Jump to content
Dogomania

fona

Members
  • Posts

    9573
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by fona

  1. Amiczko, piszesz, że oszukałaś , a za chwilę próbujesz przekonywać, że pies był i coś tam miał zerwane. Jestem bardzo za tym, żeby Twoja dowiedziała się o sprawie jak najszybciej. I niestety musisz się rozliczyć ze wszytskich bazarków, wszytskich wpłat, które do Cebie dotarły. Troszkę tego brakuje, prawda? Dobrze, ustalmy więc, kto się podejmie rozmowy z rodzicami Amiczki? Może ktoś, kto porozmawia w cztery oczy? Tępiłam już jednego dzieciaka na allegro. też mnie prosił, żebym nie mówiła mamie, a jak nie powiedziałam, doprowadziłam tylko do tego, że zwrócił mi pieniądze, a ja odesłałam przedmiost niezgodny z opsiem, wystawił go ponownie, znów oszukując. A tu chodzi o oszustwo grubsze. I o rzecz niedpuszczalną - żerowanie na psim nieszczęściu i naszych miękkich sercach, naszym zaufaniu do dogomaniaków.
  2. ale sie ulozylo: adopcja Muchomorcia: 8.10 adopcja Zwirka 9.11 a Makumba 9.12 adopcja Pisi: 25.11.2006 spotkanie z "panią" i informacja, że uciekła: 24.11.2007 :( ___________________________________________________________ [B][U][COLOR=red]makumba już w nowym domku!!!!!!!![/COLOR][/U][/B] ten mail czekal na mnie, jak wróciłam bez Makumby: "Iwona, jak wróciłam do domu po podprowadzeniu Cię do przystanku, to od razu nasypałam Makumbie żwirku do kuwety. Dobrze nie skończyłam nawet sypać żwirku, a ona już przyszła i bardzo pięknie i grzecznie zrobiła siusiu. Jestem z niej bardzo dumna:-))) Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam Kasia" a ten przyszedł niedawno: "Maż przybiegł w podskokach do Makumby i zaczął bawić się z nią piłeczką. Nawet się nie zorientowaliśmy, jak oboje siedzieliśmy na podłodze i bawilismy sie z nia pileczka:-) Bardzo mu sie Makumba podoba i śmieje się do niej. Mysle, że to będzie wielka miłosc ;-) Jakbyś mogła, to informuj mnie też proszę o ew. zmianach dot. konta dla Gastona. Kuweta i jedzonko są rozstawione i oddzielone. Makumbka już dzisiaj pieknie jadła i piła wodę, więc chyba jej nie przeszkadza:-) Jeszcze raz - bardzo się cieszę, że z tych wszystkich dzwoniących ludzi to właśnie mi powierzyłaś tę kocią czarną gwiazdę :-) Pozdrawiam"
  3. znajde na pewno, tylko potrzebna mi asystentka, bo ja nie wyrabiam. wlasnie rozpoczelema weekend, ale sie naodpoczywam :(
  4. Co TY bredzisz. Musial odejsc, tak mial zapisane i nikt by go nie uratowal... Beata, jestes dzielna. i dobra.
  5. Beata, tak mi przykro, juz mogl Ci los oszczedzis w tak krotkim czasie... Zazu... Teraz koty odchodzą nagle... Czy cos nowego sie wyklulo?...
  6. No i dotarlam. Cieszę się bardzo, że jest nadzieja1 Z kasą nadal krucho? może coś mam jeszcze na bazarek.
  7. Zdecudowanie tak! Niki, lamiesz zasady, Makumba dzisiaj jedzie do swojego m5, a ty??????????????
  8. o, dzięki, lecę do niego! ostatnia noc z makumbem. - spac sie nie da, b wystawisz noge, to zaraz musisz chowac, schowasz nogi, to glowa wystaje, to jest walka od 5 nad ranem ;0 - snilo mi sie, ze sie zlala na lozko i sobie mowilam: no, ostatnia plama, na pamiatke... (to juz obsesja1) - makumb po szczepieniu ma sie dobrze i chyba nie mam sie czym wykrecic od dzisiejszej wyprawy kurcze, mary mi sie jeden dzien, kiedy nic nie musze, kiedy moge sobie w pizamie lub dresiku i pod kocykiem przebimbac jeden dzien, porzadkujac bazarki, wystawiajac nowe rzeczy, bo mi sie z szafek wysypuja...
  9. Makumba powinna mieć na imię Ebi... ...Smolarek - bo jak tylko nei spi, gania z "piłką", ciągle coś turla, sama sobie robi podania i strzela bramki. Ale akumulatorek od pilota wyturlala mi skutecznie...
  10. i skacze bokiem pewnie, czyli robi wiewióre!! :)
  11. Tweety, Ty niegdy nie mówiłaś, ze wiecej nie, a ja teraz tak mowie i tak ma byc. Jestem na dogo do konca roku i tylko pokoncze bazarki. Musze sie odciac. Na troche na pewno. Moze na dluzej niz troche. I daj mi watek swojego gluta koniecznie, bo nie mam w subskrypcjach i nic nie wiem, co u niego, czasem przypadkiem znajde. Makumba dzis byla na szczepieniu, bardzo nakrzyczawala na wetkę. Pani juz dzwonila, bo ja sie mialam odezwac i nie dzwonilam, bardzo czeka, ale powiedzialam, ze moze jutro Makumby nie oddam, bo szczepienie, nie wiem, jak sie bedzie czula 9wymyslam juz? ;)), a ona, ze doskonale mnie rozumie, ze znam makumbe i zauwaze, jak bedzie cos nie tak, a ona moglaby przegapic. Podoba mi sie domek, mam nadzieje, ze na wizji lokalnej wypadnie równie dobrze ;]
  12. A dlaczego juz nie rozmawiac z mama Amiczki? Przeciez skoro z jej konta szły wpłaty, o wszytskim wie.
  13. cudnie! :) :) [IMG]http://img147.imageshack.us/img147/5667/azamegi1fv2.jpg[/IMG]
  14. ja tez mam juz zakonczony bazarek i chcialabym wiedziec, co dalej mam robic z pieniedzmi
  15. Tweety, sobota, imieniny kota - musi domek dzis zadzownic!
  16. zasadzkas, fajoski domek, makumba moze bedzie miala swoj pokoj! - bawialnie,jak się kiedyś mawiało... ;) [quote name='Zosia4']Jakby domek był to dobry domek sam by zrobił szczepienia.[/quote] Zosiu, a to dobry domek? ;) "Pani Iwono, wspominała Pani wczoraj o szczepieniu Makumby. Sprawdziłam właśnie, że w okolicy mam całodobową Klinikę Weterynaryjną ([URL="http://www.weterynaria.waw.pl"]www.weterynaria.waw.pl[/URL]), do której mogę dotrzeć środkami komunikacji miejskiej w ok. 20 min., a samochodem pewnie w ok. 10 min., więc szczepienia kotka nie będą dla mnie problemem. Jeżeli jednak zaszczepi Pani Makumbę w sobotę, a potem zdecydowałaby się Pani mi ją powierzyć, to z przyjemnością zwrócę Pani pieniążki. Serdecznie pozdrawiam"
  17. no kurcze nic pani nie pisze, a ja nie mam kiedy zadzwonic :( mysle o tym juz od dluzszego czasu, ale zawsze cos wyskakuje oilniejszego, jak mam juz chwile przy telefonie... ale sie dowiem :) - tyle ze teraz po pisi to juz sie nawet boje dzwonic...
  18. Pamiętacie ZWIRKA? Chyba się kot naprawił: "Hej:) Swietnie:) Materac zostal zabrany. Zwir nigdzie nie sika. W mieszkaniu pachnie tym czym powinno:) Wlosy na reszcie jajek rosną. Jest pieknie:)) Zwir upodobal sobie wczesnoporanne pieszczoty, około 6 jakos ja się budze i on wtedy się nastawia z każdej strony i tak się drapiemy. Potem idziemy znow spac i pobudka o 8:)"
  19. To jest tak: pani nie przyjedzie, ja mam jechac. I albo zostawię kota, albo nie. Z godzinnej rozmowy telefonicznej bardzo ok. Co, mam sie spotkac jeszcze wczesniej? Pani wystarczą zdjęcia. Przygotowana do kota bardzo, wyedukowana. Sama nawet zaczela o sikaniu, ze jej krzywda (Makumby) nie spotka, jak bedzie na poczatku posikiwac, bo zdaje sobie sprawe, ze maly kot i nowe miejsce. No i wykrakala sobie kota (hi, hi) Hm, moze zaproponuję pani, zeby przyjechala w sobotę. Moze na zywo nie wypadnie tak dobrze i w niedziele oszczedze szopki z nieoddawaniem kota. To jak?... Bardzo mi zle, po Pisi nie umiem podejmowac decyzji... Nigdy nie umialam, ale teraz to juz mam w głowie masakrę. Kocham tego gnoja i nie chcę mu zrobic krzywdy. No i smutno, że to mój ostatni tymczas... A mialam 2 kilo karmy zamowic dzisiaj...
  20. Ucięłam sobie godzinną pogaduchę z nowym domkiem Makumbona. W niedzielę podejmę decyzję, czy oddaję gnoja ;).
  21. Ja dzisiaj odebralam cztery telefony, trzy od ludzi z ogloszenia i 1 od osoby posylajacej mi kontakty - wszytsko masakra :(
×
×
  • Create New...