Jump to content
Dogomania

pixie

Members
  • Posts

    4477
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pixie

  1. sprawdzcie tego czipa...to nieco wieksze ziarno ryzu wyczuwalne pod skora, lopatki obydwie do obmacania, rzadziej pod pachami, jesli nie ma mozliwosci sprawdzic czytnikiem trzeba cierpliwosci przy poszukiwaniu tego czipa on jest tak charakterystyczny z tym "bezogoniem" obdzwonilyscie weterynarzy? w jakim moze byc wieku? moze od razu nieco cech charakteru jesli ma kontakt z innym psem to jai, czy kotem to juz w przypadku gdyby trzeba bylo szukac nowego domu
  2. moze jest zaczipowany? sprawdzalas..latwo wyczuc ziarenko jakby ryzu, najczesciej nad lopatka lewa lub prawa a tatuaz? podzwon po weterynarzach - ta raczej rzadkie psy czy ona ma ogon normalny dla tej razsy czy tez przyciety..nie widac
  3. ciesze sie i wysylam dobre fluidy...bedzie dobrze nareszcie w domu, ze stadem buziaczki
  4. [quote name='gackn1']U nas zima na całego ale nie powiem, żeby Wienio był śniegiem zachwycony, tak jak w zeszłym roku. Wprawdzie przy odśnieżaniu wiernie towarzyszy jednak równie dziarsko wraca z podwórka do domu. Wienio zrobił się niezwykle komunikatywny i jeszcze bardziej kochany, przemieszcza się za wszystkimi domownikami, nawet w nocy obdziela sobą wszystkich śpiących, kilkakrotnie zmieniając sypialnię. Uwielbia Wienia juniora, jest ciekawski- towarzyszy przy domowych pracach, przy układaniu paneli kładł się na każdym przybywającym elemencie.Skory jest też do zabawy i to nie tylko z Rumpą. Gdy ostatnio ćwiczyłam taniec, jaki przygotowywałam dla dzieci, łapał mnie za nogawki, papcie , kolana i tarmosił zabawnie. Roznosi po mieszkaniu szpargały a w poszukiwaniu ciasteczek orzechowych sam szczękami otwiera kredens. Wień twierdzi, że brzuchol Wienia osiągnął swoje maximum bo jakby od jakiegos czasu się juz nie powiększał chociaż Wieniek nie odpuści nawet najmniejszego okruszeczka. Mija szczęśliwie rok od postawienia diagnozy o nowotworze kości, powiedziałabym po wszystkich weterynaryjnych i innych opiniach, że to cud ale czyż to nie będzie zbyt górnolotne? Rana jest sucha i tymczasem Wienio się łapką nie interesuje a to najważniejsze w Jego stanie. Olu, jakiś czas temu wysłałam do Ciebie zdjęcia Wienia z prośbą o wstawienie w wątku i próbowałam kontaktować się przez gg. Czyżbyś się na Wienia o cos pogniewała? Pozdrawiamy seredcznie- Wieniowie. Wieniek zaczyna kopać więc ide mu zamydlić oczy orzechowym ciasteczkiem.[/quote] rok trudow i cudow dla mnie sa to cuda Gackn.. cala Wienia historia to cud poczynajac od Aleksandry B, jej pochyleniem sie nad tym bidakiem, autystycznym starym zamknietym w swoim swiecie Wieniem a potem potem ten Twoj glos w telefonie..co robic? i ze podjeliscie sluszna choc ryzykowna decyzje, wbrew opinii slaw weterynaryjnych potem nadludzka walka Wienia o zakleszczonego Wienia .... toz to cud, dzieki czujnej Rumpie...zakleszczony midzy domami udusilby sie... Ilez takich cudow przez rok sie wydarzylo... dzis mozemy z radoscia wspominac czytac, ba pozerac te wspaniale historie i czekac na nowe i moja wielka prosba zawsze o jedno mizianko wiecej dla Rumpy kochaniutkiej i dzielnego Wienia od Pixie - jeszcze nie moge na stale wrocic na dogo...ale myslami jestem z Wami, uwierzcie, bardzo czesto
  5. dopiero dzis przylaczam sie radosnie do tych wiesci! dziekuje asiuniu za smsa... najbardziej cieszy sie z tego pani Ludka...jakbym jej otwarta, i rzadko usmiechnieta twarz widziala tyle miesiecy staran...i w koncu w domu! z gotowym do pokochania ich czlowiekiem..pokochaja Sylwie na pewno
  6. pozdrawiam serdecznie wszystkich, ciesze sie razem z Wami z powrotu Wienia buziaczki...
  7. [quote name='asiuniap']Do 20 zł za każdego.[/quote] asiuniu a ten, gdzie byl Portier, odpada? prosze zadzwon do mnie, gdy bedziesz wolniejsza / w niedziele mnie nie ma caly Bozy dzien/ Czy o dr Szu. pamietasz? pisalas do niej?
  8. wielce ubolewa, że nie moze przekazywac na bieżąco wiadomości. Zrozumialam, ze interweniowała nawet u Administratora..moze beda jednak mogli pomoc moderatorzy - nie mam dostepu do netu jak wiecie, wiec sprobujcie uruchomic ich pomoc. Nie wiem na czym te trudnosci techniczne polegaja, /wiad. mam z wczorajszego smsa/ lecz moze uda im sie dotrzec do Admina...ten powinien wiedziec Wieniowi apetycik dopisuje, miewa wzloty ", kiedy bryka z rumpa, jak szczeniak ", ale sa i gorsze dni...jak to z chorym psem bywa. Najwazniejsze, ze ma apetyt i,ze Wienio rosnie w szerokosc Pozdrowienia dla watkowiczow od Gackn i ode mnie /bardzo mi przykro, ze tak rzadko bywam na dogo/ Wieniu trzymaj sie kochaniutki! a ty Rumpo dotrzymuj mu dzielnie towarzystwa i pilnuj, by nie chodzil na slimaki...sa bardzo ciezko strawne
  9. [quote name='kon trojanski suwalki']Dzwonilam dzisiaj do UM. Rzeczywiscie nie wplynela ani jedna oferta, ale oferty przyjmowane sa do 19 i powiedziano mi ze przewaznie oferty wplywaja w ostatnim momencie. No czekamy bo w tej chwili nic innego nie mozemy zrobic. 20.IX dzwonie do UM[/quote] Koniu, czy nie warto jednak skontaktowac sie z tym Panem? tym potencjalnym chetnym, moze nie wie, moze mu umknal termin, bo jak zamkna konkurs to juz koniec...
  10. czy nie mozna dowiedziec sie bezposrednio u pana Bogdana Lauryna, czy zlozyl oferte, moze jakies uchybienia znalezli w dokumentacji, brak czegos i dlatego twierdza, ze nia ma zadnego zgloszenia jesli skladal a oni twierdza ze brak moze wlasnie odrzucili jego oferte z przyczyn formalnych - niepelnej dokumentacji, moze warto sie z nim skontaktowac... przepraszam, ze tak szybko i krotko, nie czytalam takze wczesniejszych postow, nie mam nadal stalego dostepu netu....
  11. co nowego w temacie przetargowym? szkola zaczela sie moze ci harcerze..hmmmm ciagle chodz mi po glowie, choc nie wiem czy pozwola im byc pomocnymi.. Ewuniu jestem taka ulomna ..niestety przedluza sie moja niemoc bo komputer tez w naprawie :(:(:(
  12. ni eodpowiadam bo wywam bardzo rzadko na dogo pytalam szczegolowo, bo uwazam, ze jesli nie mozna juz teraz znalezc dla niego domu to moze ciotka chociaz TOZu sie przestrasszy a jesli jest nmu tak zle i go nie chca to mzoe jednak lepsze juz schronisko niz taki los a co na to Twoi rodzice, jak pytal ktos poprzednio moze moglabys go wziac do siebie ja pytam nie daltego ze chce wziac tego psa, tylko dlatego, ze zastanawiam sie nad forma pomocy nie bnardzo rozumiem wprawdzie ludzi ktorzy mowi ze maja psa i nie spuszczaja go przez dwa tygodnie z lancucha...hmm wyslalam kilku osobom link, moze coskolwiek uda sie zadzialac
  13. Mariolko, jak rozumiem nikt nie zglaszal w psim azylu zguby moze jednak ogloszenia na przystankach, na stacji warto porozwieszac, niedlugo szkola dzieci czytaja, moze odnajda wlasciciela
  14. widzialam fotki - radosc na pysiu pelna! przylaczam sie do gratulacji i podziekowan
  15. [quote name='Helga_psiaki']Baffi znajduje się w miejscowości Liw raczej odda bez problemu, bo jak psiak uciekał to ciocia wcale go nie szukała[/quote] Helgo pytam, bo czasami jak przychodzi co do czego to psa nie oddadza bo jest potrzebny, a to , ze nie szukala, to nie znaczy, ze go nie chca, bo czesto na wsiach jest tak, ze psy zrywaja sie odchodza, a gospodarz mysli, ze i tak wroci, bo gdzie pojdzie jesli u niego dostaje miche raczej bylabym za upewnieniem sie, skoro go trzymaja na lancuchu jest im potrzebny, choc po to, by byl pies w obejsciu wiem brzmi to strasznie, mogliby postawic "sztucznego" psa, ale widac tak juz maja..ma byc taki co szczeka, chocby i wyl po nocach... jesli istotnie nie jest spuszczany przez dwa tygodnie z lancucha, hmmm to moze by inspektor TOZ mogl cos na to poradzic, moze ktorys dogomaniak inspektor TOZ, a kilku mamy na dogo pomogl ta informacja, jak rozumiem, ze nie jest spuszczany przez dwa tygodnie pochodzi o Cioci, czy tez Baffi2 wizytujac ciocie, bo jest z Warszawy jak widac, stwierdza to sama, ajaka ma pewnosc, ze tak jest, ze w nocy go nie spuszczaja... hmmm pies na lancuchu jestem tego przeciwnikiem, ale niestety czesty to widok na wsiach przepraszam,ze tyle pytan i uwag na raz, ale bywam rzadko i bardzo pobieznie czytam watki...choc chcialabym pomoc nie mozna dac ogloszen tu i owdzie, lecz jesli ktos sie zaangazuje, ze wezmie tego wlasnie psa, a okaze sie po przyjedzie do Liw../to nad Bugiem???? ile km od Warszawy??? /i Ciocia psa nie odda, albo i nim poszczuje..wszak to jej pies, to co bedzie? tu nie mozna snuc przypuszczen, trzeba byc pewnym, tak tego , co sie pisze , jak i tego, co bedzie w chwili gdy znajdziemy DT czy DStaly dla niego
  16. [quote name='Helga_psiaki']Baffi znajduje się w miejscowości Liw raczej odda bez problemu, bo jak psiak uciekał to ciocia wcale go nie szukała[/quote] Helgo pytam, bo czasami jak przychodzi co do czego to psa nie oddadza bo jest potrzebny, a to , ze nie szukala, to nie znaczy, zego nie chca, bo czesto na wsiach jest tak, ze psy zrywaja sie odchodza, a gospodarz mysli, ze i tak wroci, bo gdzie pojdzie jesli u niego dostaje miche raczej bylabym z aupewnieniem sie, skoro go trzymaja na lancuchu jest im potrzebny, choc po to by byl pies w obejsciu wiem brzmi to strasznie, moglbi postawic sztucznego psa, ale widac tak juz maja jesli istotnie nie jest spuszczany przez dwa tygodnie z lancucha, hmmm to moze by inspektor TOZ mogl cos na to poradzic, moze ktorys dogomaniak inspektor TOZ, a kilku mamy na dogo pomogl ta informacja, jak rozumiem, ze nie jest spuszczany pochodzi o XCioci, czy tez Betty2 wizytujac ciocie, bo jest z Warszawy jak widac , stwierdza to sama przepraszam,z e tyle pytan i uwag na traz, ale bywam rzadko bardzi o pobieznie mocno czytam watki...choc chcicalabym pomoc nie mozna dac ogloszen tu i owdzie jesli ktos sie zaangazuje, ze wezmie tego ;lwasnie psa, a okaze sie po przyjezdie do Liw..to nad Bugiem???? ile km od Warszawy??? i Ciocia psa nie odda, albo i nim poszczuje..wszak to jej pies
  17. Baffi2 napisz prosze gdzie jest pies? tzn w jakim wojewodztwie czy Ciocia odda go bez problemu nie mam netu wiec nie czytalam calego watku, mimo ze krotki prosze napisz moze w pierwszym poscie skrotowo jaki ma charakter.iw jakim jest wieku i czy go wydadza
  18. [quote name='Hakunia']Dawno mnie tu nie było, ale spieszę donieść że, u Kropki wszystko dobrze. W naszym domu pojawił się BARDZO niespodziewanie nowy zwierz. Jak został znaleziony był maleńki, ledwo żywy, chudy okropnie...chory oczywiście.Tym zwierzęciem jest KOT. W momencie znalezienia miał ok. 4 tygodni i ważył 340g sam szkielet!!! Miał koci katar i chore oczki. Przez tydzień nosiłam go pod swetrem niemal całą dobę bo zostawiony sam płakał!!! PUMA-bo tak się nazywa jest umnie już 2 tygodnie i wygląda już bardzo dobrze, szybko nadrobiła straty na zdrowiu, ciałka też jej przybyło, podwoiła już swoją wagę!!! Jutro Pumiszon jedzie z nami nad morze ponieważ potrzebuje w dalszym ciągu stałej opieki, karmienia 4-5 razy dziennie. Psiaki zostają w domu pod opieką rodziny. Odzwę się jak wrócę z wakacji.[/quote] hakuniu, znajac wrazliwosc Twoja z dotychczasowego dzialania na dogo, czulam, ze tak sie stanie! Wielkiemu Sercu dzieki! czekamy na fotki z wakacji, zyczymy odpoczynku, Pumiszon moze nauczy sie plywac? psy w dobrych rekach, lecz stesknione powitaja Was radosnie Odpoczywajcie i wracajcie do nas! jak najszybciej!
  19. Przepraszam nie sledzilam watku, z ostatnich postow wynika sytuacja dramatyczna, ale jak sie ma tytul do tej sytuacji, czy on datuje z okresu schroniskowego? hmmmmcz yjakis inny tytul, czy to uspienie to tez teraz?
  20. [quote name='ewatr']prosze o numer konta wpłace 30 zł / a 20 wpłace bezposrednio do schroniska za wybranie psa / musi sie udać :thumbs:[/quote] juz wyslalam kilka pw. ewuniu jestes wspanialomyslna nie moge poklonow bic emotikonkiem, bo nie dzialaja u mnie normalnie, wiec tylko slownie dziekuje! bumerang - ilez to teraz brakuje??? hmmmm moze by zmienic kwote w tytule?
  21. [quote name='bumerang']Pixie - dzięki za pilotaż wątku! jesteś nieoceniona i bardzo pomocna! Proszę jeszcze o pomoc - dziewczyny pomożcie - już jesteśmy tak blisko!! Proszę!!!![/quote] TYLKO 70 ZLOTYCH............to juz naprawde nieduzo, moze linki, ktore rozesle przyniosa pare zlotych:)
  22. czy to znaczy, ze po 5 tym jedyna droga to schronisko? potrzebny cierpliwy dom, znający rasę JoannoP może podaj w tytule[B][COLOR=Red] termin wykonania wyroku![/COLOR][/B] strasznie to brzmi, ufam, ze coś sie znajdzie na tej cudownej dogomanii
  23. a moze napisac w tytule brak tylko 70 zlotych, moze to poruszy portmonetki ? to juz nieduza kwota
  24. bumerang nadal nie wiemy ile pieniedzy trzeba UZBIERAC by TA BIEDNA WYSTRASZONA SMIERTELNIE psina skrzywdzona przez los, trafila do POZNANIA az Z MIELCA
  25. A moze oddac go w rece behawiorysty.Tylko jakie to bylyby koszty? Moze spytac tego ktory przychodzil ile czasu potrzeba na wychowanie tego psa no i potem potrzebny odpowiedni wlasciciel, nie ulegly...
×
×
  • Create New...