczka, mieszaniec owczarka niemieckiego. Nazwałam ją tak ,gdyż ma wyjątkowe,jasno bursztynowe oczka. Psinka jest bardzo grzeczna, miła,o wyjątkowo pogodnym usposobieniu. Łagodna w stosunku do ludzi i zwierząt. Z reguły leży smutna i samotna w kącie, jest jednak bardzo spragniona kontaktu z człowiekiem, gdy widzi, że ktoś zwraca na nią uwagę, staje przy kracie i tak nieśmiało prosi. Nie sposób przejść obojętnie,wobec tego błagalnego spojrzenia, ona patrzy z taką nadzieją na odwiedzających, ale jednocześnie z takim smutkiem i tęsknotą w oczach. Czy znajdzie się ktoś kto zaspokoi tęsknotę Bursztynki i ofiaruje jej DOM o jakim marzy?? „ Tęsknota z jaką Bursztynka wypatruje domu, [B]swojego domu, [/B]być może tkwi w kimś z Państwa? Tylko taka tęsknota za zapachem przyjaciela , który w chłodny zimowy wieczór kładzie się u naszych stóp i ogrzewa nas swoim futrem, tęsknota za dotykiem zimnego nosa , który trąca nas kiedy jest nam źle , mówiąc ;”JESTEM , JESTEM TU” , tęsknota za wiernym, pełnym oddania spojrzeniem którego nie zobaczymy w niczyich innych oczach, TĘSKNOTA ZA PSEM? Jeżeli może być ta proszę o info na kogo podać kontakt :lol: [/LEFT]
-
Amelko, na razie wymyśliłam taki tekst: Koksik , Koks , jest pewnie jeszcze wiele zdrobnień tego ślicznego , psiego imienia . Nasz trikolorek jest średniej wielkości i do niedawna przebywał w schronisku , gdzie , jak wiele innych psich stworzeń , nie potrafił przystosować się do spartańskich warunków tego specyficznego środowiska. No bo, czyż można polubić siedzenie za kratami? Brak bliskiej osoby? Towarzystwo nieżyczliwych kompanów? Jednostajnie płynące dni , jeden podobny do drugiego , monotonię , a czasem ciągłą obawę o życie , brak szansy na wyjście z tego miejsca? Z pewnością nie! Dlatego też , dobra dusza zabrała Koksika ze schroniska , gdzie popadał w coraz większą apatię i depresję i umieściła go pod tymczasową opieką. Koksik każdego dnia i całym sobą dziękuje za podarowanie mu wolności i za opiekę , ciesząc się i bawiąc odzyskuje chęć do życia , okazuje przywiązanie i miłość do ludzi . Nie może jednak zostać w domku tymczasowym długo dlatego szukamy mu opiekuna na stałe. Może Ty , który to czytasz zakochałaś/łeś się w Koksiku , może masz odrobinę miejsca dla niego tak w domu jak i w sercu? Może chciałabyś/chciałbyś przygarnąć go ? Nie zwlekaj ! Koksik z utęsknieniem czeka na Ciebie!!! Kontakt w sprawie pieska: / na kogo podać , namiary proszę/ [B]i koniecznie zrób dobre zdjęcia , zdjęcia to podstawa![/B] Jeżeli mam coś zmienić , proszę o kontakt:lol:
-
jamniki i mixy juz szczesliwe, cudowne domki znalezione/ szczecin
anula1959 replied to justine.'s topic in Już w nowym domu
Słuchajcie , dajcie zdjęcia tych jamniorów , bo ja się już chyba pogubiłam:shake: . Nie wiem , który pojechał , a który został . Napiszcie jeszcze raz i dajcie tych zdjęcia, które są aktualnie w schronie. I robię allegro. -
Amelko, chętnie ogłoszę Koksika na allegro ale , no właśnie ale : po pierwsze, jeżeli jest w domu tymczasowym to zrób mu więcej zdjęć , ładne zdjęcia to podstawa do znalezienia domku , po drugie , można popytać tymczasowego opiekuna o psiaka i opisać swoje spostrzeżenia , im więcej informacji tym lepiej.
-
Dobre dziecko:lol: , jakie dobre ma serduszko, myszkę uratował. U nas w chałupie pełno kotów , więc i myszy nie ma . Czasem kotka mojego brata przynosiła mi na wycieraczkę martwe myszki , podobno chciała się ze mną podzielić w podziękowaniu za opiekę/ tak twierdzą "kociarze"/ :evil_lol: . Oczywiście wszystkie pochowane z szykanami w jednym miejscu, pod domem. A jak się miewa główna bohaterka wątku , Fryciula ?
-
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
anula1959 replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziewczyny , dobrze będzie tylko trzeba pewnie dać czas Morganie , na przystosowanie do nowego miejsca , do nowego rodzaju jedzenia, do nowych ludzi no i wogóle to wszystkiego. My sobie pewnie nie wyobrażamy co ta biedna psina przeszła:shake: Przez 6 lat w schronie:crazyeye: ......... Czas , ..........czas....... to jej jest najbardziej potrzebne , a obserwacja i troska swoją drogą. Dorotko nie martw się , zobaczysz , będzie dobrze:loveu: . Całuski dla Ciebie i głaskanko dla Twojego stadka!