-
Posts
909 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Asztir
-
Trzymiemy kciuki :D daj znać jak Ci idzie oduczanie żebractwa :cool1:
-
Pies - niszczyciel (vide tematy dot. utrzymania bula)
Asztir replied to Milena's topic in Wychowanie
:crazyeye::crazyeye::crazyeye: ależ on musiał mieć motywacje do wydostania się skoro metal zeżarł :evil_lol: śmieszne z boku ale straszne dla Was! Ciesze się więc, że moim problemem jest jedynie "śpiewanie" Cartmana (które na obozie szkoleniowym zmalało, a teraz pracujemy nad tym w domu) -
Po tylu latach będzie naprawde trudno ją nauczyć chodzić bez ciągnięcia. Ja radzę to co Alojzyna lub Matisse a do tego obroża uzdowa. Powodzenia
-
Pies - niszczyciel (vide tematy dot. utrzymania bula)
Asztir replied to Milena's topic in Wychowanie
:crazyeye::crazyeye::crazyeye: czytając te Wasze opowieści ciągle cieszę się jednak, że nauczyłam psa zostawania w klatce - zero zniszczeń - no prawie, bo raz wciągnął firanke do środka klatki i zeżarł :evil_lol: a raz moją bluzkę.... no i raz jak był zostawiony sam na wolości w domu to zeżarł kawałek łóżka i kabel od telefonu - to był ostatni raz kiedy był na wolności... :diabloti: -
Ja również dołączam do [SIZE=4][COLOR=DarkRed]wielkich gratulacji!!![/COLOR][/SIZE] to musiał być wspaniały wwpad. A psiki prześliczne, och naoglądamy się tylu piesów w Poznaniu :D
-
Kształtowanie nie było robione tak blisko siebie, bo jednak by tego nie wytrzymały, byliśmy wtedy w odstępach kilku metrów. Pies robił wszystko fajnie, tylko jeszcze trzeba nadążać klikać i umieć klikać w dobym momencie ruchu psa - z tymi łapkami to ciężka sprawa... Co do tego "mówienia ałłła" to była to niby jedna z metod oduczenia psa śpiewać. Mianowicie uczysz szczekać na komnede a potem już nigdy jej nie wydajesz, ale u staffika nie ma to szans :evil_lol:
-
Alu Cartman już na komende mówi swoje staffikowe "ałłłłaaa" :evil_lol: Strumyk w rozproszeniach pracuje na zabawke - tzn najlepsza była skórzana szmata do przeciągania :cool3: potem było tak że w okręgu 2m na 2 siedziało lub warowało 5-6 psów a my biegaliśmy w kółko i nagradzaliśmy już wtedy smaczkami. Ogólnie bawiliśmy się super, a psy nawet po za placem szkoleniowym się uczyły. Teraz na wystawie nie przeszkodzą nam nawet suczki w cieczce bo jedna tam była i wszyscy musieli się uczyć skupiać psy na sobie. Wakacje fantastyczne, może w przyszłym roku pojade z "całą rodziną" (ja, mąż, Cartman i Loona :lol: ) A wystawiać też nas uczyli :D widziałam również przygotowania do młodego prezentera i powiem szczerze, że jestem godna podziwu dla tych młodych ludzi :cool1:
-
Ja natomiast przyjechałam z Pracowitych Wkacji z Psem w Józefowie, organizowanymi przez szkołę Alpi :) Bardzo wiele się nauczyliśmy, łącznie z przychodzeniem do nogi przy suczce w cieczce... :razz: a także zostawanie samemu przy słupku czy w pokoju, bo u nas była z tym katastrofa :shake: i pare zdjęć :D [img]http://images2.fotosik.pl/126/d904b9f67c29d36emed.jpg[/img] [img]http://images4.fotosik.pl/90/b6743b8e064f9335med.jpg[/img] - w ramach rozruszania mózgu piesa i jednocześnie umiejętności mojego klikania trzeba było tak zrobić aby pies zaczął wchodzić na kartkę łapkami i to świadomie! :D [img]http://images3.fotosik.pl/126/12498180f986991bmed.jpg[/img] - i chodzenie przy nodze w ciągłym kontakcie z przewodnikiem [img]http://images1.fotosik.pl/135/0b2b0d080ec78099med.jpg[/img] [img]http://images4.fotosik.pl/90/a8557fd7fc07b654med.jpg[/img] [img]http://images1.fotosik.pl/135/a1a4ab01a6891f24med.jpg[/img] - a tak się taplaliśmy po męczącym spacerku , bo zabrakło jeziorka więc skorzystali z wielkiej kałuży... [img]http://images2.fotosik.pl/126/c708cc1d12277cdamed.jpg[/img] grupa tropieniowa o 6 rano :roll: [img]http://images1.fotosik.pl/135/75508f8f82c07d82.jpg[/img] - Cartman zaczynający trop za mną , tzn miał mnie znależć [img]http://images3.fotosik.pl/126/b3da4b494b1accf8.jpg[/img] - Ja jestem dla Cartmana bardzo dużą motywacją i mnie znalazł idąc po śladzie bardzo ładnie, szkoda tylko, że straciłam 3 skarpetki na śladzie... :evil_lol: reszta zdjęć na [url]http://asztir.fotosik.pl/albumy/42101.html[/url]
-
Mnie by to nie zdziwiło (bo już widziałam w Katowicach staffiki na ławce), ale jednak myślę, że ta ławka powinna być stanowczo wcześniej przygotowana! ustawiona tak by się nie kiwała i przede wszystkim z jakąś wykładziną tak by pies nie objeżdzał. Ciekawa jestem bowiem jak szczeniaki się zachowywały? a jakby któryś wpadł w panike i zaczął się ślizgać na tym... :shake: Pogoda straszna, współczuje Wam wszystkim tego moknięcia. Wszystkim składam wielkie gratulacje :multi: zwłaszcza zwycięzcom :p
-
jest przeurocza :loveu::loveu::loveu: hihi Lapsi będzie miał pełne łapki roboty przy małej ;):lol:
-
Są dwa proste wyjścia - naucz psa na komendę iść na swoje miejsce, albo zamykaj kuchnie jak jesz. Bicie i krzyki nie dadzą nic co zresztą chyba sama widzisz po braku reaakcji ze strony psa...
-
Pies - niszczyciel (vide tematy dot. utrzymania bula)
Asztir replied to Milena's topic in Wychowanie
Po przeczytaniu nie mogłam sie pozbierać z ziemi ze śmiechu :roflt:zwłaszcza jak czytałam mężowi kawałek o ślimakach :evil_lol: mój stafficzek siedzi w klateczce bo również potrafi wszystko zjeść i ma ograniczenie terenu... a moja Loona na szczęście nie ma takowych pomysłów i śpi grzecznie na nas czekając, choć dzisiaj nauczyłam się drzzwi otwierać od pokoju naszego :crazyeye: pierwszy raz od 4 lat... -
Ależ się naoglądałam po przyjeżdzie :loveu::loveu::loveu: Alu Duduś jest świetny :evil_lol: Czy można wiedzieć z jakiej rasy przyjacielem Ferdydurke się przyjażni - wielkie jest okropicznie :-o ;) No i oczywiście Giovani cieszymy się razem z Tobą z małego szczęścia :loveu: jeszcze nie raz burkniesz pod nosem, że to mały rekin ale i tak kochasz ;) :lol: powodzenia w wychowaniu maluszka! :D
-
Weźmiesz pare lekcji u szkoleniowca lub u hodowcy, pokażą Ci co i jak i będzie dobrze. Każdy pies ma wielu konkurentów i po to właśnie startuje :) nie raz zdaży się tak , że będziesz z tym samym psem konkurować i raz Wy wygracie a raz on, bo to wszystko zależy od sędziego! Zawsze warto spróbować :razz:
-
[quote name='jak.pies.z.kotem'] Sprawe wstążeczek postaram się wyjaśnić, bo nie dostaliśmy. Mam nadzieje, że Cartman się nie obraził :). [/quote] :D Cartmanowi to pewno całkowicie obojętne ;) to tylko moja rodzinka taka wredna i się z niego nabijała :diabloti: [quote name='jak.pies.z.kotem']Ach, te debiuty! Następnym razem będzie lepiej, bo już wiemy jak to jest. O, może w Częstochowie się spotkamy i powymieniamy uściski i wstążeczki :). Pozdrawiam :)[/quote] ja byłam po raz drugi, ale nadal zestresowana i pilnująca się czy wszystko robie jak należy :lol: W Częstochowie będziemy więc z miłą chęcią się spotkam :D jak nie masz rozetki (Ala mi uświadomiła jak się to nazywa poprawnie ;) ) to przecież nic się nie stanie ;) na pewno nam nie ubędzie ;) ale my możemy Wam przywieźć Waszą na pamiątkę :D Co do sekretarza to faktycznie miły a do tego z donośnym głosem, tak aby nikt nie przegapił :D co zaś się tyczy sędzdiego to my faktycznie mamy opis dotyczący głównie ruchu psa :) ale podobało mi się to, że miał do nich fajne podejście i co ciekawe, wydawał takie dziwne dzwięki, że Cartman się nie obracał tylko patrzył na niego jak w obrazek :evil_lol: hurra wreszcie mi się udało na darmowy serwer wgrać zdjęcia :D [IMG]http://images2.fotosik.pl/114/651c159c6b5cbe46.jpg[/IMG] [IMG]http://images3.fotosik.pl/114/c48ddc680b3af381.jpg[/IMG] [IMG]http://images4.fotosik.pl/77/500c4c6a9163201a.jpg[/IMG] [IMG]http://images1.fotosik.pl/123/13824ae4ca422366.jpg[/IMG] [IMG]http://images4.fotosik.pl/78/0caab4bd0eb29188.jpg[/IMG] [IMG]http://images1.fotosik.pl/123/7da98e41e7bd47fc.jpg[/IMG] szczerze powiedziawszy to najgorsze jest to zmniejszanie tych zdjęć :roll: jak będę miała jutro czas to zmniejsze inne i nie będę takim samolubem i powstawiam również Wasze psiaczki ;)
-
ona jest przeurocza :loveu: a jak światnie się dogaduje z kotem i kot też musi być artysta, że się tak daje :razz:
-
Brawa dla Lindzi :multi: wspaniały opis! :razz: i to nie tylko dla pieska ale i dla Ciebie Daga :cool3: my nie zostaliśmy na BIS'ach bo trza bylo z powodu racy wracać do domu, ale Cartman też miał dość, w aucie padł i nawet nie zjadł ucha - tak byl śpiący. zrobiłam błąd nie biorąc kaltki! następnym razem to bęzie podstawa, no i może męża zmienie na bardzij dostępnego :diabloti:
-
My dostaliśmy ocenę wybitnie obiecujący i tytuł najlepsze szczenię w rasie z bardzo fajną oceną zwłaszcza w ruchu :cool3: dobrze, że Cartman przestał ciągnąć po 3 metrach :p ale najlepsze jest to, że mamy złe "wstążeczki" (nie mam pojęcia jak się to nazywa) nie zwróciłam uwagi i mam za najlepszego psa i.... najlepszą sukę :-o :lol: zapewne właścicielka Lolity ma najlepszego szsczeniaka ;) może się kiedyś spotkamy i wymienimy :lol: bo u mnie się śmiali, że Cartmanowi chyba coś ucieli :evil_lol: a Lennox może dlatego dostał taką ocenę, że jeszcze biadacz nie potrafil tak wystać, straszna z niego przytulajka :loveu::loveu::loveu: kochany psiaczek a to był jego debiut :) My wszystkich których spotkaliśmy pozdrawiamy :multi:
-
brązowa zadziora świetna :evil_lol: wszystkie są przekochane :loveu: a czy ja tam dobrze widze całą białą mordeczkę jedną? :cool3:
-
Uśmiechnięta Caya i zadumana amstaffka Vectry śliczne :loveu:
-
Ja się uczyłam rosyjskiego ;) pytanie tylko jak to wpisać z polskiej klawiatury :cool3:
-
Ja również dołączam do gratulacji :multi: Brawa dla Torisi i Torpedusa :cool3: zdjęcia amstaffów barzo fajne i czekamy na staffików :D
-
:loveu: słodkie zdjęcie :D i to w aucie jako pierwsze też super :D Mamba wierz mi, że nasz Cartman też czasem stoi i patrzy przed siebie udając, że nie slyszy w ogóle. Jak już ma konkretny cel i chce się do niego dostać to wtedy słyszy komendy co nie przeszkadza mu jednak pomarudzić zanim usiądzie lub zawaruje :p
-
na klucze i części metalowe uwaga bo można sobie jednak celnąć w psa i zrobić mu krzywdę, ale np. krążki Fischera mają taką samą "siłę" powrotu do świata ;) Pigula śliczna i ma przefajniaste te uszy :loveu:
-
No tak zdaję sobie sprawę, że jak na ringu ktoś wcześniej biegał z suką z cieczką to mogłyby wystąpić problemy, ale te problemy występują również w życiu codziennym jak np. spacer po ulicy... Cartman już też interesuje się płcią przeciwną ;) choć bardziej mnie męczy w ogóle jego ciągnięcie do psów, a przecież muszę to "zwalczyć" i nauczyć go słuchać mnie. Na szczęście surowizna działa u nas cuda :cool3: :lol: Po za tym gdyby jeszcze zwracano pieniądze za wystawy, ale tak się nie dzieje, a jak wiadomo cieczka jest długa i można nawet 3 wystawy przegapić w ciągu jednej cieczki :shake: a przy zachowaniu odpowiedniej kultury i pewnej wyrozumiałości myślę, że wszyscy przeżyją :) Tak więc powodzenia :)