Jump to content
Dogomania

black sheep

Members
  • Posts

    8723
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by black sheep

  1. Faro bardzo bym chciała znaześć tego własciciela i ukarać go (w świetle prawa) a wcześniej skopać mu tyłek;) ale to jak szukanie igły w stogu siana, nic sie nie da zrobić... i to jest najgorsze. Faro, dzis podzuce ksiazke do sklepu, o ile nie zapomne jak zwykle...;)
  2. Zuziu ja tez zawsze tak mam, jak widze jakis śmieć na drodze, i tak bylo wtedy... Kiedys pomoglam pieskowi ktory lezal w rowie, to bylo niesomowite, zawiozlam go do weta, potem do strazy miejskiej, tam sprawdzili numerek i zawiezlismy do razem do domu. Cały dzien byłam dumna z siebie:) Ale z tak okrutną sprawą spotkałam się po raz pierwszy. Niedawno mój chłopak opowiadał mi jak ktos znalazł psa przywiązanego do drzewa, "najśmieszniejsze" było to, że wszyscy wiedzieli czyj to pies, bo ten kochający własciciel nawet niepofatygował się, żeby przywiązać go gdzieś dalej od swojego miejsca zamieszkania (dzięki Bogu!)
  3. oby nie :(:(:(:(:(:( Ciapeczku, bede snic razem z tobą o nowym domku!
  4. Zaglądam cały czas, tylko nie mam nic do napisania, bo ty z wszystkim mnie uprzedzasz;)
  5. Anioł w psiej skórze szuka nowego własciciela!
  6. Przepraszam ze tak zasmucilam, jutro napisze cos o spacerkach naszych, bo juz dzis nie mam humoru...:(
  7. Bylam przed chwilką na spacerku z Denisem, to mi sie chumor poprawił, cały dzien czekałam żeby w koncu sie tym z kimś podzielić, bo z nikim porozmawiać nie można, nie wielu ludzi to obchodzi... Wczoraj jak jechałam nad rzeke, widzialam dużą reklamówke na drodze. Pierwsze pomyslałam, że to moze być zabite zwierze, ale potem zobaczyłam że to naszcześćie TYLKO reklamówka. Dzis znowu jadąc nad rzeke, zobaczyłam tą reklamówke już rozjechaną. I niestety nie była to TYLKO reklamówka. Wystawał z niej ogon, jakieś resztki futra, mieso i wyciekała krew. To był pies. Na 90%. Za duży był na kota i na inne zwierze. Ogon tez był psi, taki ładny, szary, puchaty. Jestem zła na siebie, że wczoraj nie stanełam, ze nie zaglądnełam, że nie sprawdziłam, moze jeszcze żył... Choć pewnie nie, bo nic sie nie ruszało, musieli go wczesniej zabić i tak się pozbyć ciężaru, jechali pewnie nad morze, pływać i opalać się, wypoczywać, wiec by im tylko zawadzał. Chcialabym jakoś przemówić do tych debili, żeby tego nie robili, żeby oddali jak juz muszą do schroniska, cokolwiek, byle by nie zabijali. Takich ludzi powinno się łapać i robić im to samo. Przywiązywać do drzew, wsadzać do reklamówek. Nienawidze ludzi, za to, że są gorsi od zwierząt.
  8. czarodziejko, zaczaruj choc dla Zahirka domek...
  9. Patia fotki nie sa takie złe, ważne żybysmy go zobaczyły. Jaki on słodki, jaki usmiechniety po tym co go spotkało.
  10. Zahirek psi anioł pilnie szuka domu! Nie sprawi kłopotu!
  11. Hehe ale łobuzik!!!!!!!!! Poluniu bądz grzeczna!!!!!!!! Śłodki urwis, nie ma co! Nie rozumiem dlaczego te słodkie psiurki zawsze zjadają to, na czym śpią!
  12. Heh... u nas jest niedaleko rzeczka, wiec mam zamiar wybrac sie z Denim zeby sobie popływał, on uwielbia wode, jak widzi rzeczke, biegnie jak za autem, do kazdej kałuże włazi zbój. A Łatka lubi wode?
  13. mar.gajko [U]wiem to[/U], dlaczego wy tak mi nie ufacie, chodzi mi tylko o pierwszy odsiew, zreszta nie wazne. Przeciez nie ukradne ich i nigdzie nie zawioze. I tak ciezko to widze, u nas same wiesniaki i wolą kozy paść :( Musze porozwieszac gdzies dalej jeszcze.
  14. Azuni potrzebny szybko domek! Ludzie dzwoncie prędko!
  15. hehe, a co dał mojemu Denisowi? zdolność do wchodzenia w ściany? niewiem, mam nadzieje ze odkryje w nim jakiś talencik!:):):) a co u Poluni?
  16. spokojnie, narazie nigdzie ich nie wydaje i nie wydałabym! kiwi, przeciez tak nie napisałam! chodzi mi o to, ze wieszałam plakaty u siebie, i gdyby byl odezew to przeciez ja sprawdze domek, a nie zeby mar.gajko od razu przyjechała. Tylko tyle- pierwszy odesiew. Nic niekomu nie wydaje i nie przyszło mi to do głowy. A faktycznie w hotelu są, pomyliłam z innym psem, to od ciepła chyba...
  17. Ludzie dozućcie jakiego grosika....:(
  18. No tak, lepiej nie ryzykować. Zahirek w góre!
  19. przyjaciel koników, ty to masz z tymi długami! malamuciki sa w domu tymczasowym:)
  20. mar.gajko, ale nie ma takiej potrzeby, daj sobie czasem pomoc, trzeba wspolpracowac!!! chce pomoc, i naprawde dla mnie to szczyt szczescia, gdyby ktos zadzwonil i ja bym miala obejrzec to miejsce:)
  21. Hehe chyba tak jak ja jesteś "córeczka tatusia" ale mój tata czasem jak się zaprze to nie da rady. W zyciu by nie pozwolił wziąść bidy na tymczas, zreszta ja mieszkam troche od krakowa. Resk to byl jego ukochany pies i cały czas porównuje Denisa z nim. A jak dla mnie, kazdy jest i byl niezwykły, nigdy nie powiem, że któregoś bardziej kocham. Reks umarł we wrzesniu 2001, ale kiedy o nim pomysle, od razu zbiera mi sie na placz, bardzo za nim tesknie. A teraz ide z Denim na spacerek!!!!!! :)
  22. Słodka kruszynka! a jak Łatka znosi upały?
×
×
  • Create New...