Jump to content
Dogomania

pati

Members
  • Posts

    3025
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pati

  1. Parys uzywa przednich łap i tylnych z moja pomocą również
  2. ano włąsnie dlatego nigdy pewnosci nie bedzie ani ze tak ani ze nie
  3. nie uważam zeby Parys odmawiał chodzenia. On chodzic by chciał tylko nie może. Skoro przywieziono go do mnie nie ruszającego sie wcale a teraz stoi robi niezgrabne ruchy porusza sie do przodu oczywiscie trzymany pzreze mnie ale rusza sie to moze ejst jakas szansa. I nie wiem jak z bolem. Parys nie jęczy, nie ujada, spi spokojnie, oddycha miarowo. Nic nie wskazuje aby cierpiał. Psy cierpiące zachowuja sie inaczej ale to tylko moje zdanie.
  4. to nie moj pies ale jessi by mi wet powiedział , ze parys nie cierpi to nie wiem czy bym uspiła. Co prawa nie porusza sie, ale sika, kupka je, szczeka . Gdyby znalazła sie rodzina chcaca go takim jakim jest mogło by moze mu byc dobrze. Asiuniap pisze ze chodził wiec mozliwe ze to kwestia zaniedbań a teraz przy własciwej opiece,rehabilitacji Parysek znow zacznie chodzic sam. ja się nie wycofam i będe z nim cwiczyc tak długo jak bedzie trzeba.
  5. to ja wam opowiem ajk to wygląda mam chwilke stadko śpi Bire Paryska na ręce i wynosze na dwór. Nie ma mowy o tym aby wyszedł z domu sam. Na dworze stawiam go łape za tylne łapy, rozstawiam bo są skrzyzowane i Parys tusza do przodu. Przy sikaniu kuca ale nie podtrzymywany pzreze mnie upada bezwładnie na ziemie. tzreba go trzymać. Przednie łapy są sztywne, tyle cwiczone pzrez nas zaczeły sie zginać. Na dwrze parys sika, i porusza sie niezgrabnie ale idzie do przodu. nie sam trzymany pzreze mnie(moja mame boli krzyż). Tak spacerujemy i wnose go do domu. Myslimy z mama aby mu wybudować taki jakby wyciąg , ktory mu umożliwy stanie samemu troche w domu. mama kombinuje zobaczymy co nam z tego wyjdzie. ma cos takiego co sie zakłada na łapke wygląda to jak połowa gipsu. cos w stylu szyny ale chodzi mu sie w tym cięzej niż bez . Jemu przody tylnych łapek (koncowki) wywijaja sie nienaturalnie do zewnatrz nie wiem jak to opisac. Niestey kupka tylko pod siebie siku coraz częsciej na dworze ale tzreba wstawac jeszcze w nocy. Myśle ze tam gdzie był wczesniej przestano o niego dbac i nogi sie po prostu zastały. Mięsnie skostniały i Parys stał sie całkowiecie niewładny. Tak sadze bo teraz jak go rehabilitujemy robi postepy. Trafił do mnie leżacy ruszający tylko głowa. teraz stoi i jakos tam sie porusza trzymany ale jednak. Wczesniej nie było o tym nawet mowy. Ja moge go zbrac do moich wetow. maja specjalistow z dziedziny ortopedi i chirurgi ortopedycznej. Wykonuja skomplikowane zabiegi. Sa dobrymi diagnostykami.
  6. o nie!! albiemu nic nie mi mowiła, ze razem z promykiem w pakiecie będa dwie obłakane ciotki to ja to musze chyba rozważyc to na nowo :evil_lol:
  7. ja z chęcia poszłabym z nim do mojego weta tylko kto za to zapłaci.
  8. wiecie wystawrczyło ze pracownicy kliniki nie wyprowadzili parysa raz czy dwa i zsikany nie mogł pachniec różami ani czuć sie świetnie jak pracownik kocha zwierzeta to psa wyprowadzi a jak ma to głeboko gdzieś to neich leje pod siebie co za problem. Z paryskiem wychodze w nocy nastawiam sobie budzik i czesto jest juz suchy :multi:
  9. ja bym sie wstrzymała z opniami az wypowie sie asiuniap. Nie wolno rzucać na ludzi bezpodstawnych podejrzeń.
  10. Albiemu dzwoniła Promyk ma u mnie zarezerwowane miejsce.
  11. do mnie dzwoniła Albiemu cos nam przerwało i juz sie nie odezwała. Więc nic nie wiem
  12. eee tam zaraz cudowna ale dziekuje za uznianie . Zawsze to miło jak ktoś docenia prace innego. U paryska zmiana jest widoczna w psychice. Trafił do mnie zasikany, smierdzący smutny, nie ruchomy,leżacy i patrzący pzred siebie. Wystarczyła kapiel, suche ciepłe posłanie głaskanko i pojawiła sie smiejaca mordka. Parys probuje cześto opierac sie na pzrednich łapkach zeby móc wiecej widzieć. To fajny psiak tylko skrzywdzony pzrez los okrutnie. W sumie to ja nie wiem co z nim robic. Rehabilitacja polega na tym, ze robimy z nim rowerek , probujemy zginac zastane stawy, masujemy. Mniej wiecej co 4-5 dni go kapiemy bo zdarza mu sie zsikac pod siebie wiec podczas kapieli na koniec nalewamy duzo wody i unosimy drania w wannie i przebiera łapakami probując pływać. Takie zwykłe rzeczy
  13. z Paryskiem to jest tak .Tyle łapy sa niesprawne, rozjezdzają się, krzyżują. Parys bez mojej pomocy nie zrobi sam kroku. Trzeba go trzymac za tyłek. Przednie łapy raz lepiej raz gorzej. Sa sztywne jak druty ma je caly czas rozstawone. pozycja musi byc dla niego uciążliwa. Pies cwiczy chodzenie na szelkach ktore uszyła mu moja mama. Idzie mu lepej. Na poczatku nawet ne stał na nogach. Teraz stoi chce isc do przodu. Jak sie we jak trzymac tył Parysek robi klka kroków , obwąchuje teren . Na pewno tzreba mu czasu, cerplwosci i pracy z nim. Trzeba by tez stwerdzic od czego tak ma? czy go to nie boli? czuy mozna zrobic dla neigo cos więcej. Moze jakies badania właśnie .
  14. ale by było suuuuper!!!! a po co pisemna zgoda jak sie zgadza to sie zgadza :p a jak sie bedzie miał rozmyslic to i pisemna umowa będzie nie wazna tak to jest niestety
  15. mysle ze musze porozmawiac z tym kto bedzie ze tak pwowiem głownodowodzącym i z kim będe sie ewentualnie kontaktowac w sprawie Promyka poprosze o kontakt na gg lub kom
  16. pati

    Smarcik

    troche fotek mojego drania :p zarosnięty [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images25.fotosik.pl/310/f3957085bc5e87ff.jpg[/IMG][/URL] gzie głowa z gdzie tyłek?? :eviltong: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images26.fotosik.pl/311/55f15c957341ecaemed.jpg[/IMG][/URL] po rozpakowaniu prezentu [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images44.fotosik.pl/46/4444c1096bc3b13f.jpg[/IMG][/URL] pozdrawiamy jak tylko przyjdzie mi czytnik kart(zjedzony przez psy) wstawie wiecej fotek
  17. pati

    Smarcik

    [quote name='IraKa']Pati a udało Ci się dogadać w końcu z hodowcą czy nie?[/QUOTE] niedawno hodowca się ze mna skontaktował i zwrócił mi koszty leczenia Smartuli.
  18. a jakby sprobowac wziewnej. jest mniej szkodliwa i bezpieczniejsza dla organizmu psa. Robi sie nawet staruszki .
  19. SBD pzrepraszam za opoznienie ale jestem Powiedzcie mi tylko jak Promyk dogaduje sie z innymi psami?
  20. alez macie tam tereny do zabaw no no nic tylko tzreba u was zrobic zlot pudlomaniaków :cool3:
  21. pati

    Smarcik

    ze zdrówkiem to jest tak ze w sumie jestesmy na dobrej drodze . Brzuszek sie pięknie zagoił, wciąz jestesmy na diecie i raczej małych posiłkach a częstych. Jestesmy umowienie na wizyte kontrolna i powtorzenie badań. Na razie wciąz kuleje mu wątroba ale to wynik zakazenia organizmu. Dostaje leki i ma je brac jeszcze około 3 tygodni. Pozniej powtorka badania i zobacztymy co dalej. Bywa , ze jest mu nadal niedobrze, ze zwroci posiłek ale tak moze byc po takich operacjach. Biega i skacze jak nigdy. teraz dopiero widac w nim pudla. Myslałam ze on taki spokojny, wyciszony a on po prostu był chory. teraz to mała czarna torpeda. Skacze bawi się a apetyt to ma za trzech. Wazy juz 4 kilo :loveu:
  22. frajda frajda ale potem mozna to odchorować jednak co krotka fryzurka to krotka fryzurka na wiele rzeczy mozna sobie pozwoiić :cool3:
  23. jak zwykle super fotki!!! w taki sniego to mój z chęcią by poleciał ale potem mokry straszliwie więc takiego sniegu unikamy jak możemy
  24. ty masz psa na tymczasie ja na hotelu. To nie ja im szukam domu nie mam na to czasu. Tosi nie ma pojawia sie i znika ot i kropka. Jak przyjdzie mi czytnika kart zjedzony własnie przez te małe to będą i nowe fotki.
×
×
  • Create New...