-
Posts
9573 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by fona
-
-151,96 zł + 26 docha bazarek = -125,96 + 97 holly1 bazarek - 28,96 - 10 zł żwirek - 15,56 zł karma Gourmet + sucha saldo: 54,52 dostałam 50 zł od ciotki Dorotki, czyli -4,52
-
A propos fantów na bazarki - służę. Mogę wysłać zdjęcia i opisy, powysłam zakupiony towar, a resztą ktoś musiałby się zająć. Pozdrawiam :)
-
missieek: PROSZE O POMOC w szukaniu domow... 15+5 futer
fona replied to missieek's topic in Już w nowym domu
[url]http://www.dogomania.pl/threads/207460-AVON-i-ORIFLAME-pe%C5%82na-oferta-do-8.09-na-sterylki-u-missiek[/url] dzieki! -
Powodzenia, Zenku!
-
missieek: PROSZE O POMOC w szukaniu domow... 15+5 futer
fona replied to missieek's topic in Już w nowym domu
hej, wysłałam właśnie 65 zł z bazarku, proszę o potwierdzenie, że doszło :) -
Jeszcze nie byłam u Tosi, ale mam codzienne relacje z jej życia i foty ;)
-
Śmierć zabrała 7 kotów, Borys w swoim domu u Malagos!!!
fona replied to Tweety's topic in Już w nowym domu
Taki kulaśny jest :) Boziu, a ja myślałam, że on tego nie przeżyje. I proszę! -
Misia w DS (cud się zdarzył ) , Kaja nadal prosi o deklaracje !
fona replied to Tymonka's topic in Już w nowym domu
Już nawet są klientki :) Zapraszamy! -
Dzięki, brązowa. Do tej pory nie było źle (poza obowiązkiem utrzymywania kota, w który zostałam wrobiona), ale kot miał dobrze i to było najwazniejsze. Teraz jest źle i musze to zmienić. Pomóc? Gdybys znała kogoś, kto chce za gruba kotkę, dość wesołą i nakolankową, miłą, trafiającą do kuwety, raczej nieklopotliwą.
-
Pani żyje, ale sytuacja jest bardzo zła. Po kolei: Pani do mnie dzwoniła, że Pralinka jest chora, drapie się, jest osowiała. Okazało się, że ma pchły (przez tyle lat nie miała, więc pani musiała je przynieść z klatki czy z dworu). Akurat wyjeżdżałam na urlop, więc pani poszła do Iwony po Fiprex, ale sytacja tak się rozwinęła, że kot wylądował u lekarza na zastrzykach i kolejnej kropli na kark, a w domu była dezysekcja, bo pchły chodziły już nie tylko po kocie, ale też gryzły panią. Jak wróciłam z urlopu, pojechałam tam i zastałam kotke zamkniętą w pokoju, bo pani się boi, że pchły przejdą, więc wytęskniona i biedną. Jak tylko odchyliłam jej futro, zobaczyłam maszerujące pchły. Wyłapałam z 15 i stwierdziłam, że to bez sensu, że trzeba znowu jakiś preparat zastosować. Potem zobaczyłam, jak pani po nodze idzie pchła. Ponieważ było to święto państwowe (w zeszły poniedziałek), nic nie mogłam zrobić, a teraz tak pracuję, że nie wiem kiedy będę mogła pojechac wykąpać kotkę i zająć się wybiciem do reszty tych pcheł. Dzwoniłam do Iwony, dziś oddzwoniła do mnie, bo była na urlopie. Stwierdziła - co ja już postanowiłam sama - że trzeba kotce szukać domu. Nie chcę już roztrząsać tego, ale jestem na siebie wściekła, że odpuściłam wtedy tę niemiecką adopcję. Teraz musiałam wyskoczyć z kasy za lekarza, oczywiście regularnie zamawiam żwirki i karmę, a I. była tam parę lat temu, na samym początku (ma 5 min spacerkiem). No i muszę znaleźć kotce dom. Panią boli kręgosłup i nie może chodzić, więc jest zdana na opiekę innych, sama mówi, że nie wie, czy nie będzie musiała iść do domu opieki. Podobno Iwona powiedziała jej dziś, że kotce będzie szukac domu i pani stwierdziła, że tego chce. Ja już zresztą nie będę się nad tym zastanawiać. Jak tylko będę miała chwilę, pojadę tam wykapać kotkę i ostatecznie odpchlić, choć jestem pełna obwa, czy to mieszkanie w ogole da się teraz odchlić - tam jest masa starych dywanów, szmat, palt, gazet, idealna wylęgarnia. Strasznie śmierdzi kocim moczem, pani juz naprawdę ni daje sobie rady. Jestem wściekła, wściekła, wściekła, że jestem taka miękka i przejęłam się wtedy staruszką, która przywiązała się do kotki. Teraz to już nikt na tym nie korzysta, ani kot, ani człowiek. -121,96 -30 lekarz = 151,96 zł
-
No to Pralinka szuka domu...
-
Uwaga!Kto nie wpłacił, kto nie wysłał :) Wyjaśnienia i Czarna lista.
fona replied to Czarodziejka's topic in Bazarek
Isadoro, u mnie leżą Twoje jamnikiiiiii - płatności to z supergogą, a odbiór ode mnie i błagam, odbierz, bo nie mam gdzie trzymać tego wszytskiego. Dzięki! -
an1, przepraszam, ze nie doebralam telefonu, pogadamy jutro w pracy za kazde siusiu na dworze dawaj jej smaczek boi sie, bo jest mala i wlasnie zmienila stado, stracila swoje miejsce, ktore znala, w dodatku to nie pierwsza jej nagla zmiana a spac powinna jak najwiekec, po pierwsze, psy spia 16 godzin na dobe, a szczeniaki jeszcze wiecej, po drugie, psy tak reaguja na stres i zmany - nalezy im dac sie porzadnie wyspac bedzie dobrze! juz sie nie moge doczekac, kiedy ja zobacze mam nadzieje, ze Tosia potem sie czula w wawie jak ryba w wodzie i bedzie przychodzila do pracy ;)
-
Właśnie dzwoniła do mnie Ania i opowiadała o Tosi. Wszyscy są nią zachwyceni, Tosia jest wesoła i grzeczna. Cały dzień przespała, tylko zmieniając pozycje, w nocy była spokojna. Zamordowała już jedną gumową kość i usiłowała zakopać w podłodze znalezioną suchą bułkę. Dostałam też jej fotkę, ale słodziak :)
-
Na tym wątki są różne suczki, np. Suzi jest w typie Tosi odrobinę. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/211599-nieaktualne-Przygarnę-niedużą-młodą-suczkę-została-wybrana-TOSIA?p=17304455#post17304455[/URL]
-
[quote name='iwop']Fona, wiesz co ty dziwna jakaś jesteś... Nie mogłaś skontaktowac się ze mną konkretnie a nie na privie zadawać pytania o "jamniczkę itd"...? O mało co i twoja znajoma nie dostałaby Tosi bo nie było wizyty przedadopcyjnej i ja nie chciałam się zgodzić...Tylko upór kolezanki, która się nią zajmuje i stwierdzenie, że to na jej odpowiedzialność. Tym bardziej, że jest jeszcze dwie osoby nią zainteresowane. A ty jakieś tajemnice robisz :( Jutro zawożę Tosię do Białobrzegów.[/QUOTE] iwop, bardzo Cię proszę, zejdź ze mnie zadałam Ci pytanie o sunię, najpierw pomyliłam suczki, bo Ania zastanawiała się nad kilkoma, pomyliłam ją z Suzi, a potem napisałam, że chodzi o Tosię. Ponieważ ostatnio non stop pracuję, nie miałam czasu, a poza tym czy nie uważasz, że najlepiej, jeśli w sprawie psa kontaktuje się sama zainnteresowana? Ja nie mam zamiaru brać odpowiedzialności za kogoś, mogę brać na siebie. Ania miała powiedzieć, że jest ode mnie, może tego nie zrobiła. I nie robię żadnych tajemnic, wolałam zaczekac na bieg wydarzeń. Trochę jestem oszołomiona twoim postem. Ale się cieszę, że Tosia znalazła dom. Gdybyś jej nie dała Ani, inna suczka by skorzystała i to jest najważniejsze, że byl dom dla psa. Dobry dom. Pozdrawiam.
-
No, no, domek czeka i się niecierpliwi :) I wydzwania do mnie, czy coś wiem, kiedy Tosia przyjedzie ;)
-
[quote name='BUDRYSEK']a wiesz jaka ja jestem zakrecona ;) nie ogarniam juz wszystkiego gdzie i kiedy mialo dojsc? mysle, ze jak miala dojsc to doszlo tylko musze to sprawdzic[/QUOTE] kurde, nie wiem... po prostu sprawdze, czy robilam przelew na 20 zł sorka
-
Budysku, czy doszło to 20 zł dla Pascala? Bo się zakręciłam troszeczkę...
-
Doda - skrzywdzona i opuszczona sunia pilnie szuka domu
fona replied to fona's topic in Już w nowym domu
Masz rację Agata, te psy i tak wygrały zycie, choć zasługują na lepsze. W każdym razei dziękuję, że przy nich trwasz. Dziś wróciłam z urlopu, może w przyszłym tygodniu bedę miała mniej pracy, to wznowię działalność bazarkową. -
Misia w DS (cud się zdarzył ) , Kaja nadal prosi o deklaracje !
fona replied to Tymonka's topic in Już w nowym domu
O rany, ale wieści! Trzymam mocno kciuki. Chciałabym przeprosić, obiecałam bazarek, ale mam teraz taki sajgon, że nie mam kiedy zrobić zdjęć, mam tylko listę książek i filmów, bez fotek lub nie wszytskimi fotami niestety. A jutro wyjeżdżam na urlop (o ile w nocy zdążę się spakować). Obiecuję po powrocie nadrobić dogozaległości.