-
Posts
19364 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by akucha
-
Paris sur l'arc-en-ciel...za TM :(
akucha replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Żeby się mod nie obraził :evil_lol: Co powiedział psi doktor??? Co u Paris??? -
[quote name='Zosia4']A witamy, witamy w śnieżny poranek Ma irokeza, ma!!! Michu ogrodnik :evil_lol:, dba o roślinki...
-
Ja tez Neris :placz:, ja kocham ciepełko!!!! Jestem trochę w szoku, bo tak sypie... drzewa się łamią pod ciężarem śniegu, jak przyjdzie większy mróz, a potem odwilż, to będzie klęska!!!
-
Po co oni go brali... Co mu zrobili, że obcy ludzie go przygarnęli??? Przecież można sie domyśleć... Dobrze dla Teosia, że trafił znowu do Irmy, miał szczęście w nieszczęściu. Irmo, z tego, co piszesz mozna wywnioskować, ze Teoś jest wylękniony i prawdopodobnie był bity :-( , nie poświęcano mu uwagi, nie uczono niczego... Mają małe dziecko, a on sam sie nie wychował, brudził... Teoś znowu jest na początkiu drogi, musi się wszystiego nauczyć, ale szukamy domu!!! Musi znaleźć w końcu kogoś, kto go pokocha i zapewni mu dom, na jaki - ten wyrwany schroniskowej kostusze psiak, zasługuje!
-
Cioteczki, takiego Shreka widzicie ostatni raz :lol: To już koniec schroniskowej poniewierki, koniec naszych shrekowych zmartwień!!! Będzie dobrze i już.... :multi: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img501.imageshack.us/img501/6186/959d248dc4bc62a5ke1.jpg[/IMG][/URL] Agnieszko, wycałować ten pycholek prosimy od ciotek z dogomanii!!!! :loveu:
-
Nie ma mówisz... to co ja za oknem ogladam :hmmmm: Dlaczego mokra do domu wracam... Może nie ma, bo one tak na dwór uciekają... Maupo, Twoje są ze Stolycy!!!! Moje wsiowe i gruboskórne, a Pynia - dama tójmiejska, w pięknym futrze przyjechała, to nie marznie :lol: A w Warszawie jest śnieg?
-
Agnieszka5, witaj na dogo :lol: Jak ja się cieszę :multi: :multi: :multi:, ze Shrek juz niedługo zawita we własnynm domu!!!!!!!!! Nie zrażajcie się pierwszymi trudnościami, to jeszcze szczeniak, wychowany w schronisku - wymaga cierpliwości i miłości. Wierzę, że u was tego mu nie zabraknie. Przed nim trudny wieczór, wiele stresów, będzie trochę oszołomiony... ale on jeszcze nie wie, jaki go szczęście spotkało :lol: Modliszko, czy on był szczepiony w schronisku???? [B]Moniko[/B], w schronisku w Warszawie jest bliźniaczka Shreka, identyczna! Może ci Państwo, którzy dzisiaj napisali do Ciebie byliby nią zainteresowani? Cioteczka Pixi gdzieś wkleiła jej zdjęcie...
-
Jest, zima jest!!!!!!!! Widok z mojego okna... późne popołudnie... A jak jest u Was cioteczki??????
-
Celinko, zdjęcia urocze :loveu: :loveu: :loveu: Muszkieterki radosne, tłuściutkie i śliczne!!!!! Pozdrawiam Was i Waszych przyjaciół z okazji rocznicy narodzin wielkiej miłosci!!! Wielu wspólnych lat życzę! Kochajcie się i bądźcie tak szczęśliwi, jak dziś!!!!!!!! :Rose: :BIG: :Rose: :BIG: :Rose: :BIG: :Rose: :BIG: Bemolku, [B] [ ' ][/B], biegaj szczęsliwy za Tęczowym Mostem, kiedyś będziecie znowu razem i spotkamy się na wspólnej wycieczce wszyscy!!!
-
Cioteczki, dzisiaj był szalony dzień! PROBLEMY LOGISTYCZNE, CZYLI - GDZIE WCIĘŁO TOALETĘ :placz: :placz: :placz: ] Pynia bałwanek :lol:, a zadowolony... To gdzie mam zrobić???? To musiałam toaletę udeptać :razz:, no co miałam zrobić... Kar0la, to prosie, które widział Twój TZ-et, to była bulwa!!!!!! :evil_lol:
-
Ale większość wie i odporna, no :cool3: Ale te wyjatki, to najgorsze są... Pynia jest dama, jej to sie nie zdarza, nie słyszałam i nie czułam :evil_lol:
-
TAAAAK!!!!!! Neris, wygrałaś!!!! Ale jakie, rany :placz: A ja przecież obok nich siedziałam, a one pod nogami leżały i stereo atrakcje to były!!! Kruca, myślałam, ze zejdę przy tym stole, bo oni najpierw tak dziwnie na siebie patrzyli... Coś tam tłumaczyłam, ale co -nie pamietam, bo prawie nieprzytomna ze wstydu byłam...
-
[quote name='Kasia25']I afty w buźce:evil_lol: Neris,Nie wiem jak z tym potwierdzeniem odbioru, ale kleksa skrobnąć, zawsze mogą:lol: nie zauwarzyłyście,że ja zamiast eskimosek-eskomek napisałam:eviltong: Po wczorajszej kąpieli, z przykrością stwierdzam, iż jedyne szczupłe miejsce Sendi, to czaszka:cool1:[/QUOTE] :megagrin: :megagrin: :megagrin: :megagrin: Ja codziennie to samo wklejam, ale Twoje posty mnie rozwalają!!! Nie wiem, z czego bardziej sie smieję; z aftów, eskomka, czy pulchności Sendi!!!! Znowu się pobudzili...
-
Gorszego!!!! Nie wiecie, z czego słyną??? Bulwy się nie ślinią!!! Celinko, nie mów tak!!!
-
To jest fajne, jak nie masz powaznych gości w domu :evil_lol: A jak pies jest niereformowalny (czyt. inteligentny :roll:), to klapa!!!! Któregos razu zmuszona byłam zaprosić swoje dyrektorstwo z małżonką i grupe kolegów i koleżanek z pracy. Gdzie połozyły sie prosiaki - oczywiście miedzy dyrektorstwem :cool1: A co robiły???? Z czego słyną bulwy??? No zgaducie cioteczki! Podpowiedź: myślałam, że się pod ziemię zapadnę... Ten dzień na długo pozostanie w mojej pamięci jako niespotykanie koszmarne wspomnienie...
-
:lol: Cieszę się, że Gucio ma szansę na dom!!! Zazdroszczę domowi, w którym zamieszka!!!
-
:placz: Cioteczki, przeciez to jego pierwszy dom w życiu! To jak on ma go nie kochac, na podwórku spędził 10 lat - wystarczy... A tu ma swoje rodzone łóżeczko i Pańcię, która podskubie, przytuli i oczko przymknie :loveu: Ile razy on w swoim życiu zaznał dotyku troskliwej ręki człowieka? Może dlatego skubanie sprawia mu taka przyjemność...
-
Eee dziewczyny, my z proboszczem razem pracujemy... to ja takiego stresa nie mam :evil_lol: Ale co się czasami wstydu najem, to fakt! Brązowa, ja plecaczek zabiorę, bo Pynia już mi wszystko oddaje :lol: Kasiu w plecaczku: komórka, modlitewniki, woda mineralna, kropidełko, woda święcona w buteleczce... bez rewelacji... Tolka notorycznie ucieka mi do ośrodka zdrowia, mieszącego sie w drugiej połowie budynku, w którym mieszkamy. Jak wpadnie do poczekali, to słyszę w domu, że tam już jest... Krzyki, śmiechy, łomot - ona się ze wszystkimi wita!!! Skacze ludziom po kolanach, kradnie czapki, rękawiczki i ucieka ze zdobyczami na dwór... Ganiamy ją potem, a co sie naprzepraszam :cool3: Raz musiałam uprać fartuch lekarzowi, bo wskoczyła mu na kolana, a to deszczowy dzień był... Ło matko, co ja z nia mam...
-
Paris sur l'arc-en-ciel...za TM :(
akucha replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja też lubię takie charakterne dziewczyny :diabloti: Dobrzej nam maleńka Paris, teraz już musisz, bo przed tobą dobre życie!!! Czy rodzina mówi już o domu stałym? :lol: