-
Posts
19364 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by akucha
-
[quote name='Izabela.S']A to Sabinia dzisiaj :) [IMG]http://img442.imageshack.us/img442/7857/pict0008fn8.jpg[/IMG] [IMG]http://img305.imageshack.us/img305/2323/pict0018pp2.jpg[/IMG][/QUOTE] Aż się wierzyć nie chce, że ona jeszcze bez domu :shake: Przecież to taki aniołek, psi aniołek do pokochania... Ludzie pomyślcie ciepło o tej suni, pomóżcie znaleźć dom!!!
-
[quote name='Kar0la']Sama robi takie foty, a potem na mnie gada.:biggrina: A oto Pirat w całej okazałości. To słynne zdjęcie. Pirat wietrzy interes. :megagrin: [IMG]http://images1.fotosik.pl/255/efb745f61db614e4.jpg[/IMG] No i cała reszta słodziaka. [IMG]http://images2.fotosik.pl/246/ba2d4ef6a59863f5.jpg[/IMG] [IMG]http://images2.fotosik.pl/246/a3ab1b4249cb425b.jpg[/IMG] [IMG]http://images1.fotosik.pl/255/74ddf3ac91bbe26c.jpg[/IMG] [IMG]http://images3.fotosik.pl/245/1d8d1d1fa42763a8.jpg[/IMG] [IMG]http://images3.fotosik.pl/245/327025182087d1bf.jpg[/IMG][/quote] No nie :loveu::loveu: :loveu: ależ on jest cudny!!!! Widać, że to pieszczoch, z tych, co to bez swojej Pani zyć nie mogą :lol: [I]Wszystko pokażę, każdą minke zrobię - tylko mnie mocno kochaj!!!![/I] Tłuściutka śliczna paróweczka cioci Czarodziejki. Żeby on wiedział, ile jamników domy znalazło dzięki miłości jego Pani do niego... Sierść ma taką lśniącą... Celinko, zebrały sie u Ciebie wszystkie nasze psie ślicznoty :lol: To chyba najsłodszy wątek na dogo!!!
-
Ja też, musi jej się udać, to taka dobrota jest :loveu: Na fotkach widać...
-
To jest życie :loveu: Spokój cisza, zapomniał juz chyba schroniskowy zgiełk. Moniu, buziaki Wam!!!
-
Bo Ty Celinko delikatna kobitka jesteś, a ja baba- grzmot!!! Jak mam nerwa, to "klękajcie narody" - jak mawia Neris :diabloti:
-
:Rose: :Rose: :Rose: Kochana cioteczka, postarała się w mig!!! No Tinka, czekamy na dom...
-
Karola :lol:, to było kilka miesięcy temu. Ja byłam na niego zła, bo prosiłam wiele razy, żeby tam nie chodził... Krakałam i krakałam... Bela nie leciala bo ona grzeczna... Celinko, ja płaksować nie będę, ale denerwować się to i owszem ;)
-
Pyni już nie zionie... ale kły wystają, nie chcę, żeby szybko wypadły. Jeśli cos da się zrobić, to może warto...
-
:loveu: Cudownie!!! Milutka dziewczyna jest i szuka ciepłego, spokojnego domu!!!
-
Kasiu, Ty się na nas nie gniewaj, my tak się już u Was zadomowiłyśmy, że nie przyszło nam do głowy odliczanie szczęśliwych dni Sendi :lol: Ale zgodnie z tradycja, życzę wielu szczęsliwych wspólnych lat - beztroskich i spedzonych w gronie dogomaniackim!!!! Hurra, hurra, hurra :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :B-fly: :B-fly: :B-fly: :B-fly: :B-fly: :cunao: :tort: :tort: :cunao:
-
No tak cioteczki, zachował sie dzielnie, aż mi go było szkoda... Tak to przeżył, że postawił płot odgradzający staw od działki. Ale powiem Wam szczerze, że ja zrobiłabym to samo co on - bez zastanowienia!!!! Tolcię nasmarowałam maścią rozgrzewającą, owinęlam w kocyk i rano rozrabiała już normalnie :lol: Do stawu pcha się nadal, ona niestrachliwa jest i niepamiętliwa. Celinko, a mój wet robi ząbki w narkozie :cool3:, laserem i czymś tam jeszcze. Tłumaczył mi, że musi obejrzeć dokładnie, zdecydować co do leczenia, co do usunięcia, jeśli trzeba. Pynia ma paradontozę. Ale uśmiech ma piękny i tak :loveu:
-
Karola, ja do dziś żałuje, ze nie mam zdjęć, jak mój TZ-et ratował Tolę… Któregoś wiosennego wieczora wrócił ze spaceru ( jak siedzę na dogo oczywiście i klikam namiętnie…) i mówi: „Tola się topiła, musiałem ja ratować”. Ja „Taaa, jasne…” i nawet głowy nie odwróciłam, znam Tolkę i TZ-eta, złego licho przecież nie weźmie. I dalej sobie klikam, palę fajeczki, ale po chwili coś mnie tknęło, coś za cicho w chałupie… Belka siedzi pod moimi nogami, oczy ma jak dwie patelnie, cała w trzęsawce… Wstałam – patrzę, a cały duży pokój, to kałuża, idę dalej – przedpokój też!!! Już mnie nerw chwycił. Wpadam do łazienki…. A tam TZ-et caluśki mokry, nawet włosy, a przecież mróz, wszystko na nim mokre; stoi w tworzącej się wokół niego kałuży, Tolka w brodziku sina i trzęsąca się jak galareta, polewana ciepłą wodą. „Co Ty robisz?” – wrzeszczę, nie wiem, po co… „Grzeję Tolę, żeby się nie przeziębiła!!! Nie widzisz???” Zajęłam się dwoma nieszczęściami i zalaną chałupą. Okazało się, że Tola wbiegła na staw, tak ze 4 metry od brzegu, lód się załamał, poszła pod wodę, a mój TZ-et ciemną nocą rzucił się na ratunek prosiakowi i wskoczył do stawu! Dostał wódki z pieprzem na rozgrzewkę i już!!! Nikt nie chorował :lol: Kasiu, to ten wystajacy ząbek Pynia zgubiła :-( , zostały jej kły i tylne w komplecie... I zębulce juz nie żółte, chrupanie marchewki skutkuje, no i szykujemy się na zabieg czyszczenia, ale ja się trochę boję, bo on w pełnej narkozie jest...
-
Mateuszek mały, ale waleczny :lol: Kogucik taki... i kuzyn Pyni!!! Ja tez śpiewam psom:lol: One się cieszą, podryguja, odbierają to jako zachętę do zabawy, znoszą wszystkie swoje skarby... To już zostało udowodnione naukowo, że muzyka wpływa terapeutycznie na schroniskowe psy. Gdzies na zachodzie puszczaja jakąś melodię i psy przestają zawodzić...
-
No fajny jest, caly czas krok w krok za mama chodzi :lol: Gdy widzi, że ścieli łóżko, to siada na swoim posłanku i czeka, aż mama się spać położy. I tak sobie razem chrapią... Wita wszystkich przychodzących do domu, odprowadza do drzwi, nastawia się do głaskania. mama się cieszy, bo sąsiedzi chawalą, że kawał chłopaka już z niego... On wita się z nimi wszystkimi na podwórku, to dla niego znajomi ludzie są, nie boi się nikogo.
-
Ja z pojęciem dominacji psów to spotkałam się dopiero tu, na dogo. To tak sobię napisałam... Ja nie odbieram zachowania psów w ten sposób. Na to szczypanie pyni po d... to też się nie gniewam, śmiałam się rano, gdy zobaczyłam swoją nogę. Prosiaki mnie tak iskają po uszach i brodzie, a ona nie ma czym , to dziurkuje kłami - to nie złosliwe przecież, to z radości, że do domu wracam :lol: Ja to rozumiem, tyle czasu była bez ludzia, nadrabia emocjonalnie. Ona jest karna, słucha poleceń, jest ufna i dobra. Brazowa, fajny ten hymn :lol: Pasuje, jak ulał!
-
Buldożka Zuzia - wszystkie glutki maja domki !! SONIA też !!!
akucha replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
Oj maluchy-słodziaki, jakie one rozkoszne są :loveu: :loveu: :loveu:, ja nie mogę się napatrzeć!!!! Widzę Zulusa, widzę :multi: :multi: :multi: No cudo on jest!!!! Ale nam się wnuczek udał!!! A Nerisowej wnusia... ech... Gdyby mi przyszło wybierac szczeniaka, to nie potrafiłabym chyba... Frecia jaka duża :-o Szuflandio nasza, będziemy cię miło wpominać, zasłużyłaś na to!!!! Byłaś ciepłym i bezpiecznym schronieniem, wychowałaś piękne maluchy! Karolino, dziekujemy za foteczki :buzi: !!! Oj, będzie płaczu, będzie, to już tak niedługo... -
Ja ze swoimi gadam, tak przygladają się, łepki przekrzywiają, spojrzenia maja takie bystre :lol: Rozumieja wiele poleceń słownych, przynoszą wiele rzeczy... Nauczyły się rozrózniac ich nazwy. Ja tez popełniam masę błędów, bo jak kiedyś próbowałam je szkolić, to był cyrk i beczka śmiechu. Trudno mi się zmobilizować na profesjonalne podejście, lecę na żywioł. Raczej pies-domownik, małe są, a ja niedouczona. A o kozach mi nie przypominajcie, to moja obsesja od dzieciństwa - te afrykańskie pchełki :loveu: . Gdyby nie fakt, że często wyjeżdzamy, to już dawno skakałyby po ogrodzie. W ubiegłym roku przymierzalismy się do budowy dla nich domku, ale rozsadek żwyciężył, na razie :cool1:
-
Ciasta coraz rzadsze są :evil_lol: On dostaje witaminki i preparaty wzmacniające, a i czesanie bardzo lubi. Można go czesać i czesać, co też Pani z dużym zaangażowaniem czyni. Futerko ma takie mięciutkie... Szilas się wczoraj zbulwersował, że Bercik ma brodę nie umytą i włoski wokół pyszczaka sztywne się zrobiły :-o A on dopiero po obiedzie był... Masz pojęcie??? Biedna mama, tak o Bercika dba, a tu taka krytyka!!! A kiedy Szilas się taki spostrzegawczy zrobił, to nie wiem... Ja trochę przeżywam, ze Bercik za dużo przytyje i nóżki zrobią się słabe, ale on tak kocha jeść. Dużo chodzi, spaceruje, a jednak przybywa na wadze.
-
Buldożka Zuzia - wszystkie glutki maja domki !! SONIA też !!!
akucha replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Neris']Dobrze, powiedziała babcia, zacierając rączki. I jeszcze łapówki chcemy, jakieś bombonierki, domowe likiery...[/QUOTE] Noo, to dogadałysmy się :lol: jeszcze ciasto domowe może być... Aniu, bierz kota, bulwy lubią kociaki!!! Żwirku nie wyżerają :lol: A jak ładnie razem śpią, jak sobie uszka myją... Psy muszą mieć swojego kotka, one są takie kochane, cichutkie, jakby ich nie było. -
Ja też lubię, jak cicho są :evil_lol: Ale polubię i szczekanie, bo muszę :lol: Pynia jest skoczna, kręcona i bardzo wesoła, jak ją ładnie poproszę, to nie będzie mnie już kasać, może to taki przejsciowy kaprys? Ona się bardzo szybko uczy, mądra to dziewczyna jest i taka kochana:loveu: :loveu: :loveu: No i zaczęła mnie lizać przed snem :oops:
-
Buldożka Zuzia - wszystkie glutki maja domki !! SONIA też !!!
akucha replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
Neris, a może Zulę wydamy tylko z Zulusem???? Przecież babcie mogą się dogadac, nie??? :evil_lol: -
Chyba najlepiej wyjdzie jej nauka ze szczekaniem :roll:, ale ona ma głos!!! Dziękuję Brązowa za wsazówki, daleka droga przede mną i sporo lektury, ale dam radę myślę. Klikier, targetowanie, hmmm :roll: Zeby tylko nie okazało się, że mam móżdźek mniejszy od mojego psa... Gabryjella :lol: - teraz wszystko jasne!!!! Pynia-corg wzięła mnie za jakąś owcę nieszczęsną. Aaaaa i rozumiem, dlaczego ona nas wszystkich tak pilnuje i zapędza w "kozi róg"
-
To mogę ją wrzucić :lol:, musi ktoś ja pokochać, ona taka niezwykła jest... [url]http://www.trojmiasto.pl/ogloszenia/kategoria.phtml?id_kat_pod=608[/url]