Raczej nie, jest u mnie miesiac i 2 tygodnie, i moze zostal raz czy dwa... wtedy zamykamy go w tym strasznym kojcu, ale on nie jest zly, bo w dzien i tak śpi, a do kojca sam chetnie wchodzi, widac zostalo mu to ze schroniska, bo nawet gdy moze biegac po ogrodku, czasem tam wlazi i spi:) to chyba dlatego ze go tak ladnie pomalowalam, na brzoskwiniowy kolor. Denis nie moze byc w domu, bo tata nie pozwala, ale czasem spi, tyle ze na dole:( i czasem wchodzi, jak taty nie ma hehe;P
Mam nadzieje ze Inusia wkoncu wygrzecznieje;( trzymam kciuki... przeciez to dla jej dobra!!! Ojoj...