karusiap
Members-
Posts
13622 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by karusiap
-
[quote name='noemik']czołem kochani. egzamin - jakoś niespecjalnie mi poszło, wyniki jutro, oże się jakoś prześlizgnę...:roll: przepraszam, ze nic nie piszę, na dogo jestem przelotem ostatnio, może dziś coś więcej... ale okropnie smutny dziś dzień... Babcia mojego Gabrysia odeszła...:-( :-( :-( szaro, buro, beznadziejnie...:shake:[/quote] wspolczuje:(trzymajcie sie noemik...
-
Zagłodzona sunia, Ma wspaniały domek u Morgan, Dziękujemy :))))))))
karusiap replied to Ksera's topic in Już w nowym domu
hmmm Morgan chyba nie miala wyboru pod naciskiem ciotek:evil_lol: Brawo Morgan!!!!!!:loveu::loveu::loveu: -
Zagłodzona sunia, Ma wspaniały domek u Morgan, Dziękujemy :))))))))
karusiap replied to Ksera's topic in Już w nowym domu
ale zakupy...tylko pozazdroscic:) -
mix boksie maja domki-Filka i Sonia szczesliwe!!
karusiap replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
a no faktycznie na zdjeciach maja cos z pannic naszych:) -
ja mam tragiczne wiesci... Beros ma non stop biegunke,az dziwne ze nie mozna jej zahamowac...robale wylaza stadami,nie mozna mu podacpewnego leku bo zabiloby to jego watrobe...Berosik zyje jakby z rozpedu bo jego stan jest,,,zly...bardzo...operacji jutro nie bedzie bo gdyby miala byc to juz lepiej go....pomoc mu odejsc niz meczyc...wiec jest nadal przygotowywany... nie mam pojecia jak w Myslenicach chciano mu po 48 godzinach zrobic zabieg bo...nie wiadomo czy on kiedykolwiek bedzie sie nadawal do zabiegu...jest po prostu wycienczony podawaniem non stop jakis parafin przez co nie wchlanial zadnych odzywczych substancji... jednym slowem jego wola zycia kloci sie z jego satnem fizycznym... ma zle wyniki badan ... ehh ciotki ja sie po prostu poplakalam...jednym slowem Beros moze z tego nie wyjsc... czemu wczesniej mu nie pomoglam...:(:(:(
-
Speranza bez łapy - strach, cierpienie i nadzieja.MA WRESZCIE DOM!
karusiap replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
ale super!! -
"Beros jest super psem i widac ze pies pragnie zyc i my�le ,że jeszcze wiary w ludzi do końca nie stracił. Operacja z tego co mówili bedzie mozliwa dopiero najwcze�niej w �rode bo dosłownie leci z niego i cały czas chodzi w pampersie co troche przeszkadza mu w chodzeniu , nic nie wolno dawac mu do jedzenia , dostaje cišgle kroplowki. Bidulek taki ze płakać sie chce, mój mały tez zrozpaczony. Umówiłam sie ,że jutro znowu wpadniemy po Beroska na spacerek. Wymiziany i wypieszczony został należycie i tez bardzo Was pozdrawia!!! to m.in. napisala mi agnes...jestes kochana dziekujemy!!:loveu: aha i Aga napisala ze jutro zaniesie Beroskowi cos do zabawy wiec nowa moze czekac na jego powrot!:) ale jesli jedank bysmy chcialy to mam adres wiec dagus jak uwazasz??