-
Posts
315 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Tutami
-
Cathedral Zeby wszyscy mieli takie podejście byłoby cuuuudnie! Niestety tak nie jest! Jak szczeniaki rodzą się wadliwe to wł.reproduktora tego nie odczówa bo suka nie jego!:shake: Niestety różnie w życiu bywa ja np. przy trzytygodniowym miocie 15szczeniąt zostałam bez pracy(nie skarżę się wyszłam na prostą ,ale to trwało) właścicielka reproduktora nie tylko poczekała na pieniążki ale i opłaciła metryczki bo wolała by szczeniaki" miaŁY CO JEŚĆ"! Nie wiem co bym zrobiła gdybym trafiła ma typka jak przy nasteępnym kryciu. Kasa już bo jak nie to pozew sądowy ,a o maluchy nawet nie zapytał! Suma sumarum jak by nie było wł.reproduktora nigdy nie ponisi żadnych strat hodowca niestetuy ponosi ja często ! Ale dzięki postawie takiej jak w kilku poprzednich postach ciągle są zatargi i spory między chodowcami,a wł.reproduktorów,a WYSTARCZYŁABY ODROBINA ZROZUMIENIA BO SZCZENIAKI SĄ CZĘŚCIĄ TAK PSA JAK ISUKI!
-
Karenina A dlaczegóż to niby właściciel reproduktora ma tak za nic nie odpowiadać? Przy kryciu się nie na przcuje,a przy szczeniakach tym bardziej!:shake: Co do zbytu to bywa bardzo różnie czasem kryjąc mam listę zamówień na co najmniej dwa mioty ,a jak dzwonię potwierdzić to nagle okazuje się że odbierają szczenię 3-4 osoby.Poza tym no nie wiem może ktoś potrafi zmieniać płeć szczeniąt jak mam zamówione sunie a urodząsię same pieski to co mam pousypiać? Poza tym nie chodzi o to aby krycia były za darmo lecz o to by były uczciwie rozliczane . Wybacz ale jak jadę z moją Int. Ch. na kryci do pieka który ma trzy wystawy bez tytułów(bo wiesz czasu na wystawy nie mamy) i słyszę że mam zapłacić jak za krycie Utytułowanym sprawdzonym reproduktorem to aż mnie trzęsie ale w rasach jak moja gdzie imbted goni imbred to niestety czasem nie mam wyjścia choć bynajmniej nie jest to uczciwe! Co do ciekawego krycia to też nie do końca prawda bo np. krycie 2x Zw.Sw.2xZw.Eur,2xZw Kl.&xBIS + Zw.Eur. 3xBiS Vc Zw Sw i w potomstwie tej pary też już roi się od tytułów a u hodowczyni 4 pięciomiesięczne szczeniaki. A przecież krycie suuuper ciekawe nie?! Jeszcze na koniec w razie miotu wadliwego co zawsze może się zdażyć i tak muszę za krycie zapłacić wg umowy czyli wartość rynkową szczeniaka,A TO JUŻ PO PROSTU SKANDAL. Nie wiem czemu takie jest nastawienie do krycia za szczenię ja biorę szczenię i wszyscy są zadowoleni. A to ża wł. Reproduktorów nie ponoszą żadnych kośztów to moim zdaniem jast po prostu wyzysk i tyle.
-
Cathedral- bardzo fajny pomysł z tym stałym odsetkiem tylko jest jeden problem, w ten sposób moę się rozliczyćpo sprzedaży szczeniąt bo np 10% od 1000 to100,ale od500 to już tylko 50zł. NIestety nie zawsze hodowca sprzedaje szczenię za tyle ile jest warte bo nie zawsze są chętni za taką cenę ! Ja np staram się nie kryć jak nie ma zamówień a i to zdaża się ża szczeniaki mi zostają i roooosną co w dużych rasach jest bardzo kłopotliwe i umówmy się dla szczeniaka nie najlepsze Więc czasem sprzedaję taniej jeżeli widzę że ludzie porządni i o bombla dbać będą, ale wtwey czasem dokładam do tego interesu ,a nie jest to sprawiedliwe biorąc pod uwagą mój wkład pracy a pracę wł. reproduktora,któremu sukę przywożę raz lub dwa na dwie godz i często nawet palcem przy kryciu nie kiwnie. A właściciele reprtoduktorów często nie liczą się z nikim i niczym i nie chcę czekać aż się sprzeda szczeniaki BO PIES ZROBIŁ SWOJE I KASA MA BYĆ JUŻ!:mad: tO SZCZYTNA IDEA GDY WŁAŚCICIEL REPRODUKTORA POMAGA W SPRZEDAŻY SZCZENIĄT PO SWOIM P[SIE ,ALE NIESTETY SĄ TO PRZYPADKI NIELICZNE,a zdarzyli mi się wręcz tacy którzy wiedząc że nie sprzedałam jeszcze nawet jednego szczeniaka po usłyszeniu stwierdzenia że zapłacę jak tylko coś sprzedam bardzo sprawnie mi to utrudniali. Więc jak widzisz idea ideą ,ale puki nie będzie odpowiednich regulacji związkowych zobowiązujących wł.reproduktora do ponoszenia czxęści kosztów,bądź przynajmniej odpowiedzialności za szczeniaki po ich psie to nic się nie zmieni. Jak narazie to uważam iż rozliczenie "za szczenię" jest najuczciwsze dla obu stron. No przecież można sobie wybrać szczenię które się chce i przed wszystkimi (gwarantuje to regulamin),i jak się ktoś postara to napewno jeszcze przed odbiorem miotu będzie miał kupca,bo łatwiej mu sprzedać jedno szczenię niż mnie 10 a jakby nawet musiał przytrzymać to i kosztyma mniejsze. ja osobiście miałam takie krycie w Beaglach półtora roku temu wł.reproduktora przyjechała z nowym wł.szczeniaka wybrali szczenię spisaliśmy umowę ,ja poznałam wł.mojego maleństwa ,a ona wzięła za szczenię więcej niż dostałaby średniej za krycie(bo taką cenę ustaliła z kupcem)i wszyscy byli zadowoleni no i co nie przyjemniej niż się szarpać o kasę? Pozdrowionka
-
Ja w takich wypadkach każę wklepać w metrykę że nie wystawowy! wtedy jak zobaczysz takiego na wystawqie to możesz zrobićkoło pióra i jemu i organizatorom,chi,chi:mad: Tak jak mówiłam ONki to nie moje podwórko,więc sorki pewnie masz rację. A i sprawa HD jest inna u górali bo (z tych przypadków które znam) Góral z obustronnym E może się ruszać bez zażutu a ONka trzeba w najlepszym wypadku intensywnie leczyć lub poprostu uśpić by się nie męczył.To chyba kwestja budowy anatomicznej i kontowania kończyn. Popatrz grupa ta sama a JAAAAKIE RÓŻŻŻNE!:crazyeye:
-
A i zapomniałam to maleństwo pod moim nickiem to właśnie taki ODZYSK Z ŁAŃCUCHA ma KW (robiłam też bad.genetyczne czy podobieństwo nie przypadkowe) i pies jak malowanie na wystawach idzie jak buża.A na łańcuchu zdechł by z głodu i od kija którego mu nie szczędził.:mad:
-
Ayshe Ja tam sie za bardzo tym nie przejmuję że mała została w hodowli (narazie)bo z doświadczenia wiem że czasem lepiej poczekać,niż wypchnąć szybkop bykle gdzie,i potem no po pół roku odbierać z łańcucha bo nie wystawowa i hodowlanki nie zrobiła!:mad: Dwa mioty temu miałam szczenię (od innej suki) z wadą zgryzu (Tył i to straaaszny) No i tak sobie po trzymałam -trałił do pana docenta i jego deójki urwisów,ma jak u pana Boga za piecem, stały kontakt ,ochy i achy jaki cudny,a i innym pomaga bo p.docentowa jest rechabilitantem to tam gdzie się da i psisko pomaga,A poszedł za grosze bo na wystawy i tak czasu nie mają,a na naukowej posadzie wtym kraju to i zarobki marne:mad: :evil_lol: Nie będę się wypowiadać w temacie onków i moje zdanie nie jest zdaniem eksperta w tej dziedzinie bo to nie moja działka,ale u moich znajomych żyje onek pracujący w SG -bez papierów,ale na oko to nie jedna hodowla by się go nie powstydziła. To może warto by było uzyskać od niego choć jeden miot(rodzice przytargani z węgier i niemiec ale też bez rodowodów)?:roll: Bo widzisz w podhalanach to jest pat jak pies ładny to dysplastyczny ,albo zpokrewnioyn a czasem odpina się z łańcucha niemal gotowego reproduktora tylko zadbać o niego:-o Jak się mylę co do ON-ków to się nie złość bo to nie moja "działka" ,a ja przynajmniej uważam że nie można się znać na wszystkim.
-
Ayshe- no fajnie że nie pozwalają sobie wciskać braków,alenie o to chodzi. Najbardziej wkużająca jest hipokryzja "ja do kochania nie na wystawy ,ale do hodowli ma się nadawać bo kasę na czymś trzeba robićnie" Pozdrowionka
-
Ależ kochani co do KW to akurat mam u siebie rasę która sie kwalifikuje - zgodnie z przepisami.:evil_lol: Niestety mimo ewidentnych kożyści jak ta że można zdjąć wybitnego eksterierowo psa z łańcucha i włączyć do hodowli są też ewidentne wady. "Można" pokryć sukę rodowodową lecz bez uprawnień,albo z uprawnoieniami,psem bez takowych,można klepnąć lewy miocik (ludzie i tak kupią bo to przecież podhalan i KW można zrobić)i co to kogo obchodzi że wtedy ta świeża krew jest tylko na papierz a cierpi na tym rasa. Kochani POLAK POTRAFI!!!
-
Magik- niestety masz rację że źle funkcjonuje,ale sprawa nie jest taka prosta jeżeli ten "hodowca" to "zasłużony hodowca" i ma tzw.plecy,wtedy to co dobre a co złe się zaciera. A ilu jest takich "hodowców" w ZK :jeden miocik z papierami jedem bez bo i tak coś się zarobi?To jest dopiero eksploatacja ponad siły czyż nie!? A co do zebrń często ludzie na nie nie chodzą bop nikt nie liczy się z ich zdaniem,ja chodzę zgłaszam wnioski i co i nic,a nie mam zamiaru zostać sędziom tylko po to żeby ktoś raczył mnie wysłuchać i choć szlak mnie trafia to nie będę szła po trupach do celu.:angryy:
-
Ayshe- czyżby nareszccie ktoś kto widzi szare a nie tylko czarne i białe:crazyeye: ?! Masz rację niestety że informacja kynologiczna leeeeeży i kwiczy z rozpaczy,ale jeszcze bardziej przytłaczające jest to że nie tylko u laików znam gro" hodowców" którzy nie mają pojęcia o np.regulaminie hodowlanym poza punktem KRYCIE no bo po co to komu. A co do uczciwości to (nie usprawiedliwiam kantów) ale i mentalność nabywców ma dużo do życzenia więc czasem pójście na skruty bierze się właśnie z tąd. Na mnie często "psy wieszają przez telefon" jak odmawiam sprzedania psa na łańcuch,czy jak chcę zobaczyć w jakich warunkach będzie żył pies z mojej hodowli,lub jak odmawiam sprzedaży komuś kto pracuje 12 godz. na dobe 6 dni w tygodniu bo przecież niedzielę ma wolną to psem się zajmie. Wstyd powiedzieć ale uczciwość w naszym kraju się często nie opłaca!:angryy: Przykład z własnego podwórka: mam siedmiomiesięczną sunię z wadą zgryzu cena to 1/3 ceny szczeniaka na wystawy (była również opcja oddania taniej z zasady nie robię z psiaków prezentów bo to się żle dla nich kończy) i jaK myślisz co?! Jak tylko mówię wada zgryzu to już odpada oficjalnie pan nie chce na wystawy no i oczywiście ma być taniobo to dla dzieci......,ale żadnych wad nawet kosmetycznych. Reakcja co po niektórych"kolegów hodowców i kynologów"? A CO SIĘ PRZYZNAJESZ SPRZEDAJ,NIC NIE MÓW, A JAK COŚ POWIESZ ŻE NIE PYTALI. CZY TO CI SIĘ NIE KOJAŻY Z ZAŻUTAMI DO "KONKURENCJI"PKPR ITP?:evil_lol:
-
Orany pozjadałam litery ,ale mi głupio!!!!!!!!!!!!! Ja wystawiam całe trzy dni i jestem z Krakowa,o to dokładnie chodziło.
-
Frugo Z Krakowa wystawia całe trzy dni ,a ty wystawiasz coś i kiedy?
-
Magik to prawda że zasady krycia wPKPR są dość delikatnie mówiąc pobłażliwe,ale zaóważ ża 7 miotów w ciągo życia to nie 13 jak w pewnej hod FCI w ZK! Jakim cudem zapytasz ano pan pokryłsukę jak miała 12 mies " warunkowo" i póżniej krycia ustawiał tak aby odbierano mu dwa mioty rocznie,a jak się nie dało to znów warunek "bo się zdażyło" i tak do 10tego roku życia suki która biedna zmarła przy ostatnim porodzie. Ja naprawdę nie twierdzę że tam jest lepiej twierdzę tylko że i w PKPR iw ZK są oszuści i kombinatorzy! Jak np.nazwiesz fakt iż hodowca szczenię z kserokopią rodowodu matki i zaprzysięga się że to metryka -przecież to też oszustwo. Moim zdaniem powinniśmy ich ignorować a jedynie informować ludzi (potencjalnych nabywców) o tym że istnieją i że rodowód nie zawsze znaczy FCI ZKwP!:razz: Co do wyboru i poziomu hod. w PL,a FIn to niestety muszę się zgodzić daleko nam do Finów! Bo powiedzcie szczerze ile prześwietlanych u nas psów było naprawę prześwietlanych i jakim cudem pues niby wolny od dysplazji i innych chorób aparatu ruchu ledwo łazi ,a całe mioty po nim trzeba usypiać bo nie chodzą. A Finowie kryją psem z E/E i otrzymują zdrowe szczeniaki. Często te badania to poprostu oszustwo a jako hodowca lub nabywca szczeniaka chciałabym mieć wybór,który w moim mniemaniu mi się należy. Problemem ZK jest niezdolność do zmian i w zaparte twierdzenie że zasady super i wszyscy bez skazy :diabloti: nIESTETY NIE WSZYSTKO WYGLĄDA TAK RÓŻOWO- OSZUŚCI SĄ WSĘDZIE!:placz:
-
Cześć. Ja bynajmniej nie bronię PKPR,ale mam pytanie jak myślicie dlaczego tam nie ma tzw drugiego obiegu szczeniąt (raz z papierami a raz bez)jak to się niestety często zdaża w ZK? Jeżeli jako rodowód uważamy potwierdzenie pochodzenia psa to każde szczenię o pochodzeniu udokumentowanym(rodowody rodziców) powinno dostawać rodowód. Co do badań to np.w finlandjirtg na dysplazję są obowiązkowe ale do hodowlisą dopuszczane wszystkie! psy o prawidłowym ruchu(np.rasa owczarek podhalański reproduktor FCI w Pl.HD A-Fin.A,B,C,D,E). A nawiasem tomnie się wydaje że ci którzy tak ich (pkpr) wytykają palcami trocę sie ich boją,bo przecież FCI też kiedyś była małą organizacją,czyż nie?:diabloti:
-
Witajcie! No faktycznie odbiegliście od tematu ale wtrącę jeszcze swoje trzy grosze zanim powrócę do pierwotnego wątku. Niestety prawda jak zwykle leży po środku bo z jednej strony nikt nie może nikogo z oddziału ZK wyprosić,ale często zdaża się tzw.podgryzanie osób które sie "wychyliły" i np.zajęły się biednym siedzącym w koncie petentem czeksającym na kierownika sekcji tylko po to żeby zapytać o jakąś rasę,np.informacji o zgłoszonych miotach w niektórych oddziałach może udzielić tylko kier.sekcji,a jak go akurat nie ma to czekaj tatka latka,no niestety nie dziwi mnie fakt iż zrugana dziewczyna która zajęła się panem dość długo czekającym na informacje po bardzo ostrym potraktowaniu przez kier. sekcji za to że wykazała inicjatywę nie ma ochoty dalej się udzielać. Uuuufff ale się napisałam. no a teraz opłata za krycie! To prawda że punkt widzenia zależy....,ale mój powinien wam się wydać ciekawy bo ja jestem i z jednej i z drógiej strony barykady,czyli jastem i hodowcą i właścicielem reproduktora. Może naajpierw napiszę jak można się rozliczyć i czemu ja tok się rozliczam. 1.Można kryć za szczenię jeżeli hodowla ma dobrą reputację i wychodzą z niej porządne szczeniaki(najlepiej samemu sprawdzić).Sposób nie jest taki zły a niestety nie jest stosowany przez wygodnictwo niektórych właścicieli reproduktorówponieważ po co się męczyć jak można krzyknąć kasa po sześciu tygodniach,a przecież szczenię można wybrać najlepsze i sprzedać czasem kożystniej. 2.Ten sposób nie jest mój i jest przeszczepiony z zagranicy przez jednego z właścicieli reproduktorów gdzie kryłam: mianowicie stała kwota przy kryciu i stała kwota od każdego sprzedanego szczeniaka(dla hodowcy zwłaszcza jest to dobre rozwiązanie gdy miot jest znacznie większy niż ilość chętnych na szczeniaki ,a koszty utrzymsania rosną) Niestety z umowami pisanymi czy nie jest tak że są ważne jeżeli się ich dotrzymuje ,a do tego zawsze są potrzebne dwie strony. Co byście zrobili w przypadku gdy w umowie jest napisane albo albo a właściciel reproduktora co rusz zmienia zadanie? Uważam też iż powinien na właścicielu reproduktora ciążyć obowiązek pomocy w sprzedaży szczeniąt bo przecież nie chodzi o to żeby wypchnąć mlaca byle gdzie i byle jak byle kasa była. Jak zwłoka z opłatą za krycie wynika z niemożności sprzedania szczeniąt to ja osobiście nie naciskam puki szczeniaki biegają po podwórku,a jak mi się spieszy z kasą to jadę biorę szczenię i po sprawie. Jedną z bardzo egzaltowanych właścicielek reproduktorów z egzaltacji wyleczył szczeniak który oddany za krycie(bo miał pan zapłacić miesiąc temu!) zdemolował dom w ciągu trzech tygodni szukania domu:loveu: :evil_lol: