-
Posts
8271 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Everything posted by AniaB
-
iczing - doskonale rozumiem sytuacje - niestety znam syutuacje z autopsji i wiem że noszenie 40 - 50 kg psa po schodach kilka razy dziennie nie jest na dłuższą mete mozliwe..:shake: na razie mała posiedzi chwile u rodziców i zobaczymy jak bedzie sobie radzic po leczeniu (na razie zadziałaliśmy w kierunku tej strasznej skóry i przeziębienia).. Moze po lekach nie bedzie az takich obostrzeń i małe schodki pokonamy..:lol: ;) w razie czego -jak pisałam - rozwiazanie jakies sie znajdzie...;)
-
[URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=bc972237ee770726"][IMG]http://images21.fotosik.pl/240/bc972237ee770726m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=645e3b52f0c09b40"][IMG]http://images20.fotosik.pl/295/645e3b52f0c09b40m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=0f627b7d6fd4cc3b"][IMG]http://images21.fotosik.pl/240/0f627b7d6fd4cc3bm.jpg[/IMG][/URL] Piesek - kudłaty Mop/Pinio (zwany Zadziorem). O pięknej czarnej, dłuższej sierści. Wiek ok 3 lat - w schronisku ok 1 rok. Bardzo przyjazny dla psów. Radosny, pełen energii. Uwielbia ludzi - pozwala na wszystkie zabiegi pielęgnacyjne. Odpowiednio zadbany będzie piękny.
-
wątek Bródki - postaram sie go poprowadzic ale pprosze o wsparcie merytoryczne:lol: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=5719106#post5719106[/URL] wątek Niuńka - jw:lol: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=69042[/URL] i jeszcze Mop.. - zmieniłam mu imie na Pinio, bo juz jeden mop na dogo jest... to tyle - bo nie opanuje potem wątków.. do kudłaczy ma sentyment laluna i weszka.. moze rozpoznakją coś rasowego w mopciu/piniu :) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=5720012#post5720012[/URL]
-
Suczka, czarna - Bródka. Ma ok roku. Sięga pod kolano. Tolerancyjna dla psów. Radosna, pełna życia i energii. Uwielbia ludzi i zabawy z nimi. Uroku dodaje jej czarna broda i białe skarpetki. [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=393b2799f4641538"][IMG]http://images21.fotosik.pl/242/393b2799f4641538m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=e1743309ee1147d3"][IMG]http://images20.fotosik.pl/297/e1743309ee1147d3m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=a678fb0be8104fa9"][IMG]http://images20.fotosik.pl/297/a678fb0be8104fa9m.jpg[/IMG][/URL]
-
Pies - Niuniek - jasno brązowy z białymi znaczeniami. Ma dłuższą falistą sierść. Ma ok 2 - 3 lata. Wzrost - ok połowy łydki. Tolerancyjny dla psów. Początkowo zachowuje rezerwę. Kiedy nabierze zaufania - miły, kochany, przytulny. Radosny, energiczny psiak. Jego ozdobą są spanielowate uszy i imponujący puszysty ogon. Na żywo naprawdę śliczny [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=439845f601a0978a"][IMG]http://images6.fotosik.pl/16/439845f601a0978am.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=99f54345fc9fd1e7"][IMG]http://images6.fotosik.pl/16/99f54345fc9fd1e7m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=99f54345fc9fd1e7"][IMG]http://images6.fotosik.pl/16/99f54345fc9fd1e7m.jpg[/IMG][/URL]
-
ja proponuje żeby - tak jak po odkryciu schroniska ostródzkiego - pozakładać psikom oddzielne watki.. tzreba by zrobic spis psiaków - na początek kilka psów- nadac imiona i każdy mógłby poprowadzic po jednym - dwa wątki.. ja moge załozyc czarnej sunieczce wyzłowatej (z białą skarpetką) i jakiemuś jescze (widziałam na jakimś zdjeciu takie małe kudłate rude cudo) zaraz sie za to zabieram...
-
patia - u juzzztine jest na tymczasie perełka z ligoty ona jest wysterylizowana, a juzzzine ma też kota i dogadują sie razem.. moze perełka? podać Ci watek?
-
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
AniaB replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
dorothy ja bede jeszcze potzrebowała Twój dokladny adres - moze być na pw, bo mój bank nie przyjmie mi inaczej przelewu (robie przelewy elektronicznie).. dzieki!! -
Pieski ze skierniewickiego schronu - czyżby zmierzało ku lepszemu?
AniaB replied to Lemoniada's topic in Już w nowym domu
[quote name='KAHA-DEKO']A resztę pieniędzy wysle przelwem, tylko poprosze o nr kont, bo na bazarku jestem nowicjusz i nie chcę sie pomylić. quote] kaha - deko - przesle Ci adresy i nr kont na pw wraz z opisem ile dla kogo:lol: paczke zaraz pakuje i myśle ze w tym tygodniu uda mi sie wysłać.. jeszcze raz serdecznie Ci dziekuje za licytacje!! -
Prosimy bardzo o wsparcie finansowe na leczenie suni na konto AFN Numer konta: 78213000042001038801430001 VWBank ALARMOWY FUNDUSZ NADZIEI NA ŻYCIE UL.JAGIEŁŁY 5 M 19 14-100 OSTRÓDA z dopiskiem mastinka Brenda Za wsparcie bardzo serdecznie dziekujemy!!!! Sunia musi mieć wyleczone zapalenie skóry fałdów, przeziebienie (kaszel), musi zostac zrobiony rtg stawów pod kątem dysplazji, ew. leki na dysplazje, sterylizacja, operacja wypadnietego gruczołu tarczkowego w oku.. Tyle po pierwszej ogólnej wizycie u weta... W najblizszy czwartek kolejna wizyta - będizemy diagnozować dalej...
-
Sunia Mastino Fałdka ma DT u Ewusek ... Fałdka odeszła ... [']
AniaB replied to AniaB's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ewusek - i co z fałdką - bedzie miała domek u kruszyny? tak bym chciała zeby sie udało.. brenda/czekoladka jeszcze niepredko bedzie gotowa do adopcji..:-( ja cały czas mam to miejsce w hotelu - ale po brendzie widze, ze jednak dom dla mastino jest nieporównywalnie lepszy niz hotelik... brenda ozywiła sie w ciagu dwóch dni..:shake: mastino potzrebuje przede wszystkim człowieka... dlatego domek chocby tymczasowy dla fałdki byłby zbawieniem.. Kroplenie i czyszczenie oczu musi być wykonywane systematycznie zeby leczenie przyniosło efekt.. W domu byłoby fałdce najlepiej... -
kamyk spedził weekend w hotelu - ale dzisiaj prwadopodobnie wraca do DT:lol: :loveu: (bo marta wyjezdza na weekendy) wiozłam kamysia sama na tylnym siedzeniu i musze powiedziec, ze byłam bardzo mile zaskoczona bo kamyk lezał sobie cała droge wcisniety w kacik i w ogóle nie skakał...Baaaardzo grzeczny piesek:loveu: Przywitał sie ze mna, dał mi buzi i w ogóle był fajniutki.. PS kiwi - ja nie wiem o której dam rade jechać po niego, bo musze zawieźc mamie jedzenie i leki dla brendy... Nie wiem o której patia sie zamelduje z receptą, ale ja i tak chyba najpierw pojade do rodziców a dopiero później do patii... przypuszczalnie 20.30 - 21.00 mam nadzieje ze pan tomek nas wpusci..:roll: no chyba ze ktos inny miały mozliwosc - ale ja mam kaganiec i smycz i ksiazeczke..
-
Pieski ze skierniewickiego schronu - czyżby zmierzało ku lepszemu?
AniaB replied to Lemoniada's topic in Już w nowym domu
no ja włąsnie tak sobie myslałam - ze i szybciej i taniej - jeśli ktos ma płatne przelewy.. Lemoniada - dajcie znać jak to sie juz odbędzie - bo ja zaraz szybciutko po wpływie pieniedzy chce wysłac przesyłkę (mam taką zasade, ze czekam na potwierdzenie wpłaty...;) ) -
Pieski ze skierniewickiego schronu - czyżby zmierzało ku lepszemu?
AniaB replied to Lemoniada's topic in Już w nowym domu
zasadzkas - jeśli chodzi o mnie to kazdy cel zwiazany z pomocą psiakom jest słuszny..Ja myslałam o sterylkach aborcyjnych - ale jeśli szczeniak nie ma za co zyc to jak najbardziej.. Chyba ze kaha-deko ma jakiś inny pomysł ...:lol: W koncu to ona płąci - ja tylko wysyłam fant...:evil_lol: -
PON-owata babuleńka- już w nowym domku!!! Odeszła [']
AniaB replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
z mojego bazarku za filiżanki powinno wpłynąć 25 zł na karusie od kaha - deko..:lol: -
dzisiaj wieści mam dobre.. a przynajmniej lepsze... byliśmy u brendy - nie jest to juz zupełnie ten sam pies:-o którego zostawiłam wczoraj pełna obaw u rodziców.. Przywitała nas szczekaniem i merdaniem ogona:crazyeye: Zrobiła sie bardziej ruchliwa - ale często poleguje.. Nie chciałam wczoraj juz pisac o nózkach i dysplazji, ale widze ze suska bierze sie do zycia wiec moze bedzie dobrze...A przynajmniej moze uda sie ten proces zahamować albo jakos ustabilizować.. Niestety - prawda jest taka ze sunia ma zaawansowaną dysplazje zarówno nóg tylnych jak i przednich...:shake: :-( Nie wchodzi w ogóle na zadne schodki (u rodziców na szczescie w ogrodzie oprócz schodków - naprawde niskich - sa takie skarpki z trawa - i ona schodzi sobie tamtedy zeby nie musieć isc po stopniach). Wczoraj tylne nogi mocno jej sie plątały, zarzucała tyłem, przysiadała co kilkanascie kroków..Jednak było to chyba po czesci spowodowane i osłabieniem i bólem podgardla i ogólnym stanem suni..Dzisiaj było nieco lepiej - to znaczy suśka chodziła o wiele lepiej i mniej przysiadała.. Dodatkowo sunia ma całkiem rózowe - nie wytworzone poduszki (nie wiem jak to napisac - ma po prostu miekką rózową skórke zamiast twardej podeszwy). Chodzi na krawedziach wewnętrznych i przez to również krzywia sie jej pazurki (rosną na zewnatzr)..Ma krzywice pzrednich nóg.. Jutro postaram sie porobić zdjecia, bo dzisiaj zapomniałam aparatu. Natomiast w mame wpatrzona, w nas wpatrzona..Jest słodka:loveu: (Nie wiem co powie na tate, ktory wraca dopiero we wtorek..:roll: :evil_lol: ) Kto chce takie kochane suczysko?:loveu: Jesli chodzi o jedzenie to sunia nie uznaje żadnych wypełniaczy typu ryz czy makaron (próbowałyśmy nawet dac jej troszke ziemniaków - ale nie zjadła..Zjadł za to Bari, który ziemniaków nie lubi..No ale tak tam teraz u nich jest...:evil_lol: ). Jedyne czym sie chce odzywiać to kurczaczek, paróweczki, biały serek, kiełbaska...Nie wiem co to bedzie...Czy ktos ma jakis pomysł, zanim zbankrutujemy..?:evil_lol: PS Mleko mama podała jej rozcieńczone wodą - ale tylko odrobine..Nie wiem - czy jej dawac wiecej - nie mam doswiadczeń z mlekiem bo leksa nasza jest alergikiem i mleka tak czy siak nie moze dostawac... PS I co teraz z nia zrobimy..? Czy dysplazja nie odstraszy potencjalnych chetnych..? Moge napisać tyle, ze jesli nikt suni nie bedzie takiej chciał to u moich rodziców ma tymczas dozywotni..Jednak chciałabym spróbować za jakis czas (jak brende troche podreperujemy) poszukać jej domku - bez schodków za to z ludxmi którzy pokochaja ją z jej wszystkimi niedoskonałosciami...
-
Pieski ze skierniewickiego schronu - czyżby zmierzało ku lepszemu?
AniaB replied to Lemoniada's topic in Już w nowym domu
dziewczyny - z mojego bazarku na skierniewickie psiaki bedzie 100 zł od KAHA DEKO, która wspaniale licytowała!!:loveu: jaka forma przekazania pieniędzy jest dla was najlepsza..? na afn, czy moze kaha deko poda którejś z Was pieniazki osobiscie - bo wiem ze jestescie wszystkie ze skierniewic..? bardzo prosze o informacje, bo chciałabym zapakowac paczke i szybciutko wysłac:lol: .. -
aha jeszcze spis wydatków u wetki: antybiotyk 45 zł, wizyta 30 zł leki do rany (tej pod szyja) 10 zł leki p. zapalne 10 zł leki na odrobaczenie 28 zł razem 123 zł we czwartek kolejna wizyta - fakture zbiorcza dostaniemy jak leczenie sie zakończy (tak sie umówiłam z wetka) - jak ja dostane to zeskanuje i tutaj wstawie..
-
sunia grzecznie przespała noc..:loveu: nic nie nabrudziła..:lol: rano mama zabrała ja na zewnatzr i sunia załatwiła wszystko co trzeba na trawce.. zjadła troche białego sera znów i napiła sie troszke mleka (wody nie chce) ja nie wiem czy psu mozna dawac mleko....???? :crazyeye: ale ona nic innego na razie nie chce..:shake: sunia merda na widok mojej mamy:evil_lol: kochana:loveu: dzisiaj zakupie puder i masc - i bierzemy sie za ta skóre porzadnie
-
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
AniaB replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
z bazarku przeznaczyłam na morgane 80 zł - do tego dodam obiecane 30 zł, które mam wpłacac co miesiac dorothy - ja bym najchetniej podała Twój nr konta osobie które wygrała - czy moze wolisz zeby pieniązki szły przez AFN? ja moją dole (30 zł) wpłace we wtorek - do końca tygodnia powinnaś miec na koncie.. -
Sunia Mastino Fałdka ma DT u Ewusek ... Fałdka odeszła ... [']
AniaB replied to AniaB's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
nie mam już siły..naprawde.. nie wiem - jesli trzeba to zamiast brendy mozemy wsadzic do hotelu w krakowie fałdke.. O ile nie ma zadnych chorób zakaźnych.. ja juz głupia zupełnie jestem.. jak tak można..:shake: i jeszcze biora za to pieniadze...:mad: -
leczenie nei bedzie dla nas az tak bardzo kłopotliwe - dlatego włąsnie sunia pojechała do moich rodziców..;) Co do zapalenia skóry - to my tego w ogóle nie zauwazyliśmy - dopiero wetka jak zaczeła ogladać brende to wykryła, ze sunia ma odparzenia i zapalenie skóry fałdów.. Dopiero po odwróceniu na plecyi wygoleniu widać było jaki sa zmiany na skórze..Tak, ze trudno to było zdiagnozowac nie majac doswiadczenia z ta rasa i nie goląc podgradla.. Co do niejedzenia, to mam nadzieje ze brak apetytu jest tylko chwilowy i minie po opadnieciu stresu.. Dzwoniłam własnie do mamy - sunia zjadła dwa kawałki białego sera i rozgladała sie za nastepnymi..Moze ona po prostu nie je byle czego..:evil_lol: :roll: ;) Jezeli mieszkała na wsi to myślimy, ze jest to prawdopodobne, iz mogła byc zywiona m.in. serem białym. Kupiłam właśnie kurczaczka i makaron - spróbujemy jutro ja tym nakarmic..:roll: Poza tym brenda jest bardzo spokojna i lezy przwie cały czas na swoim miejscu..Nawet nie chce wyjsc do ogrodu na siku...:razz: PS nie wiem czy sunia zostanie u rodziców na stałe..Ja z kolei bardziej przymierzałam sie do umieszczenia u nich fałdki, zwłaszcza w przypadku gdyby z oczkami nie było wszystko dobrze i sunia miałaby pzrez to mniejsze szanse na domek.. Ale zobaczymy, bo brenda potzrebuje (przynajmniej na razie) równie silnej opieki jak fałdka.. Ja wierze jednak cały czas ze obie znajdą wymarzone domy..
-
ufff - dotarłąm nareszcie do domu.. podróz mineła bardzo fajnie - brenda cały czas lezała na tylnym siedzeniu.. bardzo była grzeczna, bardzo..:loveu: nie było jej gorąco bo klimatyzowalismy sie cały czas..:evil_lol: od razu z trasy pojechalismy do wetki.. hmmm - brenda ma zapalenie fałdów skórnych pod szyją - niestety bardzo zaawansowane ...i widac ze nabyte dosc dawno nie bede juz przytaczać szczegółów ale gdy wetka goliła szyje smród był niesamowity - trzymalismy psa na podłodze w pozycji lezącej wiec bylismy dość blisko epicentrum..:evil_lol: leczenie bedzie dosyc zmudne i długotrwałe:shake: poza tym sunia jest wynędzniała, waży tylko 37 kg. Najgorsze jest to, że nie jada suchej karmy ani ryżu - więc trzeba będzie jej gotować..Niestety dzisiaj nic nie dziubnęła - tylko jedna parówke w siebie wmusiła.. Nie wiem co to bedzie jak nie zacznie jesć..:roll: Aha - jeszcze zjadła troszke pasztetu w którym sprytnie podałam jej leki na odrobaczenie..;) Brenda ma dosyć zaawansowane zmiany w stawach- trzeba mysleć o przycinaniu paznokci ponieważ stawia tak stopy, że nie ich naturalnie nie ściera.. Poza tym jest bardzo spokojna (przynajmniej na razie :evil_lol: ), daje sobie zrobić wszystko, popatrzeć do zębów czy położyć na plecach. Leżąć na plecach podczas golenia wogóle się nie wyrywała. Wetka mówiła, że to odparzenie musiało ją bardzo boleć i pewnie to był powód że nie chciała sobie dać załozyć obroży:-( . Najgorsze że te odparzenia są pod fałdami z przodu (pod broda) i musimy zrobic jakić rodzaj opatrunku - sliniaka, który spowoduje, że te fałdy nie będą do siebie przylegać (wtedy jest szansa na wygojenie). Bedziemy kombinować wieczorem. Sunia - jak pisałam wczesniej - została dzisiaj odrobaczona.. Dostała zastrzyki z antybiotykami - na ta skórę oraz na przeziębienie (kaszel). Oko będziemy leczyc operacyjnie - ale nie jest to temat hiper pilny - moze jeszcze pare dni poczekac. Uszy w miarę dobre. Brenda nie ma tatuażu w pachwinie ani w uchu.. Sunia zawiozłam do mioch rodziców bo te fałdy trzeba trzy razy dziennie pudrować i smarować maściami. W hoteliku było by to kłopotliwe. U wetki zapłaciłam 123 zł Spis leków które dzisiaj zostały zaaplikowane - podam wieczorem jak odrobinę odsapne.. Dodatkowo muszę jeszcze kupić antybiotyk, maści i pudry do smarowania. Ale przynajmniej zaoszczędzimy na kosztach hotelowania;) Chcielibyśmy tutaj bardzo podziekować Pani Kierowniczce schroniska, ze zajełą sie tak troskliwie sunia, która trafiła w bardzo złym stanie do schroniska, a została postawoiona na nogi..:loveu: Dziekuje tez Izraelowi i Jego Mamie za wsparcie i pomoc przy adopcji:loveu: