Jump to content
Dogomania

fona

Members
  • Posts

    9573
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by fona

  1. mała zmiana: [COLOR=#000000]W psim stadzie funkcjonuje dobrze, czasem warczy [/COLOR][COLOR=#ff0000]na inne psy[/COLOR][COLOR=#000000] w momencie karmienia, żeby jej nie odebrano miski. dodałam to, co jest na czerwono[/COLOR]
  2. feluska, dziękuję Ci bardzo! zaraz zadzwonię do Sosnowego Kurczę, tylko nie pomyślałam, warto by tam dać także te numery telefonów: myślę, że można dodać info o kastracji i umowie adopcyjnej
  3. Tak, ta z prawej na wspólnym zdjęciu, a na osobnych zdjęciach druga. Jej siostra podobno się świetnie odnalazła w bloku w Warszawie.
  4. 2-3 miesiące, matka sięga do kolan, mają masywniejsze łapy, ale nie powinny być większe. została puchata sunia, jest przefajna, straszna przylepa --- Aha, gdyby ktoś chciał przygarnąć któregoś psa, to możemy zapewnić transport do Warszawy i w okolice.
  5. [IMG]http://images46.fotosik.pl/1517/c875157badd12a28med.jpg[/IMG] [IMG]http://images37.fotosik.pl/1522/07cdf397f5ae484dmed.jpg[/IMG]
  6. no, niestety wrzucam foty, które zrobiłam Lizakowi [IMG]http://images39.fotosik.pl/1506/c733c9d00f5fd967med.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/1514/5be96d5ff75a038amed.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/1505/186cdfbc326ea5edmed.jpg[/IMG]
  7. [quote name='feluska997']Podtrzymuję propozycję ogłoszeniową. Pisałam maila do właścicielki, na razie bez odpowiedzi. Jak tylko będzie więcej informacji ruszamy z ogłoszeniami. Fajnie, jakby żaden z nich nie zaznał schroniska. Choćby najlepszego. Wg mnie benkowaty to prywatny pies tych państwa, ma obrożę i jakiś numerek czy adresatkę.[/QUOTE] feluska, jeśli możesz zająć się ogłoszeniami, będę ogromnie wdzięczna - zwrócę wszytskie koszty dziękuję!
  8. Tak, Benia jest psem gospodarzy. Dodałam do wątku bullowatych, dziękuję za link.
  9. Chce mi się płakać, czy tu są jakieś happy endy? [IMG]http://images39.fotosik.pl/1506/c733c9d00f5fd967med.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/1514/5be96d5ff75a038amed.jpg[/IMG] Poniżej link do wątku Lizaka, bullowatego superprzyjaznego psa, którego ludzie ze wsi chcą zastrzelić, a nawet jeśli tego nie zrobią, za tydzień-dwa ma przyjechać hycel. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/226628-Dramatyczna-sytuacja-wielkiego-psa-o-gołębim-sercu-jego-żony-i-dwojga-dzieci-PILNE![/URL] [COLOR=#000000]Lizak to niezwykle przyjazny pies w typie amstafa. Błąka się po podlaskiej wsi, szuka schronienia i dobrego domu, ale ludzie ze względu na jego wygląd boją się go i przeganiają. Pies przybiega na każde zawołanie, merda ogonem, cieszy się, rozkłada do głaskania. Jest też bardzo karny - na słowo "idź" odchodzi. Jest przyjazny w stosunku do innych psów - żyje w stadzie z suką i dwojgiem szczeniąt (wszystkie psy szukają domów), jest przyjacielski także wobec psów w gospodarstwie, do którego przychodzi z nadzieją, że pozwolą mu zostać. Lizak ma mało czasu. Pod koniec maja hycel ma go zabrać do schroniska, a ludzie ze wsi chcą go zastrzelić. Kto przygarnie Lizaka o gołębim sercu?[/COLOR] [COLOR=#000000]Kontakt do gospodarstwa, przy którym koczuje Lizak wraz z psią rodziną: [/COLOR] [COLOR=#000000]gosp. Sosnowe koło Łomży, [/COLOR][LEFT][COLOR=#49535A !important][FONT=Tahoma][B] 600 791 371 [/B][/FONT][/COLOR][/LEFT]
  10. Ruda i Huzia Średniej wielkości sunia, jej psie dziecko i mąż szukają dobrych domów. Sunia przyszła do gospodarstwa koło Łomży wraz z dwojgiem szczeniąt i bardzo przyjaznym psem w typie amstafa. Jest niezwykle mądra, przyjazna, radosna. Uwielbia być głaskana. W psim stadzie funkcjonuje dobrze, czasem warczy w momencie karmienia, żeby jej nie odebrano miski. Jedno z dwóch szczeniąt już znalazło dom, na dobrych ludzi czeka jeszcze piękna puchata sunia Huzia. Jest niezwykle przyjacielska, uwielbia się przytulać, być na rękach i na kolanach, bawić się z ludźmi. Jest wesoła, kocha wszystkie psy i koty. To bardzo przyjacielskie psiaki. Niestety nie mogą zostać tam, gdzie są, i pod koniec miesiąca mają zostać zabrane do schroniska. Nie pozwól, by cierpiały. Przygarnij, a zyskasz prawdziwego przyjaciela. [COLOR=#000000]Kontakt do gospodarstwa, do którego przyszła Ruda wraz z psią rodziną: [/COLOR] [COLOR=#000000]gosp. Sosnowe koło Łomży, [/COLOR][LEFT][COLOR=#49535A !important][FONT=Tahoma][B] 600 791 371 [/B][/FONT][/COLOR][/LEFT]
  11. No niestety nie dostałam tekstu o psach, a sama nadrabiam pomajówkowe zaległości w pracy. Czas leci, a psy nieogłoszone, bez sensuuuu. Może by coś takiego: Lizak to niezwykle przyjazny pies w typie amstafa. Błąka się po podlaskiej wsi, szuka schronienia i dobrego domu, ale ludzie ze względu na jego wygląd boją się go i przeganiają. Pies przybiega na każde zawołanie, merda ogonem, cieszy się, rozkłada do głaskania. Jest też bardzo karny - na słowo "idź" odchodzi. Jest przyjazny w stosunku do innych psów - żyje w stadzie z suką i dwojgiem szczeniąt (wszystkie psy szukają domów), jest przyjacielski także wobec psów w gospodarstwie, do którego przychodzi z nadzieją, że pozwolą mu zostać. Lizak ma mało czasu. Pod koniec maja hycel ma go zabrać do schroniska, a ludzie ze wsi chcą go zastrzelić. Kto przygarnie Lizaka o gołębim sercu? Kontakt do gospodarstwa, przy którym koczuje Lizak wraz z psią rodziną: gosp. Sosnowe koło Łomży, 600 791 371
  12. Już wczoraj zostały zgłoszone... Pod koniec miesiąca przyjeżdża hycel.
  13. Niestety nie znam ciotek od bullowatych. Napisałam do lamii, ale nie wiem, czy się jeszcze udziela na dogo. Dziś zaczniemy ogłaszać Lizaka i sunię. Gdzie (u kogo) można aktualnie kupić pakiety ogłoszeń?
  14. [COLOR=green][FONT=tahoma] nowe informacje: [/FONT][/COLOR][COLOR=green][FONT=tahoma] "Nasza gmina ma podpisaną umowę ze schroniskiem w Łomży. Rakarz przyjeżdża raz w miesiącu.[/FONT][/COLOR] [COLOR=green][FONT=tahoma]Jeśli psy nie znajdą domów w ciągu kilku, kilkunastu dni- nic nie będę mogła zrobić.[/FONT][/COLOR] [COLOR=green][FONT=tahoma]duży i suka codziennie polują! To plus strach przed reakcją na zachowania dzieci = schronisko. Chce mi się wyć, ale nie wezmę na siebie odpowiedzialności".[/FONT][/COLOR]
  15. feluska, dziękuję za odpowiedź nie miałam dostępu do netu aż do teraz jeden szczeniak dziś pojechał do nowego domku (został "w rodzinie"). Psy muszą zniknąć najpóźniej do wakacji, bo wtedy pryjeżdżają niepełnosprawne dzieci na obozy. Muszę poprosić kogoś o ogłoszenia, przygotuję teksty do nich. Ten amstafowaty pies, nazwałam go Lizak, poluje w lesie i podbiera kury, więc się nie nadaje na wieś. Za to jak najbardziej do domu z ogrodem, a może i do bloku. Jest niesamowicie karny, na "zostań" zostanie, na "odejdz" odchodzi. Rozkłada się do głaskania, dał sobie powyciągać kleszcze. Ze wszytskimi psami na podwórku żyje w zgodzie, z żadnym nie miał zatargu. Wchodzi na podwórko i dopóki go ktoś nie zobaczy i nie każe mu odejść, to sobie cichutko gdzieś w kąciku leży, a na cmoknięcie czy wołanie (innego psa), biegnie, ciesząc się jak wariat i myśląc, że to jego wołają...
  16. OKOLICE ŁOMŻY [IMG]http://sosnowe.com.pl/wp-content/uploads/2012/04/DSC00118-140x140.jpg[/IMG] Do gospodarstwa agroturystycznego, w którym są już cztery psy, przyszła psia rodzina - duży pies w typie amstafa i średniej wielkości ruda suka z dwoma szczeniakami. [IMG]http://sosnowe.com.pl/wp-content/uploads/2012/04/DSC00148-140x140.jpg[/IMG] Sunia jest bardzo przyjacielska, łasi się, daje głaskać, wyciągać kleszcze. Czasem ma małe spięcia z innymi sukami, zawsze chodzi o miskę. [IMG]http://sosnowe.com.pl/wp-content/uploads/2012/04/DSC00152-140x140.jpg[/IMG] Suka z małymi mieszka na terenie gospodarstwa, ale wymyka się i wałęsa z "mężem". Dzieciaki rosną, są piękne (dwie suczki), zsocjalizowane, zdrowe i radosne. Zostały odrobaczone, będą zaszczepione. Gospodyni powiedziała, że gdyby szczeniaki pojechały do nowych domów, to ich matka zostałaby wykastrowana i mogłaby zostać. PIES MOŻE NIE PRZEŻYĆ Samiec jest pręgowany, umaszczony jak amstaf i [B]na swoją zgubę wygląda groźnie, a jest łagodny jak baranek[/B]. Macha ogonem, liże, łasi się, jest cudowny. Ponieważ należy do sąsiada, który rzekomo wyjechał za granicę, nie jest karmiony ani wpuszczany na teren gospodarstwa. Syn właściciela, starszy człowiek, powiedział dziś: [B]a zastrzel go pan[/B]. Ponieważ pies chodzi głodny po wsi, podbiera ludziom kury i już raz chciano go zastrzelić. [IMG]http://images39.fotosik.pl/1492/3e746c1ca62249b1med.jpg[/IMG] Gospodarze chcieli oddać psy do schroniska (gdzieś pod Łomżą, nie mam pojęcia, jakie tam są warunki), ale miejscowy weterynarz powiedział, że gmina nie ma podpisanej umowy. [IMG]http://images40.fotosik.pl/1538/238b7f330192f314med.jpg[/IMG] NAJBARDZIEJ SIĘ BOJĘ O TEGO PSA. Jest taki cudowny, zasługuje na wspaniały dom. CO ROBIĆ? Poniżej link do strony gospodarstwa i opis z tej strony: [COLOR=#333333][FONT=Comic Sans MS]Nasza suka ma cieczkę. Ta informacja jest dla nas istotna o tyle, że wiąże się z licznymi wizytami. Oczywiście chodzi o wizyty zalotników! Pierwszy na podwórku był bardzo przyjazny pies w typie amstaffa. Znamy go już czas jakiś. Ludzie mówią, że jest to pies tego i tego czy owego. Nic z tego jednak nie wynika. Pies cały czas koczuje w pobliżu człowieka. Jest nie tylko miły dla nas, jest również przyjazny dla wszystkich mieszkańców podwórka. Kiedy zobaczyłam następnego psa, byłam pewna, że to kolejny kawaler. Wyszłam na dwór, żeby nakarmić moje (całe szczęście że już nie sypialniane) owce, gdy ze zdziwieniem zobaczyłam, że to suka. [/FONT][/COLOR][COLOR=#333333][FONT=Comic Sans MS] Widać było, że karmi. [/FONT][/COLOR][COLOR=#333333][FONT=Comic Sans MS]Bardzo chuda i przestraszona. Wystarczyło, że głośniej coś powiedziałam, i natychmiast uciekała. Nigdzie w pobliżu nie zauważyłam żadnych szczeniaków. Po paru dniach dowiedziałam się, że zimą kilka psów zostało przywiezionych do okolicznych wsi i porzuconych! Może ta mała, szczenna sunia też? Tylko gdzie ma dzieci? Może zostały zagryzione przez agresywne psy wałęsające się po okolicy? Może zdechły z głodu, bo matka nie mogła ich wykarmić? Niewiadomych było dużo, a jedno było pewne - trzeba było dać jej jeść. Jedno karmienie i mam następnego wiernego i ufnego przyjaciela! Jak bardzo ufnego, przekonałam się dziś z samego rana. Obudziło nas szczekanie psów i jakieś piski. Kto zgadnie, co zobaczyliśmy po wyjściu na podwórko? Bingo! Dwie małe kulki przyprowadzone przez matkę. Niesamowite - były cicho, dopóki suka nie dała im znać, że tu jest bezpiecznie. Historia, jakich pewnie wiele w tym świecie, pełnym okrutnych, bezmyślnych ludzi. Nie pierwszy raz przekonałam się, że mądrość zwierząt jest zadziwiająca. Rozglądajmy się bacznie i uczmy! Może od braci mniejszych? Czemu nie![/FONT][/COLOR] [URL]http://sosnowe.com.pl/trzy-ofiary-losu[/URL]
  17. A mogę Ci podesłać trochę fantów w postaci zdjęć? Postaram się coś spieniężyć i wesprzeć Szopa.
  18. Nie, pchły. Teraz jest ich niewiele, ale SĄ...
  19. NO cisza... BYŁAM U PRALINKI tydzień temu. Na razie bez zmian, ale pani coraz słabsza. Martwię się, co będzie dalej. No i kota wciąż ma pchły. Nie pomagają żadne środki, chyba pchły są po prostu w kamienicy i jak się jedne wytrują, to następne przyłażą, koszmar. Kotka jest b. kontaktowa i przymilna, tylko grubaaaa. Dziękuję, że o nią pytacie.
  20. Schroniskowy wet ocenił też, że Malutek ma złamaną miednicę i nadaje się do uśpienia (ale tydzień zwlekał z wykonaniem wyroku), tymczasem pies miał zwichnięty staw, po zdjeciu temblaka po urazie nie było śladu, a pies grzeje doopkę w dobrym domu. Wieku Szopena zatem nie zna nikt...
  21. Agata, bardzo Ci dziękuję.
  22. Przepraszam, ale czy ja mogłabym się nie wypowiadać? Nie jestem w stanie przebrnąć przez dyskusję, nei wiem, co się wydarzyło na Facebooku. Chcę pomagać psom. Chcę, żeby Kaja żyła w dobrych warunkach. Pomogę, ile będę w stanie, a decyzje pozostawiam opiekunom suni. Dzięki.
  23. Ponawiam pytanie - kto zrobi bazarek dla Kajki? Wyślę zdjęcia fantów i zajmę się przesyłką, o całą resztę jestem zmuszona prosić.
×
×
  • Create New...