pixie
Members-
Posts
4477 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by pixie
-
Czar przeszedł za TM, [*] żegnaj piesku!
pixie replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='ElzaMilicz']Czwartek 30.10 , Łódź najpóźniej ok. godz 13-tej. Jadę osobiście to mogę wziąć oba psiaki. Pojadą na pace bo w środku będzie moja Meda. Więc średniaczkowi przydałaby się klatka. "3" mam. Jesli to nie wypali to psiaki pojadą osobno, ale już w listopadzie, bo w sobotę mamy Święto. Jest mozliwosc transportu, pisalam juz Kikou na pw lecz pod warunkiem zwrotu za paliwo / niestety w ten czwartek nie ma wyjazdy sluzbowego ze wzgl na wszystkich swietych/ . W ten czwartek wyjazd do Lodzi bylby specjalnie po te psiaki. Najwczesniej na 14ta, bo z Warszawy nie moze ze wzgledow zawodowych wyjechac wczesniej jak 11h30-12 hmmmm ale o tym juz bedzie pisac dogomaniaczka ktora pojechalaby po nie do Lodzi. Pytanie czy znajdzie sie 120 zlotych / za paliwo w obie strony/ na ten transport? Po drugie odbior w Warszawie przez DT / czy z DT juz ustalone ze odbiora/przyjma wlasnie w czwartek/? Czy tez odwiezc je trzeba bedzie gdzies pod Warszawe, jesli tak to jak daleko? -
Malutki, rudy, puszysty Kamyk WRÓCIŁ. Ma u mnie dom na ZAWSZE!!
pixie replied to Belula's topic in Już w nowym domu
[quote name='magda222']O kurde...Żeby tylko maluszek się znalazł...[/quote] martwie sie, widzac jego wzrok przerazony pod stolem, jego uciekanie calym cialkiem...hmmm to daleko jeszcze do jakiegokolwiek zsocjalizowania sie poszedl gdzies podrpetal w ustronne miejsce dopoki ktos czy cos go stamtad nie wystraszy belula postaw karton otwarty frontem na podworku nie tam gdzie spal , nie cztery sciany z dachem, tylko cos bardziej otwartego, chyba ze kenel klatke lubil... hmmm -
Trzy dni leżała na placu zabaw skopana i pobita . ma dom
pixie replied to Izabella Hossa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Lulka']kochani pomozcie z ogloszeniami :modla: to mala fajna sunka i nikt sie nia nie interesuje :-([/quote] poprosilam Baffi2 o ogloszenia suni, powinna pojawic sie w watku -
Wielka akcja Krężel k/Chynowa-KOSZMAR PSOW POWRACA
pixie replied to emilia2280's topic in Schroniska
[quote name='Kostek']pixie palmer sploszy go jeszcze bardziej a w nocy 1 stopien....[/quote] alez nie w nocy..rano za dnia..zanim ludzie go wystrasza i pojdzie w swiat do miski nawet nie podchodzi... tak sadzze..brama powinna byc otwarta cala noc miska z jedzeniem jedna blizej bramny druga pachnaca rowniez w srodku dalabym mu chyba jakis karton na zewnatrz moze sie bac wejsc do czterech scian moze jakby niby buda byla na zewnatrz na powietrzu dalby sie skusic na nocleg w niej raczej nie liczylabym na to ze wejdzie do tego miejsca gdzie spal moze moze uzna za przyjazne podworko i wejdzie i spocznie w tym kartonie ale tak by zawsze mogl hmmm czmychnac -
[quote name='Aleksandra_B']Kolejne maluchy :shake: Fatalos.[/quote] a u ciotki Pixie karma dla tych nowych maluchow czeka:lol: inaczej nie moge pomoc... Ewuniu mozesz podjechac ktoregos dnia?
-
Czar przeszedł za TM, [*] żegnaj piesku!
pixie replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='kikou']to zmieniam tekst na transportowym... super, moze z czwartkiem nam sie lepiej poszczesci.... zaraz zaraz co z czwartkiem ? w najblizszy czwartek? z Lodzi do Warszawy!????? czy moze byc pozniej nic o 13tej? o 18tej..tzn musialby ktos ew je przetrzymac w Lodzi do wieczora / je czy jego / ja bo nie wiem czy jeden czy dwa zaraz mam pomysl maaaaaaaaaaaaaaaaam chyba maaaaaaaam rozwiązanie!!!!!!!! napiszcie prosze krociutko...kto skad dokad... -
Wielka akcja Krężel k/Chynowa-KOSZMAR PSOW POWRACA
pixie replied to emilia2280's topic in Schroniska
[quote name='Belula']Siedzi przed bramą i patrzy na dom!!!!!! Ale nie wchodzi, kto ma ten środek uspokajający?? miske wystawię![/quote] moze sie sploszyc, lepiej by bronia Palmera... dobrze ze wrocil ale sedalin moze polknac i pojsc gdzies jesli sploszy go -
[quote name='Eruane']Z wetami różne perypetie już przechodziliśmy niestety. Wystarczy poczytać dogo dział wet. Ale nie martw sie na zapas, bo Fiona krzywdy suni nie zrobi, nie po to jej skórę ratowała. Co do sterylek - weta trzeba dobierać bardzo ostrożnie. Problem polega na tym, że bywają przypadki, kiedy usuwają np. tylko jajniki (co ważne - po cieczce), a zostawiają macicę. Czym kierują się ludzie robiąc taki zabieg, nie wiem. Wiem ,że tylko na dogo jest kilka takich suczek, które toczyły walkę o życie z różnymi rezultatami, bo to, co nie usunięte zaczęło gnić, a na usg to w porę nie wyszło i nikt się nie spodziewał tego, że zabieg był źle wykonany. Dobrze o tym wiedzieć na wypadek kłopotów.[/quote] a propos sterylizacji...niestety pomylil sie wet doktor z doktoratem cos tam ten ktory opisywal usg... pisze niestety bo ilez takich beldow zrobil? no moze juz teraz nie zrobi tylko dokladniej obejrzy... nie mogl widziec macicy skoro jej nie bylo i napisac ze jest w porzadku jej brzegi czy cos tam... poprosilam weta interniste by wezwal go z pytaniem co to ma znaczyc, gdyz jak sprawdzilismy wtedy z historii zabiegow suczce usunieto WSZYSTKO wykastrowano jajniki i macica! tak zreszta bylo uzgodnione i rachunek tez opiewal ogromny...za ten pelny zabieg... dwa lata wstecz..i robila to slawa, notabene pracujaca w tej samej klinice, wiec raczej o pomylce nie moglo byc mowy ... gdy uslyszal od weta internisty od dawna ja prowadzego ze suczka przeszla zabieg kastracji u dr xyz zmieszal sie nieco, bo tamtego bardzo dobrze zna, rzekl :..coz moze sie przekleilo sie z innego usg tzn zostalo z jakiegos tam opisu w komputerze innego psa / on oczywiscie to robil u siebie w gabinecie i na jego komputerze byly inne opisy wiec od niego sie przekleilo/ ale pprzeciez widzial czego nie widac w brzuchu i on sie pod tym podpisal a wyszedl z gabinetu jeszcze szybciej niz przyszedl - tylko burknal - doslownie- pod nosem przepraszam to tak w uzupelnieniu do tego co napisalas... to juz nauczka dla mnie do konca...nie dowierzam teraz juz nikomu, nawet najwiekszym slawom ani lekarzom ani weterynarzom kazda ryzykowna diagnoze sprawdze po trzykroc u innych specjalistow i jeszcze po swoj rozum siegne tez
-
REKSIO sprzedany z działką , MA JUŻ NOWY DOM !!!!
pixie replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
Siostrzyczka Księzniczka pozdrawia Reksia [URL="http://img397.imageshack.us/my.php?image=dscn1841417zx7.jpg"][IMG]http://img397.imageshack.us/img397/3055/dscn1841417zx7.th.jpg[/IMG][/URL][URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images33.fotosik.pl/377/e00a24ce9a690394.jpg[/IMG][/URL][URL="http://g.imageshack.us/thpix.php"][IMG]http://img397.imageshack.us/images/thpix.gif[/IMG][/URL] czyz nie są do siebie podobni? Księżniczka to tez pies z działek tyle, że z warszawskiego Czerniakowa Widzę, ze powstaje rasa "działkowa" -
[quote name='epe']Belula! Jesteś kochana i wspaniała!:loveu: Jeśli ten rottek się znajdzie,to tylko dzięki Tobie! Biedna dziewczynka,straciła rodziców- może choć psa odnajdzie?[/quote] detektyw sledczy Belula w akcji:crazyeye: musi sie udac czy to ten wypadek? byla mowa o jednym psie ze jednego szuka...moze dlatego ze wie ze ten drugi nie przezyl oby sie udalo! trzymam mocno kciuki a opis wypadku i zdjecia mi sie nie wyswietlaja ..dlaczego ? wam takze? p.s. poprosilam tu kogos z dogo Zielonej Gory moze okazac sie pmocny tak czy inaczej
-
Kiedyś Kora, teraz Vega - już w DS u DorotyP :-)))
pixie replied to szafirkowa's topic in Już w nowym domu
[SIZE=4][COLOR=Blue]a ja przypominam o[/COLOR][/SIZE][SIZE=4][COLOR=Blue] adresatce[/COLOR][/SIZE]:roll: by jej ofiarowac taka najzwyklejsza tulejke plastikowa za 3 zlote zkarteczka w srodku /tania i dobra- nie odkreci sie/ i OD RAZU ZAWIESIC na obrozy z wpisanym NUMEREM TELEFONU? Diego wykastrowany / tego nie doczytalam/czy tez sterylizacja ja czeka? pobieznie przejrzalam watek, jak zwykle pędze do innych:roll: [SIZE=4][COLOR=Red] Szczęśliwego nowego domu dziewczynko! Pociechy z Suni dla pani Doroty i jej Rodziny[/COLOR][/SIZE] [B][COLOR=DarkOrchid]Szafirkowa[/COLOR][/B]:multi: - [COLOR=DarkOrange][B]Dukatowa[/B][/COLOR] :lol: Isadora:loveu:, Marcik:loveu:, jesteście nadzwyczajne!:loveu: -
[quote name='Eruane']Akurat to, czy opatrunek jest zbyt mocno zaciśniety to normalny wet jest w stanie stwierdzić, więc proszę nie przesadzaj, bo tak źle w Kielcach nie jest. Sunia nie musi być u tego samego weta, u którego była wcześniej w Kielcach. Przede wszystkim Fiona wszystko przygotowała. Poza tym to kieleccy weci, tyle, że inni niż ci pierwsi, chcieli leczyć suni łapkę i to oni powiedzieli, żeby wstrzymać operację amputacji. Ważne, że Klara miała zabieg w Warszawie.[/quote] Nie wiedzialam u ilu wetow w Kielcach byla Klara. i ktory co powiedzial. Nie w tym rzecz. Po prostu martwilam sie, bo nie chodzi o wetow kieleckich czy nie, po prostu bywaja rozni wszedzie...w Warszawie tez Bledy lekarskie zdarzaja sie a i weterynaryjne takze ...ostatnio po zlej amputacji-/zbyt dlugi odcinek pozostawiono/ lapki suni w jednej z lecznic warszawskich na Paluchu musiano poprawic te operacje..niestety w klika dni pozniej odeszla,wycienczona... gdyby pierwsza zrobiona byla wlasciwie pies zylby prawdopodobnie do dzis - poczytac o tym mozna watku na dogo- z taka desperacja ratowana, wieziona spod Tluszcza, / lapa po wnykach / krew kielecka we mnie tez plynie, wiec nie jest kwestia Kielce lepsze czy Warszawa, kto gdzie jaka wiedza lepiej swiadczy, kazda zmiana weta, czy lekarza nie jest korzystna, dla pacjenta - jesli jednak istnieje taka koniecznosc sytuacyjna nie ma wyjscia co do wetow ..nie umniejszam wcale wiedzy kieleckim weci bywaja rozni wszedzie, i jak w kazdym zawodzie sa lepsi i gorsi, bardziej oddani i mniej pracy, ktora wybrali, choc twierdze ze w przypadku pacjentow takich jak zwierzeta na nas - opiekunach- ciazy szczegolna odpowiedzialnosc za czuwanie nad nimi, za wybor tego a nie innego weta, w oparciu o doswiadczenia innych- moja sunia pare lat temu odeszla na stole operacyjnym, miala tylko 3 latka - w trakcie sterylizacji w Warszawie, - nie w Kielcach- bo nie zwazono jej dokladnie i zaaplikowano zbyt silna narkoze a psow mialam w zyciu wiele i nie jest to jedyny przypadek, ktory moglabym zacytowac..jeszcze jeden z mojego podworka co bys powiedziala na opis usg / przez weterynarza z doktoratem tez w Warszawie nie w Kielcach/ gdzie suczce po kastracji, dwa lata temu, przed nastepna operacja usuniecia platow sutkow, robione w ramach przygotowan do tego zabiegu robione jest usg i w jego opisie znajduje cos takiego "nie stwierdza sie ropomacicza i macica jest bez zmian" :roll: zglupialam do reszty bo nie wiedzialam czy zaplacilam za usuniecie jej i czy tez nie usunieto jej a jakims cudem:roll: :roll::roll:cieczka sie nie pojawiala przez te dwa lata przypuszczalam ze blad jest w opisie..a jesli np nie czytalabym tak dokladnie tych opisow, to weterynarz nastepny, moze wlasnie kielecki czy w innym miescie dostalby ten opis do reki pomyslalby hmmm co z ta macica jest czy nie.. blizna jest, i pewnie zlecilby nastepne usg...z mojej kieszeni platne oczywiscie...no ale ten blad nie skutkowal w zycie suni operacji drugiej nie przeprowadzilam, Klopsia miewa sie dobrze, choc martwie sie tymi guzkami rosnacymi, ale watroba zbyt slaba, tarczyca do tego..klopotow mnostwo, nie bede jej operowac, skutkowaloby to byc moze w meczarnie, choroby do konca zycia mocznice, nerki uszkodzone..nie wiem co jeszcze wiec wszedzie jest roznie, czy tu czy tam, do nas nalezy niestety z zaufaniem ale ograniczonym podchodzic do kazdego zabiegu roznych przypadkow doswiadczylam, o roznych czytalam na dogo i po prostu ucieszylam sie ze sprawa wyszla w Warszawie i juz jest po wszystkim i ze nie trzeba bylo tuz po przyjezdzie do Kielc badz nastepnego dnia jechac do weta a Warszawa wcale nie jest lepsza czy gorsza od innych miast, tyle ze moze wiecej specjalistow..ale jak widzisz i na nich- vide moj doktor z opisu usg- nie do konca mozna polegac wybaczcie to wtracenie - odebralam wypowiedz Eruane moze znowu nie tak..ale historie z usg musialam przytoczyc ku przestrodze - nie nie tego przypadku , po prostu wszystkich, uwazam ze z kazdego watku wynosimy jakies doswiadczenie, wiec niech te historie tez beda ziarnkiem doswiadczen moich dorzuconym do waszych pisze ogolnie - zaznaczam - nie tyczy do sprawy Klary bezposrednio trzymam kciuki za Klare, za powodzenie zabiegu za jej dom staly [COLOR=Red][B]pati [/B][/COLOR]za serce :loveu: i czujnosc :crazyeye: z jaka podchodzisz do swoich podopiecznych jeszcze raz dziekuje
-
[quote name='Ewusek']uffff... czyli opatrunek byl za scislo zalozony... dobrze, ze to tylko to... ja ostatnio cazkami do paznokci w trybie awaryjnym zdejmowalam gips u Horke....[/quote] ja cieszylam sie przede wszystkim z tego ze lapa spuchla w Warszawie przed wyjazdem do Kielc, bowarszawski weterynarz widzial poprzednio te lape / to sie okazala "blahostka" "tylko" opatrunek a jednak mial wplyw na lape.../ a ten nowy nie widzial i jakby zaczal kombinowac..jakis antybiotyk albo cos innego...w koncu nie jego pacjent, wiec tez i nie wiedzialby do konca w czym przyczyna...chyba ze by utrafil ze to tylko zbyt scisly opatrunek...miejmy nadzieje ze juz teraz wszystko bedzie w porzadku w razie czego, jak sadze bedzie mogl ten weterynarz kielecki zadzwonic do warszawskiego, by jedna linia terapii byla..skoro ma Klara wrocic do Warszawy na zabieg
-
maja co jesc? a moze jakies nowe fotki zrobisz , pewnie juz podrosly pod taka opieka!:loveu:
-
Głupi Czaruś,bo Wpadł Pod Samochód...- JUŻ W NOWYM DOMKU
pixie replied to bunia's topic in Już w nowym domu
[quote name='justynavege']Czarusiu będzie bazarek od pixie :multi: pixie jak cos mow pomoge Ci wstawić fotki[/quote] a bazarek bedzie bedzie tylko kiedy:roll:..wiesz co przerzucilam fotki / strasznie wyszly..okropnie..zle tlo nieostre...aniolki ledwo widac..malutkie i nieostre..no nic ale to nie w tym problem choc w tym takze.../ nie wiem czemu nie moge po nie siegnac ...wgralam do kumputerea ale nie sa w jpg tylko w jakims innym...nie wiem czy to przejdzie? co robic? a moze ci je sprobuje przeslac na maila i zobaczysz ze hmmm nie sa atrakcyjne, jakbym przez jakis czerwony filtr robila czy co - robilam bez flasha -
[quote name='wanda szostek']Dzięki pixi, czekamy więc na pomoc. To kochana sunia i nie ma przeciwwskazań, aby już znalazła się w nowym domu. Ona mnie zawojowała tą delikatnością w proszeniu o uwagę i miłość.[/quote] Lady Swallow ma problemy techniczne w tej chwili, musz poszukac kogos kto robi takze zrywane. Wanda ale teksty sa przygotowane, tylklo powklejac? i powstawiac na strony? czy tak? Tyciani jesli masz gg to nawiaz kontakt z Pidzej wyjasni ci dokaldnie co i jak i gdzie Wanda czy masz jakies preferencje jeszcze jesli chodzi i strony? Wanda przydalyby sie chyba nowe fotki, nie te zabidzonej suni na lancuchu..chyba ze w watku sa jakis ktore pominelam bezwiednie
-
REKSIO sprzedany z działką , MA JUŻ NOWY DOM !!!!
pixie replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
Reksiu o nim wczoraj myslalam...i co psinko? wypatrujesz dobrego czlowieka? czy inne strony ogloszeniowe tez nalezy wznowic? pewnie kazda ma inny termin Reksiu:roll: trafisz na swojego czlowieka Maciaszek jesli uznasz ze jeszcze raz nalezy wyroznic aukcje, po tych porownaniach prosze daj mi znac... zapadl mi gleboko w serce ten psiak "braciszek" naszej Ksiezniczki Moze uda mi sie jej fotki dzis wstawic / ciagle mam z tym trudnosci/ byscie zobaczyli nieprawdopodobne podobienstwo -
[quote name='tyciaNi']ja bym chciała pomóc, mogę poogłaszać ale jestem nowa i nie bardzo wiem jak :-([/quote] Witaj na dogo tyciuNi:loveu:! /co za ujmujacy nick;)/ jest[B] strona zalozona przez Pidzej zebrane [U]zaktualizowane[/U] wszystkie adresy stron ogloszeniowych [/B] zaraz postaram sie dokleic link [U][I]edit:[/I][/U] [B][url]http://www.dogomania.pl/forum/f28/spis-stron-ogloszeniowych-post-1-2-a-122313/[/url][/B] [COLOR=Red][B]Wanda[/B][/COLOR] z pewnoscia takze doradzi gdzie nalezy/warto w Siedlcach pooglaszac Wandziu, jesli chodzi o plakaty tj ogloszenia "zrywane" swietne!:multi: robi Lady Swallow zaproszę ję do watku [U][I]edit:[/I][/U] już to zrobiłam i trzymam kciuki za Agusie!
-
Głupi Czaruś,bo Wpadł Pod Samochód...- JUŻ W NOWYM DOMKU
pixie replied to bunia's topic in Już w nowym domu
co slychac u czarusia? Marcik czy nadal jest ten obserwator? nie umknal? -
[quote name='maciaszek']To co, robić to allegro? Tylko co w nim napisać? Że sunia jest w ciąży? Kto będzie chciał sukę, która zaraz urodzi...:shake:[/quote] sluchajcie ale pies dopiero co znaleziony, nie wiem czy mozna tak od razu ja dawac "na pozarcie" moze wyszla babcia na spacer poszla do sklepu zagadala sie z sasiadka a w miedzyczasie ktos np ja odwiazal i poszla sobie w swiat..bo wolnosc poczula? ponawiam pytanie Formica czy ona nie ma czipa? czy schroniska zawiadomione? ogloszenia raczej o znalezieniu, niz szukaniu domu no i przede wszystkim wizyta u weterynarza niech okresli co z ta ciaza chyba bym z allegro kilka dni poczekala na Paluchu np obowiazuje 14 dniowa kwarantanna...hmmmm
-
8-miesięczny SETER ANGIELSKI. Za Tęczowym Mostem :(((
pixie replied to maciaszek's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='amikat']jaki to jest seterek? Angielski? czipa i innych ooznaczen nie ma? amikat wyslij koniecznie link Korze przekopie sie przez zguby wsrod znanych jej stron swieza sprawa, moze do Pidzej poproscie poszuka, ma dziewczyna sokole oko w poszukiwaniu ostatnio znalazla zgube na stronach jakichs tam..jeszcze nie zgloszona a wyadoptowana wlasnie z dogo... zwial nastepnego dnia na spacerze w Lodzi Pidzej szukala innego ale pokojarzyla z watkim szczesliwych adopcji i namierzyla znajde zgube... rewelacja mowie Wam:loveu: moze jej sie uda? wysle zreszta na gg teraz..jeszcze zdaze:p -
[quote name='amikat']Ogłoszenia i porozwieszamy!!!! Może ktoś jej szuka?[/quote] tak moze i oby tylko nie bardzo widze jakbym zgubila sunie w ciazy...hmmm gdybym byla odpowiedzialnym wlascicielem no coz trzeba miec nadzieje zawiadomilam kilka osob ze Slaska o tym watku edit: [COLOR=Red][B]amikat[/B][/COLOR] juz tu jestes?????:crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye: lux-torpeda !:loveu: prosilam takze Formica, by okiem weterynarza spojrzala, choc taka konulstacje i co mozna zrobic w temacie dalej najwazniejsze ze nie jest na ulicy, ze jest bezpieczna! chwala Wam za to!
-
[quote name='pati']to nie wygladało jakos strasznie lekko zaslimaczone mysle ze rana wyglada na taka , ktora musi byc pod opatrunkiem ja sobie pozostawienie tego tak sobie nie wyobrazam chyba. Skoro weci to bandazuje to widocznie tak tzreba Andzia ja sie nie znam to ja sie wypwiadac nie moge.[/quote] pati serdeczne podziekowania :Rose: za zawiezienie suni do weta, bo jak sadze nie wchodzi to w zakres Twoich obowiazkow, gdy przyjmujesz psiaki do hoteliku takze za obnizenie stawki dla Klary:Rose: mam nadzieje, jeszcze nadal ja mam:roll:, ze Klara zostanie w Warszawie blisko weta swojego weta, i wypowiedz Ninti takze bedzie wzieta pod uwage zabieg ktory ja czeka tez jest niebagatelny wystarczyloby teraz ustalic kto co gdzie i kiedy i za ile / koszty paliwa - dla pati jesli moglaby sie podjac dowozenia suni/ jest jeszcze na to czas widze milczenie w watku...hmmm przepraszam za stwierdzenie, kolokwialne, jakze jednak charakterystyczne dla Polakow "idzie w zaparte" brak dialogu, jak napisala Rudzia Bianca uniemozliwia pomoc nie miejcie potem pretensji, Gem i Fiona.22 ze serca nasze nieco ochlodna bied jest tyla na dogo ze "ulokowac" nasz czas, jest gdzie jesli po takich nieporozumieniach niedogadaniach sa nadal osoby, ktore chca pomoc Klarze, to dajcie jej te szanse ale pomagajcie takze, bedac w Kielcach, bedac w watku, bedac czujni te ostatnie zdania juz rzucam na wiatr... bo ta cisza jest zlowroga zle rokuje ja gdy mam sytucje w zyciu , z emocjami, ktore przeszkodzily, czy szkodza w obrazie rzeczywistym sprawy, pisze sobie, gdy te emocje nieco juz opadna... na kartce dwa slupki za i przeciw niezaleznie robie rachunek sumienia, gdzie zawiodlam, do tej pory ja sama, gdzie ktos zawiodl a celem jest/bylo to i to warto spojrzec potem na kartke - pomaga...wierzcie! pomaga przeanalizowac decyzje na przyszlosc wiem, co jest nastepna moja slaba strona / a wychodza te slabe strony przez cale zycie, a lat mam juz niemalo :roll:... / i nad czym musze pracowac, by wychodzily zamierzenia, lepiej niz w danym przypadku emocje juz nieco opadly, dobry czas na slupki..niestety jestem takze osoba postronna wiec moje slupki bylyby subiektywne p.s. czy wiadomo cos na temat opinii weta z Kosiarzy, przeciwwskazan, czy ich braku? czy mnie sie zdaje, ze byla o tym mowa w watku? jesli sie myle pytania nie bylo [SIZE=5][COLOR=Red]pati jak sie ma Klara?[/COLOR][/SIZE] hmmm nikt od wczoraj nie spytal...ot co to znaczy blokada... /to tez do slupkow:roll:...konsekwencje czynow.../ wiem wiem... sa jeszcze telefony, gg, pw...wszystko wiem, ale nie kazdy do kazdego pisze PW...a watek zamarl:crazyeye: a pies zyje, broi ? radosc sprawia, moze czegos potrzeba pati? Edit gdy wkleilam zobaczylam ze odezwala sie eruane...tyle czasu byla cisza..widzicie jak to jednak wszystkich dotknelo..a pies w tym? jakoby na pierwszym miejscu no tak jest u pati wiec wszystko ok, jesliby nie bylo ok pisalaby..no tak... tez prawda hmmm