szczekac juz tak nie szczeka, bo zrobilam tak, ze na noc daje mu te tabletki, to sie uspakaja, w dzien jest za duze sloneczko, zeby go czyms szprycowac. A w domu sie boi byc, ma boi sie zamknietych pomieszceń:( bardzo jest grzeczny, mnie ma za panią, obronce, darczynce ( zwlaszcza gdy wyciagam smycz i szeleczki, Denis biegnie do nich jak postrzelony! skacze na mnie i tak sie cieszy!!! nawet sam ubiera szelki, zazuca sobie na glowke, tak on kocha te nasze spacerki;) )