Jump to content
Dogomania

xxxx52

Members
  • Posts

    11985
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by xxxx52

  1. [quote name='Kubamax']Tak, jest przeze mnie dokarmiany i jak mama da się namówić to zostanie (o ile nie znajdzie się właściciel). Oglądałem mu obrożę i nic tam nie ma, jest napewno psem. A o co chodzi z tymi czipami?[/QUOTE] mam nadzieje ,ze nie masz kurek ,kotkow i masz wysoki plot
  2. pedz do innego weterynarza ,przeciez ona cierpi i moze umrzec
  3. czy na dogo jest watek o tych biedakach,ojej jaki sliczny i biedny jest ten owczarek
  4. [quote name='xxxjaxxx']No właśnie są różne postacie leiszmaniozy. xxxx52 czym leczysz psiaka miltefosine czy innym lekiem?[/QUOTE] od sierpnia otrzymala 1x dziennie Allopurinol 100A3, oprocz antybiotyku i masci do oczu w poniedzialek otrzyma zastrzyk i no przekaze o dalszym leczeniu. na dzien dzisiejszy piesek przybral na wadze ,nie ma zapalenia oczu i wloski pieknie odrosly,dostaje gotowane jedzenie i dostaje wlasnej roboty ciasteczka z miesa ,warzyw i watroby. wyglada na zdrowego psa
  5. [quote name='xxxjaxxx']A twój psiak jest z polskiego schroniska? Większość weterynarzy w Polsce nie zna, bądź udaje, że nie zna tej choroby i twierdzą, że u nas żadnej leiszmanii nie ma. Tylko ciekawe co to za choroba skóry, z objawami jak opisałaś, której polscy weci jakoś dziwnie nie potrafią zdiagnozować? Jak to nie? [URL]http://en.wikipedia.org/wiki/Leishmania[/URL][/QUOTE] tak piesek jest z polskiego schroniska w klinice powiedzieli ,ze jeszcze nie zdazylo sie zeby pod psow zarazili sie ludzie..Moje kolezanki maja tez te psy jedna ma 14 letniego hiszpanca.D uzo psow choruje w poludniowej czesci Europy,ale ludzie sa wolni od tej choroby. Widzisz co pisza nalezy skonfrontowac z rzeczywistoscia.To musieliby wszystkie osoby w parreras byc chore na lsmanioze bo bardzo duzo psow niestety jest zarazonych i czesc umiera bo nie otrzymuaaj w odpowiednim czasie lekarstw.Moja mama chciala uratowac pieska z Madery wszystko zabrala(kupila klatke,itd) do schroniska ,zglosila na lotnisko ,a niestety wrocila do domu bez psa ,bo umarl w schronisku na lasmanioze. Ps moze sa rozne inne odmiany lasmaniozy na ktora czlowiek choruje ,ale od ktorych pies sie nie zaraza i odwrotnie
  6. Nie moge otworzyc ,napisz o co chodzi,gdzie znajduje sie to schronisko,czy sa przedstwaicielki wolontariatu na dogomaniz tego schronsiak?
  7. [quote name='malawaszka']może uciekła od razu... nie wiem, tylko przekazuję co mi się udało ustalić od znajomej, ale już na pewno taki ignorowanie opiekunów psa jest podejrzane i mocno nie w porządku...[/QUOTE] jak to rozumiesz? tak sie zastanawiam ,czy nie nalezaloby szukac w innym kierunku tzn nie duzych zbiorowisk ludzkich i nie tylko poprzez plakaty ale ulotki czy radio.ja moge na podany numer dopiero zatelefonowac w poniedzialek ,albo w niedziele.Moze wam sie wczesniej uda.Moze radio da na to wojewodztwo apel o zagininym psie?
  8. [quote name='malawaszka']Dowiedziałam się jeszcze, że 1,5 tygodnia temu nie było żadnych plakatów o szukaniu Igi widocznych w Suchym Borze... a karmelcia (prawdopodobnie to była ona bo z terenów tartaku) około 2 miesiące temu była w ośrodku wypoczynkowym pytać czy nie widziano tam biało-czarnego pieska bo uciekł spłoszony przez pociąg! [SIZE=3][B]to było na początku PAŹDZIERNIKA!!!! [/B][/SIZE] kłamstwo ma krótkie nogi droga karmelciu :angryy:[/QUOTE] myslisz ,ze sie ona przejmuje,bedzie dalej zabierala psy ,bo tylko kasa jest motorem przyjmowania psow. W poscie 817 cos na ten temat napisalam. Jak mozna psa dzikego bez szelek i bez obrozy wypuscic.Ta cala Karmelcia nic nie uczynila ,zeby tylkiem ruszyc i psa szukac,o plakatach czy ulotkach to zapomnijcie.Gdyby od razu zaczela szukac ,wierze ,ze poprzez plakaty ludzie zwrocili by uwage na tego pieska,a tak uplynely 2 miesiace,a ona dzika moze biec przed siebie,a czy zyje,czy przezyje bez jedzenia,w czasie obecnych polowan z dala od zabudowan ludzkich ,pies ktory nic nie znal od szczeniaka trzymany w kojcu ,budzie to..............???????????? Ta osoba nie powinna miec u siebie zadnych psow jako DT ,a tym bardziej PDT Ta osoba kwalifikuje sie za swoja bezmyslnosc ,brak odpowiedzialnosci za zywa istote ,lekcewazenie sobie zycia i zdrowia psa/psow na CZARNE KWITKI A tak PS jak mozna wysylac psy lekliwe i wloczyc po Polsce ,to jest zupelna brak wyobrazni i ryzyka! Takie psy nalezy miec na oku i albo przyjac pod swoj dach w miejsu skad pochodza ,gdzie znaja twarze wolontariuszek(wazne podczas poszukiwan psow jak przypadkowo uciekna )albo szukac odpowiedzialnych kompetentnych ludzi majacych doswiadczenie z psami taki jak Iga, ale tez w takiej odleglosci zeby wolontariusze ,pracownicy schroniska ,co mialy kontakt na codzien z psem,karmily go ,w razie czego pojechac i wspolnie szukac.Pies poznalby glos zapach tych osob i latwiej by mozna go odkryc. Uwazam ,ze mimo ,ze 2 miesiace uplynely ,powinna osoba winna wystawiac jedzenie przed swoj dom Dziwi mnie ,ze nikt tego psa nigdzie nie widzial ,a lbo nie zwrocil uwagi.Moze w innym kierunku nalezy szukac Igi,w inny mkierunku jak Opole Nie zanam mapy tych okolic ,ale napewno dziki pies nie bedzie sie zblizal do miasta,do duzych aglomeracji ,tylko bedzie krazyl po wsiach kolo gospodarstw
  9. namiary na organizacje sa na watku"Kolo majej bramy lezy pies" zalozony przez Kubamax
  10. wiesz pies nie powie co mu ten dziesieciolatek zrobil Mojej mamy owczarek ugryzl moja 4 letnia corke (to bylo kilka lat temu)w usta.wina byla nasza ,gdyz zostawilam dziecko same na korytarzu z psem To byl tylko 1 x ,pies dorzyl 14 lat ,corka ma teraz 19 lat i wszyscy zapomnieli ,ale nauczyli sie wszyscy nie draznic psy i nie zostawiac dzieci same z psami bo pies jest tylko psem,a dzieci czesto moga byc nieodpowiedzialne i bezmyslene.Moj jamnik dozyl 18 lat i 2 x podczas swego zycia ugryzl w reke mojego syna gdyz syn przeszkadzal psu podczas spania,i go przeganial kiedy piesek spal pod moim lozkiem.W kazdym przypadku dzieci moje i my bylismy winni ,ze psy ugryzly. Zwroc sie do org. co adoptuje te rasy psow i popros o pomoc w adopcji. Sama ocen swego psa.Mnie sie wydaje ze przyczyne zachowania psa sa opiekunowie ze wsi. czy ktos pomyslec ja wykastrowac i chodzic do psiej szkoly? najlepiej poszukac rodzine sportowa (jezdzaca rowerem,biegajaca)pragnaca z psem chodzic do szkoly ,bez dzieci,bez kotow czy innych zwierzatek.
  11. Gdzie sie pies teraz znajduje? Cos musialo dziecko uczynic,ze pies sie zdenerwowal,gdyz rasy tych psow z regoly bardzo lagodne do ludzi. Napisz do organizacji adoptujacych rasy tych psow. a jak to wyglada z jej instyktem lowieckim,czy pogoni kury i kotki? jak zachowuje sie w stosunku do innych psow /suczek? jest kastrowana ,szczepiona czipowana? czy mieliscie suczke w domu ze swoim dzieckiem?Ile dzieci maja lat tzn Twoje i to pogryzione?
  12. czy go dokarmiasz,prosze wystawiaj jedzenie bo jest napewno glody zglos do organizacji prozwierzecej ,zeby poieskowi zapewnili dach nad glowa i pomoc.napisz org.zajmujmujacych sie ratowaniem psow polarnych
  13. Jezeli to jest bardzo dzika suczka ,nie bedzie sie ona w dzien zblizala do domostw ludzi,ona moze byc nawet w tej okolicy.Czy Dt nie moglby jej szukac ,i wystawiac jedzenie przed domem ,w miejsce do ktorego moglaby przyjsc.Piesek do duzych osiedli ludzkich moze sie nie zblizyc.Nie wiem czy sobie poradzi,bo gdzie znejdzie pozywienie.jaki wklad w szukaniu ma Dt ktory powinien poczuwac sie do odpowiedzialnosci i intensywnie wszystkie male wioski spenetrowac i okolice przed lasami.Teraz jest sezon polowan i to moze byc niebezpieczne dla tego malego pieska.
  14. [quote name='kasiunka88']Witam, od jakiegos czasu w komornikach kolo lubonia blaka sie bezdomny pies. Czasem pare dni go nie ma pozniej nagle sie pojawia. Czesto go dokarmiam ale nie moge zabrac do domu na przechowanie. Wiec pytanie gdzie mozna i do kogo zglaszac takie przypadki? Pies jest wystraszony czasem nie chce podejsc i ucieka. Dzisiaj dostal jesc ale nie chcial wejsc do mnie do domu ( chcialam go chociaz wysuszyc byl strasznie mokry) Mozecie mi podac jakies namiary gdzie moge to zglosic? Jak zadzwonie do strazy miejskiej to przyjada ale pewnie jak psa nie bedzie to sprawe oleja, gdybym wiedziala ze ktos moglby go zabrac zlapalabm go i pilnowala zeby nie uciekl. Bede wdzieczna za kazda wskazowke co dalej robic.[/QUOTE] Powiadom jakas organizacje prozwierzeca ktora moze przejmie pieska do siebie.byle nie oddawac go do schroniska ,ktore jest przepelnone. Na "Psach w potrzebie" ,wielkopolska sa ukazane org.prozwierzece -napisz do nich.
  15. [quote name='plenzlerp']Hej, proszę o kontakt na [EMAIL="plenzlerp@wp.pl"]plenzlerp@wp.pl[/EMAIL] bo prawdopodobnie może być to mój piesek, Dajmond. Zdarzało się już, że uciekał mi na parę godzin. Mieszkam niedaleko ul.Żabikowskiej - komorniki/luboń tak więc jak najbardziej może to być on. Proszę o pilny kontakt jeśli wiesz gdzie może być, ponieważ nie wrócił do mnie już od ponad tygodnia ;(. Pozdrawiam - Paulina[/QUOTE] Co to znaczy ucieka?Jak nie przychodzi na zawolanie nelezy chodzic z psem na smyczy.
  16. problem problemem ,a dlaczego ma siedziec w budzie,tak z ciekawosci? chyba nie ten ,ze pies lubi obserwowac?co?
  17. [quote name='summer78']poradźcie proszę, jak nauczyć psa, żeby korzystał z budy? Moja sunia pod nieobecność domowników zostaje w ogrodzie, na zadaszonym tarasie ma posłanie, na którym lubi leżeć i obserwować. Postawiliśmy jej budę, ponieważ robi się coraz zimniej żeby mogła w ciągu dnia, hak pada, jest zimno się tam chować. problem w tym, że ona nie umie w ten sposób z niej korzystać. Wchodzi do budy bez problemu, ale zaraz wychodzi, nie ma nawyku się tam schronić, ma tam posłanie, które wywleka codziennie na trawnik i je gryzie. Buda stoi w osłoniętym miejscu, jest z niej widok na ulicę, więc może obserwować, ale ona marznie na dworze i nie wpadnie na pomysł żeby się schronić w budzie. Ma tam zabawki swoje, daje jej tam smakołyki, żeby się dobrze kojarzyło, ale na razie bez efektu. Myśle więc, że może powinnam zabrać z tarasu posłanie, z którego korzysta, albo po prosu może jak się zrobi konkretnie zimno to sunia poszuka schronienia w budzie?[/QUOTE] a dlaczego nie moze byc w domu podczas nieobecnosci domownikow? Jak sobie wyobrazasz zima podaczs mroznich snieznach dni?Nie moze wchodzic jak chce chociaz do garazu itp pomieszczen?
  18. [quote name='wilq']Ja od tygodnia też mam ten problem, choć psy trzymam od 16 lat. No i właśnie, mój stary, 16-letni pies dosłownie sika co chwile i jak go na czas nie wypuszczę to robi to w domu. Nie wychodzi już poza podwórko, zresztą nikt by nie wyrobił żeby co chwile go wyprowadzać. Z kolei suka 9-letnia, ją czasem wyprowadzam, ale ona jest taka, że wszystkiego się boi i potrafi po przejściu 10 metrów usiąść na chodniku i nie idzie jej ruszyć z miejsca. Potrafiła mi nawet ze spaceru dać nogę do domu. Dla nich podwórko to główna toaleta. I co ja mam zrobić? Sąsiad który w ciągu roku przebywa tu jakieś 2 miesiące łącznie, nasłał na nas straż miejską. Bo mu śmierdzi. Choć w sumie nawet sam strażnik stwierdził, że pies gdzieś musi się załatwić. Staram się po nich sprzątać na bieżąco, ale nie zawsze jestem w stanie posprzątać 5 sekund po tym jak pies się załatwi. Powiedzcie mi czy na moim własnym terenie mogę dostać mandat 500 zł? Bo nie posprzątam w tym samym momencie co qpa wyszła?[/QUOTE] Ach co ty piszesz,przeciez twoje psy nie sa szczeniakami i nie zalatwiaja sie co 3 godziny(nie robia kup).Nic Tobie nie pozostaje tylko po psach posprzatac. Co do siusiania ,zbadaj psa moze ma zapalenie pecherza,lub inna chorobe nerek.Jak czesto pies musi isc na dwor zeby oddac mocz?.Moj Boze jak psa nie wypusisz to gdzie ma zrobic,przeciez nie nosi pieluszk? Co do suczki ,jestem ciekawa jak ja te 9 lat socjalizowalas ,ze sie boi wychodzic na spacer.Zawalilas na calej lini socjalizacje szczegolnie w okresie szczeniecym.Pies nie zna niczego i zdziczal w tym Twiom ogrodzie.Teraz nie mozesz sie dziwic.To ze ktos ma ogrod ,nie zwalnia go z obowiazku 2x chodzenia na spacery.Pies potrzebuje kontakt z innymi psami i" czytania codziennej ulicznej gazety" Z tym co 5 sekund sprzataniem to juz gruba przesad. Co do sasiada,to zalezy jaki duzy masz ogrod,i gdzie psy sie zalatwiaja?Bo normalnie przy 2 psach powinno pachniec ,a nie smierdziec,jezeli sie dba i sprzata.Sa podworka z trawa ,czy betonowe,sa podworka 36metrow kwadratowych ,duze jak kojce,ale sa podworka z ogrodem od 100metrow kwadratowach.wszystko zalezy.Moja znajoma ma 30 psow ,ma podworko betonowane z ogrodem z trawa,mieszkaja wkolo ludzie i nikt sie nie skarzy,moze czasmi jak dostanie do Dt za duzo szczekajacego psa.
  19. Co nowego u Samsunga ,czy juz sie w domowych pieleszach zadomowil?
  20. Jak sie czuja maluchy i ich mama? Czy ma mama jeszcze mleko i je karmi?
  21. [quote name='Patik']Mój pies śpi od 10 lat w budzie ,ocieplanej itp.,od tego roku będziemy mieli ogrzewany garaż,nie bardzo ,ale jednak będzie czy to dobry pomysł ,żeby pies zaczął tam spać. Nie będzie tam gorąco ,po prostu nie będzie ujemnej temp. 4-5 stopni. Tylko bioje się ,ze może stracić odporność i wychodząc na pole może się przeziębić.[/QUOTE] To bardzo dobry pomysl,pod wyrunkiem ,ze bedzie wychodzil w swoich potrzebach na dwor.Mozna wstawic bude do garazu ,bedzie mial przytulnie i cieplo Psy chetnie zamienia o ile beda mialy przyzwolenie budy na cieply kacik w domu.
  22. [quote name='iwstar58']...czyli jest jakaś iskierka nadziei? trzymam kciuki, na wszelki wypadek.. Paula95, nie widzę ogł. na Gumtree, może tam warto też umieścić, Jaka duża jest Iga? Na wątku znalazłam info, że do połowy łydki, czyli można napisać, że ma w kłębie 35-40?[/QUOTE] Ta polowa lydek mnie bawi,przeciez kazdy ma inne wysokosci do kolan tak jak wysokosc do polowy lydek.Nie warto zawsze zmierzyc psa do grzbietu?To tak na przyszloscNa zdjeciu wyglada ,ze ma ca.35cm do grzbietu,nalezy do malych pieskow,chyba ,ze sie myle?Paula ja zna ,i moze przekazac czy to jest maly pies do ca. 35cm czy srednak od 40cm do grzbietu.
  23. [quote name='kasiek.'][B]INFO "Ludzie, ludziska, wszyscy zwierzoluby! PILNIE potrzebna pomoc finansowa dla Klembowa! Sprawa wygląda następująco: Do 30 listopada br. trzeba zapłacić właścicielowi terenu za to by nie wywalił zwierzaków. Najnormalniej grozi im EKSMISJA!!! Właściciel nie chce rozmawiać polubownie, pomimo prawie regularnych wpłat (niestety nie wygląda to kolorowo). Niestety Stowarzyszenie wyczerpało już swoje zasoby opłacając różnorakie rachunki i zobowiązania. Do tego wszystkiego dochodzi energia elektryczna! Jeżeli nie z ostanie uregulowany rachunek, zostanie odłączony prąd. Jest jeszcze kwestia opału... Nie ma kompletnie grama węgla... są tylko jakieś brykiety, które też się kończą, a przecież psiakom codziennie gotowana jest karma... do tego trzeba ogrzać budynek. Nie da rady rozłożyć niczego na raty, ponieważ są już to sprawy przedawnione, a Stowarzyszenie utraciło płynność finansową przez osoby, które podstępem doprowadziły do tego stanu. Stowarzyszenie poda do publicznej wiadomości na tym wydarzeniu wszystkie wpłaty, które zostaną dokonane na numer rachunku z uwzględnieniem oczywiście ich przeznaczenia przedstawiając rachunki... xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx Reasumując wydatki na dzień Dług w elektrowni................ 1847,48 Dług u właściciela posesji..... 2600,00 (podatek) oraz 10 000,00 Czynsz (nienależny, ale płacić trzeba L ) Zapotrzebowanie na opał...... 1200,00 Bardzo przydałaby się również pomoc prawna. Mamy tu na myśli umowę użyczenia, która nie jest do końca umową darmową... Tutaj każda złotówka zbliża nas do załagodzenia sytuacji... Codziennie dostajemy telefony z zapytaniem- Kiedy zapłacimy? Często nachodzą nas właściciele i żądają zwrotu (naszym zdaniem) nienależnych im pieniędzy (o tu potrzebny Prawnik). xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx " Ja apeluje ,zeby nie pomagac ,nie płacic kasy ,nie dawac karmy ,zadnej pomocy rzeczowej ,przeciez jest pismo z NIK-u gdzi jest napisane ,ze dalsza likwidacja tego nielegalu bedzie pod kontrolą NIK ,jest 40 psów tylko tyle ,dziewczyna która chciała porobic foty zeby psy poszły do adopcji nie dostała zgody ,jak znów się bedzie pomagac to za rok bedzie taka sama sytuacja i juz nikt nie bedzie walczył chyba o to zeby to zlikwidować ja w każdym razie po ponad 2 latach walki ,zbierania materiałów ,pisania pism ,zbierania relacji ,rozmów i przeróznych innych rzeczy razem z grupą pewnych osób raczej nie ,ponieważ nasze wysiłki nic nie daja ,jeżeli im sie dalej pomaga i pisanie pism mozna zacząć od poczatku jak zostana sami to jest jakas szansa na koniec ..wiem ,ze szkoda psów ,kazdemu szkoda psów ale czy bardziej szkoda teraz tych 40 czy przez kolejne lata następnych 400..... podaje przykład pies którego chciałam by został odebrany interwencyjnie nie został odebrany bo go cały czas dokarmiałam i nie wygladał jak pies głodzony ..,potem zrobiłam eksperyment nie karmiłam go 3 msc porobiłam foty jeśli bedzie potrzeba mozna go odbierać bo teraz jej podstawa to nie są łatwe decyzje ,ale czasami własnie tak trzeba ,mysle ze napisałam dosyc jasno dlaczego apeluję mimo wszystko o wstrzymanie się z pomocą [/B] [/QUOTE] a co wojt na to? czemu przyjmuja jak nie maja pieniedzy? czy ciagle beda psy beda narzedziem w tych przetargach? Glupota ludzka biedaki maja placic zyciem? Przeciez schronisko mialo byc zamkniete ,gdyz nie jest legalne i nie ma warunkow na przetrzymywanie zwierzat,a oni znowu sie lasza na pieniadze ,przeciez to robia ze szkoda zwierzetom.Kto tym psom pomoze ,jak HHP sie wycofala,gdyz bylo powiedziane ,ze pomga ,ale nie wolno nowych psow przyjmowac,no i co znowu slowa nie dotrzymali!
  24. [quote name='Paula95']Nie napisałam, że odmówiły, ale nie odpisały mi na e-mail. :( Będę próbować dzwonić, jeśli znajdę numer. Iga ma chip, nie wiem, ile ma w kłębie... Ktoś wcześniej powiadamiał Fundację Fioletowego Psa, ja pisałam do TOZu, własnie napisałam do straży zwierząt i próbowałam dzwonić do Fundacji Azyl Nadziei, ale nie odbierają. Spróbuję zaraz jeszcze raz, a jak nie, to jutro z rana. Dziekuję Dexterko, może akurat ktoś będzie z okolic... Wysłałam PW do większości dogomaniaczek z woj.opolskiego, jakie znalazłam na mapie pomocy dogo. EDIT Dodzwoniłam się do Fundacji Azyl Nadziei, mam podesłac zrobiony plakat, wstawią go na stronę.[/QUOTE] w opisie nalezy napisac jaki kolor miala obrozy czy szelek,a wysokosc np.do kolan tzn35cm? prosze podaj e-mail to napisze tam na jaki podasz Czy sa lesniczowki w okolicy? Ktos musialby porozwieszac plakaty ,a wlasciwie tylek powinien ruszyc DT i intensywnie szukac Miala suczka cos szczegolnego co rzuca sie w oczy? jest ona zaczipowana ,ale zgloszona do centrali danych,
×
×
  • Create New...