magmar
Members-
Posts
147 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by magmar
-
Podobno jest jakiś tańszy polski odpowiednik frontline'u. Ktoś wie o co chodzi? I czy jest równie skuteczny?
-
Akita jak najbardziej. Gorzej będzie jednak z obcymi psami, ale jak ktoś wcześniej napisał trudno jest pogodzić to, żeby pies był stróżujący i akceptował inne psy na swoim terenie. A może doberman? Jego sierść nie wymaga dużej pielęgnacji.
-
schronisko Canis w Kruszewie- prawie 400 psów szuka domu-pomóż!
magmar replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
Kurczę, wiecie co, kiepsko z tą zbiórką kasy u mnie, cały tydzień mnie nie było w szkole, rozchorowałam się. Zobaczę, co się da zrobić w poniedziałek może jakoś. Dobrze, że ta łapanka jest, może zabiorą taką fajną dużą białą, chyba sukę, która się pałęta po Ostrołęce, strasznie fajna jest. -
schronisko Canis w Kruszewie- prawie 400 psów szuka domu-pomóż!
magmar replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
Tak, rzeczywiście, był tam odkąd pamiętam. Ale nie od początku ganiał za samochodami, jakoś niedawno dopiero, może tak od wakacji. Kiedyś nie zwracał na nie aż takiej uwagi, zawsze natomiast obszczekiwał ludzi z psami. -
schronisko Canis w Kruszewie- prawie 400 psów szuka domu-pomóż!
magmar replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
[quote name='esperanza']Magmar dopytałam beam6, zgadza się, ten pies ma uszkodzoną łapkę. Znasz go?[/QUOTE] Przepraszam, że tak późno odpisuję, ale nie wchodziłam tu dawno. Psiaka znam, z ostrołęki, ale nie jako czyjegoś psa, tylko bezdomnego, pałętał się po centrum sporo czasu, stąd go znam. Dobrze w sumie, że go zabrali. Tak z ciekawości zapytałam. ;) -
schronisko Canis w Kruszewie- prawie 400 psów szuka domu-pomóż!
magmar replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
Ej, ten jasny pies na ostatnim zdjęciu to taki z uszkodzoną łapą? -
Krew mnie zalewa po obejrzeniu tego reportażu. Na prawdę, jest w nim na prawdę bardzo dużo różnych głupot, przez prawie cały program dają ludziom do zrozumienia, że to wina nie ludzi, że psy atakują, tylko jak najbardziej psów, ponieważ wszystkie psy ras agresywnych, to mordercy i każdy taki pies prędzej, czy później zaatakuje, ponieważ to jego natura - w życiu nie słyszałam gorszych bzdur. Tylko na koniec jest jakaś wzmianka, że wina leży po stronie właścicieli.
-
Ale temu dziecku nie chodziło o to, żeby psa zabić, tylko go wykąpać. Małe dzieci po prostu mają często bezmyślne pomysły. Wina raczej leży po stronie rodziców, którzy nie upilnowali dziecka, a raczej pieska. Przecież tak samo jest, jak np. dziecko wypije jakiś trujący środek, np. kreta. Jest masa takich przypadków. Wiadomo, że dziecko nie robi tego, bo chce się zabić, po prostu jest niedoinformowane, co może się stać. Myślę, że tak samo było w tym przypadku. Nie sądzę, żeby mały chciał zabić psiaka. Całe szczęście, że udało się go uratować!
-
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
magmar replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
Ja borykam się z takimi ludźmi na każdym spacerze, kiedy wyjdziemy do miasta. Mam setera irlandzkiego, w moim małym mieście są chyba tylko jeszcze dwa, czy trzy, więc zdecydowanie mój Neo zwraca na siebie uwagę na ulicy. Za każdym razem słyszę głosy "ale śliczny piesek", itp, jednak to nie jest takie męczące, jak np. ludzie, którzy właśnie bez pytania pchają się z łapami do psa. Jest to dla mnie już uciążliwe. Nie daj Boże spotkam grupkę dzieci to już po nas. Mój pies jest atrakcją, kiedy znajdujemy się tam, gdzie jest sporo ludzi. Jeszcze dzieci jestem w stanie zrozumieć, że czasami pogłaszczą psa bez pytania, ale dorosłych w ogóle. Przecież ci ludzie powinni być świadomi tego, że nie znają psa i nie wiedzą, czy przypadkiem może nie zachować się agresywnie. Zdecydowanie nie rozumiem takiego zachowania. -
Super zdjęcia. ;) Takie żółte. :lol:
-
Przeglądając poprzednie zdjęcia widzę, że mamy ze sobą trochę wspólnego. ;) Też mamy w domu podobnego króliczka (umaszczenie), Neo po ostatnim usuwaniu ziarniny też miał uszyte podobne ubranko, poza tym Neo jest fanem wylizywania jogurtów. :lol: Zazdroszczę wam terenów do spacerów, po prostu cudownie tam macie, jak sobie przeglądam zdjęcia. ;) A jeszcze mam pytanie. Skąd wzięliście taki duży kołnierz dla Armina? ;)
-
Mój Neo po skrętach też był przeraźliwie chudy, nawet miał oczy zapadnięte. Teraz już przybył na wadze, ale pierwsze tygodnie był na prawdę bardzo chudziutki, setery irlandzkie ogólnie są szczupłe, a on jeszcze tyle schudł. Ale teraz już jest ok. Najgorszy jest pierwszy tydzień po skręcie, bo tak na prawdę nie wiadomo, czy wszystko będzie pracowało jak należy i czy pies przeżyje. :shake:
-
[quote name='Nor(a)']magmar: w jakim wieku twój pies dostał skrętu? Niestety ta rasa jest na to podatna :roll:[/quote] Pierwszy raz dostał o ile się nie mylę w ostatnie wakacje, czyli w wieku 3 lat. Drugi skręt był jakoś tak w nie za dużym odstępie czasu.
-
Tak, geny mają tu dużą rolę. Przynajmniej tak słyszałam. Nie wiem czy akurat Neo miał jakiegoś krewnego ze skrętem. Ale jako takiego całkowitego wyeliminowania nie ma, bo pies może dostać skrętu nawet od takiej głupoty właśnie, że za gwałtownie się ruszy. A przecież na takie rzeczy nie zawsze mamy wpływ. No i jak już raz pies miał, to jest bardziej podatny na to, że drugi raz będzie miał. Tak jak w przypadku mojego Nea.
-
Mój się wyleguje na kanapie, a w nocy śpi w łóżku, jak prawdziwy królewicz. :loveu: Jak nie ma miejsca na kanapie dla kochanego Neonka to jak tylko ktoś zejdzie i zwolni się miejsce automatycznie wskakuje na kanapę i zajmuje miejsce. No cóż za twardo leżeć na podłodze. :evil_lol: I oczywiście piękne nowe zdjęcia Erty. :loveu:
-
Mój Neo się ślini na spacerach i gdy coś się je. :lol: Na spacerach nie raz, jak się otrzepuje to trafi śliną w kogoś. Kilka razy nawet dostałam jego śliną w twarz. :lol: Ale i tak najlepsze jest to, jak się coś je, na co Neo ma ochotę. ;) Siada niedaleko osoby jedzącej i ślina po prostu leci mu ciurkiem z pyska. Tak jakby ktoś nie dokręcił wody w kranie. :lol:
-
Ja mam setera irlandzkiego po dwóch skrętach żołądka. Miał już dwa razy operację i weterynarz powiedział, że jak miałby mieć jeszcze trzecią to już jej raczej nie przeżyje. Karmimy go trzy razy dziennie suchą karmą namoczoną wcześniej w wodzie i później zgniecioną takim narzędziem do zgniatania ziemniaków na taką jakby papkę. Dolewamy do tego trochę oleju. Czasami też gotujemy mu kurczaka z ryżem, marchewką i rosołem. Wszystko zmiksowane na papkę. Ważne jest to, aby pies nie jadł twardych rzeczy, jak np. granulki suchej karmy, czy chociażby kurczaka w całości, bo w razie wzdęć, czy samego skrętu trudniej jest takie jedzenie w całości wyciągnąć sondą. Pies także nie powinien najadać się, czyli po skręcie trzeba rozdzielić posiłki na trzy mniejsze, zamiast jednego dużego. No i oczywiście odpoczynek po jedzeniu, minimum dwie godziny i przed jedzeniem (po spacerze) z godzinę. Mój Neo miał przyszyty żołądek po ostatnim skręcie. Jednak niedawno pojawiła się ziarnina, to znaczy, organizm po prostu nie zaakceptował nici, która trzymała żołądek i chciał ją wyrzucić z siebie, a że była przyszyta nie mógł, więc cały czas mu się to partaczyło, leciała ropa, brzuch się otwierał, robiła się rana i ostatnio weterynarz usunął mu jedną nić. Z jednej strony jeszcze jakaś trzyma ten żołądek, ale jak znowu będzie się coś partaczyć to trzeba mu będzie też drugą usunąć i żołądek nie będzie przyszyty. Mam nadzieję, że tak nie będzie. Zobaczymy, na razie ma założone szwy po zabiegu.
-
Armin jest uroczy. :loveu: Jak na niego parzę, to mi się przypomina mały Neo. ;)