Jump to content
Dogomania

pixie

Members
  • Posts

    4477
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pixie

  1. [quote name='Yana']nie jestem pewna czy to dobrze, że jest wypuszczany z kojca. Trudno go potem namierzyć. Wczoraj trochę się go naszukalam. A jak go nie ma to bez sensu jest zostawiać mu jedzenie czy wodę, bo przy takiem pogodzie szybko zamarznie, poza tym dużo mam kotów, więc jedzenie pewnie długo by nie poleżało. Jutro wyjeżdżam na dwa dni, będę w Łomiankach w piątek. Ten chłopak i jego rodzina dokarmiają go codziennie, tylko nie wiem co będzie z nim w Sylwestra. Może ktoś może podjechać do niego jutro ?[/quote] czy w zaden sposob nie da sie go zlapac, zaprosic na pasztetowa do samochodu i zawiezc do Jozefowa, skoro pani Rajczak sie zgodzila go przyjac tym bardziej ze jutro wystrzaly a tych w Lomiankach i nie tylko tam nie bedzie brakowalo a wystarczy ze jakis szaleniec rzuci w psa raca i albo zlapie w pysk i mu go rozerwie albo poparzy czy nie da rady go odwiezc jutro do schroniska? Yana nie bedziesz mogla?
  2. czekam na fotki tez ciekawam...:p jak sie sprawuje u Izy? do kiedy ma zapewniona tam opieke? i co dalej?
  3. [quote name='pidzej']Bielany, blisko metra Wawrzyszew.[/quote] pidzej trzeba rozeslac watek do ludzi...nie dasz rady sama/..ja z doskoku..trzeba podniesc ale i oglosic..jesli nie adopcja to jak sobie wyobrazasz...DT ma dachg nad glowa tylko ...hmmm ktos musialby z nia mieszkac...lu7b DT / hotelik na to nie ma - jak mniemam - pieniedzy patowa sytuacja pies sam w domu przez trzy miesiace nawet jesli wyprowadzisz i dasz mu jesc...nie wiem jak dlugo bez kontaktu z czlowiekiem taka mila sunia wytrzyma...czy nie odbije sie to na jej psychice czy nie zacznie wyc...niszczyc...
  4. chwala wszystkim za zlapanie..a Tobie evito za wypatrzenie i decyzje najwazniejsze, ze jest juz bezpieczna
  5. [quote name='pidzej']Przyszedł do mnie znajomy, zostawił klucze do swojego mieszkania i powiedział, żebym zabrała jego psa do schroniska na 3 miesiące. Znajomy ma b. duży problem o którym nie chcę pisać. Takie sytuacje zdarzały się wcześniej, wychodziłam z psem ale to trwało max. tydzień. Prawdopodobnie niedługo odłączą prąd. Namawiałam go kilka razy na oddanie psa na stałe, bo on zupełnie nie ma warunków, ale nie zgadzał się. Teraz nasza rozmowa trwała jakieś 2 minuty i powiedział, żebym zrobiła z psem co chcę, byle jej było dobrze. Na razie jednak szukam tylko tymczasu, bo właścicielowi w tym stanie psychicznym nie można ufać. Gina (Dżina) Ma 3 lata, jest półastką, ale dużo drobniejsza i mniejsza, jednak charakter bullowaty. Uwielbia wyrywać drzewa, bawić się 'patykami' czyt. drągami, biegać, jest niezmordowana. Posłuszna, zna podstawowe komendy. Łagodna, wychowywana z nastolatkami. Umie zostawać sama w domu. Inne psy toleruje- zero problemu, natomiast ostatnio zaczęła mruczeć na suki. Koty gania. Ma mnóstwo energii ale nie jest ani trochę nachalna. Kocha piłki. Gdy się cieszy kręci pupką jak bokser. Póki co jedzenie spróbuję wziąć ze schroniska, będę z nią wychodzić w miarę możliwości ale tymczas b. pilnie poszukiwany. Gina jest bezproblemowa! Porozmawiam z właścicielem i zapytam się ostatecznie jak to jest z DS. Zdjęcia później. Jest czarna.[/quote] jak rozumiem pies w domu zostal sam bez wlasciciela, a Ty z doskoku do niej przychodzisz zastanawiam sie czy nie nalezy od razu zaczac szukac dla niej domu wprawdzie nie masz zrzeczenia sie psa, ale kiedys mi opowiadalas o tej historii / o ile to ta sama/ i sadze, ze uzyskasz to zrzeczenie... znalezienie domu nie bedzie tez najlatwiejsze
  6. [quote name='Aleksandra_B']Dzisiaj Mama pójdzie z chłopakiem na przegląd do weterynarza. Sprawdzą też czy nie ma czipa. On jest niesamowicie przyjazny, do człowieka ciągnie bardzo i bardzo jest spragniony jego towarzystwa. Wczoraj założyłam mu obrożę - chyba nigdy jej nie miał na sobie bo trochę mu przeszkadzała. Na smyczy też nie potrafi chodzić ale on ma tyle przyjaźni i chęci współpracy, że to kwestia czasu jak się wszystkiego nauczy. Gdyby udało znaleźć mu się DT ale w domu - nie w boksie.... A najlepiej jakiś super dom już na zawsze. Dziękuję wszystkim za tak duży odzew jak nas tyle zawsze łatwiej coś wykombinować.[/quote] Olu w jakim on jest wieku? wysylam PW
  7. [quote name='Erazm']Ciotki to teraz siedzą z dziobami w lodówkach i wsuwają poświąteczne resztki:mad:[/quote] melduje sie...:roll: witaj cioteczko Erazm juz nie siedze w lodowce:oops: ani tez przy suto zastawionym stole ;) w pewnej podwarszawskiej miejscowosci w przyjaznym domu...nie zostawilam ani okruszka...:eviltong: trzeba zaczac myslec, moze schudne i lzejsza:evil_lol: cos wymysle:roll:
  8. [quote name='Amator72']Sporo cenych rad, za ktore bardzo dziekuje. Na razie, po namietnej dyskusji z Zona, wybieramy sie do schroniska jednak. W pierwszym kroku zobaczymy czy nie znajdziemy jakiegos psiaczka nam pasujacego (raczej nie szczeniaka, bo nie damy rady chyba jednak latac ze szmatka i co godzinka na spacer). No i jednak jak najbardziej kundelek wchodzi w gre. Potem sie zobaczy co dalej gdyby schronisko nie wypalilo. A co do dzieci - coz, wchodzimy megaswiadomi w takim razie zagrozen i zalet... :) Amatorze mnostwo roznych madrych rad juz dostales Wybierasz sie do schroniska..moze juz byliscie? Nie napisales z jakiego jestes miasta..Na dogomanii jest bardzo duzo osob, ktore sa wolontariuszami w roznych schroniskach. Moja rada to warto byscie spotkali sie z takim doswiadczonym wolontariuszem, ktory zna psy z danego schroniska..ma swoich hmmm pupili..badz zna ich charaktery od innych wolontariuszy...nie wszystkie oczywiscie..lecz moze wskazac psy mogace byc brane pod uwage w waszym konkretnym przypadku..dzieci mieszkanie w bloku etc etc Sadze jednak, ze jesli deczydujecie sie na adopcje psa..to raczej sugerowalabym zaadoptowanie psa ktory juz przebywa / wyciagniety ze schroniska/ w tak zwanym domu tymczasowym, gdzie znany jest jego charakter, gdzie nauczony jest, badz uczony zachowania czystosci. jesli nie chcesz na forum napisac jakie to jest miasto, napisz PW do mnie i wskaze..o ile w danym miescie mamy wolotariuszy w schronisku. ktorzy jednoczesnie sa na dogo, i podam konakt do niego/niej Niezaleznie od powyzszego sa tez psy na dogomanii "promowane" tzn majace swoje watki,...jako te szukajace domu z Domow tymczasowych, badz schronisk...o ktorych mozemy juz sporo powiedziec. Wracajac do pytania zadanego przez Ciebie w innym watku VADEMECUM ADOPCYJNE adopcja przez internet...odpowiadam jednoczesnie tj podpisanie umowy adopcyjnej nie odbywa sie przez internet...przed adopcja jest wizyta i rozmowa przedopcyjna z czlonkami przyszlej rodziny...i szeroko ujeta informacja nt posiadania psa etc etc Czekam na podanie miasta, o ile jestescie zainteresowani kontaktem z wolontariuszem, badz...postaram sie wybrac, tj skierowac do twojego watku osobe/y ktore maja w DT gotowe do adopcji czworonogi. Najlepiej byloby by nie bylo to zbyt odlegle miasto od Waszego miejsca zamieszkania. Lecz spodziewaj sie jeszcze bardzo wielu pytan uzupelniajacych do dosc obszernej Twojej informacji nt tego w jakich warunkach pies bedzie przebywal. To dla dobra psa i jego przyszlej rodziny.
  9. [quote name='malawaszka']Które schroniska przyjmą psy z nosówką albo z parwo??? to nie jest takie proste zabrać stamtąd psy :-( trzeba to zrobić tak, żeby wirusa nie roznieść na inne schroniska - przecież niewiele schronisk szczepi psy na wirusówki :shake:[/quote] tez o tym pomyslalam po niewczasie... jednoczesnie przywolujac w myslach tego [U]szczeniaka juz wyadoptowaego natychmiast..do nowego domku...czy on trafil juz do weta[/U]? czy wiedza o zagrozeniu wirusem malucha? p.s. o braku pozwolen dla schroniska p.Jerzyk nie jest mi nic wiadomo..ale nie mam tak dobrych informacji jak ARKA...tylko slysze i czytam o przyjaznych warunkachdla zwierzat tam przebywajacych...zaprosilam do watku Weronie i Magdine
  10. [quote name='gameta']Ada, z Dąbrówką się udało to tu też się uda :-) Poruszymy niebo i ziemię. Może znajdzie się schronisko (dobre schronisko!!!), które pomoże. W Dąbrówce pomagało to z Gdyni od Animalsów...[/quote] Schronisko przytulisko pani Wandy Jerzyk? zaprosze Magdine do tego watku..ono wprawdzie wbudowie i tez w tarapatach ale zdaje sie bardzo przyjazne
  11. [quote name='Diuna B.']Normalnie koszmar:shake:[/quote] temat olkuskiego schroniska i psich tragedii/ tego samego?/ ostro sygnalizowala juz na dogo /bodajze w ubieglym roku/ takze[COLOR=Red][B] Gandzia [/B][/COLOR]/ mieszka /?/la w Wolbromiu/ nie widuje jej na dogo teraz, moze bylaby pomocna?
  12. [quote name='NaamahsChild']Ja odpadam, 30. wracam do Wrocławia, z 2 sukami, nie wiem jak zareaguje Sonia, do tego Lolita jest po paskudnej chorobie, która odchorowały i moje psiaki - co będzie, jak się zarazi..:shake:[/quote] bardzo malo czasu!!!! moze ulv cos wymysli....
  13. zaznaczam watek niestety juz wychodze zajrze tu pozniej biedaczysko..musi byc zszokowany oprocz tych ran dotkliwych i bolesnych oby tylko wyszedl z tych pokąsań
  14. [quote name='Lulka']wielkie dzieki dla Kory za jedzonko dla Barego - Kora podarowała dwie wielkie paki makaronu, miesko i torbę 5 kg karmy suchej, do tego dwa super gadzety na bazarek i 40 zł na hotelik od siebie i sąsiadki :multi: oprócz tego wpłyneło 30 zł od pucki69 i 5 zł od Oli C - nie bylo nicka. wielkie serdeczne dzieki :loveu: dziadek ma w takim razie 75 zł czyli akurat bede miec na opłacenie za ten tydzien co minął. Dziekuje :loveu: zrobie mu cegielki na allegro moze ktos wspomoze staruszka[/quote] wplacilam wlasnie 25 zlotych Lulka zadecydujesz czy to bedzie na hotelik czy tez na jedzonko Jesli na razie ma co jesc no to hotelik...zaznaczam bo wpisalam na jedzonko w przelewie, ale zrobisz wg potrzeb i kciuki trzymam i nadal nikt go nie szuka????wierzyc sie nie chce..a moze i chce...hmmmm okropne czasy nastaly
  15. wiecie co? drże na sama mysl, ze moderator zamknie watek jesli nie zmoderujemy wypowiedzi, a my przez to nie zdazymy pomoc Aaronkowi rytka jest nowa na forum i nie wie byc moze, ze takie sytuacje sie zdarzaja.. a wtedy to juz bedzie katastrofa utrudniony kontakt... do tego swieta za pasem...domy, dzieci, rodziny i dogo, dla nas teraz Aaron, któremu MUSIMY POMOC!!! oby do tego nie doszlo, oby moderator wykazal poblazliwosc, na nasze wypowiedzi w tej stresowej sytuacji skupmy sie teraz jedynie na szukaniu srodkow finansowych i organizowaniu jak najszybszego transportu do lenki, jak rozumiem aaron wraca do lenki
  16. [quote name='Lulka']w tytule mialam troszke lub troche - wywalilam to i jest ok :roll:[/quote] Lulka wyslij mi numer konta na pw..przesle cokolwiek..moze na ten 3 kg woreczek:roll: karmy dla seniorow wystarczy nie dalam rady przydzwigac dzis z auchan...byl jakis Canis tez dla seniorow i friskies...ale tak czy inaczej nie dalam rady...kupisz co bedziesz uwazala..ale nie bedzie tego wiele...
  17. [quote name='Magda - Zamość']Baksik miał szczęście, najpierw DT, potem w krótkim czasie DS:multi:[/quote] :crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye: k:crazyeye:g:crazyeye: ja widzę!!!!!!!!!!:crazyeye::crazyeye: ciesze sie z jednej i drugiej nowiny! Baksik szczesciarz nad szczesciarze...i Madziaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!! na dogoooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooo! :bigcool::bigcool::bigcool::bigcool::bigcool::bigcool::bigcool::bigcool::bigcool::bigcool::bigcool::bigcool::bigcool::bigcool::bigcool:
  18. co juz wiadomo na temat potencjalnego domku dla Maniusia:roll:?
  19. [quote name='rytka']i jeszcze jedna rzecz nie zarzucajcie Lenie ze oddala psa do niesprawdzonego domu.Nie wydaje mi sie ,ze ktoras z dogomaniaczek przewidziala to co sie stalo.Mialam do wrzesnia duzego psa od 8 lat,ktory nie lubil kotow/stad myslalam, ze to nie taki wielki problem i tu moja wina/w domu warunki moze nie super ale wystarczajace.Naprawe mi przykro ze wzgledu na psa ale dla mnie to tez nauczka,pies powinien byc sprawdzony w warunkach domowych i bezposrednia reakcja na kota. rytko czekaj cierpliwie.. nie mozemy z dnia na dzien natychmiast przygotowac domku..hoteliku.. wlasciwego - choc staramy sie jak najszybciej nie tlumacz sie juz prosze.. stalo sie co sie stalo, teraz musimy zajac sie Aaronem, nie bedziemy juz rozstrzasac tego wiec oto psa sprawdzilas w warunkach domowych i kropka dalas mu okruch serca... a ze tylko okruch..coz..trzeba wiecej cierpliwosci...czasu..checi ponad wszystko i mozliwosci domowych...tego nie przewidzialas..choc lepiej znasz swoj dom i siebie niz my...my moglismy tylko przypuszczac z tego, co pisalas czy przekazywalas w kontaktach z dogo ze bedzie dobrze oparlo sie na przypuszczeniach i wyszlo jak wyszlo mam juz odpowiedz od Nony, czekam na pomoc innych dogo Saphiry, Weroni, Gagaty..moze uda sie cos szukam dalej pomocy... nie wiem czy u leny jest mozliwosc przyjecia Aarona
  20. bardzo mi zal tego psa...nie moge go wziac jestem zapsiona jak wiekszosc z nas...ale wybacz rytko jeszcze jedna uwage..piszesz sobie zaprzeczajac inne psy nie byly idealami i sobie poradzilas ten jest idealem, w dodatku starszy po wylewie, po przejsciach sama przyznalas ze jest idealem... jest problem z kotem...i z tym sobie nie mozesz poradzic czy tez nie chcesz...bo bedzie wymagalo przemeblowania, zmiany zwyczajow domownikow tj ludzi..coz zwierze jest tylko zwierzeciem..i jestesmy jego panami chcesz go oddac ...oddasz..on nie ma nic od powiedzenia on i tak bedzie ci wdzieczny za ten okruch serca pozwol tylko bysmy znalazly hotelik na miare ciulanych pieniedzy.....w tak naglych okolicznosciach i tym wyjatkowym bo swiatecznym czasie... koszmar... miala byc radosc a jest tragedia... nie chce mi sie wierzyc az w to co piszesz nie pozwolilas mu byc ze soba dlugo...nie chcesz go do siebie przyzwyczajac...niby racja...ale tez i...sama ustawilas hierarchie waznosci kot..i pies ze schroniska ja tak to odebralam chcialas mu pomoc ale skoro jest taki,. gryzie...kocisko biedne stare... no to juz nie...aha no i Mama strsza sie boi..pewnie i w to wierze , jesli nie mozesz ulozyc w domu miejsc dla kota i psa...to trzeba bylo wcale nie brac...2o lat mialas psy...nie idealne...hmmmm i dawals sobie rade z nimi tzn z ich relacjami z kotami a tu nie potrafisz sobie dac rady jakis inny chyba jest powod..nie wiem jaki... niewazne zreszta mozna miec tylko zal do siebie ze nie bylo wizyty przedaopcyjnej, rozmowy z Toba przez doswiadczona w adopcjach dogomaniaczke i nie byloby tego stresu dla nas wszystkich a przede wszystkim dla psa
  21. [quote name='psiareczka78']siekowa, napisz do gameboy na gg. Zawsze warto spróbować. Powołaj się na kontakt z malagos.g PS Masz zapchaną skrzynkę, dlatego pisze tutaj ;)[/quote] moze jako szczeniak po 10 zlotych znajdzie miejsce u opati albo jayo zdaje sie ma jakies dobre miejsce kolo piaseczna
  22. Dudus żyje w raju...ma do tego pełne prawo..i oby jak najdłużej w takiej formie a co do Aniola Stróża, jakiego ma, każdy chciaby takiego miec, nie tylko pies, czy kot... kazdy z nas! Dudunku kochany przesyłam ci całuski od całej naszej sfory i Rodzinki z Babcią Wujkiem Małgosia jej TZ Kochamy Cię!
  23. [quote name='psiareczka78']Ktoś napisał mi że: "GameBoy przestała się udzielac sie na dogo, ale nadal pomaga psom, wiem, ze ma wolny tymczas dla szczeniaka."[/quote] ??? ??? zaznaczam watek
  24. [IMG]http://img393.imageshack.us/img393/2185/dsc0005eb5.jpg[/IMG] manicure...czy manikiur jak komu wygodnie:eviltong: pazurzasta...slicznie...a jakby tak cap carap... i pare kolorowych kropeczek?:eviltong: moze usmiech by zagoscil? ale baaaardzo sie ciesze... ogonek pojdzie do gory poczekajcie dwa trzy dni.. no i te pazurki...proponuje na zielono..bedzie harmonizowac... Babcia Lola na tymczasowym fotelu dooopinke wygrzewa..wwwwwffffffspaniale....fffffpsaniale...:loveu: :tree1:a to ci dopiero choinka....
  25. starego psa nie nauczysz milosci do kota ...hmmmm to mozna bylo przeiwdizec ze bedze taka sytuacja..nie masz mozliwosci podzielenia serca dla starego schorowanego psa i kota ..nie masz mozliwosci lokalowych by kot zyl w innym pokoju pomieszceniu, by czul twoja obecnosc... Pies idealny,....czy naprade nie mozesz tego zorganizowac mam w domu identyczna sytuacje!!!!!! tzn taka ze mam jedne tylko drzwi w domu i jeden pokoj poza tym przestrzen otwarta Pies idealny mowisz rytko! czego jeszcze wiecej chciec!!!! ???? Pomysl, moze jednak znajdziesz wyjscie..otworz jeszcze bardziej serce..i pomysl, znajdz wyjscie ktore i jednemu i drugiemu nie zrobi krzywdy... nie krzywdz tego psa! on zasluzyl na dom u Ciebie, na milosc... U mnie nauczyly sie stworzenia ze pies ten ktory nie lubi kotow nie wolno mu wchodzic do pomieszczenia / tj tego jedynego pokoku w ktorym sa drzwi/ w ktorym jest kot..tam ma swoje legowisko...mial gdzie indziej ale przenioslam jak zobaczylam ze stresujaca na siebie dzialaja on ciebie capnal moze i z zazdrosci..ze kot zabiera milosc , ktora juz Ciebie obdarzyl... rytko nie rob tego temu idealnemu staremu kochanemu psu nie rob tego! naprawde to my jestesmy obdarzeni mozliwoscia analizy sytuacji, rozwiazan taki czy innych dla dobra... pies..coz odwieziesz..oddasz..wroci do hotelu, do schronu... naprawde jesli jest to jedyny problem kot a pies ..jest to do rozwiazania..tylko trzeba pomyslec co mozesz Ty w tej sytuacji zrobic, by jedno i drugie Twoja milosc czuly i nie wchodzily sobie w droge... daj mu milosc! jeszcze wieksza niz dalas..wyzwanie hmmm jestes w stanie temu podolac jestem pewna! nie raz ugryzl mnie pies..ale dlatego ze nie przewidzialam ze moze sie bac, ze moze bardziej kochac niz mysle..myslalam po ludzku... zagoilo sie i nie mam..nawet nie pamietam ktory..a bylo ich niemalo...rany sie bliznia goja...zwlaszcza jak patrzy na ciebie pies ktoremu wiesz ze uratowalas zycie i kot ktory tez obdarzony miloscia znajdzie inny kat w Twoim domu i tez bedzie mu tam dobrze...bo wie ze jest kochany i bedzie kochany ale nie krzywdz starego psa...daj mu cala siebie jak on juz Ciebie soba obdarzyl nie odwoz go!!!!! nie ucz go milosci do kota..moga zyc niezaleznie obok siebie...tylko podziel swe krolestwo na dwa...jest to mozliwe mowie z doswiadczenia... a serce bedziesz miala i dla jednego i dla drugiego.. im potrzeba milosci jednemu i drugiemu i mozesz im ja dac!
×
×
  • Create New...