-
Posts
500 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by -Martyna-
-
Różnooki Twist kiedy znajdzie dom??? - MA DOM
-Martyna- replied to Patikujek's topic in Już w nowym domu
wskakuj na gore -
a jakie sa konsekwencje , gdy ktos prowadzi pojazd bez prawka ? Czy cala sztuka nie polega na egzekucji kary ? :mad: ;)
-
Domek znalazł maleńką Mirulkę :-)) Kto jest bardziej szczęśliwy?
-Martyna- replied to Fela's topic in Już w nowym domu
gdy bylam nastolatka , przypetal sie do nas pies ( podobny troche do [B]Harnasia[/B] na tym forum ), straszna bida . Okazalo sie , przy strzyzeniu , ze to byl dupelek :loveu: Na poczatku bal sie wszystkiego , na podniesiony glos reagowal wciskujac sie do kata , a najgorsze byly jego napady dusznicy , okazalo sie , ze mial arytmie serca i poradzono nam stosowanie zwyklych ludzkich lekow , swego czasu byl to propranolol i gdy byl slabiutki podanie 1-2 lyzeczki kawy. Faktycznie pomagalo, a z czasem dolegliwosci ustapily. Mysle , ze sunieczka tez z tego wyjdzie , gdy znajdzie swoj bezpieczny domek... Kciuki dla dziewczynki :thumbs: :thumbs: :thumbs: -
tak sobie mysle , ze powinno istniec cos na podobienstwo Prawa Jazdy. Moze bez egzaminu , ale z zaswiadczeniem o nie znecaniu sie nad psami, takie [I][B]Prawko na Psa[/B][/I]. Kazdy kto zostanie przylapany na zlym traktowaniu zwierzat , powinien sie znalezc w rejestrze z zastrzezeniem , ze on nie moze nabyc psa, a kazdy posiadacz psa powinien byc zobligowany do wylegitymowania sie takim dokumentem. Trzeba znalezc jakis sposob na ograniczenie wlasnosci [B]zlym opiekunom psow[/B]. Tylko , mam wrazenie , ze tak na prawde malo komu na tym zalezy czy to w Polsce czy poza nia...
-
u mnie w domu zawsze psy dostawaly gotowane jedzonko, ale nastapila zmiana... Pare lat temu pojawil sie u nas pies z hodowli , malutka, delikatna kruszynka wychowywana na krokietkach. Problemow mialam co niemiara , bo psina domowego jesc nie chciala. Sprobowalam roznych krokietow , ale dopiero na royal canin psie zaskoczylo... po jakims czasie zaczely sie pojawiac problemy , najpierw bole brzucha, weterynarz przebadal , wywiad ze mna zrobil i odradzil mi krokietow , bo psina wg niego za delikatna jest na takie zarcie . Znowu problemy z jedzeniem , tadek-niejadek ... sporadycznie , potem czesciej wrocily krokiety... zaczal sie problem z uszami ,zaczelo w srodku gnic wet znowu , ze to krokiety , a ja na to , co ma krokiet do ucha , a on twierdzi , ze watroba mu siada i zaburza funkcjonowanie organizmu, odstawilam , dostal leki , przeszlo , dlugo byl spokoj ... znowu dostawal od czasu do czasu swoje ukochane krokiety , bo gdzies tam w glebi duszy wetowi nie wierzylam, no i ... zaczelo sie od nowa , zgnilizna w uszach w blyskawicznym tempie. Nigdy wiecej krokietow , ani zadnych psich smakolykow...Pies dostaje gotowane , a jako lakocie za rada weta ciasteczka , ktore u nas nazywaja sie nic-nac , a przypominaja malutkie lu-petitki , tylko sa mniej slodkie. Pies ma sie dobrze ...
-
jakis miesiac temu jemy z mezem obiad w restauracji self-service ( Belgia) . W pewnym momencie slysze psa : jedno szczekniecie , potem drugie , potem nastepne. Nie widze go , nie wiem przy ktorym jest stoliku. Mowie do meza , ze ten pies dopomina sie o swoja dole. Po kilku minutach zwracam uwage na kobiete , ktora spuszcza na podloge swoj talerz , potem ten od swojego towarzysza i tak dojrzalam psa , takiego jak moj , bichonek. Zle wychowany bichonek.
-
W jasnych regulach i porzadku lepiej sie zyje , ale dobrze wychowany pies nie jest uciazliwy. Jesli pies jest szczepiony , czysty i spokojny to w czym problem? Nie chce tu argumentowac jak "nawiedzona" , ale niejednokrotnie psy sa czystsze od ludzi. Obuwia nie nosza , ale lapy stawiaja na tym samym chodniku co czlowiek buty , w ktorych wchodzi do restauracji, lapami nie dotyka w sklepie towarow , a czlowiek niemytymi rekami tak , czesto nawet po wyjsciu z toalety ...
-
[quote name='TangoBlue']Mnie wyproszono z centrum handlowego. Dania [/QUOTE] przepisy unijne Danii nie dotycza , mozna zrozumiec dlaczego Cie wyproszono
-
[quote name='Siva'] wg prawa europejskiego nie mogą nam zabronić wchodzenia z psem np. do centrów handlowych itp. Nie wiem, czy można to jakoś sprawdzić i gdzie, ale fajnie byłoby wiedzieć, nie? 8)[/QUOTE] nie dysponuje podstawami prawnymi i nie chce mi sie szukac-sorry- ale z doswiadczenia potwierdze , ze bez problemow wchodze z psem do centrow handlowych( poza spozywka) i restauracji ,wyjatek stanowia psy kwalifikowane do ras groznych . Dot. Belgii...
-
moze na cargo licza mase klatki ? mnie do kabiny wazyli tylko psa, tak w locie jak i w centralwings
-
nie wszystkie linie akceptuja zwierzeta na pokladzie popytaj w kilku