-
Posts
19364 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by akucha
-
Jakich tam seniorów, Michu tak te garniturki zmienia, że kto wie, co jutro z niego wyskoczy... Michu matrioszka :lol:
-
Zaglądamy!!! I trzymamy kciuki, żeby Deniska nie bolało :thumbs: :thumbs: :thumbs: Dzielny bądź, nic ci złego nie zrobią, bo Pancia czuwa!!! :lol:
-
PONka Delma po 2 latach w schronisku,ma swoj dom.Jak cudowniie!!! :)
akucha replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
To cieszę się, ze jesteś już optymistyczniej nastawiona :lol: i czekam na fotki! Cieczka trwa ok. 3 tygodni, ostatnie dni upływaja prawie bezobjawowo, ale chłopaki wtedy lataja straszebnie. Pilnuj!!! Tak z tydzień po ustaniu plamienia... Brązowa, dobrze gadam??? U moich suk tak było... -
Taaak, może jeszcze stwierdzić, ze patriotą jest i szanuje haltera, za to, że Ruskich tłukł :evil_lol: Brązowa, a co to za ustrojstwa są??? Musimy teraz wiedzieć, trudno...
-
Loozerka, ja nie będę tego komentować :evil_lol: ... papierologia rządzi światem!!! I wyścig szczurów, a kompetencje gdzieś tam daleko, daleko... Tak sobie myślę, co łączy fizykę z jamnikami.... Celinko, co Ty na to?
-
Paris sur l'arc-en-ciel...za TM :(
akucha replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:placz: :placz: :placz: :placz: :placz: Gdzie ta cioteczka Kaerjot, szybko fotki trzeba, dom musimy znaleźć dla tego nieszczęścia!!! Podkradłam fotki... Oto Paris, chlip, chlip, chlip... -
A ja...fuj systemy informacyjne, fuj edukacja medialna, fuj szkolne centrum informacji, fuj biblioteka skolna... A ceśniej jenzyk ojcysty, fuj to okropne było...
-
Kocham takie sytuacje :megagrin: :megagrin: :megagrin: Ale nie poddał się, walczył do końca o honor - prawdziwy polski sprzedawca. Gdybys mu Zosi grabie kazała sprowadzić (do trymowania oczywiscie), to on by je sprowadził...
-
Loozerka, pomiziać brodatego geniusza proszę!!! Brązowa, teraz to wstyd się przyznawać do przynależności do pedagogicznego grona... :evil_lol: A wiecie, przyszło mi do głowy, że z tą moją dyscyplina to tak dziwnie się zbiegło :roll: Może to sam Wielki Roman mnie natchnął?!?!?! Może telewizja jest zakodowana, może to jakieś socjo-sztuczki, cybernetyka społeczna, czy co... Jessuuu, biedne moje sierściuchy!
-
Nic na siłę cioteczki :-( , ludzie niezdecydowani są niegodni zaufania... On musi szybko wyjśc ze schroniska, czarujemy dalej!!!! Shrek tak prosi, prosi, jak każde nieszczęśliwe dziecko... Cioteczki, my pod aukcjami sopockich psów wklejami linki do wątków na dogomanię, ludziska czytają, ostatnio kilka psów znalazło domy... Może tak zrobić na aukcji Shreka, będą mogli śledzić jego losy, wejdą na dogomanię...
-
Ja też mam ochotę je wyściskać, ale one trzy są - robi sie młyn, że ho, ho... W kuchni wprowadziłam dyscyplinę, bo wymyśliłam sobie, że muszę mieć jakiś teren w domu, na który one nie mają wstępu. Tak, żeby wzrósł autorytet... :roll: Mleczaki, taaa... To był ostatni ząbek miedzy kłami na dole... Bela pilnowała go, jak skarbu...
-
PONka Delma po 2 latach w schronisku,ma swoj dom.Jak cudowniie!!! :)
akucha replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Najniebezpieczniejsze są ostatnie dni... A co robi Jaszczomb??? Foteczki kotków tez mile widziane :lol: -
Jak relacje z kotem??? Będzie dobrze?
-
[quote name='Kasia25']No tak, to ile tych suczków sztuk 4? I jak teraz miewa się Irys, dobrze już? [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images3.fotosik.pl/224/4fc9498795b9f22b.jpg[/IMG][/URL] Na dobranoc, pół-śpiący PIES[/QUOTE] :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Padłam... i popadłam w niemy zachwyt!!!! Kasiu, od dziecka uwielbiałam Pana Hilarego i jego okulary :evil_lol:
-
Dokonania jednej, słodkiej Toli: - wydrapane i powygryzane dziury w 2 fotelach (ile to drobniutkich czasteczek gąbczanych...) - rozgryzione 4 listwy przypodłogowe, zgryzionych 7 narożników, - zjedzony nowy płaszcz zimowy (koteczka otworzyła szafę, bo to kumpele sa), - obgryzione nowy komplet ratanowy (2 fotele, stolik)- do żywego mięsa... - poobgryzane wszystkie uchwyty w meblach sypialnianych, - poobgryzane ściany narożne, wyrwane metalowe kątowniki, - zniszczone 3 wielkie kwiaty doniczkowe, w tym 2 difenbachie, czy cóś - nie są trujace... - "Słownik wyrazów obcych", "Słownik poprawnej polszczyzny", "Słownik języka polskiego" i kilka czytadeł... - dziesiatki szmat, ścierek, podkoszulek w strzępach, kapci swoich i TZ-eta nie liczę; ulubiona rozrywka do dziś... - obgryziony do gołej deski drapak i domek dla kota, Słodka, kochana bulwa :diabloti: Dyscypliny dzień pierwszy... :cool1: Powitanie mnie nie wzrusza. Niech sobie po łbach skaczą, podskakują, powarkują, odstawiają tańce połamańce, ja nie widzę! Olewam to! Głaszczę, gdy się uspokoją. Ja tu rządzę!!!! Było wielkie zdziwienie... potem długi spacer po łąkach... Wyganiały się, zjadły i padły. Wejście do kuchni, w czasie przygotowania posiłku, zabezpieczone dwoma taboretami - Belka próbowała wejść pod nimi - dostała w łeb przewracającym sie taboretem. Metoda skuteczna!!! Był spokój... Pyni wypadł dzisiaj ząb :placz: Dlaczego???
-
PrzPrzeciez muszę coś zrobić, jak będą autem jeździły? A w gości, jak zabiorę??? Ja twarda jestem!!!