Jump to content
Dogomania

fona

Members
  • Posts

    9573
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by fona

  1. Dzięki, dziewczyny. Wiem, że to nierozsądne, co sobie robię, ale w kwestii zwierząt zawsze będę naiwna, nadwrażliwa i niedojrzała Wiele osób, które z babcią ma kontakt i jej pomaga, na wieść o tym, że Pralinki już nie ma, mówiło: "szkoda, bo ją lubilem" albo "to ci bez niej będzie, Alinko, smutno, bo tak ci na kolana przychodziła" itp. a opiekunka z opieki społecznej podobno ją uwielbiała i zawsze jak przyszła, to najpierw wycałowała i wytuliła
  2. Akrum, jakis czas temu wysłałam Ci listę książek na bazar, ale nie dostałam żadnej odpowiedzi. Dostalas? Książki czekają. Tylko że idę na urlop niedługo i będę mogła wysłać po 15 sierpnia.
  3. Przeczytałam opis z pierwszego postu, jej musiało coś być: "Już tam okazało się, że Pralinka miała ciężką anemię, wypadały jej zęby i sierść. Miała podejrzenie zapalenia otrzewnej, gdyż chodziła z brzuchem jak piłka. Nigdy nie wróciła do zdrowia. Oczy okresowo łzawią i ropieją. Teraz nasilają się problemy z oddychaniem - nie wiem, jak to opisać, Pralinka czasem wyciąga głowę i dyszy, łapie powietrze. Lekarka podejrzewała ucisk jakiegoś narządu, bo często to się działo po ty, jak byla brana na ręce. Dziś dzwoniłam, Pani Alinka mówi, że dzieje się tak nawet dwa razy dziennie. To mnie niepokoi." No i te cholerne pchły. Leżała tam martwa, a one po niej jak po Marszałkowskiej. Nic nie pomagałalo. Okresowo było ich mniej, a potem znowu inwazja. Pani mówi, że od trzech dni znów ją gryzą. Pralinko, przepraszam, jeśli nie byłaś szczęśliwa...
  4. Chyba miałaś rację, brazowa... Pralinka dziś odeszła. Pani zadzwoniła do mnie o 17.50, że jest w szafie, zrobiła czarną jak smoła kupę i lezy bez życia. O 19 zadzwoniłam, że wyszłam z pracy i zaraz przyjadę i zawiozę ją do weterynarza, ale pani powiedziała, że Pralinka nie żyje. Pojechałam, zawinęłyśmy w kocyk i została pochowana przez dwóch młodych sąsiadów pani na Olszynce Grochowskiej. Pani twierdzi, że to przez nią, bo trzy dni temu Pralinka siedziała w szafie, a pani ją na siłę z niej wyciągała i tak się z nią mocowała, że kotka potem wskoczyła na stół i zaczęła przeraźliwie miauczeć. A dziś pani ją chciała przenieść, źle złapała, kotka prawie jej wypadła, no i znowu miauczała. Ale nie wydaje mi się żeby 83-letnia staruszka miała taki uścisk, by zabić kota. Pralinka musiała być chora. Robię sobie teraz wyrzuty, że za mało się nią zajmowałam, za rzadko byłam. Chociaż pani twierdzi, że nic jej nie było do tego czasu. Dziękuję wszytskim za obecność na wątku. Strasznie mi przykro, strasznie
  5. Zadzwoniła pani w sprawie psów. Ale bym chciała, żeby chociaż Lizakowi się udało...
  6. No i co mnie nie poganiacie?... Już siadam, spisuję i wysyłam. Pardon.
  7. No to zrobię listę tego co mam i prześlę (proszę o e-mail na pw). Po bazarku mogę się zająć wysyłką, może tak być?
  8. A chcecie książki i/lub filmy na bazarek?
  9. Pogląd piękny. Szopen wydawał mi się taki wysoki, a tymczasem jest zupełnie średni, ale to może zdjęcie przekłamuje. Agata, dziękuję.
  10. No nie ode mnie, od Koreni za gazety dokładnie :-)
  11. Właśnie rozmawiałam. Nikt nie zadzwonił z ogłoszenia :( Była za to weterynarz i potwierdził, że psy trafią do Radys. Ja niestety się nie podejmę umieszczenia ich w hotelu, bo mnie na to nie stać. Pomagam bazarkowo dogomaniackim psom w hotelikach, które mają długi, i widzę, jak ich opiekunowie co miesiąc zastanawiają się, jak zapłacą...
  12. Napisałam na wątku bazarkowym, że mam dużo fantów. Tylko czy ktoś mógłby je ode mnie odebrać w Wawie (Ochota, Mokotów).
  13. [quote name='esperanza']Fin odszedł wczoraj za TM.[/QUOTE] Ojej, dopiero zobaczyłam... Tak mi przykro. Żegnaj, Fin. Dziękuję Neris, esperanzie, gdgt, ronji i wszytskim przyjaciłom Finka. Mój pierwszy pies miał tak na imię... PS duży został dług? 850 zł?
  14. Dzięki, doris. Tylko że za parę dni psy czeka schronisko...
  15. Dzieki, Agata. Niedługo dostaniesz przelew na 40 zł dla Szopka.
  16. feluska, dziękuję bardzo, bardzo, bardzo... [IMG]http://2.bp.blogspot.com/-YXeXzv1ZJ4o/T4gdAwHqRvI/AAAAAAAABx8/zLw8KwoMss8/s1600/CutestFood_com_tumblr_kuygu4fst81qa3aq2o1_500_large.jpg[/IMG] Do mnie nikt jeszcze nie dzwonił... Do Sosnowego chyba też nie, bobym wiedziała. Buu.....
  17. Kochana jesteś, dziękuję bardzo! Proszę, napisz mi na pw, ile zapłaciłaś. Zwrócę koszty.
  18. Pięknie. Dzwoniłam do gosp. i mam takie wieści: Lizak się zadomowił na werandzie, dostaje jeść, ale przez to, że się poczuł pewnie, zdarza mu się pogonić koty. Z innymi psami nie miał żadnego konfliktu, ludzi liże po rękach i się mizia. Niestety wciąż chodzą z suką do lasu, prawdopodobnie polować. To okropne, że one się tam przyzwyczajają, a czeka je schron.
×
×
  • Create New...