xxxx52
Members-
Posts
11985 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by xxxx52
-
Po wielu perypetiach... udało się! DROPS MA SWÓJ DOM!!! :-)
xxxx52 replied to Lili8522's topic in Już w nowym domu
A czy ta Dropiata mordka byla na konsultacje u weterynarza ,gdyz mial problemy z chodzeniem.uwazam ,ze zdrowie psa jest najwazniejsze !! Czy tylko jeden aparat RTG w gabinecie wet jest czynny w tym miescie ? -
Idiotyczne pomysly :to to ze sa psy na lancuchach,no coz sie teraz dziwic jak takimi idotycznymi pomyslami szpilkuja spoleczenstwo poslowie w rzadzie ,no to co niektorym sie udzielilo.HIHI Jak mozna wyjsc ze sredniowiecza ? lepiej byc radosna niz zfrustrowana,pamietaj :zlosc szkodzi urodzie ,a psom tym nie pomozesz kobito chyba ze, zlagodzi ten stan ,te twoje psy ras ,(nie wazne jak nazywanych potocznie)idealnie pasujace do stanu a:sleep:
-
Norcia, mała lisica szuka chociażby DT, bardzo prosimy o pomoc!
xxxx52 replied to SOZ Piła's topic in Już w nowym domu
To co przezyla w swoim krotkim zyciu to jest koszmarem -
z mojej obserwacji psy lekliwe,podporzadkowane , majace zle doswiadczenie z np.mezczyznami lub kobietami ,ze strachu podsusiuja np.na widok reki podczas zapiecia smyczy ,poglaskania,zmiany tonu glosu .stad zapinalam smycz ,w momencie ze pies nie widzial mojej reki,w pozycji siedzacej nie uzywajac slow.
-
[quote name='Beatrx']ja psa na łańcuchu nie trzymam tylko mieszka ze mną w domu.[/QUOTE] Tak przeczuwalam ,tez tak sadzilam po tym co piszesz:klacz:
-
SOS dla psow ze schroniska na ul.Bukowskiej w Poznaniu
xxxx52 replied to xxxx52's topic in Już w nowym domu
[quote name='MonikaP']Prawda jest taka, że żadna organizacja pozarządowa, która będzie chciała współpracować na partnerskich zasadach i zmieniać coś na terenie schroniska, nie będzie tam mile widziana. Dla naszego Urzędu Miasta jest nie do pomyślenia, aby korzystać z czyjegoś wsparcia. Organizacje są dobre wtedy, gdy dają pieniądze i nie wtrącają się do ich wydawania, albo gdy zabierają problematyczne psy. Muszą przy tym "robić dobrą minę do złej gry", bawić się w "podchody" ze schroniskiem, byle tylko wyciągnąć kolejnego psa czy kota. Taka "partyzantka" ratuje kolejne życie, ale w działaniu samego schroniska nic się nie zmienia. Nie wiem, Pani Romo, do kogo się zwrócić. Najwyraźniej nasi rządzący nie dorośli do postrzegania nas jako społeczeństwa obywatelskiego...[/QUOTE] Pani mnie zupelnie zalamala,zal mnie bardzo tych bezbronnych zwierzat i nie wiem jak im pomoc.Uwazam rowniez ,ze wyciaganiem pojedynczych zywych istot nic nie zmieni .Tam jest wiecej niz 500 istot czujacych ,myslacych cierpiacych.Powinno sie zmienic cala strukture i rzady w tym obiekcie. -
Mam zapytanie : jak dlugo go masz? od kiedy na widok czy dotyk reki Twojego meza pdsiusiuje? jak dlugo byl w schronisku? czy pracownikami schroniska sa mezczyzni?
-
[quote name='Beatrx']jeśli pies jest na łańcuchu na czas nieobecności właścicieli, a do tego ma zapewniony kontakt z człowiekiem i zajęcie odpowiednie do rasy/temperamentu psa to żadna krzywda mu się nie dzieje i to jest o wiele wiele raz lepsze niż schron.[/QUOTE] juz to widze ,ze psy z lancucha sa spuszczane po tych 13 godzinach,biora psa do domu i sie nimi zajmuja,ida na spacer,daja mozliwosc pobawic sie z innymi psami itdchyba to kawal prima apilisowy.To chyba ty to czynisz na 30 miln ludzi w Polsce No ale sprawa" polskiej tradycji" ,to inny temat inny dzial,ktorym sie powinny zajac org.prozwierzece, zeby wrescie ta tradycja byla pochowana do grobu na wieki wiekow
-
gerta-zgadzam sie w zupelnosci ,widze ,ze masz duze doswiadczenie z psami
-
SOS dla psow ze schroniska na ul.Bukowskiej w Poznaniu
xxxx52 replied to xxxx52's topic in Już w nowym domu
[quote name='MonikaP']Pani Romo, przykro mi, nie jestem w stanie już w niczym pomóc. Nie prowadzę już fundacji i uważam, że należałoby wymienić "obsadę" kilku poznańskich urzędów, bo szarpanie się od lat z tymi samymi ludźmi nic nie da.[/QUOTE] Ale od czego zaczac ? jak ich wymienic ? do kogo sie zwrocic ,bo zwierzeta koty i psy tego nie uczynia? KTO SIE ODWAZY BYC ADWOKATEM TYCH BIEDNYCH ZWIERZAT??????????????? (przypominam sobie ,ze obiecali wybudowac kociarnie ,ze byly pieniadze i co i nic duze G.............) koty wydali- 28 we workach jak ziemniaki do farmy lisow ,ktory wszystkie zaginely.Nie wiem za jakiego to "cesarza" to sie odbylo,bo oni sa wszyscy" po jednych pieniadzach" Tak Pani brakuje w tym miejscu ,umeczonych, walczacych o przezycie zwierzat!:-(:-( -
Jakub.Jadasz-ach jezeli to jest przepuklina mozna ja usunac, tak za kilka miesiecy podczas kastracji.Podczas jednej narkozy mozna wykastrowac,usunac przekline i oczyscic zabki o ile w tym mlodym wieku ma osad na zebach.
-
[quote name='ewunian']To patrz na swoje podwórko, bo to też jest tak samo Ci obce, jak to z linku szczwacza. Dla mnie EOT. Pies szczęśliwy - pies odpowiednio zaopiekowany. Czy to wewnątrz, czy na zewnątrz.[/QUOTE] nie kapuje o czym piszesz Poza tym nie mamy we wsi podworek ,nie mamy bud i kojcow,wszystkie psy czy jeden czy kilka czy 70cm do grzbietu ,czy niskopodlogowe spia w domach,a poza tym , na nasza wioskowa mlodziez nie narzekam dobrze ja wychowalismy .Natomiast niechby ktos sprobowal zle postapic ze zwierzatkami od ptaszka do konika wlacznie,to ma na glowie kontrole weterynarza powiatowego .
-
no to widze juz tylko wyjscie,a mianowicie pojscie ze swoim futrzakiem do psiej szkoly ,zeby dobrych manier nabral podczas spacerow i sie zaprzyjaznil z innymi psami.tego mu bardzo brakuje ,stad te problemy
-
jak ciagnie tylko do innych psow ,ale w przyjaznym nastawianiu ,to moze swiadczyc ,ze ma za malo kontaktow ze swoimi psimi kumplami.
-
ORI zły sznaucer... już jest dobry i ma CUDNY dom w Warszawie
xxxx52 replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Czytajac pierwszy post myslalam ,ze to opis mojego Toniego -sznaucera srebrnego miniaturki.Byl u mnie 2 lata.Praca byla ciezka,a bez kaganca u fryzjera czy weterynarza bylo nie mozliwe dzaialc ,ale znalazl wspanialych odpowiedzialnycjh opiekunow z 30 chetnych rodzin ,ale zupelnie nie zdajacych sie na psychice psa,ktory moglby ugryzc.teraz przy pomocy dobrego psiego psychologa w odpowiednich rekach ,stal sie wspanialym psem. -
ojej jaki Sami jest madry ,inteligentny pies,a te oczy, sama radosc przez nie przemawia Z brzydkiego kaczatka stal sie piekny dorodny miejski"labedz" .Zawdziecza swoja metamorfoze ,tylko odpowiedniemu prowaddzeniu jednej osobie.Jak z bajki ,az nie do wiary.Boje sie tylko ,zeby tych zdolnosci ,madrosci psiej nie zaprzepascic.Moze ta sympatyczna osoba z filmiku zaadoptuje psa marzenie?
-
szczwacz-a co mam pilnowac ta mlodziez czy psa sasidow w jakies tam wiosce? Ja to nie policja czy Urzad Maista.przeceniasz moja moc i mozliwosci.
-
w ktorym miejscu jest to zgrubienie po 10 dniach po odrobaczeniu ,o ile nie ma robakow prosze ja zaszczepic
-
W momencie kiedy goscie maja wstac od stolu ,odeslac psa na swoje poslanko i zajac psa czym innym(dac mu ulubiona kosc )za pozytywne zachowanie nagradzamy psa.Pies musi pozostac na miejscu tak dlugo az goscie odejda.
-
[quote name='lilk_a'][IMG]http://www.lilka.grabalski.gre.pl/dogob/sami/s62.jpg[/IMG] [IMG]http://www.lilka.grabalski.gre.pl/dogob/sami/s63.jpg[/IMG][/QUOTE] zdjecia mowia wszystko jak tak dalej pojdzie ,Sami dostanie oznake "wzorowego ucznia" Ps tak z ciekawosci ,po wygladzie psiaka chyba ,nie wymiotowal w aucie tak jak zawsze poprzednio w autach czynil?
-
[quote name='gerta']Kurcze, a dlaczego nikt nie poradził WiedźmOli, żeby poszła po prostu na grupowe zajęcia z psem, na których ten mógłby poćwiczyć spokojne witanie się z innymi psami? Dlaczego doradzacie niedoświadczonej właścicielce dławiki i kolce, zamiast wysłać ją po prostu na plac szkoleniowy? Przecież pies, który jest pozytywnie nastawiony do innych psów, jak dostanie kolcami może skojarzyć obecność innego psa z nieprzyjemnym doznaniem i wtedy... zacznie się jazda p.t. agresja smyczowa. asiak_kasia - piszesz: dobrze dopasuj kolce - myślisz, że laik wie co to zdanie oznacza? Albo może w sklepie z kolcami ktoś poprawnie doradzi? Znam dziesiątki właścicieli, którzy założyli kolce i... chodzą na wszystkie spacery w kolcach od miesięcy, a psy dalej ciągną jak parowozy. Na dodatek kolce ranią ich psy, bo są niepoprawnie dobrane (i opcje są różne - kolce za luźne lub wręcz przeciwnie za krótkie; znam kilka psów, które na kolcach chodziły na smyczy typu flexi - o zgrozo!). Zamiast po prostu nauczyć psa komendy "idziemy" tak, żeby pies minął stado psów nie zwracając na nie uwagi. To jest wykonalne - w zależności od samozaparcia i konsekwencji właściciela do zrobienia w ciągu kilku tygodni. WidźmOla zacznij od ćwiczenia komendy "idziemy" w miejscu, gdzie nie ma innych psów. Gdy pies napnie smycz zmieniaj kierunek ruchu wydając komendę i nagradzając psa, gdy znajdzie się obok Ciebie. Rób to konsekwentnie do bólu (czyli nie ma, że lekko niapięta smycz jest OK). Na obecność obcych psów reaguj z takiej odległości, by Twój pies był w stanie się wycofać. A zabawa z innymi psami niech będzie nagrodą za wykonanie ćwiczeń (tu uważaj - odległość od nich musi być tak duża, żeby pies się nie nakręcił, tylko z sukcesem z Tobą pracował). Oczywiście całość ćwicz wyłącznie na zwykłej smyczy o długości ok. 2 m. Na etapie nauki unikaj sytuacji, w których to zachowanie mogłoby się wzmacniać, ale staraj się podchodzić coraz bliżej innych psów na luźnej smyczy. No i to co pisałam wyżej - zajęcia w grupie byłyby dla Was doskonałym sposobem na rozwiązanie problemu.[/QUOTE] kolce o zgrozo! zgadzam sie z Twoim postem i podpisuje sie za zajeciami grupowymi
-
Kochana Perełka szuka domu, czeka na swojego Pana w schronisku ;)
xxxx52 replied to SOZ Piła's topic in Już w nowym domu
Niestety pieskowi nie moge domu stalego zaofiarowac ,ale obejrzalam sobie HP waszej organizacji i zapowiada sie obiecujaco. Trzymam mocno kcuki za wszystkie przez Was uratowane od cierpien i smierci zwierzatka. -
[quote name='lilk_a']nic mi o tym nie wiadomo ;) Sami jak do tej pory je TYLKO z ręki Magdy jak już zacznie jeść z miski to będzie to barff[/QUOTE] ale musi miec zdrowa trzustke
-
[quote name='Beatrx']sądzę, że gdyby bezdomne/fundacyjne psy miały czekać na dom, gdzie ktoś by z nim siedział non stop, trzymał tylko w domu, brońboże nie w kojcu czy na łańcuchu to prędzej doczekałyby się śmierci...[/QUOTE] to uwazasz ,ze prymitywna polska tradycja ,ze psy maja byc zakute lancuchami" nigdy sie z glow rodakow nie wykorzeni? Uwazasz ze zakuwanie psow z litosci, byle by nie siedzial w schronisku jest dobrym wyjciem ,to ma sie nazywac (ze pies jest uratowany"?
-
[quote name='elaja']Psu należy zapewnić takie warunki , w których czuje się komfortowe - jeśli woli podwórko i budę , to robienie z niego na siłę kanapowca nie jest dobrym pomysłem. Owszem , w każdej umowie mam klauzulę " pies nie będzie przebywał w kojcu / budzie/ na łańcuchu " , no i co z tego ? Jużaczka , która została wydana do nowego domu cuda wyprawiała aby tylko wydostać się na zewnątrz . Ponieważ buda ( hehe) była zakazana , to biedna suka sama sobie zrobiła schronienie wykopując gigantyczną norę w trawniku . Właścicielka zadzwoniła co ma zrobić , oczywiście kazałam postawić budę w ogrodzie - pies szczęśliwy , do domu zagląda na chwilę ale zdecydowanie lepiej czuje się na zewnątrz . Dla psa ważniejszy jest kontakt na co dzień ze swoimi ludźmi a nie to czy podczas ich nieobecności siedzi sam zamknięty w domu czy na zewnątrz .[/QUOTE]nie mowimy o budzie ,ani o kanapach ,po pies ktory nie spi na kanapie nie czuje sie przeciez torturowany .Mowimy ,o budach i uwiezi nie wazne z jakiego materialu jest zrobiona. Ciekawi mnie tak jak pisalam, czy fundacja ma w umowie adopcyjnej punkt -"gdzie wolno trzymac psy fundacyjne" ,a w tym przypadku rotki? Ps Psy ktorymi sie nikt nie zajmuje ,psy ktore sie nudza,nikt nie daje im zajecia to kopia dzury w ziemi ze stressu i nudow. A ten juzak moze wczesniej nic innego nie zaznal jak siedzenie w ogrodzie ,moze nie mial wczesniej budy,a wchodzeac do domu dostawal baty.Stad czuje sie bezpieczniejszy na dworze ,bo ma zawsze prawo ucieczki.