pixie
Members-
Posts
4477 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by pixie
-
[quote name='Diuna B.']O tej niewydolności serca tez nie wiedziałam,jeszcze raz serdeczne dzięki za informacje;trzeba będzie w takim razie robić jej ekg co roku,żeby ni przegapić niewydolności.[/quote] I ja tez nie wiedzialam... a Eltroxin juz od dwoch lat i to zaczynajac od dawki 100 do teraz 25 na dobe nikt nie mowil o tym sercu!!!! ekg konieczne..grubcia..apetyt niespozyty, wasze tez? tez przy niedoczynnosci maja apetyt? ona by zjadla wiecej niz wazy...pazerna okrutnie
-
Sochaczew -zabrali dzieci, zatrzasnęli za kratami MA DOM
pixie replied to luka1's topic in Już w nowym domu
[quote name='luka1']Przyjechała do schroniska z wielkim brzuchem. Natepnego dnia urodziła sześć maluchów. Szczeniaki zabrali, sunia to odchorowała,ale teraz juz zdrowa i piekna czeka na swoja szansę. Na początku była agresywna. W stosunku do obcych nadal pokazuje swoje piekne zęby, ale szybko sie uspakaja i patrzy z uwagą i nadzieją. [IMG]http://img98.imageshack.us/img98/9830/imgxx0720du8.jpg[/IMG] [IMG]http://img222.imageshack.us/img222/6562/imgxx0730ud4.jpg[/IMG] [IMG]http://img227.imageshack.us/img227/4079/imgxx0723bm4.jpg[/IMG][/quote] czy ja dobrze rozumiem? wlasciciele przywiezli suke do schroniska by ja tam oddac nastepnego dnia oszczenila sie i odebrano jej wszystkie szczeniaki...ale nie wlasciciele tylko schronisko hmmm no chyba tak bo w pierwszym rzucie zrozumialam ze wlasciciele przyjechali odebrac maluchy slepe jeszcze... piekna sunia..widac ze uwazna obserwatorka... znajdzie dom lepszy, najlepszy...nalezy jej sie -
Sznuki bez łapki i sierści! Jest chory! :( Za TM [*] :(
pixie replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Mysia_']mineło już tyle czasu, a wciąż boli :-([/quote] i mnie też Mysiu boli:-( pamietam i to nieuszyte ubranko...i to oczekiwanie na leki... pamietam a szczescie bylo tak blisko pamietam i bede pamietac Sznuki zapadles nam w serca gleboko i czekaj na nas, przyjdziemy Psy maja cierpliwosci wiecej niz ludzie Doczekasz i razem bedziemy wspominac ten swiat pelen wad ale i dobrych serc Do zobaczenia Sznukus...kochany malutki ufny piesku -
[quote name='wanda szostek']No i pojechałam, dzięki Piotrowi (reksio50), który spełnił podwójną rolę kierowcy i wspierającego - samochodem. Dom nieduży, ale zadbany czyściutko, ciepło i jeszcze w trakcie remontu. Mieszka w nim małżeństwo w dojrzałym wieku. Rozmawialiśmy z Panią (po 60-tce). Najpierw obejrzeliśmy teren. Siedlisko podzielone ogrodzeniem drewnianym. Pierwsza część niewielka wokół domu to zielona trawka, druga sporo większa to część gospodarcza, trochę zaniedbana nie robi dobrego wrarzenia. Tutaj rządzą dwa duże psy przy budzie oba uczepione na łańcuch. Na moje oko, budy nie są chyba za dobrze ocieplone. Psy były z relacji Pani przygarnięte, są zadbane w dobrej kondycji. Jeden z nich jest 14-letni i cierpi na reumatyzm. Na rękach Pani jeszcze jeden piesek mały, zapasiony, grubasek. Jest to ulubieniec Pana i przez niego rozpieszczany smaczkami. Piesek kocha pieszczoty, jedzonko i znaczenie wszystkiego. Niewiadomo co bardziej. Po wejściu do pokoju moją uwagę zwróciło spore akwarium, własnej roboty, również zadbane oczko Pani. W trakcie rozmowy dołączył do nas na krótko jeszcze jeden domownik kocur, słusznych rozmiarów, dobrze wyglądający. Jakiś czas temu odeszła suczka Pani (pekińczyk) na raka. Stąd Pani szuka pieszczochy dla siebie. Raz dziennie małżonkowie spuszczaja psy i wychodzą na pola z tyłu posesji pohasać. Miłości do zwierząt jest tam pod dostatkiem, ale sytuacja finansowa nie jest dobra no i Pan jest poważnie chory. Z dalszych uwag: Dom stoi przy drodze wiejskiej a nie trasie Siedlce - Łuków ( do trasy duży kawał) a więc ruch mniejszy. Furtka posiada sprężynę zamykającą ją co znacznie zmniejsza ryzyko wybiegnięcia psa na drogę. Przedstawiłam z grubsza obserwacje z oględzin i celowo nie piszę o moich odczuciach nie chcąc podświadomie wpływać na Wasze opinie. Myślę, że reksio50 też coś tu dorzuci.[/quote] czekamy na uwagi reksio50 dobrze ze pojechaliscie we dwoje, wiedzac jaki cel ma ta wizyta
-
[quote name='paros']Kolejny psiak w potrzebie :-(:-( Pilnie szuka domu, chociaż tymczasu :cool3:[/quote] rozumiem ze nawet jesliby jakis dt z kojcem to on tez bedzie plakal i plakal... i co tu zrobic??? hotelik nie wchodzi w rachube?...a te przejscia, przyjaciel koni miala cos napisac... taki przytulasny Rudi bidaka
-
[quote name='auraa']problem jest w ilości psów. [B]Nie dają rady ich wykarmić[/B]. Oni chcą zostawić 3 psy. Namawiałam ich,żeby zostawili stare psy a wyadoptowali szczeniaki. Podjęli inna decyzję. Nie znam ich, nie chcę pogorszyć sprawy. Psy są nakarmione ale bez ludzi. Facet miał kiedys dwa rotwailery, teraz chce zostawić dwa szczeniaki i je wychowywać. Maleństwo pójdzie, młoda sunia pewnie też. Martwi mnie los tej starszej suczki.[/quote] no to chocby te starsza suczke mozeby sie udalo ich przekonac ze to jej dom..ze ja wysterylizuje sie i by zostala na gospodarstwie...czy tam sa jakies budy? podam pidzej zaraz watek by pomogla w ogloszeniach mam ja na GG
-
Pomocy !Schronisko albo eutanazja:( Max za TM:(:(:(
pixie replied to Edi100's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Grzecho']Narazie cisza. Grażyna chyba nie chce zapeszać. Ale jak pan Tomek nie dzwoni to chyba jest dobrze. Jutro piątek to zadzwonimy.[/quote] i co? ciotka pixie jest ciekawa bardzo....co u Areska? grazynko napisz cokolwiek...ufam ze dobrego skieruje do Ciebie Luka1 i Ziutke jest problem z Labradorem z Sochaczewie albo ktos mu pomoz albo TM mlodziutki pies..rozchwiany jak Ares wierze w pana Tomka -
[quote name='Ziutka']A kto to taki ? :cool1:[/quote] zaraz podam link do pewnego watku.. tylko jego widze..tak na juz....nie to zeby innych nie bylo z pewnoscia sa..bo i w tamtym temacie i Jacek Galuszko byl zawiadamiany lecz trzeba bylo wspolpracy wlascicieli etc etc a pan Tomek wzial psa i zaczal prace nad nim a nie mozna bylo do niego podejsc, rzucal sie na miske z jedzeniem z woda, pies w strasznym stanie psychicznym to jeden z psow wyratowanych ze Zmigrodu jesli pamietacie / ja zacyznalam wtedy dogo - dwa lata temu i pamietam doskonale akcje wydostawania psa przez ulv i Edi100/ nie bylam w watku kilka dni :oops: wiec nie znam efektow na dzis ale o wszystko i o kontakt mozna dopytac grazyne mozna spytac Joaaa takze jest w warszawie co poradzi tylko ze te trudne przypadki to zdaje sie specjalista pan Tomek i jest jeszcze jakis w Gorzowie Wielkopolskim... o ten drugi adres dowiem sie zaraz jesli chcecie Edit: watek Aresa zmigrodzkiego [url]http://www.dogomania.pl/forum/f28/pomocy-schronisko-albo-eutanazja-tychy-122694/[/url] czy ten z Gorzowa behawiorysta..on jest np od cane corso..chcecie?
-
[quote name='luka1']sprawa nadal pilna[/quote] a gdyby tak do pana Tomka do Cieszyna?
-
[quote name='auraa']kto pomoże w ogłoszeniach???[/quote] auraa 1/ w ogloszeniach pomoga dogo z Mapy Pomocy Dogo wystarczy kliknac w pieska i poszukac kto Ci sie spodoba 2/ chetnych do ogloszen jest tez w watku stalym Strony ogloszeniowe zalozonym przez Pidzej - wyzej na tym forum 3/ i najwazniejsze pytanie ; [SIZE=4]czy jesliby sie [/SIZE][SIZE=4][B]wysterylizowalo suczki[/B] Panstwo nie zgodziliby sie ich zatrzymac - [B]one juz tam znaja kazdy kat[/B], zal byloby je stamtad "wykorzeniac" rozumiem ze oddanie suk to wlasnie z powodu rozmnazania sie czy mozesz o to spytac i powiedziec ze pomozemy w sterylizacji[/SIZE] / chyba jakies pieniadze by sie znalazly..pomalutku/
-
[B]mam wiadomosc z pierwszej reki tj pomocnej dloni... od Kariny S. z Biura Lobbingu Prozwierzecego[/B] Karina z ktora skontaktowala sie solaris, pozostaje teraz w bezposrednim kontakcie z panem opiekunem starszego jamnika, [B]Jamnik z tego watku, podaje za Karina, zapewne bedzie czwartym do jamniczego brydza u jej cioci u ktorej w domu sa jedynie jamniki / podobno tylko one potrafia grac w brydza:eviltong:/[/B] [B][COLOR=Red]Marcik.[/COLOR][/B].widzialas tego pieknego jamniorka z watku przyklejonego przez mru... to jest jamnik na tymczasik no i nie tylko:evil_lol: swiatlo zielone mozesz juz zapowiadac jego wizyte..wspolokatorom, chyba ze osoby ktre go znalazly jednak go u siebie zostawia
-
[quote name='Marcik']CZY COKOLWIEK WIADOMO? Jeśli będzie potrzebna moja pomoc to muszę poinformować o konkretach osoby, z którymi mieszkam. Już krzywo się patrzą bo powiedziałam o ewentualnym tymczasowiczu i nie mogą się doprosić o szczegóły :roll: Poza tym pomoc może się przydać gdzie indziej.[/quote] ano nic nie wiadomo... Marcik rozejrzyj sie za inna bida..mysle ze solaris1 trafilaby tutaj jesli bylaby sprawa megapilna lub nierozwiazana, zwlaszcza ze dogo nie zostawilo sprawy bez dalszego ciagu...czy on wypalil ..tego niewiem..i trzeba czekac jednak w miedzyczasie inne bidy potrzebuja tych mini-mozliwosci ktore mamy
-
NAZI Onka z rodowodem 7 lat życia na balkonie MA DOM
pixie replied to Justyna_wolontariat's topic in Już w nowym domu
wyslalam link do beluli -
.BONI za TM........... Miał domek najlepszy na świecie...
pixie replied to ANETTTA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
brak odpowiedzi na moje pytanie edit wyslalam link do brazowa1 -
.BONI za TM........... Miał domek najlepszy na świecie...
pixie replied to ANETTTA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
prosze w dwoch slowach strescic czy jest ktos do tej wizyty przedadopcyjnej czy nie? -
[quote name='NadziejaA']Z adopcjami poprzez tylko i wyłącznie schronisko cieżko jest. Pamiętam jak adoptowałam moja AZĘ, byłam nieletnia wiec tata podpisywał dokumenty.Jak dobrze pamiętam to było tam tylko ze odbieram psa takiego numer taki i że się postaram zapewnić mu odpowiednie warunki. Dali jeszcze karteczke do weta na jedną darmową wizytę, i tyle schronisko interesowało sie psem... Jednego dnia Aza znikneła (lubiała wygrzewać sie na słonku na trawie przed oknem) znalazłam ja w schronie, odebrałam , nie interesowało nikogo czy to naprawdę mój pies i jeszcze pamiątkę (numerek) ze schronu mi dali + nosówka i jakaś choroba co wet nie umiała jej określić, stanęło na tym ze najlepszym wyjściem dla mojego pieska z racji wieku (serduszko też siadło) było uśpienie mojej suńki. To tak w skrucie Jeżeli chodzi o schroniska to umowa adopcyjna nie zawiele da... Ale tu na dogo to dokładnie tak jak piszecie powinno być zawarte w umowie adopcyjnej co pieskowi dolega i zobowiązanie do leczenia pieska czy kotka jak by się dało to pod karą odebrania zwierza i grzywnej (grzywna najlepiej dosć wysoka i na rzecz najbliższego schronu, chyba ze na dogo jest jakas jedna ogólna fundacja, która później pomaga najbardziej potrzebującym- dosć swierza jestem i jeszcze zabardzo nie orientuje sie we wszystkim :) ). Sama teraz staram się o adopcje suni która okresowo choruje na zapalenie ucha, czyli zadna skomplikowana przypadłosć (odrobiłam zadanie i doczytałam conieco na ten temat ;) ), ale jednak nie mam nic przeciw temu aby w umowie adopcyjnej było też to zawarte, ze wiem o tym i zobowiązuje się do leczenia, zresztą nie tylko tej przypadłosci ale wszystkiego co suni dolegac bedzie + sterylka. [SIZE=1](nie wiem gdzie to napisac wiec napiszę tu, dobrze ze jest takie forum jak Dogomania i ze są tacy ludzie którym los zwierząt nie jest obojętny, niezależnie od rasy, wieku i wyglądu...Serce sie kraje ile jest nieodpowiedzialnych ludzi dla których psiak czy kot to zabawka na chwilę a jak sie znudzi to na smieci...echhh)[/SIZE][/quote] heket, NadziejaA bardzo dziekujemy za wpisy po to jest ten watek, by kazdy mogl swoje uwagi do adopcji wniesc, napisac o wlasnych doswiadczeniach i spostrzezeniach wszystko po to, by uchronic jak najwiecej psow i kotow przed nieodpowiednimi adopcjami
-
koniecznie napisz do[COLOR=Red][B] czia[/B][/COLOR] zalozyla ostatnio watek, ze fundacja niemiecka ktora zajmuje sie dobermanami zaczyna zjamowac sie takze sznaucerami poniewaz szefowa tej fundacji wlasnie stracila sznaucerke i z tego co zrozumialam beda takze poszukiwac sznaucerow do domow w Niemczech To fundacji sprawdzona, od lat wspolpracujaca z wieloma schroniskami, i sa tutaj osoby ktore potwierdza jej referencje jemu potrzebna dobra opieka weterynaryjna oprocz domu edit; nie wiem kiedy kikou bedzie na dogo, wyslalam wiec juz czia link do watku, bo pilne
-
dobre wiesci, ze da sie "nareperowac"...i skora i watrobka..balonik gazy spuscil..wspaniale choc przyznam ze jak na psa z lasu wyglada jednak na bardzo dobrze utrzymana, po trzymiesiecznej tulaczce... lavinia pisze ze te oczki smutne.. a do kogo miala w lesie robic maslane oczeta? no do kogo? do dzięcioła? :crazyeye: [I]p.s. na rozwolnienie rewelacyjnie na psy i nie tylko- dziala [B]Nifuroksazyd[/B]-jak reka odjal bywa w tabletkach i w syropie[/I]
-
[quote name='Tundra']A ja Pysia odwiedzilam tydzien temu. Jest jeszcze ciagle na tymczasie, ale miewa sie dobrze. Spi w lozku swojej opiekunki ( i podobno nawet potrafi pogonic konkurencje) chodzi sobie na dlugie spacerki. Jego problemy trawienno-biegunkowe sa jeszcze nie do konca wyjasnione i dlatego nie moze jeszcze chwilowo byc wyadoptowany, ale tam gdzie jest , zostal pupilem. Niestety nie zrobilam zadnych zdjec, bo mialo to miejsce poznym wieczorem a ja odbieralam w okolicy inne psy.[/quote] Dom tymczasowy z piernatami w tle i Pysiem-pupilem w tych piernatach...to dobre wiesci:multi: Moze jakas specjalna karma zlagodzilaby te problemy? z pewnoscia i o tym pomyslala pancia tymczasowa..jednakze najwazniejsze jest wykrycie przyczyny tych dolegliwosci A ze odnalazl swoje miejsce w stadzie, prowodyr:evil_lol: jeden..bardzo mi sie to podoba:eviltong:
-
Szczeniaczki mają dom ! :) Leoś okazał się panią Leosiową :P
pixie replied to Ra_dunia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ra_dunia']Sprawa BARDZO PILNA!!![/quote] zaznaczam watek, ale to juz pelna katastrofa! Od tygodnia nic innego sie nie dzieje tylko psy na ulicy, szczeniaki lub szczenne suki, lub kalekie, stare... Szczegolny czas...i komu je powierzyc? Napiszcie ze platny DT moze to jakos ludzi przyciagnie...wiem jedni maja wieksze szanse bo maja pieniadze inne mniejsze Okrutne, jak zwykle K A S A -
[quote name='elik']Też tak myślę. Wolę tak myśleć. Biedna psinka. Jest śliczna więc jest szansa, że domek się znajdzie. Ale to co przeszła.... :-([/quote] trzy miesiace...czyli od sierpnia byla w lesie? w jakiej okolicy? no tak i czip nie wiadomo czy ma/ pierwsza wizyta u weta to wyjasni Kora niechybnie przejrzy ogloszenia ...Moze ktos teskni i czeka/ a oze byl to zly wlasciciel i znudzila sie ... Lavinia juz z pewnoscia wszystkie adresy chetnych na "buldozkow' z czasow maluszkow przejrzala... rozgladamy sie dobrze, ze dalas jej dach na glowa i serce...tego jej najbardziej potrzeba
-
[quote name='Weronia']wiesz mru.. to był stary psiak.. i po przejściach ciężkich. jak się czegoś dowiem- napiszę.[/quote] a ja czekalam na fotki z nowego domku..i jakos tyle czasu ich nie bylo...:shake: wierze, ze bylo mu dobrze..ale sercescisnelo sie gdy mru przeslala mi wiadomosc..tak chcialam zobaczyc choc iskierke radosci w jego oczach, dlatego czekalam tak na te fotki Weroniu czy mamy szanse jeszcze na fotki? te za zycia w nowym domu... Franiu iskierko...choc krotko, lecz ciepla i milosci zaznales... Bedziemy tesknic za Toba Franiu... Za Twymi oczkami...nie rozumiejacymi, ale ufnymi... Zostajesz w nas...kochaniutki ...
-
[quote name='Marcik']Podbijam. Jak wygląda temat? ............[/quote] hmmm nie wiem nic moze wysle smsa do solaris1? szkoda ze sie nie pojawila w watku i chocby slowkiem napisala jak wyglada aktualnie sytuacja..czy mamy sie glowic i szukac domku czy tez nie... czasami tak bywa z nowymi watkami alarmowymi..."z zewnatrz":shake:
-
[quote name='peate']w Bielsku jest słodki, malutki, młodziutki i chudziutki, czarny pudelek po przejściach :-( [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/chory-pudelek-wylowiony-z-jeziora-pilnie-potrzebne-wsparcie-bazarkowe-123049/[/URL] zobaczcie jakie cudeńko i pomóżcie znaleźć mu dobry domek :loveu: tak biedaczek wyglądał na początku :-( [url]http://img134.imageshack.us/img134/8365/dsc0341zm0.jpg[/url] i już po strzyżeniu. chudzinka :-( [url]http://img134.imageshack.us/img134/7510/dsc0378zw7.jpg[/url] [/quote] podobnie wyglada pudeka w schronisku w dzierzoniowie wlasnie ja odkrylam...sami zobaczcie zaraz wkleje, tylko znajde... wklejam link, bo nie umiem zmniejszyc tej fotki a nie chce miec upomnienia... [url=http://www.schroniskoazyl.eu/index.php?option=com_zoom&Itemid=45&page=view&catid=1&PageNo=6&key=47&hit=1]Stowarzyszenie Przyjaci� Zwierz�t AZYL - PUCIA[/url] nazywa sie PUCIA... czarna kulka 3-4 letnia kulka..usycha z tesknoty za czlowiekiem moze dla niej jakis domek sie znajdzie taka uchata ze myslalam z poczatku ze to kot... moze ktos umie zmniejszyc te fotke i tu wkleic