-
Posts
122 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kotita
-
Gdyby ktoś chciał druknąć plakacik przez Maszę stworzony i go przykleić u siebie koło przysłowiowego warzywniaka - zapraszam - wyślę każdemu chętnemu. Zobaczcie jaki piękny plakacik...
-
Jak widać, trzeba codziennie kogoś nowego do wątku zapraszać. Co do ulotek, to może faktycznie - trzeba znaleźć złoty środek między typowym rozdawaniem ulotek, a ulotek z prośbą o adopcję. Np mojemu ojcu wkleję kilka, bo on często jada u wegetarian, a myślę, że akurat to dobre miejsce żeby zostawić tam karteczki. I w ogóle myślę, żeby to traktować jako ulotki dobrowolnego brania - wtedy do ręki wezmą je tylko osoby, które zainteresuje psia mordka i hasło adopcyjne. Zostawiłabym też w okolicach centrum kultury (środowisko artystyczne + joga...). Masza, jak tylko skontaktuję się z panią Basią - dam Ci znać. Idę pozapraszam Dogomaniaków do wątku... Sonia hop do góry:-(
-
Lady Swallow, jednak będę wdzięczna za pomoc przy zrobieniu prostego projektu, bo ja jednak jestem wzorowym antytalenciem komputerowym :/ Ja to sobie wyobrażam mniej-więcej tak: stronka A4 poziomo, podzielona na 3 kolumny i 2 wiersze, żeby na jednej można było 6 sztuk zrobić. No a na takiej jednej: na górze czarno-białe zdjęcie Sonii (nie wiem, czy można przerobić któreś z tych z forum, czy może mam zrobić jakieś nowe). Pod spodem wyraźne hasełko w stylu "MOJA PANI ZMARŁA...SZUKAM DOMU I MIŁOŚCI NA JESIEŃ MOJEGO PIESKIEGO ŻYCIA" Do tego tylko małe info o telefonie/adresie mailowym w sprawie adopcji. Myślałam, żeby na odwrocie każdej ulotki zamieścić ten tekst, który wsadzałaś na ogłoszenia, bo jest bardzo konkretny + namiary na stronę forum Dogo. Tak jak pisałam, jestem totalnym laikiem, więc czekam na sugestie. Tymczasem Soniasta niech na górę się wspina!!!
-
-
No wreszcie będę mogła pokazywać naszą Senioritę :]
-
Kurcze, robię według instrukcji, kopiuję ostatni link tam gdzie trzeba, ale pojawia mi się tylko taka mała ikonka :/ coś pewnie źle robię ...wrrr
-
Sonia jak zwykle wyjątkowo fotogeniczna :cool1::
-
Zrobiłam kilka fajnych fotek Sonii, tylko potrzebuję przyspieszonego kursu wsadzania zdjęć na forum. Do góry!!!
-
Słuchajcie, a co myślicie o tym, żeby przygotować projekt prostej, nawet czarno-białej ulotki (hasło, zdjęcie i adres internetowy), takiej, żeby na 1 stronie A4 zmieściło się 4-6 sztuk. Każdy, kto mógłby sobie coś takiego druknąć, a koszt raczej byłby bardzo niewielki (ewentualnie ja mogę komuś wysłać już wydrukowane). Chodzi o to, żeby zawsze wszędzie gdzie by się nie wychodziło - do sklepu po śmietanę, do tesco na zakupy, czy do knajpy w piątkowy wieczór, czy na cmentarz do babci - żeby mieć przy sobie taki plik ulotek i wciskać i zostawiać komu i gdzie się tylko da. Nie każdy ma czas żeby robić objazdówkę po okolicy i przyczepiać plakaty (zwłaszcza, że żeby taki plakat się trzymał, to go trzeba i w koszulkę wsadzić, i dobrze przytwierdzić ...), ale mieć przy sobie zawsze kilkanaście ulotek. Hej doświadczone Dogomanki, co o tym myślicie? Tak czy inaczej, spróbuję wieczorem przygotować prosty projetk (o dżizesss, już widzę moje zmagania komputerowe...:cool3: ale coż, będę walczyć...) Dobra, lecę do Sonii na spacerek.... :painting:
-
Soniuchna wspinaj się na górę!! Zaraz jadę do Ciebie, zerwałam się dziś ze szkoły, więc będę dziś wcześniej. Lady Swallow - Ty piszesz, że "tylko tyle udało się zrobić", a ja jestem pod wrażeniem...ogromnym wrażeniem. Wielkie dzięki za wszystko.
-
Wrr...znowu problemy ze stronką. Poza tym nie wiem dlaczego przestałam dostawać na maila powiadomienia o nowych postach na forum. Nie zmieniałam nic w żadnych opcjach, czy może ktoś wie co może się dziać z moim dostępem do strony ( a właściwie forum), bo jest to nie ukrywam dosyć uciążliwie. Na ale tymczasem nieważne, teraz się udało. Niedawno wróciłam od Sonii. Wygląda pięknie, samopoczucie też wydaje się być całkiem ok (na tyle na ile może być ok samopoczucie seniority, która już tak długo siedzi w cholerniastym hotelu...) Połaziłam z nią po okolicznych trawnikach, panienka pięknie się załatwiła (podobno miała jakąś biegunkę, ale jak na moje oko;) w tej kwestii jest już w porządku :) Ona jak wychodzi na spacer, to normalnie idzie przed siebie, prosto na przystanek człowieka by prowadziła...wszędzie byle w odwrotnym kierunku niż hotel. Wygłaskałam jej łysy zadek, dopiero wtedy widocznie poprawił jej się humor. Poszczekałyśmy trochę, nawet z nią trochę portuchtałam, bo wyraźnie miała na to ochotę (delikatnie bardzo, żeby się serduszko nie zmęczyło). Skubana znowu wsadzała ryja do torby szukając smakołyków...jest przy tym przeurocza :evil_lol: Jeśli chodzi o decyzje zabiegowe, to jak rozmawiałam z siostrą pani Basi - mamy poczekać na powrót tamtej (wtorek/środa), i wtedy będziemy uzgdaniać wszystko na linii One - pani weterynarz. Miejmy nadzieję, że to tej pory znajdzie się ktoś, kto zgodzi się zabrać "pacjentkę" na kilka dni do siebie pod dach... Dziś nie zrobiłam Sońce nowych zdjęć, bo jechałam do niej prosto do szkoły, a jak się zbierałam do szkoły, to było jeszcze przez sen i najzwyczajniej o aparacie zapomniałam. Jutro wezmę go już ze sobą i popykam piękności jakieś nowe zdjęcia. Tymczasem podnoszę i podnosić nie przestanę...
-
Przepraszam Sonię i Dogoaniaków za nieobecność. Mam ogromne problemy z dostępem do strony dogomanii, zanim się załaduje czekam nawet po 10 minut, a potem i tak nie mogę się zalogować na forum. Nie wiem dlaczeg tak się dzieje, bo tylko ta strona tak ne hce mi wchodzić. Nieważne, tytuł narazie zmieniłam i dodałam mały wstęp w pierwszym poście. Dzisiaj postaram się zroć Sonii jakieś nowe zdjęcia (będę mogła byc na stefczyka dopiero ok 18, i nie wiem, czy dadzą mi ją na spacer...) Jesli nie dzis, to mówię się z nią na jutro po szkole, czyli ok. 17. Najgorsze jest to, że pani Basia zostawiła mi numer do swojej siostry, a ja go oczywiście zamiast od azru wklepać w komórkę, zapiałam na kartce, a kartkę gdzieć posiałam.:/ Chociaż w sumie myślę, że i tak sama ta siostra nie podejmie decyzji o ewentualnym zabiegu psiny. No i lipa z warunkami hotelowymi - wedlug mnie to też spore ryzyko. Póki co czekamy na panią basię, i może w międzyczasie znajdziemy jaś tymczas... Ja dziś wieczorem popiszę do ludzi jeszcze więcej zaprozeń do wątku (jak do tej pory odzw był nawet nienajmniejszy, ale wzmocnię działania)
-
:-(kurde niestety próba zaprzyjaźnienia Sonii się nie udała. Podobno nawet nie ona była agresywna, tylko ten drugi pies...i to bardzo agresywny... Walczymy dalej.
-
Właśnie próbuję się do pani Basi dodzwonić. Jak już będę coś wiedziała, to napiszę Ci smsa, bo zaraz wychodzę do pracy. Z tego co pamiętam, jutro nasza pani Basia gdzieś wyjeżdża, ale jeszcze nie wiem na jak długo. Jesteśmy w kontakcie.
-
Ok, podlinkowany... :oops: W poniedziałek wszyscy będziemy trzymać kciuki za Soniastą.
-
Hej Masza, ja go jak wół wiedzę tego banera w moim podpisie ... ;) a jak go nie ma, to zaklepuję u Ciebie korki z obsługi forum...
-
Tak tak...bidulka wygłodzona, ale ciasteczka w drodze powrotnej nie chciała. To nie głód tej Psicy dolega, tylko samotność. Sonia w ogóle to niezła bystrzacha. Bardzo szybko pojęła, że hałasowanie w samochodzie nie przynosi żadnego efektu (a potrafi morda hałasować oj potrafi :evil_lol:...). W drodze powrotnej już siedziała spokojnie, naprawdę jestem pod wrażeniem postępów. Rozmawiałam z panią Basią - w poniedziałek, jeśli dobrze zrozumiałam Sonia ma pójść "na próbę" do domu jakiejś wybłaganej znajomej pani Basi. Na próbę, bo w tamtym domu już jest jakaś duża suka i istnieje spore prawdopodobieństwo, że się z Sonią nie polubią. No ale trzeba próbować. I wierzyć, że się uda.
-
Witam Cię Soniu! Nie martw się tak, już niedługo (po badaniu) dostaniesz ciasteczko (odgórnie zarządzone przez panią Basię;)
-
Jeśli chodzi o kociaka - popytam kogo tylko będę mogła. Podnosimy duecik!!!
-
Wreszcie choć chwilka przy Dogo. Hotel niestety jest jaki jest - jedyny w Lublinie więc alternatywy nie ma. Niestety od conajmniej dwóch innych weterynarzy słychać, że właśnie stamtąd rozłazi się kaszel :/ po całym Lublinie... Sonia, hopamy na górę! A jutro ładujemy łysowatą doopencję do złotej strzały i jedziemy na badania. Masza- jesteś wielka, przekonać p. Basię do takiego wyczynu to jest sztuka:klacz: Teraz tylko mam nadzieję, że ze zdrówkiem będzie ok, i że wszystkie ogłoszenia odniosą skutek.
-
Dziękuję wszystkim za liczny odzew :multi: Ogłoszenie na Gumtree aktywowane. Na USG jedziemy z Maszą:) Strasznie zabiegana jestem. Podnmoszę i całuję:)
-
Pixie, po pierwsze wielkie dzięki za pomoc wszystkie rady. Jeśli chodzi o zaproszenia dla nowych osób do wątku, to jestem z Maszą też w kontakcie na bieżąco i wiem, do kogo ona je powysyłała i jeśli jutro będzie cisza o jakiej ona pisze, będę zaczepiać kolejne osoby. Jeszcze raz więlkie dzięki za wszystkie wskazówki - to naprawdę wielka pomoc. Och, żeby ta Sonka wiedziała ile osób o niej myśli... Dobranoc
-
Buziaki w łysą doopinkę !
-
A tak w ogóle to ja z p. Basią widziałam się tylko raz: zawsze rozmawiamy telefonicznie i to też dosyć ciężko ją złapać (jest dosyć zapracowaną osobą...). Sonia hopamy !!!
-
Z p. Basią chce osobiście porozmawiać Masza - i ja też myślę, że ona ze swoim weterynaryjnym podejściem może więcej na kobiecie wskórać. Jeśli tylko ją namówi - od razu umawiamy usg i zabieramy Sońkę. Będziemy robić co się da.