Jump to content
Dogomania

Tutami

Members
  • Posts

    315
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tutami

  1. Nie dziwi mnie że nie nażekacie agisia bo zawsze jesteście jako druga rasa po białasach i mascie dość czasu żeby się przygotować bo sierść długa i trzeba ,a jak my mamy białe podwozia to nie trzeba?:cool3: Nie ma sprzwiedliwości na tym świecie!:mad: Niestety nie mam strony jeszcze bo osoba która miała ją zrobić się nie wywiązała a ja nie umiem:placz: . Co do Clamberów to mają naprawdę cudowne charaktery.
  2. agasia No też mi się tak właśnie wydawała no to pewnie będziemy znowu pierwsi:mad: strasznie męcząca jest ta "dyskryminacja rasowa":evil_lol: :mad: :evil_lol: :mad:
  3. Agasia. Udało się ten mały potwór na kiepskiej fotce w poprzednim poście to właśnie moja Lindunia. Jak już umiem:multi: to niedługo wrzucę więcej.
  4. [img]http://img332.imageshack.us/img332/91/linda4mies6og.jpg[/img]
  5. Hej hiszpany ! Bystrzy jesteście ,na podhalanach do teraz nikt się nie połapał,:crazyeye: a to przecież moje podwórko hihihi. Jedziecie do Katowic? Czy tylko ja mam dziś problemy z nowymi postami,albo nie wstawia ich wcale albo wstawia tylko w części:angryy:
  6. Agasia dzięki za informację ale ze mnie jest taka kompletna łamaga więc zapytam jeszcze jak mam ją wrzucić na tą stronkę bo nigdy tego nie robiłam.Ma forum to jeszcze coś nabazgrzę ale strona:crazyeye: o rany!
  7. No wypraszam sobie mała Bexa jest ZA MAŁA . My jesteśmy starsze:cool3: Ma na imię Linda i ma siedem miesięcy ,a Beksa tylko trzy. Niestety analfabeta kompurerowy ze mnie i nie umiem wstawić fotki :shake: bo bym wam pokazała moje cuuudo.:lol:
  8. No bardzo możliwe bo trochę się po tych wystawach włuczyłyśmy.To tymbardziej będzie mi miło się spotkać:lol: ,a wystawiasz jakiegoś łaciatka?
  9. Jak już pisałam jestem całe trzy dni. W piątek z beaglami kl.poś Stokrotka spiska watra i kl ch Vanda z bacowho klobuka; W sobotę z Clumber spanielem sunia kl.sz.:a w niedzielę z całym stadem (8) podhaslanów. Więc jak kktoś ma ochotę się spotkać tosuuuper, bo psich znajomości noigdy za wiele.:lol:
  10. Cathedral Zupełnie się z tobą zgadzam i gdyby wszyscy byli tak"elastyczni" to nie byłoby w ogule tej dyskusji -Tak sądzę. Pozdrowionka
  11. Dorota_fiszer Gdyby tak postępowali wszyscy hodowcy to nie byłoby tej dyskusji. Niestety tak nie jest i na sporą już liczbę kryć w jakiej mogłam uczestniczyć W Polsce nie było problemów z dogadaniem się gdy krycie było za szczenię ,a poza tym jako hodowca nie miałam problemóe DWA RAZY kiedy to wł. reproduktora dotrzymał umowy nie ponaglał zbytnio z pieniążkami, i przynajmniej interesował się szczeniakami. W pozostałych przypadkach no cóż od prób wyciągnięcia pieniędzy tuż po urodzeniu szczeniąt do wręcz gróźb(zawsze niezgodnie z zawartą umową -raz nawet usłyszałam że umową to sobie moę d...pę podetrzeć). No nie wiem może to zależy od ludzi na jakich się trafia. Asher Uważam iż zgodnie z przytoczonymi przez ciebie cytatami na wł.reproduktora powinien ciążyć obowiązek interesowania się szczeniętami,a nie podejscie mnie nic nie obchodzi bo hodowla nie moja. Zresztą jak widzę du ża część wł.reproduktorów którzy się tu wypowiadali podziela top zdanie (poniekąd)ponieważ dobrowolnie udzielając wsparcia hodowcy dają dowody właśnie POCZUCIA ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA MIOT! tAK NA MARGINESIE NIE BAW SIĘ W PSYCHOANALITYKA BO CI TO NIE WYCHODZI! Moja postawa nie jest ani roszczeniowa,ani też nie uważam się za skrzywdzoną bo gdyby tak było kryłabym swoje suki wyłącznie własnymi psami i nie wchodziła z nikim w dyskusje,bo powiem szczerze nie wiele by mnie to obchodziło.A gdybym uważała hodowlę za frustrującą to bym jej nie prowadziła bo z zasady nie angażuję się w przedsięwzięcia w których nie mogę się zrealizować i które mnie nie pasjonują.chołduję zasadzie rób coś dobrze lub nie rób tego wcale! No widzisz różnimy się zasadniczo bo ty wszystko traktujesz jak usługą: zamawiam ,wykonuję płace ,a że to żyje to co z tego. Właśnie przez taką postawę uważam iż powinien na wł. reproduktora ciążyć obowiązek,bo w naszym kraju jak nie ma sztywnych przepisów to zawsze są kombinacje niestety. A co do umowy to spisuję ją zawsze wystarczająco dużo miałam do czynienia z nieuczciwością aby tego nie robić! Ale w przeciwieństwie do ciebi nie lubię się użerać i posyłać nikogo nsa drzewo bo uważam iż jako cywilizowani ludzie powinniśmy się porozumieć. ja jakoś nie cierpię zbytnio jak dzwoni hodowca i prosi o z pomoc w znalezieniu domu dla szczylków,lub o odroczenie terminu płatności bo np.miot duży czego nie przewidziałb i nie ma co zrobić z częścią szczeniąt,lub gdy prosi o obniżenie płatności bo np któreś szczenię ma wadę zgryzu nie rokującą na poprawę co znacznie obniża jego wartość. Jako hodowca i jako człowiek potrafię to zrozumieć jeżeli ty nie potrafisz to może ty powinnaś się nad sobą zastanowić.
  12. Fakt niezaprzeczalny,ale i właścicielem reproduktora również ,bo po prostu nie każdy się do tego nadaje.
  13. Gonia niestety masz rację! Ale nie sądzisz że życie byłoby prostsze gdyby Zk wprowadziła sztywne zasady ,albo przynajmniej karała nieuczciwych! A tak to niestety niektórzy nawet nie zgłaszają nieuczciwości żeby się nie naraxić bo a nóż nieuczciwy ma "plecy " i wtopa.
  14. Asher Po pierwsze umiem czytać w przeciwieństwie do ciebie bo moje poglądy zostały jasno sprecyzowane już od pierwszego postu który napisałam,i przynajmniej mam odwagę je wypowiedzieć i bronić ich zamiast obrażać się na cały świat. Bo jak brakuje argumantów to przecież zawsze można powiedzieć że ktoś jest be no nie i dalej iść w zaparte, Poza tym ja nie zarzycam ci że nie umiesz czytać choć mylisz pojęcie odpowiedzialności za miot z odpowiedzialnością za hodowlę -co było wyraźnie napisane parę postów wcześniej :shake: Gonia Jak już napisałam zadrzają się tak nieuczciwi hodowcy jak i nie uczciwi wł reproduktorów. Twoje warunki krycia są zupełnie przyzwoite. Ale cocbyś zrobiła z delikwentem który przy kryciu deklaruje kasę tak jak ty do cztwrech miesięcy,a później dwa dni poporodzie robici najazd bo kasa no przecież się urodziły ?to chyba też trochę nie fair nie sądzisz? A tak na marginesie to ja wcale nie bronię hodowców bo sama robię nieraz taaaaakie oczy jak słyszę co wygadują. Chdzi mi tylko o p[romowanie pewnego typu postawy :jak już pisałam zdażyło mi się iż wcale nie ja prosiłam o pomoc ale wł.reproduktora pytał czy nie jest mi ona potrzebna! I oczywiście nie mówię tu o sprzątaniu po szczylkach bo jak by mi to przeszkadzało to nie prowadziłabym hodowli, a takich hodowców którym przeszkadza sprzątanie i w hodowli brud i smród to ja osobiście bym:mad: no! Co do odzyskania kasy za krycie to nie mieści mi się w głowie jako hodowcy bym mogła pokryć i nie zapłacić za krycie !Zdarzyło mi się Że zapłaciłam w dwóch ratach bo ytatuś się wykazał i szczylków było 15 więc i odchów kosztował sporo a i zamówień tyle nie przewidzoałam,ale zapłaciłam całą sumę. Czasem płacę jak sprzedam malucha (chy) ale nigdy nie trwa to niewiem jak długo. Natomiast unikam w Polsce płacenia przy kryciubo niestety np.Reproduktor daje szczeniaki z wadą serca i jego wł.o tym wie że wszystkie prędzej czy później padają,koleżanka zapłaciła przy kryciu i mimo dokumentacji wet. kasy nie odzyskała . Usłyszała od pana to po co pani kryła ja nie zmuszałem . No nie ale prawdy też nie powiedział a pieniążki wziął. Reasumując JA NIKOGO NIE ZMUSZAM DO UZNANIA POGL ĄDU ŻA ZA SZCZENIĘ NAJLEPIEJ ALE SAMA TAK UWAŻAM ,PONIEWAŻ PO TAKICH ROZLICZENIACH MIAŁAM NAJMNIEJ KONFLIKTÓW I TYLE. To dla tych którzy nie doczytali i twierdza że nie precyzuję poglądów! Pozdrawiam wszystkich
  15. Karenina Ja na szczęście również pracuję w domuv i choć hodowla przynosi mi zyski(niewielkie ale zawsze) to nie muszę kryć suki za suką po to aby się utrzymać. Jak zaczynałam hodowlę to na mojej rasie też można było raczej stracić niż zyskać! Bardzo budująca jest twoja postawa ale niestety z moich doświadczeń z właścicielami reproduktorów jesteś raczej wyjątkiem anie "regułą" niestety.Natomiast powiedz szczerz czy ciebie to nie dziwi iż w niektórych rasach tak się krzyczy o hodowli dla niej samej po czym sprzedaje się szczenię za cenę wielokrotnie przewyższającą wartość jego odchowu i jeszcze udaje się męczennika że się do tego wręcz dokłada? Jak pisałaś dostałaś wyliczenie ile za co przy zakupie szczeniaka i wiezę iż hodowca zrobił to uczciwie i nie dla zysku ,jednak to wiara się kończy gdy rozmawiam z hodowcą sprzedającym szczeniaki za niebotyczne kwoty i jeszcze płacze że go to rujnuje. Nikt mi nie wmówi iż robi to z miłości do rasy ,a już na pewno że na tym traci. Masz rację każdy może żyć jak chce i ma prawo mieć własne poglądy i tylko powinien mieć odwagę się do nich przyznać oraz ich bronić. asher Po pierwsze to w ten sposób nikt nie jest za nic odpowiedzialny. Piszesz że szczeniaki będą nosiły mój przydomek no tak co nie zmienia faktu iż z powietrza się nie wzięły a z ich rodowodów w códowny sposób nie znikną dane Reproduktora! więc jak na mój gust to do czegoś xzobowiązuje. A wł. reproduktora jak nie chce odpowiedzialności bo np.suka musię nie podoba to może odpowiedzialnie jak karenina odmówić krycia i już. No wiesz jak na budowie jakiś podwykonawca odstawi fuszerkę i dom się zawali to twoim zdaniem nie jest za nic odpowiedzialny bo nie on był głównym szefem -przecież to chore:crazyeye: Wiesz co do średniej rynkowej to podaj mi taką dla jakiejkolwiek rasy -w tym kraju nie ma obowiązku sprzedaży szczenisaka za kwotę od-do iza żadną inną.Co do wad to chba nie tylko geny suki grają tu rolę? Twoje podejście nieodparcie kojaży mi się z pewną postawą ludzką dlaczego mam odpowiadać za dzieci (mówi facet) przeciż to twoje dzireci nie muszę się nimi zajmować ani łożyć na ich utrzymani niestety pasuje jak ulał do twoich poglądów. Ale każdy ma przwo do własnych poglądów i błędów. I jeszcze jedno ja mówię tylko o odpowiedzialności za wspólnie powołane do życia szczenięta a nie za całą hodowlę! Dorota_Fiszer Kryłam za granicą i nie wiem jak to jest w goldenach ale tylko raz musiałam zapłacić przy kryciu i jeszcze otrzynałam gwarancję że gdyby było puste a nie chciałabym kryć drugi raz to zwrócą mi pieniądze lub przyjmą inną przywiezioną przezemnie sunię. Kryłam też (co już pisałam) za kwotę przy kryciu i stałą kwotę od każdego odhowanego szczeniaka,i jast to moim zadniem bardzo uczciwa forma rozliczenia.Do tego nikt mnie nie cisnął że kasa już a w umowie było porze wł.reproduktora zaznaczone iż szczenięta wadliwe genetycznie(nie zaniedbane odchowowo) płacę połowę. Wiesz zrobienie tytółów kosztuje każdego i nie rozumiem dlaczego właściciele reproduktorów tak to wyolbrzymiają myślałby kto iż daje to gwarancję udanego potomstwa NIE DAJE. Nie namawiam do odpowiedzialności za błędy hodowcy tylko po wykazania się wyobraźnią. Czy to naprawdę jest takie straszne zadzwonić do hodowcy i zapytać czy nie ma jakichś problemów ze szczeniętami(zdtrowie sprzedaż wady). No nie wiem ale po kryciu zagranicznym telefon mi się urywał właściciel reproduktora pytał jak się mają maluchy , czy mam kupców,czynie ma wad ,itp. choć go oto nie prosiłam znalezł domy dla trzech bombli(zresztą za większe pieniądze niż ja) i nie poczytał sobie tego ani za zaszczyt ani za karę-więc można! A po większości kryć w naszym pięknym kraju(nie po wszyswtkich!) jadyny kontakt ograniczł się do pytania kiedy wyślesz kasę. A czy szczeniaki wogule żyją to już zapytać nie łaska! Wiadomo że jak hodowca nie przypilnuje suki i ta podusi szczeniaki to właściciel reproduktora nie ponosi żadnej odpowiedzialności,bo i za co za głupotę hodowcy?! Ja w większości rozliczam się za szczenie i nie wiem może miałam taaakie szczęście ale jeszcze mi się nie zdażyło aby te szczenięta były zabiedzone ,chore ,lub nic nie warte. Natomiast będę dalej twierdzić iżchoć aż tak tego nie widać to tak jak istnieją kiepscy hodowcy nastawieni na zysk i na nic innego tak są tacy sami wł. reproduktorów którzy za nic nie odpowiadają i nic ich nie obchodzi oprucz KASY! Pozdrawiam wszystkich
  16. asher Czy jak kryję czyimś reproduktorem to go do tego zmuszam?:crazyeye: Nie więc nie są to tylko moje decyzje!!!!!!!! Dlatego że jeżeli nie jest określona kwota ekwiwalentu tylko jak to się często spotyka zwrot "średnia rynkowa wartość szczenięcia"A szczenięta sprzeda hodowca w cenie np.między 800 a 1200 zł to powinien zapłacić ŚREDNIĄztej sumy,a nie np1500 bo za tyle ktoś gdzieś sprzedawał,a tak niestety często bywa. Trzeba być odpowiedzialnym za stworzenia powołane do życia i ta odpowiedzialność spada na dwie strony.:cool3: Arima Weżmy Owczarki Podhalańskie ,albo Ogary Polskie - inbred goni inbred. Jażeli z suką są nie spokrewnione raptem dwa trzy reproduktory to wybór jest przyznaj delikatnie dość skronmy.
  17. Draczyn I o to właśnie mi chodzi,nie namawiam żeby zawsze i bezwzględnie kryć za szczenię choć uważam to za najuczciwszą formę rozliczenia,chodzi mi tylko o to by odpowiedzialność za szczenięta(w tym za zyski i straty) spoczywała na obu stronach.Bo niestety jest wielu wł.reproduktorów którzy biorą pieniążki za krycie(często przy kryciu) i później już kompletnie nic ich nie obchodzi.Co do choroby krórą można przywlec to można ją przywlec z np.parku,a ja raczej uważam gdzie kryję i szczenięta wydaję oraz odbieram z hodowli,więc mam możliwość oceny warunków sanitarnych w jakich przebywają maluchy. No i oczywiście jeżeli hodowca nie wzbudza w tobie zaufania to możesz krycia odmówić jak choćby Karenina. Karenina A ja uważam że dobry hodowca musi mieć czas dla swoich psów a pracując po 8czy10 godz dziennie coś mało tego czasu zostaje dla tej wielkiej pasji. Moim zdaniem to czysta hipokryzja twierdzenie że się będzie prowadzić hodowlę bezzyskowo!:shake: No cóż chyba każdy zdrowy na umyśle człowiek ma psa dla siebie ,tylko przy takim podejściu do sprawy że nie dla miotów to hodowla psów byłaby bardzo prymitywna o ile w ogule by była. A jeżeli dla ciebie nie jest kożyścią wzbogacanie rasy psów które posiadasz czy hodujesz to zastanawiam się po co się za to bierzesz. Bo ja właśnie dlatego hoduję psy aby" swoją" rasę wzbogacić pięknymi osobnikami przez przemyślane i jak narazie udane krycia.
  18. cha cha Pożijemy zobaczymy,co zostanie z ideałów bo już znam przynajmniej kilku takich hodowców -mówili dokładnie jak ty dopuki nie musieli rozdać szczeniąt po 9 10 miesiącach. Ja również informuję nabywców za co płacą ,ale nie widę powodu abym nie miała otrzymać wynagrodzenia za całodobową nielekką pracę! Co nie znaczy że nie kocham rasy którą hoduję czy moich psów lub ich szczeniąt owszem kocham. Nie produkuję szczeniąt ile wlezie od jednej ledwo żywej suki. Zgadzam się że hodowla to ryzyko ale nie widzę powodu aby całe to ryzyko i koszty z nim związane ponosił hodowca. Aty skoro tak wszystko robisz z miłości i pragniesz nażucić hodowcom działalność "harytatywną" to dlaczego nie kryjesz harytatywnie za darmo z miłości do rasy? W ideałach też trzeba być konsekwentnym,a może twoje ideały mają dotyczyć wszystkich oprucz ciebie.:diabloti:
  19. Karenina Chyba nie czytasz uważnie bo parępostów wcześniej pisałam że nikt nie twierdzi iż krycie ma być za darmo:diabloti: Srodków na utrzymani psów też mi nie brakuje,tyle ze nie widzęnic zdrożnego w "życiu z psów" jak to określiłaś pod warunkiem że nie cierpią na tym psy. Bardzo dobrze iż pomagasz w sprzedaży szczeniąt tyle ze moim zdaniem źle do tego podchodzisz bo uważasz to za wyczyn nadzwyczajny podczas gdy dla mnie to standard. A co do pytania to jeżeli tak byłoby uzgodnione to dlaczego nie i tak nie wydaję szczeniąt młodszych niż 9 tyg. mimo iż mogłabym już siedmiotygodniowe. A standardowo umawiam sie na wybór szczenięcia po przewglądzie i szczepieniach czyli między 7a8 tygodni. Bo nie chodzi o to by wypchnąć szczeniaki jaknajszybciej. A teraz ja zadam ci pytanie jak mi zagwarantujesz iż szczeniaki po mojej bardzo utytułowanej suce i po twoim superpsie urodzą się bez wad, super jakości i że sprzedam ja np po2000 no bo super rodowód a nie po 1000 bo tylko za tyle znajdą się kupcy? I czy twoim zdaniem jest uczciew Zebym za krycie w tej sytuacji(zakładając że nie interesują cię szczeniaki ) płaciła za krycie 2000 czyli defakto cenę dwóch szczeniaków ponosząc przy tym wszystkie koszty?
  20. A jedziesz z dogulcem czyli w sobotę? to pokibicujemy.
  21. A może trochę wiary ! Cuda się zdażają Jo-Jo!Ja z takim nastawieniem jechałam w zeszłym roku na klubówkę ...jak dostanę hodowlaną to dobrze bo na pewno nic więcej... W konkurencji 8 psów byłam pierwsza CWC byłam w takim szoku że na lokaTĘ NIE PODESZŁAM.Więc jest nadzieja.....:loveu:
  22. A tak mi się skojażyło że jak turystycznie to może coś nie tak ze stawką. Czyzbym się wygłupiła hi?:roll:
  23. Czyżby była już stawka na stronie?
  24. Karenina Nikt nie mówi oszablonach tylko o odpowiedzialności i wspólnym dzieleniu zysków i strat Ale jak widzę można sobie mówić a niektórzy dalej swoje! bo kasa najważniejsza no nie?! To fakt że nie muszę kryć u ciebie i nawet bym nie chciała z tego co napisałaś,ale czasem nie mam wyboru niestety! To potwierdza moje przekonanie o braku elastyczności u wł reproduktorów,i o tym iż większości z nich nie obchodzi nic poza własnym podwórkiem. A tak na marginesie to reproduktor drogi bo ma tytuły? A myślisz że mnie nie kosztowało zrobienie Interchampiona- jakież to małostkowe i czy to aby nie hipokryzja?
  25. Frugo w piątek jadę z beaglami więc jak dorwę chwilę czasu to chętnie zobaczę psa który "samsieje"hi hi hi
×
×
  • Create New...